Nie to Wyspianskiego, a tą polską komedie.
Komentach chlopa mego: "Madziaczku, dlaczego kazalas mi taki straszny film
oglądać?"
Oczywiscie, posmialismy sie troche, bo tam mozna naprawde mowic o roznego
rodzaju obciachach, ale po chwilowym zastanowieniu to sie zalamac mozna...
Bo jakby to przelozyc na prawdziwe zycie, to chyba najgorszy dramat jaki moze
sie wydarzyc...
ja chyba zmusze swiadkow i moich rodzicow do obejrzenia tego filmu, by mieli
antywzor wesela

Omatko, to bylo jak w zlym snie