Nie wiem co zrobic, wlasnie odebralam suknie z salonu i nie wiem, czy ona
nadal mi sie podoba. Wybieralam ja jakies 3 miesiace, wiec to nie byla
pohopna decyzja, ale teraz ogarnely mnie watpliwosci. Niestety nie moge tu
wkleic zadnego linku tej sukni, zeby Wam pokazac. Nie wiem czy to stres
zwiazany z przygotowaniami... Nie wiem co zrobic. A jesli okarze sie, ze moge
ja oddac spowrotem do sklepu, to nawet nie wiem czy ja jeszcze raz chce
przechodzic przez ten caly proces zwiazany z wyborem sukni. To byla dla mnie
najstraszniejsza czesc przygotowan, zwlasza, ze moj narzeczony nie mogl byc w
to zaangazowany. Co robic???? Szukac nowej?? Czekac czy znowu ja polubie??
Byl to dla mnie spory wydatek, ale nie sadze ze bylyby problemy zeby zwrocic
ta suknie. Po prostu dzis mysle o niej jest OK, ale nie miala byc tylko OK,
miala byc najpiekniejsza na swiecie i tak o niej myslalam jakis czas temu, a
dzis kiedy ja mam w domu...

Pomocy co robic??!!! Dodam tylko, ze
generalnie jestem osoba zdecydowana.