19.07.05, 08:35
Hej,

miał ktoś z Was ślub ze świadkami i dodatkowo z druhnami?? lub w takim
uczestniczył jako gość??
jak to technicznie rozwiązać?? czy dla panien druhen nalezy dobrać panów
drużbów??

to, że powinny mieć jednakowe stroje to jest raczej oczywiste dla mnie.

chodzi mi ten pomysł po głowie od pewnego czasu.... ewentualne druhny już
zgłaszają ochotę uczestnictwa.

jestem ciekawa Waszych doświadczeń, ale i opinii...
Obserwuj wątek
    • monjan Re: Druhny ?? 19.07.05, 09:16
      dla mnie to głupota, taka amerykańska fanaberia
      wolę tradycyjne polskie rozwiązania -2 świadków, najlepiej chłopak i dziewczyna
      • viinga Re: Druhny ?? 19.07.05, 09:38
        Niekoniecznie amerykańska fanaberia ( no może te jednakowe stroje ), ale w
        naszych okolicach za młodymi siedzieli przeważnie starostowie, pierwsza drużka
        z partnerem i dalej reszta drużek z partnerami, wszyscy stannu wolnego
        wyłączając starostów ich stan cywilny obojętny, ale raczej sa to osoby starsze
        od młodych ( starszy brat, wujek, ciotka). Teraz ta tradycja powoli zanika,
        albo sa sami świadkowie, albo nadal starostowie i pierwsza drużka z drużbą, bez
        dalszego orszaku w kościele.
      • inez_82 Re: Druhny- polski zwyczaj! 21.07.05, 19:06
        No cóż nie uważam żeby pomysł z druhnami to była amerykańska fanaberia!Na pewno
        nie jest to zwyczaj amerykański zeby na ślubie były druhny.W moim regionie
        (podkarpackie) na każdym ślubie jest kilka par druhien i drużbów. A jednakowy
        strój to już rzeczywiście pomysł z Ameryki ale akurat bardzo mi sie podoba.
    • irlaaa Re: Druhny ?? 19.07.05, 10:18
      dla mnie jest to zwyczaj raczej staropolski, niż amerykański smile)

      w kwestii strojów myślałam o jakiś eleganckich kreacjach, a nie cukierkowych
      różach ala american pie.

      uważnie słucham dalej smile)
      • masza_20 Re: Druhny ?? 20.07.05, 13:54
        Witam, w moich okolicach jest to cos najzupelniej normalnego (opolskie),
        szczegolnie w rodzinach ślaskich, ale nie tylko. Mnie to akurat sie podoba i
        dodam ze to jest super rozwiazanie na dobra zabawe na weselu. Liczba druzbantow
        zalezy tylko od checi panstwa mlodych (moja przyjaciolka miala 15 par), nie ma
        regoly. Najczesciej sa to najblizsi przyjaciele lub kuzynostwo. Nie znam sie tam
        dokladnie na tradycji slaskiej, ale z tego co przyblizyla mi przyjaciolka to
        chodzi o to zeby byly to osoby stanu wolnego, nie dobiera sie ich w pary tylko
        poprostu zaprasza np kolezane z osoba towarzyszaca, niech sama zdecyduje z kim
        pojdzie. O ile wiem to druzbanci odgrywaja duza role podczas slubu i wesela.
        Wszyscy przyjezdzaja najpierw do domu panny mlodej i potem calym orszakiem
        samochodow jada do kosciola, w kosciele rowniez tworza korowod, zeby bylo
        uroczyscie, potem na weselu maja za zadanie "rozruszac impreze", bo ktos
        przeciez musi zaczac. Za 3 tyg mam byc druhna po raz pierwszy i mam treme big_grin
        Jesli masz ochote to popros przyjaciolki i przyjaciol, bo to naprawde bardzo
        ladnie wyglada podczas uroczystosci!!! Storje nie musze byc identyczne, panna
        mloda moze narzucic ewentualnie swoje zdanie co do dlugosci lub stylu sukien.
        • irlaaa Re: Druhny ?? 20.07.05, 15:19
          dziękuję za posty dziewczyny !!!!

          Masza_20 - mam prośbę jak już będziesz po, daj proszę znać jak było smile)) może
          jakies uwagi techniczne Ci się nasunął. Powodzenia w drużbowaniu !!!

          Mój pomysł wziąl się z tej przyczyny, że mam kilka bliskich psiapsiółek i mój
          narzeczony kilku dobrych kolegów - wszyscy chcieli nam świadkować, a tu
          przepisy prawne nie pozwalają aż na taki tłumek świadków. Z tego co pamiętam to
          po 3 z każdej strony jest dopuszczalne.My nikogo z nich nie wybralismy na
          świadków - z "klucza" rodzinnego padł wybór.

          i mysle, że pary drużbowe byłyby dobrym pomysłem, a nikomu nie byłoby
          przykro smile)
          • mariankaa Re: Druhny ?? 21.07.05, 20:22
            W krakowskim też jest taki zwyczaj. Trzy lata temu byłam na takim ślubie i
            wyglądało to tak. Najpierw Panna Młoda zapoaszając prosiła wszytskich znajomych
            stanu wolnego o pełnienie tej roli. Ja byłam jej gościem i mojego partnera nie
            znała, ale od razu mi powiedziała, że tworzymy jedną parę. Jej świadkowa zajęła
            się resztą. Spotkaliśmy się 10 minut przed ślubem i wyjaśniła nam nasze
            zadanie. Rozdała nam po bukieciku róż miniatrurek (różne kolory) i po jednej
            większej róży do butonierki dla drużby. Wchodziliśmy razem do kościoła. Gdy
            msza się skonczyła utworzyliśmy szpaler dla pary młodej i wychodziliśmy za nimi
            z koscioła.
            Było to bardzo ładne i niezwykle miłe dla druhenek przeżycie. Ja do dziś
            trzymam zasuszony bukiecik. Fajnie też wyglądało to na zdjęciach. Nie byłyśmy
            jednak tak samo ubrane a jedynym akcentem wspolnym były te bukieciki. Myślę, że
            to lepszy i na pewno tańszy pomysł. A bardzo efektownysmile
    • leeloo26 Re: Druhny ?? 20.07.05, 18:59
      My mamy swiadkow- naszych przyjaciol i moje siostry (niepelnoletnie) jako druhny.
      Nie maja takich samych strojow, ale nasze trzy sukienki graja ze soba w subtelny
      sposob.
      Ustalilismy z ksiedzem, ze swiadkowie beda siedzieli po jednej stronie, a na
      przeciwko nich druhny (sam zaproponowal).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka