ewcia1980
16.06.05, 21:19
jest mi przykro, chociaz dla wiekszości to prawdopodobnie wcale nie byłby
powód do zmartwienia. chodzi o to, ze mój chłopak uparł sie zeby nasz slub
odbył sie w przyszłym roku. zaproponował maj-czerwiec 2006. ja wolałabym
jeszcze w tym roku, no ale ustapiłam.
jeszcze nie ustalilismy dokładnej daty, ani nie nie zaczelismy zadnych
przygotowywań. a w ten weekend okazało sie, ze najlepszy przyjaciel mojego
chłopaka tez planuje slub na czerwiec 2006. troche czuje sie rozczarowana,
ponieważ nie chciałabym zeby te sluby odbyły sie jeden po drugim. po pierwsze
dlatego, ze bardzo wielu gości bedzie zaproszonych na oba wesela i boje sie,
ze sporo z nich odmówi przyjscia za wzgledów finansowych, braku czasu czy
barku mozliwości zostawienia dzieci u rodziców. po drugie dlatego, ze nie
chce zeby sluby były porównywane, a przygotowania stały sie rywalizacja. no a
po trzecie jeden bedzie swiadkiem drugiego a to dla mnie juz jakas paranoja.
czy myslicie, ze wyszukuje sobie problemu? ale tak chciałabym zeby miedzy
tymi slubami były chociaz 2 miesiace przerwy.
pozdrawiam