Dodaj do ulubionych

Termin ślubu -jak?

13.09.05, 09:53
Mam pytanie może troszke głupie,ale...
Jak ma wyglądać pierwsza wizyta u księdza?
Czy zwyczajnie mam powiedziec ,że przyszliśmy
ustalic termin ślubu?
Jak to ma brzmieć ,żeby sie nie osmieszyć?
I żeby to wyszło wyglądało naturalnie.
Bardzo prosze o radę.
Z góry dziękuję.
Obserwuj wątek
    • deczko Re: Termin ślubu -jak? 13.09.05, 09:57
      Mowicie "Niech bedzie pochwalony Jezus Chrystus, chcielibysmy sie pobrac i
      ustalic date slubu" Przeciez nie zawsze data i godzina, ktora sobie
      zaplanowaliscie jest wolna.
      Nie rozumiem po co myslenie o osmieszeniu, zawarcie malzenstwa, to jest jakas
      wstydliwa sprawa?! surprised
      --
      Deczko o sobie...
      • isiaczek23 Re: Termin ślubu -jak? 13.09.05, 10:02
        Nie, nie jest wstydliwą sprawą!
        Chciałam sie tylko dowiedzieć,
        co mam powiedzieć.
        Jeszcze nie wychodziłam za mąż wiec
        nie wiem jak to się załatwia.
        Dziękuje teraz już wiem.
        Pozdrawiam
        • deczko Re: Termin ślubu -jak? 13.09.05, 10:06
          Wiesz, ja tez nie jestem mezatka, ale co innego w takim wypadku mozna powiedziec
          do ksiedza?!
          Mozna tez powiedziec:"Chcemy dac na zapowiedzi", ale to sie rozumie samo przez
          sie i pozniej wychodzi w rozmowie.
          Chociaz np, w moim wypadku na zapowiedzi bede dawac w swojej parafii, slub brac
          w innym kosciele, wiec pierwsza formula jest chyba najlepsza wink
          --
          Deczko o sobie...
            • twitti Re: Termin ślubu -jak? 13.09.05, 20:55
              My dzis bylismysmile ale nie gadalismy z ksiedzem tylko z sekretarkawink
              powiedzielismy ze chcielibysmy sie pobrac i ze mamy kilka pytan odnosnie tegosmile
              i przy okazji zarezerwwac terminsmile juz jestesmy po, teraz tylko formalnosci na
              3 miesiace przed slubemsmile
    • dr_kaczusia Re: Termin ślubu -jak? 14.09.05, 00:45
      Idz i powiedz, ze chcialabys zarezerwowac termin slubu...
      W koncu to normalne, ze termin trzeba zaklepac.
      Ja swego czasu wpadlam do kancelarii jak po ogien bo bylo 30min do zamkniecia,
      zziajana, zestresowana... powiedzialam jak wyzej... a ksiadz zrobil taka
      uradowana mine, ze caly stres odplynal w sekunde smile A nie znal mnie w cale bo to
      nie moja parafia. Musze isc jeszcze raz w tej sprawie i mam nadzieje, ze bedzie
      rownie sympatycznie.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka