Dodaj do ulubionych

opłata organisty

13.08.05, 14:20
dlaczego musze płacić 200 organiście jeżeli on nie zagra nawet? wkurza mnie
to cholernie!tu 100 tam 100. dobijają mnie te koszty!
Obserwuj wątek
    • narta_80 Re: opłata organisty 13.08.05, 17:54
      150 w kosciele na nowym miescie, wlasnie za to, ze nie zagra. Jesli gra -
      mlodych kosztuje to 100 pln. paranoja!
      • magda_bemowwo_park Re: opłata organisty 13.08.05, 17:56
        nasz będzie obecny, ale nie gra, na starym miescie.
        jak do tej pory wydaliśmy:
        200 zapowiedzi
        200 dodatkowo w mojej parafi
        będzie:
        200 organista
        100 w kościle
        200 ofiara
        + kościelny
        obawiam się ze eyjdzie 1000 a ja się chciałabym dowiedzieć za co?!
      • narta_80 Re: opłata organisty 15.08.05, 09:21
        placimy:
        moje zapowiedzi - 50
        jego zapowiedzi - 100
        protokol w mojej parafii - 50
        licencja w mojej parafii - 50
        slub w innej parafii - co laska 500 (w tym juz jest przybranie kosciola)
        organista - 100

        chcialam jeszcze flet boczny albo skrzypce, ale nie wyszlo... sad Jesli ktos ma
        namiary na kogos sprawdzonego, bede wielce wdzieczna za kontakt na maila
        gazetowego.
        pozdrawiam,
    • morphea1 Re: opłata organisty 13.08.05, 18:47
      nasze koszty : zapowiedzi 50 zł ( w mojej parafii, ile u narzeczonego- jeszcze
      nie wiem; chcieliśmy dac 70, ale ksiadz nie chcial od nas wziac)
      ślub- 350zl( w tym jest podstawowe przybranie ołtarza, dywan, organista, i
      światła zapalonesmile
      Więc nie jest żle- ksiądz zapowiedział zebyśmy nie ważyli sie dać organiście
      dodatkowych pieniędzy.. smile
      Dodatkowo będzie oprócz organisty skrzypaczka (150 zł)
    • greta18 Re: opłata organisty 13.08.05, 20:53
      Jak ja Cię Madziu rozumiem!! U nas:
      - zapowiedzi 2 x 100 = 200
      - licencja 100
      - ksiądz - chce 400, ale mój Przyszły uparł sie, ze da 300 (dla zasady) - mamy 2
      przyjaciół księży, którzy nam udzielą ślubu a do mszy służyć będa moi bracia
      (ministarnci) - wiec za co?? za "wynajem" koscioła!
      - organista - normalnie chciał 100, ale ponieważ gra jeszcze skrzypaczka, to 200
      - skrzypce - 200
      - kościelna - 50

      = 1 050 zł

      brrrrr
      • magda_bemowwo_park Re: opłata organisty 13.08.05, 20:55
        nam też udzielają znajomi księża i też za wynajem....
        jak sie skontaktowałaś z kościelną? ja ją poprostu oleję...
        przede mną ślub i za mną ślub więc powinnam jej gdzieś szukac?
        brrr
      • besos2 Re: opłata organisty 14.08.05, 21:46
        GReta
        a mozesz mi prosze polecic jakas skrzypaczke ?
        pzdr
    • arpschnitger Re: opłata organisty 13.08.05, 21:39
      Jeśli gra, to się płaci. Jeśli nie gra, a chce pieniędzy, jest to ewidentny
      przekręt.

      Możesz sobie wybrać organistę spośród wszystkich ludzi parających się tym
      zajęciem. Takiego, jaki Ci odpowiada zarówno ceną, jak i umięjetnościami. Jeśli
      ktokolwiek uniemożliwia Ci swobodny wybór organisty, jest wobec Ciebie nieuczciwy.
    • dupa_pawiana NIE BIERZCIE ŚLUBU KOŚCIELNEGO! 13.08.05, 23:12
      Nie dajcie zarobić klechom darmozjadom!
      Masz wolnosc wyboru kościołowi mówimy stanowcze NIE!
    • greta18 Re: opłata organisty 14.08.05, 08:31
      Madziu, w zalezności od tego co byś od kościelnej chciała - nam zależało tylko i
      wyłącznie na klęczniku i czerwonym dywanie. Telefon dostałam od ksiedza z tejże
      parafii, ale myśle, ze możecie iść tam na mszę i po prostu po zakończeniu
      podejść do kościelnej.
      Myślę, ze jednak powinnaś sie z nia skontaktować - tak dla spokojnego sumienia.
    • callja Re: opłata organisty 15.08.05, 17:30
      Tak to niestety wygląda, że organiści "miejscowi" z reguły żądają
      tzw. "odstępnego" - jeśli mają udostępnić "swój" instrument innemu organiście,
      względnie wpuścić dodatkowego muzyka (np. flecistę, śpiewaka lub skrzypka).
      Celują w takim postępowaniu organiści, którzy poza pieśniczkami nabożnymi nic
      zagrać nie umieją... Ale księża sami bez bicia i otwarcie przyznają, że wolą
      zatrudniać jako organistów półamatorów, niż ludzi z wyższym wykstałceniem
      muzycznym, bo profesjonalista:
      1. zażąda wyższej pensji
      2. i jeszcze mądrzyć się zacznie
      3. albo remontu organów zażąda
      Żadna to tajemnica...
      Czasem tez się zdarza, że takie postępowanie=żadanie "odstępnego" sugeruje
      proboszcz. Najbardziej żenującą sytuację przeżyłam, gdy miałam śpiewać na
      ślubie bliskiej koleżanki, "muzyczki"-profesjonalistki zresztą. Kościół piękny,
      organy świetne, organista beznadziejny. Poprosiłyśmy koleżankę-organistkę,
      profesjonalistkę. A proboszcz?? Wydał z siebie ryk rannego lwa: "W MOIM
      kościele na MOICH organach zagra tylko MÓJ organista, i nikt inny!!
      Zrozumiano??!! Albo wynocha!!". Do ślubu zostały 2 tygodnie, więc "wynocha" nie
      wchodziła w grę. W efekcie Panna Młoda i goście-muzycy oglądali sie nerwowo w
      czasie ceremonii, bo organista rzeżbił nieziemsko... Grrrr!!
      Aha - narta80, namiary poszły na gazetowy mail.
      Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka