Dodaj do ulubionych

Wieczorki dla zakochanych

17.11.05, 08:31
Czy ktoś z Was uczestniczył w takich wieczorkach u Dominikanów (albo gdzieś
indziej)? Słyszałam, że ta forma jest bardziej strawna niż klasyczne nauki
przedmałżeńskie. Czy to prawda, że wieczorki trwają o połowę krócej - 2
spotkania za jednym razem?
Obserwuj wątek
    • kamelia7 Re: Wieczorki dla zakochanych 17.11.05, 12:18
      Witaj

      Ja chodzę na takie wieczory do Dominikanów we Wrocławiu.

      Jestem z nich bardzo zadowolona.

      Jest 9 spotkań. Spotkania trwają ok 2 - 2,3 godziny.

      Są prowadzone przez jednego z ojców i małzeństwa z wieloletnim stażem.

      Wieczory dla zakochanych nastawione są na dialog i wzajemne poznanie.

      Prowadzone są w miłej atmosferze, przy cieście i herbacie.

      Moim zdanie warto w nich uczestniczyć. Na prawdę wnoszą wiele do związku a
      także do poznania samego siebie. Oczywiście pod waruniem, że się otworzymy na
      drugą osobe i dialog z nią.

      • marmar1906 Re: Wieczorki dla zakochanych 17.11.05, 13:41
        Chodzilismy do na wieczory do Dominikanow w Krakowie. Potwierdzam to co
        napisala poprzedniczka. Dodam ze spotkania zamiast 2,5 h przedluzaly sie
        zazwyczaj do 3, bo bylo duzo pytan. Razem bralo udzial chyba 18 par, wiec bylo
        kameralnie. Na ostatnim spotkaniu mielismy wspolna Msze swieta, a potem
        podsumowanie i dzielenie sie co daly nam wieczory.
        Ponadto uczestnictwo w wieczorach zwalnia was z wizyt w poradni (normalnie
        oprocz kursu przedmalzenskiego nalezaloby odbyc 3 indywidualne spotkania w
        poradni).
        • zoomla Re: Wieczorki dla zakochanych 17.11.05, 13:57
          ja też chodze na takie wieczorki na warszawskim Służewie. Nie podzielam
          zachwytów. Jak dla mnie potworna strata czasu. Każde spotkanie przedłuża sie do
          3 godzin. Forma mi nie odpowiada. Dyskusja i pytania nie sa dopuszczane.
          Ogólnie jeden wielki monolog pary i księdza.
          Słyszałam że tylko u Dominikanów spotkania przedmałżeńskie są aż tak
          czasochłonne.
          pozdrawiam
          • fuczka Re: Wieczorki dla zakochanych 17.11.05, 14:12
            Zoomia,
            a ile trwają wieczorki u Dominikanów na Służewiu (10 czy 5 spotkań), bo ja
            właśnie tam zamierzałam iść, szczerze mówiąc trochę mnie zmartwiła twoja
            relacja stamtąd.
            • zoomla Re: Wieczorki dla zakochanych 17.11.05, 16:50
              Wieczory wyglądają tak: 9 spotkań po 2,5 godziny (przedłuzaja sie
              niemiłosiernie) oraz 3 obowiązkowe wizyty w poradni rodzinnej.

              Nie chcę Cię zniechęcać ani rozpoczynać dyskusji o sensie samych nauk. Dla mnie
              osobiście forma na Służewie jest nie do przyjęcia. Spotkania polegają na
              nieustającym monologu na tzw "temat spotaknia" doswiadczonej żony, potem męża a
              na koniec ojca. Potem następuje krótka modlitwa. Nastepnie - o zgrozo-
              rozdawane są pytania na które każdy z narzeczonych w odosobnieniu musi się
              wypisać. Potem wolno wam juz usiąść obok siebie i następuje dialog miedzy wami -
              wcześniej czytacie co napisaliście nawzajem. Organizatorzy wykluczają
              jakąkolwiek dyskusje w grupie. Nie przewiduje sie absolutnie żadnej wymiany
              poglądów a przecież nie wszystko ( większość) tematów jest trudnych i wcale nie
              takich oczywistych jak sie prowadzącym wydaje. Ostatnio pytanie uczestnika -
              negujące wypowiedź prowadzącej - zostało przez ojca skwitowane w nast. sposób
              cyt. pomódlmy się teraz a panu odpowiemy po zajęciach bo to zburzyo by nasz
              dialog - myślałam że padnę ....
              Dlatego osobiście uważam, że takie bezdyskusyjne nauki to strata czasu i
              niepoważne traktowanie dorosłych ludzi.
              A Ty zrób jak zechcesz, moze Tobie taka forma odpowiada smile
              Pozrawiam Cię i życzę zadowolenia z poswięconego na nauki czasu - bo o to
              głównie przecież chodzi
              • toksol Re: Wieczorki dla zakochanych 02.01.06, 22:51
                Taki kurs to podsumowanie narzeczeństwa. To Wy sie wybraliście, Wy jestescie
                niepowtarzalna para, Wasze życie będzie jedyne w swoim rodzaju i w nim
                będziecie rozwiązywać Wasze problemy. Dlatego dyskusja o różnych przypadkach
                jest ciekawostką, ale na kursie szkoda na nia czasu. Właśnie na takim kursie
                potraktowno Was jako dorosłych wystarczająco do małżeństwa. Wolisz byc
                prowadzona za raczkę? Schować swoje problemy za dyskusją o czyichś problemach?
                Szkoda że ja nie miałem takiego kursu przedmałżeńskiego
              • solange1 Re: Wieczorki dla zakochanych 03.01.06, 11:28
                > Spotkania polegają na
                > nieustającym monologu na tzw "temat spotaknia" doswiadczonej żony, potem męża
                a na koniec ojca. Potem następuje krótka modlitwa. Nastepnie - o zgrozo-
                > rozdawane są pytania na które każdy z narzeczonych w odosobnieniu musi się
                > wypisać. Potem wolno wam juz usiąść obok siebie i następuje dialog miedzy
                wami

                Po pierwsze, albo jest to "nieustajacy monolog", albo "dialog miedzy wami". Ja
                uważam, że była duża przewaga czasowa dialogu nad monologiem. Poza tym nikt nic
                nie "musi", Twoja aktywność nie jest w żaden sposób sprawdzana.
                Poza tym, z tego co pamietam, prowadzacy prosili o nieujawnianie w tak
                szczegółowy sposób formuły zajęć. Nie był to zakaz, ale kulturalna prośba...

                Organizatorzy wykluczają
                > jakąkolwiek dyskusje w grupie. Nie przewiduje sie absolutnie żadnej wymiany
                > poglądów a przecież nie wszystko ( większość) tematów jest trudnych i wcale
                > nie takich oczywistych jak sie prowadzącym wydaje.

                Wydaje mi się, że wymiana pogladów w grupie nic nie wniosłaby do Waszego
                konkretnego związku. Tu naprawdę trzeba umieć rozmawiać między sobą.

                > Dlatego osobiście uważam, że takie bezdyskusyjne nauki to strata czasu i
                > niepoważne traktowanie dorosłych ludzi.

                Może ja opowiem, jak ja odebrałam te nauki.
                Jesteśmy razem z moim narzeczonym od 5 lat, od roku mieszkamy razem, więc jakoś
                bardzo "święci" nie jesteśmy. Naprawdę wydawało nam się, że znamy się swietnie
                i umiemy rozmawiać na wszystkie tematy, że najważniejsze rzeczy już sobie
                powiedzieliśmy. Na spotkaniach pewne sprawy zostały poruszone dużo głębiej, niż
                kiedykolwiek moglibyśmy je omówić w zwykłych, codziennych rozmowach. Pewnie
                poruszylibysmy pewne tematy dopiero w przypadku jakiegoś kryzysu. W trakcie
                naszych rozmów doszliśmy do naprawdę trudnych, czasem bolesnych punktów (np.
                istotnych różnic między naszym podejściem do niektorych spraw), ale udało nam
                się je przejść.

                Zastanawiałaś się, dlaczego żaświadczenie o odbyciu nauk są "ważne" dla dwóch
                konkretnych osób razem?
    • sunflowerin Re: Wieczorki dla zakochanych 17.11.05, 20:13
      Ja uczestniczę w takich Wieczorach, ale w Poznaniu. Jestem bardzo mile
      zaskoczona i wszystkim parom szczerze polecam. Rzeczywiście sporo piszemy, ale
      zawsze po tym dyskutujemy (we dwoje). To naprawdę bardzo dobry sposób na lepsze
      poznanie naszej drugiej połowy. I nie jest to zmarnowany czas.
      Pozdrawiam wszystkie zakochane
      • kocikk Re: Wieczorki dla zakochanych 17.11.05, 20:22
        My chodzimy na Wieczorki w Krakowie - bardzo miła atmosfera, ciasto, intymne
        rozmowy w parach..Jestem bardzo zadowolona, ale faktycznie trzeba przeznaczyc na
        nie troche więcej czasu niz na klasyczne nauki. My wiedzieliśmy na co sie
        decydujemysmile
    • aloska11 Re: Wieczorki dla zakochanych 18.11.05, 10:49
      My chodzilismy na takie Wieczory dla Zakochanych w Gdańsku do pallotynów.
      Goraco polecam.
    • mimblaa Re: Wieczorki dla zakochanych 18.11.05, 21:17
      A my załatwiliśmy wszystko w jeden weekend smile) Zajęcia od 8 rano do 22
      wieczorem, INTENSYWNE bardzo, prowadzone przez dwa małżenstwa i jednego
      księdza. Strawne przede wszystkim ze względu na króciutki czas trwania. Każdy
      znajdzie coś dla siebie: w miarę ciekawa formuła, dość ciekawe tematy: my
      odnaleźliśmy potwierdzenie, ze dokonaliśmy własciwego wyboru smile))) Trochę było
      męcząco ze względu na niektóre głoszone treści, ale trudno: zagryźliśmy zęby i
      wytrzymaliśmy smile nie ma w koncu obowiązku zgadzać się ze wszystkim.
      Podsumowując: polecam, to solidny sprawdzian dla związku. Pozdrawiam!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka