Dodaj do ulubionych

Przesada, przesada...

16.07.05, 10:06
Dziewczyny! Troche przesadzacie. Rozumiem, ze to ważny dzień, itp., ale
tysięczne wątki typu "co zrbić gdy zaplamię sukienkę", "kogo najpierw
pocałować", "którym okiem mrugnąć do księdza", "jak siadac w sukni z trenem"
są trochę przesadzone...smile To nie farsa tylko ślub. Czytając te posty mam
wrażenie, że ślub to dla was tylko przyjęcie i suknia z trenem, a nie
przeżycie i nowa droga.
Wiem, ze zaraz pojawią się krytyczne głosy, że to najważniejszy dzień i w
ogóle... Ale te śmieszne wątki są czasem żenujące. Albo jesteście tak
niedojrzałe albo wzajemnie się popisujecie przed sobą.
Mam nadzieję, ze ktoś ma jeszcze podobne do moich obserwacje.
Pozdrawiam.



Obserwuj wątek
    • bubunia1 Re: Przesada, przesada... 16.07.05, 11:07
      Masz tylko w jednym racje - "zaraz pojawią się krytyczne głosy". Nikt nie
      zmusza Cię do czytania wątków i bycia wogóle na tym forum. Pozdrawiam również.
    • paula.anna Re: Przesada, przesada... 16.07.05, 11:34
      poniekąd masz rację. ale nie wiesz, czy dla autorek wątków o sukniach itp ślub
      to tylko suknia i przyjęcie i inne powierzchowne szczegóły. ja wierzę, że nie smile
      a jeśli tak... to ich problem
    • ab13 Re: Przesada, przesada... 16.07.05, 12:45
      Zgadzam się. Gdy czytam niektóre posty, często chce mi się śmiać.
      • pucholek ... 16.07.05, 13:02
        to nie czytaj!!!!!!!!!!!!!
        • livia79 Re: ... 16.07.05, 14:07
          Zgadzam sie, a odpowiedz "nie czytaj" bynajmniej nie jest ani własciwa, ani
          madra, ani konkretnie argumentująca, ani kulturalna. Czytam, bo bywają tu osoby
          miłe, sympatyczne, trzeźwo patrzące na sprawy przygotowań. Ktoś rozsądnie
          napisze, na czym można zaoszczędzić, jak zorganizować transport gości, jakie
          dokumenty przygotować, itp. Poznałam tu także sympatyczną osóbkę, z którą
          koresponduję sobie prywatnie. Każdy może tu wejść, każdy może czytać, i każdy
          ma prawo wypowiedzieć się także o pustocie innych piszących. Ci ostatni powinni
          się z tym liczyć.
          • livia79 Re: ... 16.07.05, 14:08
            Zeby nie było nieporozumien - "zgadzam sie" z autorka wątku, rzecz jasna.
        • ozana1 Re: ... 19.07.05, 15:41
          smiech to zdrowie smile moze sa tu potrzebne i takie smieszne watki dla
          rozluznienia atmosfery mogłoby sie zrobic nudno gdyby było za powaznie;0 a tak
          zupełnie serio to jesli komus zpedza sen z powiek plama na sukience to
          powinienen tu o tym napisac nawet jesli nam sie ten broblem wydaje smieszny i
          nieistotny nik nie zmusza nas do odpowiedzi na takiego posta
          jestesmy zbyt krytyczni smile
          pozdrawiam ozana
    • an20 mam rade- czytaj tylko to co Ciebie interesuje 16.07.05, 14:01
      reszte omijaj i nie bedziesz miala tego typy dylemnatowsmile)
      • pucholek Re: mam rade- czytaj tylko to co Ciebie interesuj 16.07.05, 15:10
        masz rację
    • pucholek spokojnie dziewczyny bez stresu 16.07.05, 15:18
      wydaje mi się że wprowadziłaś niemiłą atmosferę na forum. Ale oczywiście masz
      prawo wyrażać swoją opinię. Pozddrawiam dziewczyny za i te przeciw!!!
      Dla niektórych dziewczyn ślub ma zupełnie inne znaczenie dla jednej ważna jest
      suknia wesele itp. a dla innej to jak życie się ułoży. Pamiętajcie tak jak są
      różne gusta tak i są różne opinie na dany temat. Oczywiście jeśli chcecie
      dyskutujcie dowoli!!! PAPATKI smile
    • paula.anna chyba jedna masz rację... 16.07.05, 18:58
      poczytałam przed chwilą jeden wątek i faktycznie niektórzy tutaj mają chyba
      tylko siano w głowie. ale cóż, mają prawo, głupota w naszym kraju nie jest
      karana
    • marbros Re: Przesada, przesada... 17.07.05, 09:54
      Oooooo, w końcu ktoś to napisał i mnie ubiegł. Popieram w całej rozciągłości.
      Wiedziałem też, że zaraz pojawi się banalny argument: "to nie czytaj".
      Byłem ostatnio w salonach sukien ślubnych i jestem b. zaskoczony postawą Pań
      przymierzających suknie. Większość (tak, tak - większość) miała skwaszone miny i
      były wk... na wszystko i wszystkich ("fajne" odzywki do kibicujących członków
      rodziny). Moja narzeczona mówi, że jak coś przymierza to czuje się jak
      księżniczka. A jej oblicze promieniuje radością.
      To samo jest odzwierciedleniem tego forum. Dla niektórych ślub jest ważniejszy,
      dla innych wesele.
      Tylko niech niektóre z Was nie odbierają tego jako atak na siebie. Nie atakuję -
      opisuję.
      I tyle.
    • domi_mikolka Re: Przesada, przesada... 17.07.05, 09:57
      muszę przyznać, że bardziej niż tzw. "głupie wątki" o sukni z trenem czy
      całowaniu rodziny, denerwują mnie takie negatywne opinie o ich autorkach. jak
      można stwierdzić, że ktoś jest pusty albo "ma siano w głowie" po jednym jego
      pytaniu? ludzie, po co od razu takie wielkie słowa? nikt nie każe czytać takich
      pytań ani na nie odpowiadać. forum jest po to, żeby inni doradzili, nie nam
      oceniać, co dla kogoś powinno być ważne a co nie, takie jest moje zdanie.
    • irlaaa Re: Przesada, przesada... 17.07.05, 10:05
      Szanowni Państwo,

      więcej luzu. po co te pyskówki, wymyślania i epitety?? za mało ich w życiu
      codziennym?
    • sandraa3 głębokie kobietki ;) 17.07.05, 13:50
      Fajnie sie tak wywższać? wink
      Ja czytam wszystkie wątki i ciesze sie, ze sa. To forum o slubie i o weselu, a
      nie o dylematach moralnych, przemysleniach na temat zwiazku malzenskiego itp.
      Podejrzewam, ze suknia, na ktorej nie da sie usiasc potrafi zepsuc wieczor
      nawet bardzo "głębokiej" i nie czytającej takich glupich watków osobie wink
      Trochę tolerancji. Nie sądzę, żeby większość dziewczyn tutaj brała ślub dla
      sukni i imprezy. wink

    • leeloo26 Re: Przesada, przesada... 17.07.05, 13:56
      tak sobie czytam i wydaje mi sie, ze
      1) kiepskie miny niektorych mierzacych biora sie na przyklad stad, ze mialy zly
      dzien w pracy, jest to 12 salon z sukniami, a znowu nie ma "tej idealnej" itd...
      to nie jest tak, ze slub jest dla nich cierpieniem..
      2) "glupie" problemy biora sie stad, ze nigdy slubu nie bralysmy i nie chcemy
      (na przyklad) popelnic "fopasa", albo stad, ze z nerwow wyobraznia plata nam
      rozne figle, czasem siegajace poziomu absurdu i stad te pytania- czesto tylko po
      to, zeby uslyszec, ze "to nie bedzie problem"
      3) czesto rodziny (zwlaszcza ciotki i pociotki) potrafia naprawde niezle dopiec
      mlodym i dlatego przejmuja sie ich zdaniem, komentarzem itd.
      4) a czy przesada? chyba nie...
      • ozana1 Re: Przesada, przesada... 19.07.05, 16:04
        jest duzo racji w Twoim poscie leeloo26 nie wiem jak reszta ale ja nie wracam z
        wakacji wziasc slub ,oboje z narzyczonym pracujemy konczymy studia mieszkamy
        razem sami sie utrzymujemy cały slub organizujemy we dwoje i jak bardzo maze
        zostac jego zona tak jestem tez bardzo zmeczona wiec przepraszam bardzo ze
        czasem sie nie usmiecham
        pozdrawiam Ozana smile
    • viinga Re: Przesada, przesada... 18.07.05, 08:48
      Na początku jak weszłam na to forum to tez tak myślałam, że ogólnie sama
      pustota w tych watkach. ale przecież nie bedzimy tu pisać jak podała sandraa3 o
      przemysleniach na temat związku małżeńskiego. Takie sprawy zostawiamy dla
      bliskich. A forum traktujemy rozrywkowo, podczas np. wolnej chwili w pracy.
      Piszemy o sukienkach, kwiatkach i tk dalej. Nie wszyscy lubią wylewac na forum
      swoje dylematy moralne.
    • chosia Re: Przesada, przesada... 18.07.05, 10:47
      Co jakis czas ktos zaklada tu watek krytykujacy 'pustote' uczestniczek forum.
      Zaczyna sie to robic troche nudne. Czy naprawde wydaje ci sie, ze okrylas(les)
      Ameryke mowiac, ze slub to 'przezycie i nowa droga' a nie 'przyjecie i suknia z
      trenem'!? Moze wyjasnijmy to sobie raz na zawsze: wiekszosc z nas wie, ze slub
      to nie tylko suknia z trenem i ze nie kolor serwetek jest w tym dniu
      najwazniejszy. Jesli dyskutujemy o takich szczegolach, to raczej dlatego, ze nam
      to sprawia przyjemnosc, a nie dlatego, ze jest to dla nas najwazniejsze.
      • rp4 Re: Przesada, przesada... 19.07.05, 14:28
        W takim razie powodzenia również "po".
    • ab13 Re: Przesada, przesada... 18.07.05, 20:41
      Grunt to zdrowy rozsądek.
    • aldialdi Re: Przesada, przesada... 19.07.05, 15:00
      Nie wiem, jakoś nigdy nie traktowałam wątków jako pustych czy bezsensownych.
      Skoro ktoś ma z czymś problem to szuka jego rozwiązania. fakt, dla mnie część
      poruszanych tu kwestii nie ma racji bytu. Taka jestem, średnio mnie np.
      interesuje czy spłynie mi makijaż w czasie zabawy i jak usiąść w sukni z
      trenem. Ale rozumiem że ktoś może mieć w tym problem i trzeba to zrozumiec. to
      jest FORUM ŚLUBNE. po to istnieje żeby sie radzić. Tak przynajmniej myślę.
      Przeczytam wątek, który mnie nie interesuje i poprstu nic nie odpowiadam. I
      tyle.
    • magdalena-a2 Re: Przesada, przesada... 19.07.05, 16:31
      nie przesadzajmy, każdy sie przeciez denerwuje przed ślubem, każdy chce dobrze
      wypaść i oprócz tego że sam sam ślub jest wazna ceremonią (i to juz jest inna
      historia) sa jeszcze rzeczy przyziemne. Gdyby nie to forum i poźniejsze
      doświadczenia ze ślubu koleżanki nie wiedziałabym np, że przed zakupem sukni
      trzeba w niej usiaść !!! i sprawdzic czy sie da, zeby potem w trakcie slubu
      ksiadz nie musial czekac 10 min, bo panna mloda ma problemy z siadaniem i musi
      jej pomoc swiadkowa, świadek, pan mlody i jeszcze 2 mamusie. No akurat takiej
      sytuacji naprawde nikomu nie zycze. Wymieniamy sie przeciez radami i
      doswiadczeniami poważnymi i tymi bardziej humorystycznymi, po to chyba jest
      forum...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka