Dodaj do ulubionych

RODZICE TESCIOWIE I CALA RESZTA

28.10.05, 14:40
witam ponownie !
Chciałabym poruszyć wątek teściów. Jestem z moim mężczyzną 9 lat od czterech
nie wduje sie z jego rodzina - poniwaz obydwie strony dały sobie odpowiednio
do wiwatu. Np. ja zabieram jej syna, on nie odcioł pempowiny, ona ma syna po
to zeby się nia opiekował, a na ślub ma jeszcze czas.(ON MA 36 LAT) Chore
prawda ?!?!?! I pewnego dnia powiedziałam STOP. Przygotowujac ślub ta
kwestia mnie przeraża. Aha moi rodzice przez te 9 lat nie spotkali sie z
rodziną mojej drugiej połówki.
Co radzicie ..............
Sylwia
Obserwuj wątek
    • adzi25 Re: RODZICE TESCIOWIE I CALA RESZTA 28.10.05, 14:48
      Mam nadzieje, ze twoje uklady z narzeczonym sa ok a to najwazniejsze. Choc z
      doswiadczenia wiem, ze wazne sa tez kontakty z rodzinka, i jakos zawsze ta 2
      polowa na nie patrzy.Mysle, ze w kwestii przygotowan do slubu-zalezy czy sam
      slub czy z weselem, bedziesz w jakis sposob musiala zakopac topor.latwiej jesli
      sam slub, bo z weselem zawsze trza sie dogadac jakos. U mnie z przyszlymi
      tesciami tez nie jest cudownie, dochodzi do tego, ze lepiej nie poruszac tematu
      z facetem-choc utrzymuje z nimi kontakty-musze bo on mieszka z nimi...na razie
      przygotowaniami do slubu zajmuje sie ja, im niest musze sciemniac nieco, bo
      mysle, ze jakbym im powiedziala wprost o paru pomyslach to by sie nie
      zgodzili..a kwestia spotkania sie naszych rodzicow oboje nas napawa
      przerazeniem...pozdrawiam i zycze powodzenia
    • doska01 Re: RODZICE TESCIOWIE I CALA RESZTA 28.10.05, 16:40
      No coz, tak na prawde to problem nalezy glownie rozwiazac miedzy toba-
      nazeczonym-tesciowa. Bo tu widze najwiekszy zgrzyt. Jesli chodzi o rodziny to
      az tak sie nie przejmuj. Ja wiem ze to wazne ale powoli rozwiazujcie problemy.
      Spotkania wspolne , rozmowy i moze jakos pojdzie. Powodzenia

      Tak na marginesie u nas rodziny sie nie widuja, nie spotykali sie przed ani po
      slubie i dla mnie jest ok. Sami do tego nie daza a ja nie mam zamiary sie
      martwic czy ktoremus cos do glowy nie strzeli i nie rozpoczna rodzinnej wojny ;-
      )
    • million Re: RODZICE TESCIOWIE I CALA RESZTA 28.10.05, 18:21
      jeśli ta sytuacja nie wpływa źle na wasz związek i nie jest powodem do starć
      po prostu OLEJ TO
      u mnie było podobnie, po 7 latach konkubinatu postanowiliśmy sie pobrać
      moi teściowie nie poczuwali się do jakiejkolwiek pomocy w przygotowaniach
      przedślubnych i nie chodzi mi o kasę tylko o wykazanie zainteresowania.
      Ostatecznie na wesele przyjechał tylko teść, do tej pory (27 dni po ślubie)
      moja teściowa nie złożyła mi życzeń.
      Na szczęście dzieli nas 500 km, nigdy ich o nic nie prosiłam i nie poproszę,
      niczego im nie zawdzięczam.
      Uważam, że w ten sposób moi teściowie sami ustalili "reguły gry"
      i powiem Ci szczerze że bardzo mi to pasuje.
      Niestety mój Mąż bardzo to przeżył, zwłaszcza jak na poprawinach goście z mojej
      rodziny zaczęli Go delikatnie wypytywać dlaczego jego matka nie przyjechała.
      Część osób myslała że ona nie żyje.

      A i jeszcze jedno, nigdy nie powiem do nich "mamo", "tato"
      sami rozwiązli ten problem.

      Pozdrawiam
    • agata781 Re: RODZICE TESCIOWIE I CALA RESZTA 28.10.05, 20:14
      Nie przejmuj się.Moja mama widziała się z moimi teściami w momentach jak
      próbowali po swojemu uratować go od"takiej dziwki"jak ja(w ich mniemaniu)czyli w
      momencie największych awantur.Miało to miejsce może ze 3 razy,z tym że mój facet
      pojechał do domu i opieprzył"jak święty Michał diabła"i się uspokoiło.
      Przez 9 lat związku byłam u nich tylko 4 razy.Dopiero od roku sytuacja się
      poprawiła do tego stopnia że teściowa sie teraz podlizuje bo do wesela niedaleko
      a to jedyna szansa żeby często nas widywać.
      U jego babci która mieszka jeden dom dalej bywaliśmy częściejsmile
      Napewno wszystko się ułoży.Trzymam kciukismile)
    • kol.3 Re: RODZICE TESCIOWIE I CALA RESZTA 29.10.05, 11:30
      Ja uważam, że sprawa jest trudna. Musisz zastanowić się wspólnie ze swoim
      narzeczonym jak zorganizować ślub i wesele. Z udziałem teściów czy bez. Bez
      teściów, mężowi będzie przykro, ale z teściami może dojść do awantury i
      skandalu, co teściowe uwielbiają.
    • gixera Re: RODZICE TESCIOWIE I CALA RESZTA 29.10.05, 18:59
      A u mnie jest cos takiego:
      Mama: Krzysiu, co lubisz najbardziej jesc?
      K: schabowe.
      Mama: a nie, bo jajka smazone.

      Ciagle slucham, jak to go zmuszam do picia wody niegazowanej, a on takiej nie
      lubi, tylko przy mnie sie zmusza, oprocz tego krepuje sie przy mnie jesc i je
      bardzo malo. Zawsze jak skads wracalismy, kazala sie mu calowac na dzien dobry,
      az w koncu na niego nakrzyczalam i pewnego razu jak wrocilismy, a mamusia mowi,
      Krzysiu, nie przywitasz sie, a Krzys powiedzial, ze nie, to mamusia o malo sie
      nie poplakala i teraz juz nie chce aby ja calowal, a ja o malo ze schodow ze
      smiechu nie spadlam. Jest chorobliwie zazdrosna o swojego synusia. Kiedys
      bylismy u nich, on cos robil, a ona do mnie zebym mu jesc zrobila, kroj
      pomidory, mowi, ja powiedzialam, ze nie jestem u siebie i nie bede sie
      rzadzila, siadlam sobie i siedzialam.
      Tesciowe juz taka maja, bryyy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka