monialinka
09.08.05, 11:29
Jesteśmy z narzeczonym na etapie wręczania zaproszeń dla naszych szanownych
gości.Wręczamy każdemu osobiście, wcześniej starając się umówić na konkretny
dzień i godzinę. Okazuje się że to (jak dla nas , dotychczas) bardzo
przyjemne chwile. Każdy z gości stara sie nas ugościć jak najlepiej, wszyscy
zadowolenii chętni do krótkich rozważań na temat "nowej drogi życia" itp.
jednocześnie nie są natrętni ani wścibscy co do oceny planwanej przez nas
przyszłości.Trafiają się też propozycje "opicia kieliszeczkiem, tej decyzji".
Nikt nie rzuca textów typu "po co sie żenicie, czy jesteście tego pewni"
Wszyscy serdecznie dziękują i chyba naprawdę się cieszą, a najchętniej już
tego samego dnia potwierdzaliby swoją obecność na naszym weselu. (Niechcę
jednak zapeszać!!!). A jak to jest u was , jakie macie doświadczenia?