Dodaj do ulubionych

Kościelny dylemat

07.02.06, 22:08
Mam dylemat który termin w kościele wybrać. Byłem dzisiaj na Nowolipkach w
Warszawie i mają tam wolny termin na godzine 18 i 18:30 (we wrzesniu).
Róznica jest taka ze o 18 jest tylko slub bez mszy i calosc trwa 20-25 minut,
natomiast o godzinie 18:30 jest normalna msza mozna do niej dolaczyc ślub i
trwało by to normalną godzinę.

Pytanko, którą wersję byście wybrały (wybrali).
aa i jeszcze jedno wesele jest pod nadarzynem wiec przy drugiej opcji impreza
zaczelaby się pewnie koło 21.

Co o tym myslicie.
Obserwuj wątek
    • aniatko Re: Kościelny dylemat 07.02.06, 22:17
      to wszystko zależy smile przecież to Twój ślub.

      Krótki ślub to malusi wstęp, jakaśtam modlitwa, przysięga, wymiana obrączek i
      koniec. Zwłaszcza jeśli jest msza o 18.30. Ksiądz będzie się streszczał, ślub
      może stracić na swoim uroku i czarze. Chyba, że nie zależy Ci na tego typu
      "imprezie", a ślub kościelny był jedynie zwykłą formalnością (odbębnić dla
      rodziny, bo masz kościół gdzieś i spokój).
      Msza to msza, normalne tempo, przysięga, czas na ave maria, komunia.Wydaje mi
      sie, ze tak to powinno być.

      Poza tym zamiast siedzieć na forum zapytaj swojej narzeczonej smileDo niej też
      należy decyzja. Może się poczuć głęboko urażona skróconą wersją.

      Ważniejszy ślub czy wesele?
      • mstoj Re: Kościelny dylemat 07.02.06, 22:24
        Siedze na forum bo chcialbym sie dowiedziec czyjejs opinni o tym czy o tamtym,
        pewnie tak samo jak ty w innych sprawach i mysle ze twoja inronia nie jest
        calkiem na miejscu. A propo narzeczonej to ona tez sie nad tym zastanawia.
        • adzi25 Re: Kościelny dylemat 07.02.06, 22:30
          Ja bym wybrała mszę-napisze coś z życia-byłam na ślubie siostry narzeczonego-po
          jej mszy było jakieś nabożeństwo-jeszcze się msza nie skończyła, do kościoła
          zaczęły wchodzić starsze panie, które miały "swoje" miejsca-niestety były one
          pozajmowane przez gości-babcie i tak wchodziły do ławek.Zrobiło sie małe
          zamieszanie-mi akurat ono przeszkadzało.
          Może weż i to pod uwagę.
          Natomiast pomysł ze "skróconą" wersją też jest dobry-w końcu liczy się
          sakrament prawda? A w niej na pewno jest i komunia, i czytanie...
    • a1ma Re: Kościelny dylemat 07.02.06, 22:24
      Dla mnie też nie godzina byłaby decydująca, a rodzaj uroczystości ślubnej.
      Wybrałabym pełną mszę.
      Ale to indywidualna kwestia, zastanów się, na czym Wam zależy.
      • mstoj Re: Kościelny dylemat 07.02.06, 22:25
        no wlasnie bardziej bym sie opowiadal za pelna msza, tylko co potem z imprezą.
        Byl ktos na weselu ktore zaczyna sie po 21??
        • a1ma Re: Kościelny dylemat 07.02.06, 22:28
          My planujemy pełną mszę o 18:00, na salę pewnie dotrzemy po 20, co daje wesele
          do 6 rano (10h) - w sam raz smile
          • mstoj Re: Kościelny dylemat 07.02.06, 22:30
            no to pewnie trasa na impreze zajmnie nam tyle samo co wam. Niestety najgorszy
            bedzie przejazd z centrum wawy przez cale miasto i wyjazd na trase katowicką do
            Nadarzyna. Co prawda korków penwie nie bedzie, ale te wszystkie skrzyzowania i
            swiatla na nich crying(
            • a1ma Re: Kościelny dylemat 07.02.06, 22:31
              Liczymy jeszcze ok. godziny na życzenia pod kościołem, nie zapominaj o nich.
              • mstoj Re: Kościelny dylemat 07.02.06, 22:36
                Serio?? okolo godziny?? hmmm w sumie na wesele bedize zaproszone okolo 150
                osob, no i troche dodatkowo jeszcze tylko na slub.
                • raszefka Re: Kościelny dylemat 10.02.06, 08:41
                  Byłam na weselu, które zaczęło się przed 22. Tyle, że moge byc nieobiektywna w
                  ocenie, bo to było moje własne ;P i było ok, do samego rana. Oczywiście torty i
                  oczepiny zostały przesunięte na późniejeszą pore niż północ.
                  Życzenia nie trwają aż tak długo smile Restaurator liczył nam, że przeciętnie pół
                  godziny. U nas było na ślubie 400-500 osób i uwinęli się w trzy kwadrase.

                  Oczywiście wybrałam (i zrobiłabym tak znowu) ślub na Mszy, a nie tylko samo
                  nabożeństwo ślubne. Nie jest to kwestia godziny ani długości ceremonii - po
                  prostu nie wyobrażam sobie inaczej niż w połaczeniu z Liturgią Eucharystii.
                  Musisz jednak wziąć pod uwagę, że jeśli to codzienna Msza 'z grafiku' (moja była
                  dodatkowa), bedziecie mieli dodatkowych widzów - nie kazdy to toleruje. Z
                  drugiej jednak strony ludzie na Mszę schodzą się wcześniej i jeśli wybierzecie
                  nabożeństwo przed - będą Wam szumieć w czasie Waszej ceremonii.
                  Życzę najlepszego wyboru.
                  • mstoj Re: Kościelny dylemat 10.02.06, 09:38
                    No wlasnie tego sie tez boje. Obcy ludzie, moze im sie cos niespodobac. Poza
                    tym moga też byc babcie ktore moga miec jakies porezerwowane miejsca czy cos
                    takiego. Chyba zostaniemy przy slubie polgodzinnym, a ewentualnie poszukamy
                    jakiegos starszego kosiolka gdzies blizej lokalu gdzie bedzie impreza.
        • a1ma Re: Kościelny dylemat 07.02.06, 22:29
          Ale przy tak późnym weselu dobrym pomysłem byłoby zaplanowanie oczepin nieco
          później niż tradycyjnie, powiedzmy ok. 2 w nocy, tort wjedzie przed 3 i goście
          spokojnie wytrzymają do 5-6. Dłużej to chyba nawet byście nie chcieli wink
          Można też zmniejszyć liczbę ciepłych posiłków, po np. 5 w takich godzinach może
          być za dużo.
        • bkn Re: Kościelny dylemat 07.02.06, 23:24
          Ja byłam. Msza była o 19:00 (pełna), a potem wesele. Zaczęło się późno i trwało
          do białego rana - o 6:00 rano. I tylko dlatego, że orkiestra zakończyła
          imprezę. W rezultacie goście wyszli z pewnym niedosytem a nie przemęczeni i
          znudzeni zabawą. Jedno z dwóch najlepszych wesel na jakich byłam. Polecam smile

          Po drugie - wybrałabym pełną mszę, ze względu na gości zaproszonych na sam
          ślub. Trochę głupio ściągać ludzi tylko na 25min uroczystość. Moim zdaniem
          oczywiście. Ale wybór należy do Was.
      • miss_migotka Re: Kościelny dylemat 07.02.06, 22:31
        ja bym tam osobiście wolała wcześniej - o 17 albo nawet o 16, jeżeli wesele jest
        daleko to impreza by się zaczęła ok 18 - 19 (zależy od opcji)...
        no bo jeżeli zaczniecie o 21 - to obiadek, pierwszy taniec i nim się obejrzycie
        już oczepiny i koniec zabawy - czas będzie tak szybko leciał sad
        ale to tylko moja opinia smile

        natomiast jeżeli musisz między tymi dwoma godzinami wybrać to ja bym stanowczo
        wolała z Mszą
        • mstoj Re: Kościelny dylemat 07.02.06, 22:35
          No wlasnie niestety 17 byla juz zajeta, godzina 16 hmmmm ksiadz mowil ze
          jeszcze jest wolna. MSza do 16:50, zyczenia ze 30-40 minut no i dojazd troche
          by zajal, pewnie na miejscu bysmy byly o 18:30 albo troszke pozniej. W sumie
          jest to jakas opcja
          • adzi25 Re: Kościelny dylemat 07.02.06, 22:45
            oooo spoks-o 19 to zobaczysz, ze sie najwcześniej zacznie-bo to jakies zdjęcia
            pod kościołem, to tamto i owanto. A zanim jeszcze obiad podadzą-minie trochę.
            • mstoj Re: Kościelny dylemat 07.02.06, 23:07
              hmm chyba niestety pomysl slubu o 16 odpadł w przebiegach. Rozmawialem z
              narzeczoną i chyba troche za wczesnie jak dla niej. Obawia sie ze moze ze
              wszystkim sie nie wyrobic. Musielibysmy o 14 juz wyjechac z domu, na 14:30 do
              fotografa gdzie godzinna sesyjka i od razu do kosciola. Wydaje jej się, ze moze
              byc ciezko. No coz, facetom latwiej sie przygotowac na tą uroczystoc,
              przedewszystkim mmniej roboty. Stanelo na 17 najwczesniej wink
              • miss_migotka Re: Kościelny dylemat 07.02.06, 23:12
                ja też chciałam mieć o 17 ale było już zajęte... szkoda bo jakoś ta godzina
                najbardziej mi odpowiadała.
                no i stanęło na tym że robimy, tak jak Ci doradzałam, o 16. a że wesele też dość
                daleko, to tak myślimy że o 18 się zacznie.
                nie wiem, może to za wcześnie, ale nie chcę nic tracić z tego wieczoru surprised
                najwyżej goście do oczepin nie dotrwają smile)))

                a plenerek i tak robimy dopiero po kilku dniach więc czasowo na pewno się
                wyrobimy...
                powodzenia z wyborem godziny
                • mstoj Re: Kościelny dylemat 07.02.06, 23:15
                  Dzieki wielkie za podpowiedzi, moze uda mi sie dziewczyne przekonac na 16 wink
                  zobaczymy. A moze jeszcze jakiegos innego kosciola poszukam, najgorsze jest to,
                  ze ubzduralismy sobie ze chcemy w jakims starszym kosciele, zaden nowoczesny.
                  • annajustyna Re: Kościelny dylemat 07.02.06, 23:52
                    My mielismy o 16. Bardzo polecam te godzine, akurat w sam raz. Pzdr!
                  • lady_of_avalon Re: Kościelny dylemat 08.02.06, 09:27
                    My mielismy do wyboru 16 i 17 i wybralismy 16. Moim zdaniem to najlepsza
                    godzina. Ja zamierzam się wyrobić ze wszytskim do 14.00 a potem skoczyc jeszcze
                    na krótka sesję wink) i nie sądze żeby to było duzym problemem (ile w końcu moze
                    zająć fryzjer i makijaż???) Wesele zacznie się koło 18.00 - pomyśl o gosciach,
                    który czesto tego dnia rezygnują z obiadu, albo przyjeżdzają z daleka i
                    musiliby głodni do 21 siedzieć ...
                  • bogui Re: Kościelny dylemat 08.02.06, 11:40
                    Czyżbyś miał na myśli kościół św Augustyna? Nie dalej jak wczoraj potwierdziłam
                    tam datę 23 września, godz. 16.00, jednocześnie zwalniając godzinę 16.00 16
                    września. Mam nadzieję, że ksiądz który udzielał Ci informacji miał to już
                    zapisane. To taka moja paranoja - wybacz, ale zmieniałam datę telefonicznie i
                    teraz naszły mnie obawy czy ksiądz aby napewno zapisał. Możesz powiedzieć czy
                    (i kiedy) ksiądz powiedział ci o wolnej godzinie 16.00 i czy to było 23
                    września??? Jeszcze raz sorry za ciekawość i w ogóle to pytanie, ale dogranie
                    terminów kościoła i sali trochę mnie kosztowało i nie chciałabym aby coś się
                    posypało. z góry dzięki za odpowiedź.
                    • mstoj Re: Kościelny dylemat 08.02.06, 12:13
                      smile) no nie, nie był to 23 wrzesnia. Szukalem terminu na 2 wrzesnia smile
                      • ominika Re: Kościelny dylemat 08.02.06, 12:32
                        czy bierzecie slub w parafii św. augustyna? My tam braliśmy slub kilka lat temu
                        i mieliśmy mszę slubna na 16-tą. Jkao pierwsi. Spokojnie moglismy sie
                        przygotować do uroczystości. Spokojnie jeszcze porobić zdjęcia w kościele ,
                        powitać wszytskich gości przed slubem.
                        Jako pann a młoda spokojnie zdążyłam się przygotować, tym bardziej, że przeciez
                        teraz nie ma wcześniej slubu cywilnego, który zabiera tyle czasu w srodku dnia.
                        A jesli wolicie póxniejsza godzinę - tozdecydujcie się na mszę ze slubem.
                        pieknie się odprawia, specjalnie dla młodych. czuje się że to masza slubna...
                        Pozdrawiam
                        D.
                        • kati_t Re: Kościelny dylemat 08.02.06, 12:37
                          Ja bym wybrała tylko ślub bez mszy, ale ja nie chodzę do kościoła i nie czuję
                          potrzeby siedzenia 1,5 h w kościele gdzie masza nie rózni się niczym od
                          niedzielnej (no ceną smile a jako dodatek jest ślub.

                          Moja siostra miała tylko ślub bez całej długiej mszy i nikomu nawet do głowy
                          nie przyszło że poszła na skróty.

                          Ale zrobisz jak uważasz- pamiętaj to Twoj ślub! i tu nikt Ci nie powie co masz
                          zrobić.
                      • bogui Re: Kościelny dylemat 08.02.06, 13:06
                        Uffff..... Dzięki!
              • olaimikolaj Re: Kościelny dylemat 08.02.06, 18:34
                mstoj napisał:

                > hmm chyba niestety pomysl slubu o 16 odpadł w przebiegach. Rozmawialem z
                > narzeczoną i chyba troche za wczesnie jak dla niej. Obawia sie ze moze ze
                > wszystkim sie nie wyrobic. Musielibysmy o 14 juz wyjechac z domu, na 14:30 do
                > fotografa gdzie godzinna sesyjka i od razu do kosciola. Wydaje jej się, ze
                moze
                >
                > byc ciezko. No coz, facetom latwiej sie przygotowac na tą uroczystoc,
                > przedewszystkim mmniej roboty. Stanelo na 17 najwczesniej ;

                My zaplanowalismy nasz slub na 16, nie dlatego ze nie bylo innej wolnej
                godziny. Msza potrwa do 17, zyczenia przed kosciolem, dojazd na wesele.
                Chcemy zeby bylo jeszcze jasno kiedy tam dojedziemy, tym bardziej ze zaraz po
                obiedzie mamy zaplanowana sesje fotograficzna w parku restauracji.
                Nie rozumiem dlaczego Twoja narzeczona nie "wyrobi sie" do 14?
                Moim zdaniem 18:30 to troszke pozno, ale to Wasza decyzja, bo to Wasz slub.
    • aniatko Re: Kościelny dylemat 08.02.06, 21:19
      Przepraszam, jeżeli potraktowałeś mój post jako ironię. Wcale nie miałam takiego
      zamiaru smile

      A czy nie ma kościoła gdzies bliżej Nadarzyna? czy po prostu zależy CI na braniu
      ślubu w danej parafii?
      • mstoj Re: Kościelny dylemat 09.02.06, 12:58
        Tak naprawde to zalezy nam zeby slub byl w jakims starszym kosciele a nie
        zadnym nowoczesnym. Problem jest taki ze malo jest takich kosciolow, a te co
        znalezlismy mają przewaznie sluby w wersji skroconej czyli do 30 minut. Tutaj
        na nowolipkach slub o 18 trwa tylko ze 25 minut bo o 18:30 jest zwykla msza ale
        mozna tez do niej dolozyc slub. I stad moj dylemat bo chyba wolalbym w czasie
        normalnej mszy to zrobic ale wtedy impreza zaczela by sie pewnie kolo 21. A
        kojarzysz moze ile moglyby trwac skadanie zyczen od okolo 150 osob.
        • a1ma Re: Kościelny dylemat 09.02.06, 13:06
          Policz sobie pół minuty na parę, to z zapasem wyjdzie Ci jakaś godzina.
          • raszefka Re: Kościelny dylemat 10.02.06, 08:45
            To musieliby byc strasznie rozgadani goście wink
        • joanna.marta Re: Kościelny dylemat 09.02.06, 14:27
          Koniecznie wybierzcie "dłuższą wersję". Ślub jest niezapomnianym przeżyciem,
          jest dla Was i nie matrwcie się tym, co powiedzą goście. A jak im na imprezę za
          póżno? To ich problem. Po kilku latach będziecie wspominać Wasz ślub. A
          uroczystość jest czymś magicznym, czymś... Trudno to opisać. Nie dajcie sobie
          tego zabrać, mając na uwadzę dobro gości, którym może nie podobać się późne
          wesele.
          Ja też chciałam ślub w starym kościele, żeby było romantycznie, z atmosferą...
          Ale w końcu wybrałam nowy, ale bardzo specyficzny. Jest malutki, położony wśród
          zieleni, a za ołtarzem miał ścianę ze szkła, za którą było zielono. Jak tylko
          zobaczyłam ten kościółek, to wiedziałam, że tylko ten i żaden inny. I
          ślubowaliśmy sobie na tle drzew, krzewów... za oknem. Nie była to parafia ani
          moja, ani męża, więc zdecydowana większość gości była tak po raz pierwszy.
          Wszyscy byli zachwyceni. Może warto poszukać czegoś jeszcze?
          Acha, my też mieliśmy do wyboru ślub o wcześniejszej godzinie (z całą mszą, ale
          między innymi ślubami) i o późniejszej, jako ostatni. Wybraliśmy to drugie
          rozwiązanie i nie żałujemy. Nikt się nie spieszył, nie było przepychanek w
          stylu: posuńcie się troszeczkę, bo już następna Młoda Para czeka. Było tak, jak
          powinno.
          życzę wszystkiego naj.
          • mstoj Re: Kościelny dylemat 09.02.06, 15:57
            A brałaś ślub może w warszawie lub okolicach?? Skoro ten kościółek ma takie
            ładne otoczenie jak mówisz to moze byśmy skorzystali.
            • aniatko Re: Kościelny dylemat 09.02.06, 17:27
              skoro o 18.30 jest msza to naprawdę ryzykujesz najazd babć wszelkiego rodzaju,
              już około 18.15-20, które już muszą być w ławkach na mszy. Przy starych
              kościółkach dochodzi do tego skrzypienie drzwi. Byłam już na takim ślubie smile

              A składanie życzeń. U mojej koleżanki trwało ok 1-1.20 h, miała około 120 osób w
              kościele. Czemu tyle? Bo najpierw zbierali monety, potem się zaczęło ściskanie,
              całowanie itp.
            • joanna.marta Re: Kościelny dylemat 09.02.06, 22:06
              Przykro mi, ale ten kościółek mieści się w Sopocie. A mimo że jest nowy, to
              cieszy się dużą popularnością; po prostu są kolejki smile
              To chyba za daleko od Warszawy...
    • minerwamcg Re: Kościelny dylemat 09.02.06, 18:35
      Myśmy mieli ślub o 18, a wesele o 21. Ślub ekumeniczny, katolicko-ewangelicki
      trwał bitą godzinę (czytania, Ewangelia, kazanie, przysięga, błogosławieństwo
      obrączek, błogosławieństwo nas, pieśni, muzyka instrumentalna...). Potem
      jeszcze godzinę zajęło nam odbieranie życzeń, potem jeszcze chwilę przed
      kościołem zbieraliśmy drobniaki i uśmiechaliśmy się do zdjęć, potem zrobiliśmy
      rundę po mieście (chcieliśmy wpaść na lody do Grycana, ale miał zamknięte) i
      akurat chwilkę po 21 zameldowaliśmy się na sali weselnej. Bawiliśmy się do
      trzeciej i to było w sam raz.
      Datego uważam, że ślub o 18.30 jest doskonałym pomysłem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka