Słuchajcie, do ślubu zostało mi sporo czasu, bo niecały rok, ale ponieważ
mama szyje mi sukienkę - nie jest krawcową i zajmie jej to dużo czasu - to
już teraz zabrałam się za przymierzanie w salonach sukni, żeby wiedzieć, co
mi się podoba.
Wymarzyłam sobie suknię z korsetem, z odkrytymi ramionami. Nie jestem gruba -
164cm/54kg - ale niestety mam flaczkowate ramiona, na pewno wiecie, jak to
wygląda.
Czy któraś z was mogłaby mi polecić jakiś sposób na ich wymodelowanie? Mam
rok, więc może się uda?
Aha - uprawiam sporty, więc nie jest tak, że mam wszędzie tłuszczyk, tak
jakoś wszystkie kobiety u mnie w rodzinie mają miękkie ramiona. Potrzebuję
metody-cudu

Pozdrawiam i dziękuję za rady