witam
niestety mam kolejny problem ..

otóz opowiem do początku mam cudownego
chłopaka niestety tylko moim zdaniem .... chce z nim sie pobrac ale najpierw
chcemy razem zamieszkac ja studiuje zaocznie mam 22 lata szukam pracy byc moze
juz niedługo rozwiaze sie ten problem moj chłopak 26 jest mądry ale nie ma
ukończonych wyższych studiów wiec co chce robic powoli sie rozkreca i zamierz
otworzyc swój biznes Do tej pory jak Sebek miał stała prace bylo ok rodzice
polubili go ale odkad nie pracuje to niestety stosunek mamy do niego sie
zmienił (tato dalej nie ma nic przeciwko) Mama krytykuje go ze jest
nieodpowiedzialny nie ma wyksztalecnia ze ma trudny charakter ze ja sobie nie
poradze Nie mieszkamy w jednym miescie i dlatego spotykamy sie jezdzac do
siebie Mama zawsze robiła z tego problemy wiecznie sie o nie czepiała co
ludzie powiedza nie traktuje nas powaznie Ostatnio rozmawiałysmy i pod wpływem
jej presji powiedziałam jej ze sypiamy razem nie wrzeszczała ale narobiła
paniki ze jestem w ciazy i wogole nie mówiłam jej ze my sypiamy juz półtora
roku tylko ze od niedawna usłyszałam ze sie sprzedałam ze chłopak mnie rzuci
jak ja mogłam to zrobic i wogole !!! Powiedziała ze teraz jeszcze bardziej
podpadł jej moj chłopak Atmosfera w domu jest nie do wytrzymania chyba jedyny
sposób to wyprowadzka do chłopaka Jego rodziece sa w porzadku nie robia
zadnych problemów i mozemy u nich zamieszkac Polubili mnie bardzo Dogadujemy
sie super Co zrobic ???? czy wyprowadzic sie i jak mama zobaczy ze dajemy rade
sami to nas zaakceptuje w koncu???? Sami chcemy nazbierac pienadze na ślub a
miszkanie u jego rodziców nie bedzie nas zbyt duzo kosztowac wiec na pewno cos
odłozymy nie musi to byc chuczny bal... Powiedziałam jej ze to ja bede
decydowac o swoim zyciu i usłyszałam ze nie koniecznie Wiem ze jak zostane w
domu to mama zrobi wszytsko zeby nas rozdzielic a ja bede albo z Nim albo z
nikim .....