16.02.06, 09:51
zgodnie z propozycją zakładamy nowy wątek babsko - plotkowo - gadająco -
rozterkujący... będziemy w nim omawiać wszelkie sprawy nie pasujące do innych
wątków - nasze obawy, odczucia, "odchyły", radości, zazdrości, wszystko co
komu język przyniesie.... na początek proponuję kontynucję wątku zazdrości,
który się tak ładnie rozwinął pod innym temacikiem!
co Wy na to?
zapraszam!
Obserwuj wątek
    • kiara80 Re: Pogadajmy 16.02.06, 09:56
      ja już jestemsmileChociaż szef mi tu ciągle kukułę strzelasad((
      • azanna Re: Pogadajmy 16.02.06, 09:58
        A moja koleżanka z pokoju właśnie powiedziała, że może bym pogadała trochę z
        nią, a nie ciągle na forumsmile
        • ann_jazon Re: Pogadajmy 16.02.06, 10:02
          a mi szef tu lata, ale ja pilnie "bilans mocy" piszę i ogólnie jestem strasznie
          zajęta smile
          • kiara80 Re: Pogadajmy 16.02.06, 10:03
            ja też i narazie uciekamsad(( a tak tu fajnie się robi! Buziaki
    • azanna Re: Pogadajmy 16.02.06, 09:57
      A ja wrócę do wyżywania sięsmile Macie coś takiego, że gdy jesteście w
      środku "akcji" to jakaś część samej siebie mówi "co Ty robisz, zwariowałaś, o
      co Ci chodzi?" ale i tak się nie da przerwać tego steku pretensji. Choć już
      wiem, że za chwilę będę żałowała.
      • bacha1979 Re: Pogadajmy 16.02.06, 09:59
        Miewałam, oj byłam starsznie wredna czasmi. Od zarezcyn raczej mi sie nie
        zdarza, choć czasem jakiś diabeł cos tam podszeeptuje.
        Powiem Wam, ze potem było mi tak głupio, tak wstyd. Ehhh. smile
      • miss_migotka Re: Pogadajmy 16.02.06, 10:00
        hehe, mówi mówi... ale przecież nie przerwę no bo na "głupka" wyjdę więc trzeba
        do końca twarz trzymać smile
        a potem dopiero, jak mi przejdzie to przepraszam i mi głupio...
        ehh baby smile
        czy nie ma tu jakiegoś mężczyzny co by nam trochę do słuchu powiedział???
        • ann_jazon Re: Pogadajmy 16.02.06, 10:03
          mężczyzna Ci tu potrzebny, żeby do słuchu Ci gadał??
          A po co??? big_grin big_grin big_grin
      • kiara80 Re: Pogadajmy 16.02.06, 10:01
        Właśnie tak mam, wiem że robię źle ale dalej się wyżywam i późniaj się
        zastanawiam jak ja mogłam coś takiego powiedziećsad OKROPIEŃSTWO
        • azanna Re: Pogadajmy 16.02.06, 10:03
          No nie przesadzajsmile Aż takei okropne to nie jesteśmy, w końcu nasi mężczyźni to
          nie męczennicy i sporo radości jednak mają z przebywania z namismile
          ---
          suwaczki.waszslub.pl/waszslub.php?d=2006042900400430
    • kiara80 Re: Pogadajmy 16.02.06, 09:59
      jak dziewczyny się nie przeniosą (może zadomowiły się na tamtym wątkusmile) to
      możemy kontynuować na : "Dziewczyny, czy macie obawy, że...", ale mam nadzieję
      że dadzą Ci szanse przeżycia tej godzinysmile))
      • miss_migotka Re: Pogadajmy 16.02.06, 10:04
        jak się nie przeniosą to wrócimy, no prob smile
        chociaż w sumie już tam nas wiele nie było, jeszcze ann_jazon brakujesmile
        a ja będę i tak zmykać bo mam dużo roboty i czasu na forum niet...
        ale będę zaglądać od czasu do czasu więc piszcie dalej
        pa

        PS zapraszam też inne dziewczyny do wspólnego gadania, niekoniecznie o tym jakie
        wredne jesteśmy smile)))))))))))))
        • ann_jazon Re: Pogadajmy 16.02.06, 10:05
          ależ jestem!!! big_grin big_grin
        • miss_migotka Re: Pogadajmy 16.02.06, 10:06
          ooo, jest już ann_jazon! smile
          no dobra, to zostawiamy wątek w charakterze czysto damskim
          pozdrowienia dla Was wszystkich, lecę!
      • filar_zf Re: Pogadajmy 16.02.06, 10:06
        Dziewczyny,

        jeśli chodzi o zazdrośc to jestem straszliwie. CZasami nie mogę się
        powstrzymać, zeby go nie molestować. Czasami uświadamiam sobie, ze tak go
        zatruwam, że sama go pcham ,i wmawiam sobie ,do zdrady, zeby móc powiedzieć że
        miałam rację. To jest chore.
        Jeśli chodzi o to obwinianie, to w trakcie awantury, przypominają mi się rzeczy
        sprzed kilku lat, często mówię, a póxniej sama żałuję. Ale to ma chyba
        większość, jak się już wyrzuca z siebie to juz wszystko. Wiem, ze czasami warto
        siedzieć cicho, ale rzadko mi się to udaje.

        Pozdrawiam
        Zus
      • ann_jazon Re: Pogadajmy 16.02.06, 10:14
        mój to jest chyba bardziej zazdrosny ode mnie. raz było u nas w mieszkaniu
        jakieś spotkanie "torcikowe" - ja, Krzyś, moja mama i siostra. No i nagle
        zapukał do drzwi pan z ankietą. Będąc w dobrych humorach zaprosiliśmy go,
        zrobilismy mu kawę no i zaczeliśmy ankietowanie - mnie i mojej siostry. Pan się
        do mnie miło uśmiechał, a Krzysiu - pac! rękę mi za udo i trzyma! pan zaczął
        się uśmiechać do siostry smile jak pan wyszedł to Krzysiu stwierdził - ale się
        facet napalił na siostrę, bo najpierw to na ciebie, więc cię musiałem złapać za
        nogę, żeby sobie za dużo nie myślał smile)) i tacy są faceci smile)) zazdrośni, choc
        nigdy żaden sie nie przyzna
        • filar_zf Re: Pogadajmy 16.02.06, 10:17
          Tu się zgodzę. Ta cholera się nigdy nie przyzna, że jst zazdrosny smile
          A od czasu do czasu to byłby taki miły akcent smile

          Zus
          • azanna Re: Pogadajmy 16.02.06, 10:41
            Myślę, że nam się jednak łatwiej przyznać do zazdrości. Mój nigdy by się nie
            przyznał, ale czasem coś takiego powie, że wiem, że to uczucie nie jest mu
            całkiem obcesmile
            • zara.m Re: Pogadajmy 17.02.06, 09:17
              A MÓJ się czasem przyznaje - no, nie, nie często, bez przesady. I nie będę
              ukrywać - to jest całkiem fajne!
              Ja też należę do tych, które czasem potrafią powiercić dziurę w brzuchu - ale
              chyba wszystkie tak mamy. Nawet jeśli nam to sprawia przykrość, drążymy temat.
              Bardzo się staram, ale czasem ja też jestem okropna... Ale MÓJ twierdzi, że
              tylko troszeczkę wink
    • julietter Re: Pogadajmy 16.02.06, 10:27
      Ja może nie o zazdrości, a bardziej o tej babskiej naturze (dręczycielskiej).
      Otóż niedawno w przeddzień załatwiania formalności w USC weszłam do łazienki,
      kiedy mój luby się golił. Już wcześniej stwierdziłam, że zachowam swoje
      panieńskie nazwisko i będę się posługiwała podwójnym (wiem, że to niezbyt
      praktyczne, ale lubię moje nazwisko rodowesmile W każdym razie weszłam do
      łazienki z zamiarem dyskusji, bo wpadłam na szatański pomysł, żeby sprawdzić
      reakcję na mój pomysł, aby dzieci też miały coś w spadku ode mnie czyli...
      także podwójne nazwisko. Z góry wiedziałam, że to tylko żart, ale chciałam
      zbadać reakcję. Efekt przeszedł moje oczekiwania... Dziękuję Bogu, że się nie
      pozacinał jak mu wyłożyłam mój pomysł. Normalnie regularnie się wkurzył z
      powodu moich "wydziwiań". W sumie to wiedziałam, że to niezbyt praktyczny
      pomysł, zwłaszcza dla dzieci, ale jego zdecydowana rekacja mnie zaskoczyła,
      więc wdałam się w polemikę. Po mniej więcej 5 minutach chciałam się wycofać,
      ale nie wiedziałam jak to zrobić z twarzą. Gdybym powiedziała, że chciałam
      tylko sprawdzić jak zareaguje dopiero by się wściekł. W końcu jakoś się udało
      odkręcić sprawę, no i przy okazji dowiedziałam się co oznacza siła męskiego
      ego. Jeszcze nigdy nie był na mnie taki zły - zawsze można było podyskutować,
      racjonalnie porównać argumenty, a tym razem powiedział NIE, bo NIE. Można by
      więc stwierdzić, że jestem wredota, ale z drugiej strony dowiedziałam się, że
      są tematy, które działają na mężczyzn jak naciśnięcie czerwonego guziczka z
      napisem "WYBUCH".
      • kiara80 Re: Pogadajmy 16.02.06, 10:30
        O witamy! Ja też często testuję Mojego, tzn. badam jego reakcjęsmile)) Ale on już
        mnie wyczuwa łeeeeeesad((
      • filar_zf Re: Pogadajmy 16.02.06, 10:34
        Zgadzam się julietter. Bardzo często, my kobiety, naciągamy strunę i
        sprawdzamy do jakiego momentu możemy sie posunąć. Przynajmniej ja, później jest
        mi głupio i udaje , ze nic się nie stało, żeby jak mówisz "nie stracić twarzy".
        Robię to z czystej przekory i własnie wrodzonej wredoty smile, a później myślę, ze
        dlaczego go krzywdzę, najważniejszego człowieka w moim życiu ?!
        • julietter Re: Pogadajmy 16.02.06, 10:43
          Niestety to prawda. Czasem są tematy niewinne, ale chyba częściej należy się
          zastanowić, aby niepotrzebnie nie sprawiać drugiej osobie przykrości.
          Oczywiście nie oznacza to, że nie można się podroczyć - czymże byłoby to życie;-
          ) Ważne jednak, aby nie przeginać w sprawach poważnych i przede wszystkim
          PRZENIGDY nie ranić słowami. One mają potężną siłę i na długo zapadają w
          pamięć. Myślę, że mężczyźni są w tej kwestii mądrzejsi od nas - chyba jednak
          bardziej ważą słowa (teraz to się narażę). A znając naturę kobiety, która
          potrafi wyciagnać zdarzenie sprzed 5 lat, to chyba świadczy o dużym rozsądku...
        • azanna Re: Pogadajmy 16.02.06, 10:45
          Oj wredotosmile Ja zrobiłam prawie to samo ostatnio, z tym, że chodziło o moje
          nazwisko. Dawno już ustaliliśmy, że przyjmę jego (bo chcę). Ale jak mieliśmy
          iść do USC to mnie coś podkusiło i zaczęłam dyskusję na ten temat, choć nic się
          nie zmieniło i nadal chcę przyjąć jego nazwisko. Najpierw się zdziwił, bo
          uważał ten temat za dawno obgadany, a później się wkurzył.
          Wiecie co? Jak faceci mają nas zrozumieć skoro same siebie nie rozumiemy?smile
          • ann_jazon Re: Pogadajmy 16.02.06, 11:07
            no bo my już takie jesteśmy, taka nasza natura - wszystko "na abarot" wink
        • ann_jazon Re: Pogadajmy 16.02.06, 11:01
          U mnie juz wszystkie przejawy wredoty i przeciągania struny przetestowaliśmy z
          moim byłym (podczas 8-letniego zwiazku) w obie strony i wiem czym to pachnie.
          Teraz tego nie robię, naprawdę uważam na to co mówię, a mój obnecny narzeczony
          jest ostoją spokoju. Bardzo się cieszę, że go mam, upatrzyłam go sobie 13 lat
          temu smile i wiem jedno - tego związku spieprzyć nie mogę i nie chcę smile
          • azanna Re: Pogadajmy 16.02.06, 11:09
            Upatrzyłaś go 13 lat temu? Napisz ta historię, bo brzmi ciekawiesmile
            • ann_jazon Re: Pogadajmy 16.02.06, 11:09
              napiszę za jakiś czas, bo teraz szef mi lata za plecami uncertain
            • ann_jazon historia 13 lat mojej miłości :-) 16.02.06, 11:34
              Spełniam Twoją prośbę i opisze Wam moją historię. Na wstępie powiem, że mamy
              teraz oboje po 31 lat (rocznikowo)
              Otóż poznaliśmy się jako nastolatkowie za czasów liceum. Ja z Gdańska, on z
              Elbląga, poznał nas mój kuzyn, bo to byli kumple. Mieliśmy po 17 lat wtedy. No
              i przypadliśmy sobie do gustu. On strasznie mi się spodobał - przystojny
              długowłosy blondyn typu "metalowiec". Byliśmy parą kilka miesięcy, ale się
              rozstaliśmy (czytaj - on rzucił mnie). On aniołeczkiem nie był, chuliganił,
              wogóle był wtedy "beee". Potem kilka razy sie widzieliśmy jakoś tak "po
              koleżeńsku", aż w końcu nasze drogi rozeszły się na 11 lat (tyle się nie
              widzieliśmy na oczy). Ja miałam swój 8-letni związek, potem samotność przez 3
              lata, ale temat Krzysia jakoś tak sie przez te wszystkie lata przewijał -
              zawsze pytałam kuzynów co u niego, jak żyje itp. W końcu postanowiłam, że chyba
              chcę się z nim spotkać, tak z czystego sentymentu, a wedziałam, że on jest
              wolny smile No i raz mój wujas - mieszkający z nim po sąsiedzku, a mający na
              względnie to, zebym samotna nie była i sobie chłopa znalazła - podczas mojej
              wizyty u niego - przyciągnął Krzysia do chaty wieczorem. Ja stanełam jak wryta,
              nie mówiąc o tym że miałam małe problemy z utrzymaniem pionu (po rodzinnym
              grillu wink)) Nie zmienił się prawie nic - wciąż te same długie włosy (nieco
              przerzedzone niestety), bródka, glany.... i spodnie, w których (tych samych, bo
              się potem dowiedziałam o tym!) widziałam go poprzednim razem (czyli 11 lat
              wcześniej) Jako, że "źle się czułam" wink więc się spotkaliśmy następnego dnia -
              na następnym grillu na który go zaprosiłam - i tak spędziliśmy cały dzień ze
              sobą. Przy pożegnaniu zaprosiłam go do siebie do Gdańska i wcisnełam nr
              telefonu do ręki. Zrządzenie losu sprawiło, że był akurat bez pracy. Zadzwonił
              po 2 dniach i przyjechał na 4 dni, potem znów telefon i znów przyjechał - i już
              został, po kilku dniach dostał pracę w Gdańsku. Przez te wszystkie lata
              strasznie się zmienił, jest naprawdę dobrym człowiekiem, a ja jestem
              szczęśliwa, w końcu naprawdę szczęśliwa.
              Wiecie dziewczyny - wspaniałe jest wychodzic za mąż za miłość swojego życia :-
              ))) Taka oto uparta jestem, że tego dopięłam smile)))
              • filar_zf Re: historia 13 lat mojej miłości :-) 16.02.06, 11:37
                Dzięki ann. Miło jest czytać o szcześciu, Wszystkiegi najlepszego smile
                • ann_jazon Re: historia 13 lat mojej miłości :-) 16.02.06, 11:39
                  Dziekuję smile I życzę również szczęścia Wam wszystkim smile
              • ann_jazon Re: historia 13 lat mojej miłości :-) 16.02.06, 11:38
                dodam jeszcze, że Krzysiu - niedawno się przyznał - postanowił juz tamtego dnia
                na grillu, że własnie spotkał swoją przyszłą żonę smile
                • kiara80 Re: historia 13 lat mojej miłości :-) 16.02.06, 11:43
                  Dziewczyny jak to fajnie, że mamy teraz właśnie tyle latek, znaleźliśmy swoją
                  połówkę i zaczynamy wspólne życie z tymi naszymi połówkami ach....chwilo trwaj!!!
                • azanna Re: historia 13 lat mojej miłości :-) 16.02.06, 12:07
                  Ann-jazon - historia naprawdę robi wrażenie. Jesteście sobie pisani -nic dodać
                  nic ująć.
                  Pamiętam jak mój mężczyzna powiedział mi kiedyś, że wydaje mu się, że mnie
                  pokochał już w momencie gdy mnie zobaczył. Coś jest w tej miłości od pierwszego
                  wejrzenia najwyraźniejsmile
                  Dużo szczęścia życzęsmile
                  • ann_jazon Re: historia 13 lat mojej miłości :-) 16.02.06, 12:14
                    ja nigdy nie wierzyłam w przeznaczenie... aż do teraz właśnie smile
                    sam Krzysiu mi raz powiedział - "i co? jak sądzisz? po tylu latach to nie
                    przeznaczenie?" a już wogóle mnie zaskoczył kiedy przyznał się, że gdzieś tam w
                    swoich papierach trzyma list ode mnie z tamtych czasów - o takie sentymenty go
                    nie podejrzewałam smile
                    • filar_zf Re: historia 13 lat mojej miłości :-) 16.02.06, 12:19
                      A bo oni tak naprawdę to są dobre chłopaki i tak jak my potrzebują kogoś przy
                      sobie. Lubią tez pamiętac dobre chwile, listy, karteczki, itd.

                      Przeznaczenie, to dziwna rzecz. Ja przez wiele lat szukałam na siłe, kończyło
                      się lepiej lub gorzej. A mojego Olcia poznałam w pracy, od tak, nowy
                      pracownik. Na początku nawet się nie lubiliśmy i kłóciliśmy na gruncie
                      zawodowym. Tez mi powiedział, ze zakochał się jak mnie zobaczył, ale miał wtedy
                      dziewczynę i nie wiem czy w to wierzyć, ale miło posłuchać smile)
    • kinnga1 Re: Pogadajmy 16.02.06, 10:49
      Kurcze dziewczyny , a myslalam ze to tylko ja tak mam. Czasem jakis glupi
      chochlik mi cos podpowie i zaczynam go prowokowac ( a o to nietrudno )a potem
      nie wiem jak sie wycofac albo przeprosic smileWiem ze sa tematy ktore go wkurzaja
      a mimo to je zaczynam...to chyba jakas forma masochizmu tongue_out
      A co do zazdrosci to ja na ogol nie jestem z jednym wyjatkiem. Moj Hipek mial
      kiedys dziewczyne ktora go zostawila. I jak bylismy jeszcze na etapie przyjazni
      to on zawsze opowiadal jak on ja bardzo kochal i ze zadna dziewczyna nigdy jej
      nie dorowna itd. i teraz jak tylko slysze jej imie to szlak mnie trafia. Wpadam
      w furie poprostu i mam ochote jej oczy wydrapac...A on niby sie broni przed tym
      ale tak naprawde to obydwoje wiemy ze ja uwielbiam sie na to wkurzac a on
      uwielbia jak jestem zazdrosna smile
    • kiara80 Re: Pogadajmy 16.02.06, 10:51
      Dziewczyny, a Wy też tak macie, że musicie mieć wszystko dopięte na ostatni
      guzik. Ja np. muszę wiedzieć co, gdzie, kiedy, o której itd. a faceci to wogóle
      olewka "będzie co będzie" - wielka niewiadoma i w dodatku trzeba ich ciągnąć za
      język. A ciekawe jak z przygotowaniami do ślubu, pewnie też luzik i dziewczyny
      za wszystkim biegają (ja mam jeszcze rok do tego tak na marginesiesmile)
      PS. Oj jak jakiś facet tu zaglądnie to nam da he he
      • bacha1979 Re: Pogadajmy 16.02.06, 10:55
        kiara80 napisała:

        > Dziewczyny, a Wy też tak macie, że musicie mieć wszystko dopięte na ostatni
        > guzik. Ja np. muszę wiedzieć co, gdzie, kiedy, o której itd. a faceci to
        wogóle
        > olewka "będzie co będzie" - wielka niewiadoma i w dodatku trzeba ich ciągnąć
        za
        > język. A ciekawe jak z przygotowaniami do ślubu, pewnie też luzik i dziewczyny
        > za wszystkim biegają (ja mam jeszcze rok do tego tak na marginesiesmile)
        > PS. Oj jak jakiś facet tu zaglądnie to nam da he he



        Własnie u mnei jest inaczej. Zaraz bo zareczynach dostała ogromnego powera i
        latałam za wszytkim jak głupia. A teraz to mi sie wydaje, ze to jeszce
        tyyyyyleee czasu.I efekt jets taki, ze nie mamy ani zaproszeń (w marcu musze
        cos wybrać),ani kiecki (tez pora) ani auta, ani nauk przedmałżenskich...
      • azanna Re: Pogadajmy 16.02.06, 10:56
        A u nas to zależy od tego czego dotyczy sprawa - w niektórych rzeczach
        faktycznie tak jest, że trzeba go męczyć strasznie o decyzję, a w innych to
        mnie się nie spieszy i on sie na mnie wkurza. Dobry przykład to sprawa Dja,
        która mnie w ogóle nie zajmowała, więc wkurzył się i sam podpisał umowę. A
        mnie interesuje fotograf oraz kamera - i jak pryzniosłam jakieś próbki do domu
        to jego to w ogóle nie interesowało. Myślę, że w tej materii to ja muszę
        dokonać wyboru.
      • julietter Re: Pogadajmy 16.02.06, 10:58
        Kiara doskonale Cię rozumiem. Kiedyś się nawet zastanawiałam czy nie przesadzam
        z tym perfekcjonizmem. No ale nie potrafię sobie wyobrazić takiej czystej
        prowizorki. Mój ukochany twierdzi, że ze wszystkim damy radę (w domyśle ja dam)
        i jeszcze jest masa czasu (ślub w czerwcu). I czym się kończy? To ja sprawdzam,
        załatwiam wszystko, a on konsultuje. Ale ostatnio się zdenerwowałam i nie dalej
        jak dziś rano wydałam dyspozycje. Słodkim głosem (nie znoszącym sprzeciwu)
        wyjaśniłam mu, które tematy on musi domknąć. Na wszelki wypadek przewidując
        tempo prac delikatnie zaznaczyłam termin realizacjismile
        • kiara80 Re: Pogadajmy 16.02.06, 11:02
          Oj żeby tylko ci młodzi panowie nie byli gośćmi na zorganizowanym przez
          dziewczyny weselu (ciekawe jak u mnie będzie he he). Faceci to zawsze na
          wszystko mają czas!
      • ann_jazon Re: Pogadajmy 16.02.06, 11:09
        kiara80 napisała:
        > PS. Oj jak jakiś facet tu zaglądnie to nam da he he

        To niech nie zagląda!!!! smile))))
      • ladnapanna Re: Pogadajmy 16.02.06, 12:01
        no u mnie własnie jest inaczej, to narzeczony pamięta o wszystkim, zapisuje
        sobie szystko w terminarzyku hehe smieje sie, bo prawnicy juz tak mają,
        terminy, rozprawy, etc.bez terminarzyka to by zginąłsmile ja natomiast "nagrywam"
        wszystkie sprawy...rozglądam sie za ofertami, wybieram i przedstawiam mu
        najlepsze wg mnie, potem ostatecznie decydujemy razem...ale to ze mielismy
        pójsc gdzies tam po cos ze z kim bylismy umówienie to raczej pozosaje w pamieci
        mojego lubegosmile
    • kinnga1 Re: Pogadajmy 16.02.06, 10:57
      Kiara ja mam ślub za pół roku a mój narzeczony uważa że przecież jeszcze
      tyyyyyyle czasu , jak pod koniec grudnia zmusiłam go żeby przyjechał obejrzeć
      salę która wybrałam uznał że oszalałam "przecież to jeszcze 9 m-cy". Oni wogóle
      nie zdają sobie sprawy ile to czasu , nerwów i pracy wymaga zorganizowanie
      wesela. A jak tylko wspominam o moich pomysłach to uważa że tylko sobie pracy
      dokładam. On uważa że powinnismy najać firmę która wszystko zorganizuje a ja
      chciałabym żeby to było takie wesele jak sobie wymarzyłam i chciałabym sama
      sobie je zorganizować i dograć wszystko smile
      • julietter Re: Pogadajmy 16.02.06, 11:01
        Czasami aż mnie szokują te analogie... Tylko skoro to jest takie proste i
        przewidywalne - reakcje mężczyzn i usposobienie kobiet to czemu tak się
        dziwimy? No i powinna być już dawno książka z odpowiednimi zakładkami -
        problem - rada. Tylko to chyba nie jest takie proste, ale może i dobrze hi hi,
        bo przynajmniej nie jest nudno i każdy uprawia swoje poletko od początku.
        • filar_zf Re: Pogadajmy 16.02.06, 11:18
          Kochane,

          u Was to pikuś, nie bądzcie urażone. Mój Kochany oświadczył się, wstępnie
          ustalilismy datę i nic.... na tym temat się skończył. Wszelkie próby
          porozmawiania z nim na temat sali, orkiestry, to trzeba załatwić w pierwszym
          rzucie, kończą sie tragiczne. Od miesiąca siadamy do budżetu, ale on niegdy nie
          ma nastroju, wiem że jak posadzą go siłą to nic z tego nie będzie. On wiecznie
          na wszystko ma czas, a później ja latam i załatwiam. Jak zaczynam rozmowę to
          sie wścika, ze 0n hce odpocząc , a ja się narzucam z poważnymi tematami.
          Powiedziałam sobie, że go przeczekam.

          Zazdrość. Jeszcze coś dodam. Ja też wściekam się jak słyszę o jego byłej.
          Ostatnio powiedział mi, że jego siostra przekazała mu pozdrowienia, bo widują
          sie na uczelni to była burza z piorunami. Oczywiście dla niego to nic nie
          znaczyło. Wczoraj trzymałam go za drzwiami po jak wracał z pracy smile i
          wypytywałam zza drzwi czy rozmawia jeszcze z babką, od której dostawał pewnego
          czasu dziwne sms-y, choć podobno powiedział jej, ze on i ja nie zyczymy
          otrzymywać takich informacji. To dopiero szaleństwo smile


          Nie wiem czy sie zgodzicie, ale po tym co czytam dochodze do wniosku, że
          czasami zachowujemy się irracjonalnie. Krzyczymy, płaczemy, bierzemy na siebie
          za dużo obowiązków. I jak nas nie kochać ...smile
      • julietter Re: Pogadajmy 16.02.06, 11:16
        Kinnga przepraszam, że w tym wątku, ale przesłałam Ci na maila prośbę o
        piosenki na pierwszy taniec - zwłaszcza Z kimś takim jak Ty. Jak znajdziesz
        chwilę podeślij mi je proszę. Dziękismile
    • kiara80 Re: Pogadajmy 16.02.06, 11:09
      Nie ma jak to "Kobiece Zbiorowe Wsparcie"smile
      • asia785 Re: Pogadajmy 16.02.06, 11:16
        A ja dzisiaj jade spisywać na 16.30 protokół do księdza. Ciekawe jak będzie.
        • azanna Re: Pogadajmy 16.02.06, 11:19
          Dobrze będzie. Mnie zaskoczyło, że to trwało tak krótko - spodziewałam się
          większej ilości pytań. Dostałam tylko ataku śmiechu gdy ksiądz zapytał o moje
          zdrowie psychicznesmile
    • kinnga1 Re: Pogadajmy 16.02.06, 11:16
      A kto nas będzie wspierał jak nie my same?? Ileż można zadręczać bliskich i
      znajomych rozmyślaniami nad pierwszą piosenka , zaproszeniami, kwiatami itd. A
      tu wszystkie dziewczyny są zainteresowane tematem i wszystkie mają podobne
      rozterki smile Dlatego są najlepszym wsparciem i najlepszymi przyjaciółkami w tym
      okresie "około-weselnym" smile
      • julietter Re: Pogadajmy 16.02.06, 11:17
        Uważajcie jak się potem kiedyś zbiorowo przeniesiemy na forum: PRZYSZŁE MATKI :-
        )
        • filar_zf Re: Pogadajmy 16.02.06, 11:20
          julietter napisała:

          > Uważajcie jak się potem kiedyś zbiorowo przeniesiemy na forum: PRZYSZŁE
          MATKI :
          > -
          > )
          Dlaczego nie, jak tylko się uda smile
        • kiara80 Re: Pogadajmy 16.02.06, 11:23
          Na pewno przeniesiemy się na forum "W oczekiwaniu" i założymy wątek "starania
          lutowo-marcowe" albo coś w tym stylusmile)))))))))))))))
          • filar_zf Re: Pogadajmy 16.02.06, 11:28
            Kiara,

            dopiero wtedy bedziemy wredne i będziemy miały wachania nastrojów smile))

            Jesteś moze ocznik '80 ? Przepraszam, ze pytam
            • kiara80 Re: Pogadajmy 16.02.06, 11:30
              tak 1980, nie ma sprawysmile
              • filar_zf Re: Pogadajmy 16.02.06, 11:31
                miło spotkać kogoś w swoim wieku smile) chociaż tutaj przedział wiekowy nie ma
                nnic do gadania smile
    • asia785 Re: Pogadajmy 16.02.06, 11:36
      Dziewczyny ile daje sie przy spisywaniu protokołu i czy są to tzw. zapowiedzi??
      • azanna Re: Pogadajmy 16.02.06, 11:44
        My nie daliśmy nic, bo na to nie wpadliśmy. Po spisaniu protokołu ksiądz
        wywiesza zapowiedzi w swojej parafii, a Wy dostajecie kartkę do drugiej
        parafii. No chyba, że obydwoje jesteście z tej samej to wtedy nie ma problemu.
        Lepiej więc wiedzieć pod jakim jest wezwaniem ta druga parafia (mój narzeczony
        miał z tym problem) i jeszcze znać parafie swoich Komuni i Bierzmowań.
        • asia785 Re: Pogadajmy 16.02.06, 11:50
          Jesteśmy z tej samej parafii, bo mieszkamy razem od 6 lat, ślub cywilny
          20.05.2000, teraz kościelny 20.05.2006. Z chrztu mamy już zaświadczenia.
          dzięki chyba coś damy.
    • kiara80 Re: Lista:) 16.02.06, 12:04
      Dziewczyny jest nas 9 w "Klubie Zbiorowego Wspierania"smile
      miss_migotka
      kiara80
      azanna
      ann_jazon
      bacha1979
      filar_zf
      julietter
      kinnga1
      asia785

      Mam nadzieję, że nie przekręciłam żadnego nicka, a jeśli to sorkismile

      ZAPRASZAMY KOLEJNE CZŁONKINIEsmile))
      • asia785 Re: Lista:) 16.02.06, 12:07
        Niby jesteśmy wszyscy tacy współcześni, ale jakbyście zobaczyli mine zakonnicy
        jak poszliśmy z naszą córką zapytać o ślub kościelny, albo mine kosmetyczki,
        ale afera. Hi, hi ale i tak sie nie przejmujemy i robimy swoje.
        • miss_migotka Re: Lista:) 16.02.06, 12:48
          tak samo u nas na kursie tańca: poszliśmy się zapisać i pytamy o przygotowanie
          pierwszego tańca na wesele... a pani łyp na obrączkę mężusia i łyp na mój
          pierścionek (nie noszę obrączki do ślubu koscielnego) i łyp na nas....
          haha, śmieszne to, ciekawe co pani sobie o nas pomyślała smile)))
    • kinnga1 Re: Pogadajmy 16.02.06, 12:10
      Bo ludzie są obłudni ...sami nie są święci ale najłatwiej oceniać innych...
      Dlatego młoda para z dzieckiem wywołuje oburzenie u takich "świętoszków" , a ja
      uważam że ludzie powinni pobierać się wtedy kiedy sami czują że to już ten
      moment ...nawet jeśli ich dzieci miałyby juz po 18 lat smile
      • filar_zf Re: Pogadajmy 16.02.06, 12:13
        Swojego to się na podwórku się nie widzi,a le cudze pod lasem - niestety tak to
        juz u nas jest i tzreba z tym zyć. Patrzeć optymistycznie.

        Dzisiaj miałam pracować, bo jutro biorę sobie dzień laby, a tutaj nic ... smile
        Pozdrawiam zapracowane smile
        • kiara80 Re: Pogadajmy 16.02.06, 12:14
          he he ja też stoję w miejscu z robotąsad((
      • kiara80 Re: Pogadajmy 16.02.06, 12:13
        kinga, a wracając do wątku o nocy poślubnej to miałaś na myśli "pierwszą"
        wspólną noc, bo nie wiem jak się do tego odnieśćsmile))
        • marlena.k1 Re: Pogadajmy 16.02.06, 12:16
          Czesc dziewczyny,dopiero weszlam na "dzisiejsze wydanie forum",weszlam na moj
          ulubiony watek ,ktory wczoraj zostal zalozony i dopiero teraz doszlam do
          tego,ze dzis juz jest nowysmilewiec tu jestem,ale mi troche pewnie zajmie nim
          przeczytam wszystkosmileno i moze wlacze sie do akcji.
        • ann_jazon Re: Pogadajmy 16.02.06, 12:18
          a u mnie będą 2 noce poślubne smile bo mamy 2 śluby oddzielnie - 13 maja o 13.00
          cywilny i 29 lipca kościelny. niestety będzie u nas nocował brat mojego K.
          (wesela nie robimy), a mieszkanko 1-pokojowe, więc noce się przeniosą o 1 noc
          później wink ale i tak będzie fajnie smile
    • kinnga1 Re: Pogadajmy 16.02.06, 12:17
      Miałam na myśli ogólnie noc poslubną , jak do niej podchodzicie , czy jest to
      Wasza "pierwsza" wspólna noc czy kolejna ale tym razem wyjątkowa ?? Czy macie
      jakieś plany i kosmate myśli z nia związane smile
    • spinka44 Re: Pogadajmy 16.02.06, 12:18
      Witam wszystkich choć pewnie powinnam napisać wszystkie smile Często czytam wasze
      wpisy aż w końcu sama postanowiłam coś napisać. Dręczy mnie to i moze jak sie z
      wami podziele to mi przejdzie. A wiec....jestem z moim facetem od 9 lat, ślub w
      czerwcu, nie mieszkamy razem i tutaj jest właśnie problem. Od tylu lat jestesmy
      razem i juz mam dość tej bieganiny ode mnie do niego i odwrotnie, z chęcią
      zebrałabym wszystkie nasze graty do kupy (troche sie tego nazbierało przez tyle
      lat) i stworzyła wspólny kącik tylko jak go do tego przekonać? Denerwują mnie
      teksty typu do czerwca nie daleko. Czy zawsze musimy na coś czekać? I życ
      według jakiegoś chorego schematu? Ja nie chcę czekać do ślubu! Jak go przekonać
      poradzcie
      • marlena.k1 Re: Pogadajmy 16.02.06, 12:20
        wydaje mi sie,ze do takiego wniosku musicie oboje dojsc,jesli on jeszcze nie
        jest przekonany to nie nalegaj,bo wies,ze to zawsze odwrotna reakcja,ale
        sprobuj z nim porozmawiac ,ze Tobie by bylo tak i wygodniej i lepiej itp.
        • marlena.k1 Re: Pogadajmy 16.02.06, 12:21
          a tak w ogole to duzo sie tu dzialo jak mnie nie bylosmilemilo poczytac sobie cos
          o was i lepiej was poznac,dobry pomysl z tym watkiemsmile
          • kiara80 Re: Pogadajmy 16.02.06, 12:26
            Witamy zatem nową członkinięsmile))
          • filar_zf Re: Pogadajmy 16.02.06, 12:26
            Marleno,

            a moze tak "zestaw mały terrorysta " ?smile

            A tak na poważnie to nic na siłę, powinniście pogadać. Moze dobrym rozwiązaniem
            będzie, że przeniesiesz trochę swoich rzeczy i 4 lub 5 dni będziecie razem.
            Wiem, że to nie to samo, ale jakiś kompromis. Zyczę powodzenia


            Kinga,

            My mieszkamy od ponad dwóch lat razem, było ciężko na początku, teraz dobrze,
            noce zazwyczaj tylko spane, bo na bzykanko nie mamy juz siły smile w noc poślubną
            myślę, ze nie będziemy mieli już na nic siły, chociaż się nie zarzekam, jeszcze
            z sukni ślubnej mnie nie rozbierał i będzie miał jedyną szansę smile))
      • kiara80 Re: Pogadajmy 16.02.06, 12:29
        Spinka witamy i Ciebiesmile Wydaje mi się, że nie powinnaś naciskać i poczekać do
        ślubu. Oby potem nie było jak się pokłócicie (czego Wam oczywiście nie życzę)
        wypominania... Myślę że do czerwca szybko zleci, co to jest 4 miesiące w
        porównaniu do tych 9 lat. Przemyśl to. Pozdrowionka
        • marlena.k1 Re: Pogadajmy 16.02.06, 12:32
          dobry ten zestaw "maly terrorysta",ale to chyba jak juz sie razem mieszka,albo
          wlasnie na noc poslubnasmile))(oczywiscie tez sobie zartuje),ale jak to moj mily
          powiada "nic na sile tylko mlotkiem"...
          • filar_zf Re: Pogadajmy 16.02.06, 12:35
            dokładnie !!

            Dobre z tym młotkiem smile)
    • spinka44 Re: Pogadajmy 16.02.06, 12:36
      A więc radzicie twardo czekać aż książe się zdecyduje. Więc pewnie będzie to w
      czerwcu. Może lepiej przestanę o tym myśleć i wezmę sie za przygotowania do
      tegoż jedynego dnia szczerze mówiąc nawet sukienki jeszcze nie wybrałam Dzieki
      za odpowiedzi
      • miss_migotka ach jak tu miło się zrobiło :-) 16.02.06, 12:40
        no proszę, nie bylo mnie przez chwilkę a tu takie wącisko nam się rozwinęło,
        pięknie dziewczynki, brawo!
        to ja tak chybcikiem tylko skrobnę parę pościków i uciekam znowu, dbajcie o
        wątek dalej, zostawiam w dobrych rękach smile
        • kiara80 Re: ach jak tu miło się zrobiło :-) 16.02.06, 12:43
          No migotka wreszcie wróciłaś, a już pomyślałam, że główna inicjatorka nas
          zostawiła. Też miałam uciekać i zabrać się wreszcie do roboty ale jak pewnie
          widzisz słowa nie dotrzymałamsad(( Trzymaj sięsmile
          • miss_migotka Re: ach jak tu miło się zrobiło :-) 16.02.06, 12:53
            jestem jestem moja droga, nawet jak nie piszę to czasami zerkam...
            ale to już się niezdrowe robi, bo roboty mam sporo
            czy jest coś takiego jak uzależnienie od forum? bo ja jakoś ostatnio coraz
            bardziej muszę ze sobą walczyć żeby tu nie zajrzeć crying
            może tak umówimy się że na trzy cztery wszystkie wychodzimy? i potem pod wieczór
            czy kiedyś tam wpadniemy na dalsze pogaduchy
            • marlena.k1 Re: ach jak tu miło się zrobiło :-) 16.02.06, 12:56
              wlasnie tak przed chwila szykowalam sobie kanapki i sie zastanawialam ,czy ja
              przypadkiem nie jestem uzalezniona od forum?Pranie juz godzine temu sie
              wypralo, a ja nie mam czasu go rozwiesic....
              • azanna Re: ach jak tu miło się zrobiło :-) 16.02.06, 12:58
                To dobry pomysł, żeby wychodzić na raz. Ja jedno pismo próbuję skończyć od
                dwóch godzin. Chyba muszę sobie jakiś zakaz zaglądania tutaj zrobićsmile

                Spinka - wytrzymaj do czerwca - to już naprawdę niedługo i myślę, że nie warto,
                abyście psuli sobie humor ciągłym powracaniem do tego tematu.
              • miss_migotka Re: ach jak tu miło się zrobiło :-) 16.02.06, 12:59
                no dobra, to trzy cztery, ja wychodzę znowu....
                ale piszcie dalej, ale się cieszę z tego wątku yiupppiiii
                swoją drogą któraśz Was zapodała fajny pomysł żeby potem się przenieść na jakieś
                inne forum typu mężatki, przyszłe matki, synowe, bratowe - cokolwiek... hmmm
                trzeba się będzie zastanowić smile
            • kiara80 Re: ach jak tu miło się zrobiło :-) 16.02.06, 12:56
              tera to ja naprawdę uciekam hi hi (sama w to nie wierzę) wracam o 14smile)) A
              wieczorem niestety nie mam możliwościsad(( Ale za to rano bedę się wdzięczyćsmile
      • filar_zf Re: Pogadajmy 16.02.06, 12:41
        Spinka,

        przepraszam, ale jakiś wcześniejszy post odniosłam do marleny, a nie do Ciebie,
        ale stanowiska nie zmieniam smile
        A na co czekasz z sukienką ?! Już mi do sklepu smile

        Marleo,

        byłam na Waszej stronie. Powiedz mu, żeby się uśmiechał do zdjęć smile To drugie
        kojarzy mi z Kretą ?! W sumie Oława to niedaleko ode mnie smile

        Żeby mi się chciało tak dzisiaj pracować, jak mi się nie chce to wszystko by
        fruwało !!
        • marlena.k1 Re: Pogadajmy 16.02.06, 12:47
          Dzieki ta strona to twor mojego brata,troche zle zmniejszyl zdjeciasmileCo do
          mojego przyszlego meza to on malo kiedy sie usmiecha,moze jest cos takiego jak
          kurs usmiechania?bo juz boje sie co to bedzie na zdjeciach slubnychsmile
          A co do miejsc to duzo sie nie pomylilas,bo tez egzotycznie z tym ze Majorka
          (swoja droga mile i calkiem przystepne ceny jak na takie miejsce,polecam).
          A skad Ty jestes o ile moge zapytac?
          • filar_zf Re: Pogadajmy 16.02.06, 13:25
            Marleno,

            pochodze z Wrocławia, a mieszkam w Środzie Śląskiej. Mój przez prawie rok
            pracował w Jelczu, a teraz ma klienta z Oławy, jakąś fabrykę smile

            A kurs uśmiechania ?! Może ma łaskotki ?! smile
      • miss_migotka Re: Pogadajmy 16.02.06, 12:43
        spinka ja też się podpisuję pod opinią żebyś się uzbroiła w cierpliwość -
        przecież to już tak mało czasu zostało...
        a nie wiadomo, może ma chłopak takie przekonania, to po co się z nim
        niepotrzebnie przed ślubem kłócić i zmuszać
        lepiej sprawę pokojowo i dyplomatycznie załatwić, tak jak to my kobitki
        potrafimy - czyli zrobić tak żeby on myślał że to jego wybór. hmmm, tylko jak to
        zrobić

        w każdym razie rzeczywiście, jakbyście sie kiedyś o coś pokłócili to Ci jeszcze
        wypomni że go zmusiłaś - po co Ci to?
        • asia785 Re: Pogadajmy 16.02.06, 12:49
          Hej dziewczyny co do nocy poslubnej to wiem z doswiadczenia ze nie ma na co
          czekać. Standardowo wesela trwają do 3,4 czy 5 rano i młodzi są strasznie
          zmęczeni czasami troche wypiją itd. Naprawdę można fajny seks przezyć
          w "normalną noc". Pisze tylko zeby nikt się nie rozczarował. Swoją drogą podoba
          mi sie zwyczaj w USA po poludniu Młodzi wyjeżdżają w podróż poślubną a goście
          bawią sie sami. Trzymajcie się, seks jest piękny szczególnie ten małżeński.
          • marlena.k1 Re: Pogadajmy 16.02.06, 12:52
            noc po slubna jak sama nazwa wskazuje,bedzie dopiero po slubie,czyli gdzies tak
            z niedzieli na poniedzialek,bo jak sie dobrze za baluje to raczej z sobotnio
            niedzielnej nocy to bedzie sie pamietac tance i zabawy.A swoja droga to my mamy
            w naszej restauracji jakis pokoik ,wiec moze uda sie skonsumowac malzenstwo...
            • kiara80 Re: Pogadajmy 16.02.06, 12:54
              He he na poście o nocy poślubnej już widzę, że będą pióra leciały, co u
              niektórychsmile))
    • kinnga1 Re: Pogadajmy 16.02.06, 12:57
      Kiara widze ze Ty tez na dwa watki tworzysz smile Mnie juz dawno powinno tu nie
      byc bo mam kupe pracy a jeszcze rachunki obiecalam zaplacic. Skonczy sie tak ze
      moj wroci z pracy i to ze mnie sie piora posypia smile
      • kiara80 Re: Pogadajmy 16.02.06, 12:59
        Dobra ja już nic nie piszę, wracam o 14smile bo ze mnie też chyba pióra polecąsmile
        Swoją drogą masz świetne poczucie humoru - tak trzymać!!!
    • kinnga1 Re: Pogadajmy 16.02.06, 13:02
      Dziewczyny ja też niedługo uciekam więc podtrzymujcie wątek smile Bo babskie
      plotki to jest to co kochamy najbardziej więc nie pozwólmy im upaść smileJeszcze
      tu wrócę wink
      • marlena.k1 Re: Pogadajmy 16.02.06, 13:05
        pewnie jak wrocisz to bedziesz miala niezla lekture do poczytaniasmilemoze lepiej
        jednak zostac?
    • kinnga1 Re: Pogadajmy 16.02.06, 13:12
      Hmmm...no może firma bezemnie nie upadnie ... przynajmnie zmobilizuję się żeby
      szybko załatwic to co mam do załatwienia i wrócić tu smile
      • marlena.k1 jak sie zwracacie? 16.02.06, 13:16
        Ciekawa jestem ,jak mowicie do siebie?Czy tez macie jakies dziwne nazewnictwa
        siebie,oczywiscie takie pieszczotliwe.U nas zaczelo sie od :sloneczko,potem
        kotku,potem koti,kotik,nastepnie ewaluowalo w slonik, sloni,pozniej
        sloniorek,nastepnie koni,teraz cos dziwnego z tego wyszlo,kyni lub slynismile)))
        Skad sie nam to bierze?
        • ann_jazon Re: jak sie zwracacie? 16.02.06, 13:18
          my to kicia i misio smile myślę, ze bierzesię to z tego, że najzwyczajniej tego
          nam potrzeba smile
          • marlena.k1 Re: jak sie zwracacie? 16.02.06, 13:27
            no wslanie,bo nam tego trzeba,tylko skad nam przychodza akurat takie pomysly,na
            przyklad jak my mowimy do siebie sloni czy slonior,to znajomi sie czasem
            pytaja "a czemu wy sie tak nazywacie przeciez nie wygladacie jak slonie?"smile))I
            faktycznie on do slonia nie jest podobny ani ja,ale moze to tak podswiadomie,bo
            szczescie przynosismile))
        • ewka888 Re: jak sie zwracacie? 17.02.06, 10:27
          Cześć dziewczyny, od jakiegoś czasu przeglądam to forum i muszę przyznać, że
          gdyby nie informacje tu odnalezione zginełabym jak ciotka w Czechach w tych
          moich przygotowaniach ślubnych. A wracając do tematu: My zawyczaj mówimy do
          siebie z T. Miśku, Misiu, ostanio wyszło nam Mińku, Miniu i Misiu-Ptysiu smile)
          czasami też Słońce i Słoneczko smile
          Pozdrawiam wszystkich smile
    • kinnga1 Re: Pogadajmy 16.02.06, 13:19
      My mówimy Hipku smile Paweł od początku tak do mnie mówił a ja przejęłam . Reszta
      rodziny i znajomych sie zaraziła i teraz na wszystko mówią hipki smile Np.
      ostatnio mój tata zapytał czy nie widziałam jego klucza z takim hipkiem wiszącym
      ( breloczkiem-maskotką)
      • marzenka1000 Re: Pogadajmy 16.02.06, 13:24
        hej. dawno mnie tu nie było smile
        my do siebie mówimy tak jak chyba większośc par - miśku.
        ja do niego miśku on do mnie miśku i kiedyś kolega juz nie wytzrymał i
        zapytał "kto jest w końcu tym misiem?" smile)))
        • marlena.k1 Re: Pogadajmy 16.02.06, 13:28
          do nas tez juz rodzice przywykli i jak gadaja z nami przez telefon to zazwyczaj
          pytaja "co tam u sloniora?"
          • filar_zf Re: Pogadajmy 16.02.06, 13:38
            Ale szalejecie dziewczynki, poszłam tylko na obiad a już nie moge nadązyć. smile z
            umówieniem się na wieczór to swietny pomysł, musze się wziąć za robotę, jedna
            kupka papierów rośnie, a druga nie maleje.

            A nawiązując do tematu. To ja jestem Tupek (bo jak chodze przy nim to
            tuptam) smile, a On Dziubek, Dziubdziuś.

            Zus
    • filar_zf Re: Pogadajmy 16.02.06, 13:42
      włąśnie się wkurzyłam, bo mi powiedział ze jest prawdopodoben, ze będzie całą
      noc siedział w pracy. Wczoraj powiedział, że też moze w weekend. Czuję się
      paskudnie.
      Wasi też tak długo pracują ?
    • marzenka1000 Re: Pogadajmy 16.02.06, 13:42
      a czy wasi męzczyźni mają dziwne przyzwyczajenia, z którymi będziecie musiały
      troche powalczyć po slubie?
      mój mąż jak wkłądał skarpetki do kosza na pranie to zwija jedną w drugą i
      jeszcze po lewej stronie. postanowiłam wyrzucac je więc z kosza i nie prać.
      szybko sie nauczył. teraz walcze nad manią niezamykania szafek w kuchni.
      wszystkie zostawia otwarte a ja dostaje od tego białej gorączki
      • filar_zf Re: Pogadajmy 16.02.06, 13:46
        Marzenko,

        mój nie wyjmuje rzeczy z kieszeni, przedwczoraj wyprałam mu słuchawkę to
        komórki, bo nie przeszukałam koszuli, skarpetki też zwija, ale jakoś to na mnie
        nie działa. Szlak mnie trafia jak zostawia spodnie, które nosił 5 minut po
        domu, na fotelu, albo wiesza rzeczy w szafie na wieszaku, który jest w odwrotną
        stronę.
        • marzenka1000 Re: Pogadajmy 16.02.06, 13:48
          hihi z tą słuchawką dobre smile i pewnie jeszcze miał żal do Ciebie?
          • filar_zf Re: Pogadajmy 16.02.06, 13:56
            myślałam, ze będą pióra leciały, jak tu dziewczyny mówiły smile
            ale zaczełam od tego czy jest mu potrzebna, mpowiedział, ze tak i że jest
            firmowa i co z nią zrobiłam. Odpowiedziałam, ze się suszy na kaloryferze że
            wyciągnełam ją przed płukaniem, więc moze działać smile Widziałam ze chce coś mi
            dogadac, ale przeprosiłam i powiedzialam ze przeszukuje tylko spodnie.
            Powiedział ze nie ma pretensji, spróbowałby smile ale minkę mial nieciekawą smile
            • kiara80 Re: Pogadajmy 16.02.06, 13:58
              Filar głowa do góry, teraz to na pewno będzie kieszenie sprawdzałsmile
            • ann_jazon Re: Pogadajmy 16.02.06, 14:00
              eee...powinna działać. moja siostra niedawno utopiła cały telefon w kiblu,
              mojemu szefowi też do srocza wleciał - siostrze działał od razu, a szefowi
              ruszył po 6 godzinach
              • filar_zf Re: Pogadajmy 16.02.06, 14:14
                Kiara, Ann

                teraz ja tez będę sprawdzała, żeby nie mieć wyrzutów sumienia smile

                Mojemu kolesiowi też do kibla wpadł, a ten inteligent jeszcze go włożyl pod
                kran żeby opłukać smile) ale działa
                • ann_jazon Re: Pogadajmy 16.02.06, 14:20
                  oj może musiał opłukac, jak w kibelku niespodzianka leżała wink
        • marlena.k1 Re: Pogadajmy 16.02.06, 13:50
          z tymi drzwiczkami od szafek to i ja sie nameczylam,az sie nauczyl,a wyprac
          rzeczy w kieszeni tez mi sie zdazylo i teraz sprawdzam,bo wiem,ze on tego nie
          zrobi.
          Co do pracy...moj tez calymi dniami przesiaduje z tym ,ze w szkole,bo pisze
          jakies tam programy,raz ze szokly wrocil o 24!!!!,bo juz zamykali,a weekendy
          ostatnio spedzam sama,ale mowi,ze to juz ostatni tydzien taki,troche luzu,a
          potem za miesiac znow sie zacznie.I tez mi smutno,tym bardziej ,ze nie
          pracuje,bo jestem na etapie szukania i cale dnie w domu samemu to masakra.
    • kiara80 Re: Pogadajmy 16.02.06, 13:50
      Dziewczyny poddaje się, nic już dzisiaj w pracy nie zrobięsad(( Smutno mi mo nie
      mam w domu neta i nie będę mogła z Wami pogadać. Ale rano zaglądne i odpisze na
      wszystkie pytanka itp.
      My mówimy do siebie najczęściej "Kochanie" i "Skarbie"
      A co do przyzwyczajeń Mojego to wkórzam się oczywiście za bałagan.
      • marlena.k1 Re: Pogadajmy 16.02.06, 13:52
        ciekawe za co oni sie na nas wkurzajasmile)))pewnie za to ,ze chcemy troche
        pozadku utrzymac i pewnie z tego powodu "za duzo marudzimy"
        • filar_zf Re: Pogadajmy 16.02.06, 13:59
          Stawiam na "marudzenie" !!

          A co do pracy to mój jedzie na 8, wraca 23, jak wróci o 19 to jestem w szkou,
          np. wczoraj. Ale do białej gorączki doprowadzają mnie telefony np. o 3.20 w
          nocy, od jego referentów. Oni chyba nie mogą sobie nosa wytrzeć bez niego.
        • marzenka1000 Re: Pogadajmy 16.02.06, 14:00
          mój sie napewno złości jak ja sie złoszcze ze jest bałagan a on znowu przed
          komputerem smile
      • asia785 Re: Pogadajmy 16.02.06, 13:54
        Mój po 6 latach małżeństwa "cywilnego" mówi na mnie i na córke "ohydki"( jak
        ktoś oglądał bajki na cartoon network to wie. czasami dziewczyny, ale zwykle po
        imieniu.
        • asia785 Re: Pogadajmy 16.02.06, 13:58
          Co do zwyczajów panów to nauczyłam sie już nie zrzędzić o byle co. Musiałabym
          codziennie wiele razy zwracać o wszystko uwagę, choć pamiętam czasy docierania
          gdy każdy dzień był walką "o brudne skarpetki", "szklanki na stole nie w
          zlewie" i wiele innych. Mówie wam dziewczyny ze nie warto. Sama jestem osobą o
          dość silnym charakterze i nieustępliwą,lecz dałam w wielu rzeczach za wygraną,
          zresztą on też i to sie nazywa kompromis. Tego też trzeba sie nauczyć. Nam to
          zajęło ok 5 lat, choć nadal zdarzają sie sytuacje patowe.
          • marzenka1000 Re: Pogadajmy 16.02.06, 14:02
            masz racje. ja np przestałam mu zwracac uwagę, ze deskę zostawia podniesioną w
            toalecie. pomyślałam sobie któregoś dnia, ze skoro on może ją podnieść to i ja
            mogę ją opuścić wink
            podobnie jest z wieloma innymi sprawami ale te skarpetki wrrrrrr smile
          • kiara80 Re: Pogadajmy 16.02.06, 14:04
            Dziewczyny a ja mam takie do Was pytanko: czy zawsze patrzycie na swojego faceta
            z porządaniem...no wiecie o co chodzismile)) Bo ja czasami patrze i tak sobie
            myślę, że on jest taki sobie (nie to żeby był brzydalem hi hi hi)itd. Po prostu
            czasami takie głupie myśli przychodzą mi do głowy. Albo np. lubię go w
            niektórych ciuchach, bo fajnie wygląda aha i koniecznie musi mieć włosy ścięte
            króciutko, bo mu zaraz zaczynam marudzićsmile))Czasami mam na niego ogromną ochotę,
            a czasami nie. Wy też macie takie przypływy i odpływy???
            • filar_zf Kiara-ochota na faceta 16.02.06, 14:09
              Chyba tak jak Ty. Nieraz nie mogę sie opanować, a nieraz nie moge patzreć.
              Lubię go w niektórych ciuchach, w innych nie. To chyba normalne. Inaczej
              hormony by nas zeżarły smile
              • kiara80 Re: do Filar 16.02.06, 14:11
                O widzę że my na tych samych falachsmile)) Co do dzisiejszej pracy to ja się poddałamsad
              • ann_jazon Re: Kiara-ochota na faceta 16.02.06, 14:19
                jak już wcześniej napisałam - naczekałam się na Krzyśka 11 lat i ciągle mam go
                ochotę tulić, całować i... wiecie co wink Do jego ciuchów się przyzwyczaiłam
                (bojówki, koszulki z "diabłami", skóry, glany) - najpierw mnie troche
                przerażało, że facet 30 lat i ubiera się od zawsze tak samo -
                zapalony "metalowiec", ale w sumie dałam se siana z tym, bo takiego go własnie
                przez tyle lat pamiętałam i takiego go własnie chciałam. Uwielbiam jego długie
                włosy, które niestety zaczynają się przerzedzać sad Nie lubię natomiast jak się
                nie goli dłużej niż tydzień (bo nosi bródkę i wąsy - taką "mordkę") i raz na
                tydzień jest walka o to - "Jazda do łazienki! Ogól sie!". No i zawsze się
                słucha smile
      • filar_zf Re: Pogadajmy 16.02.06, 14:01
        Kiara,

        od pół godziny księguję jedną fakture, taką z jedną pozycją smile))
        Ja mam neta w domu, ale też obiad do gotowania smile
        • marzenka1000 Re: Pogadajmy 16.02.06, 14:06
          ja chyba sie wyloguje zeby mnie nie korciło zagladanie tutaj bo robota lezy
        • kiara80 Re: Pogadajmy 16.02.06, 14:08
          To i tak jesteś lepsza ode mnie bo ja piszę od 7:00 jedno pisemko i mam dopiero
          kilka linijek. A w domu to może i dobrze, że nie mam neta bo pisze magisterke i
          jeszcze bym się nie obroniła przez te pogaduchy hi hismile
    • julietter Re: Pogadajmy 16.02.06, 14:06
      Kurcze, ale dużo straciłam. Tylko trochę mnie nie było, a tu takie ciekawe
      wątki...noc poślubna, kosmate myśli, fruwające pióra, ech. Ja też myślałam
      trochę o nocy poślubnej. Mieszkamy razem od 2 lat, więc z tą nocą poślubną to
      tak nie do końca będzie wg tradycji. No, ale żeby chociaż stworzyć okazję do
      oczekiwania, zaproponowałam, że przedzielimy sypialniane łóżko murem na miesiąc
      przed ślubem. Mój Kitek (w nawiązaniu do form zwracania sięsmile) nie był
      zachwycony. Ale chciałabym, żeby było trochę pikanterii w tym rozsupływaniu
      gorsecika, zdejmowaniu pończoszek, no i żeby mimo zmęczenia była motywacja po
      miesięcznym pościewink
      • filar_zf Re: Pogadajmy 16.02.06, 14:11
        Dobre julietter

        ale nawet bez przytulania ? sad ale jak się przytulę to już dalej pójdzie

        ale jak powiedziałam, nawet nie wiem jak padnieta miałabymbyć to ze ślubnej
        muysi mnie rozebrać smile
        • marlena.k1 Re: Pogadajmy 16.02.06, 14:16
          ja tez czasem na mojego patrzec nie moge,ale czasem,no same wiecie...
          A co do tego forum ,a zwlaszcza watku,to ja juz pisze moje cv od 11 rano i
          pewnie bedzie nizly efekt tym bardziej ,ze przelaczam miedzy forum a cvsmile)
          wiecej forum przy tym...
          • marlena.k1 Re: Pogadajmy 16.02.06, 14:16
            niedlugo wszystkie spotkamy sie na jakiejs terapi odwykowej ktora bedzie nosic
            nazwe "detoks forowy"
            • filar_zf Re: Pogadajmy 16.02.06, 14:19
              Ale chyba terapeuty nie znajdziemy spomiędzy nas. wszystkie uzależnione, a
              jeszcze tak fajnie się z wami plotkuję smile)

              A co do CV to się nie martw, coś Ci wymyślimy smile
              • marzenka1000 Re: zawód 16.02.06, 14:22
                jest tu wśród nas jakiś psycholog? dziewczyny jakie macie zawody? jakie szkoły
                konczycie?
                inzynier
                • filar_zf Re: zawód 16.02.06, 14:25
                  mgr stosunków międzynarodowych, już dwa lata po dyplomie, podyplomówka
                  rachunkowość, a jestem spec. ds księgowości materiałowej, tak to się ładnie,
                  fachowo u mnie w firmie nazywa smile)
                  • ann_jazon Re: zawód 16.02.06, 14:31
                    ja ciągne druty wink)) - czyli rysuję kable - znaczy się instalacje elektryczne w
                    biurze projektów (pracuję jako asystent projektanta) a z zawodu jestem najpierw
                    tech. informatyk, a po studiach zostałam mgr zarządzania
                    Krzysiu jest stolarzem i pacuje w swoim zawodzie
                • kiara80 Re: zawód 16.02.06, 14:28
                  Ja bardziej anonimowosmile Jak dobrze pójdzie to w czerwcu będę magistrem
                  ekonomiismile)) A co do psychologów to mam w rodzinie, mamsmile))
                  • marzenka1000 Re: zawód 16.02.06, 14:29
                    to bedziesz miała tańsze leczenie wink
                    • kiara80 Re: zawód 16.02.06, 14:31
                      no i przy okazji Wy też bo oczywiście porady psychologa przekażesmile))))
                      • filar_zf Re: zawód 16.02.06, 14:33
                        jakie przekażesz ?! Przyjeżdzamy na terapię grupową smile
                      • marlena.k1 Re: zawód 16.02.06, 14:53
                        a moze dla kolezanek forumowiczek jakis znizki sie znajdasmile))
                • julietter Re: zawód 16.02.06, 15:23
                  Ja z zawodu to socjolog. To do psychologii po drodzesmile
            • kiara80 Re: Pogadajmy 16.02.06, 14:21
              marlenko ja o tym samym właśnie myślałam, jeszcze będziemy się tu wymieniały
              informacjami o poradniach leczenia uzależnieńsmile)) A tak na serio to fajnie tu
              jest, robote dzisiaj sobie odpuściłam - jutro nadrobiesmile))(i czemu nie wierze w
              to co pisze??smile)
              • filar_zf Re: Pogadajmy 16.02.06, 14:23
                ja juz dzisiaj tez odpuszczam i tak tej kupki nie przerobię. Jutro mam urlop,
                siedzę w domu, rano do ginekologa, a później miałam porobić coś w domku, chyba
                nic z tego wink
                • marlena.k1 Re: Pogadajmy 16.02.06, 14:28
                  ja z wyksztalcenia jestem mgr do spraw administracyjnych,ale co z tego jak
                  wyemigrowalam za chlebkiem daleko,po nowym roku mnie zwolnili z pracy
                  (pracowalam jako kierowca) i teraz ciagle szukam nowej, w zawodzie mozna
                  zapomniec ,bo naszych dyplomow za bardzo nie chonoruja,no chyba ze masz
                  doswiadczenia z 10 latsmileale co tam cos jako pomoc kuchenna moze znajde,jak tak
                  dalej pojdziesmile)))
                  • marlena.k1 Re: Pogadajmy 16.02.06, 14:30
                    honoruja mialo bycsmile))ale wtopa
                  • marzenka1000 Re: Pogadajmy 16.02.06, 14:31
                    a wolałabyś skonczyć inna szkołę? uwazasz że zły zawdó wybrałas?
                    • marlena.k1 Re: Pogadajmy 16.02.06, 14:33
                      nie -lubie to co studiowalam,wolalam wlasnie stosunki miedzynarodowe,ale sie
                      nie dostalam.Praca w administracji podobalaby mi sie z tego wzgledu,ze ja lubie
                      planowac,ukladac i kombinowac,z reszta sam fakt przygotowania mojego slubu-juz
                      wszystko gotowe tylko czekam na suknie az przyjdziesmile
                      • miss_migotka Re: Pogadajmy 16.02.06, 14:40
                        ahhh, marlena od sukni! - jasne, dopiero teraz skojarzylam smile
                        ja magister ekonomii i stwierdzam ze to takie wyksztalcenie-niby-nic. w sumie na
                        uniwerku sie nic nie nauczylam, dopiero potem na podyplomowce oraz w pracy.
                        zaluje troche ze nie poszlam na jakas bardziej konkretna uczelnie - np na
                        politechnike, na inzynierow jest wszedzie zapotrzebowanie i pewnie wszedzie
                        honoruja polskie dyplomy. a ekonomistow... coz, jak psów sad
        • julietter Re: Pogadajmy 16.02.06, 15:20
          Musiałam zniknąć, bo szef się nudzi i zajrzał do mnie. Ale już jestem. Z tym
          przytulaniem to się waham...Bo też się boję, że nie będę twarda. Całusy to
          chyba też przez chusteczkę hi hi
    • kiara80 Re: Pogadajmy 16.02.06, 14:33
      DZIEWCZYNY JAK TAK DALEJ PÓJDZIE TO SIĘ ZAPOMNĘ I ZOSTANĘ PO GODZINACH I DOPIERO
      BĘDZIE CHECAsmile))))
      • ann_jazon Re: Pogadajmy 16.02.06, 14:34
        tylko nie zapomnij pensji za nadgodziny pobrać smile))
      • marlena.k1 Re: Pogadajmy 16.02.06, 14:34
        dobrze,bo za nadgodziny placa chyba 50% stawkismile)))
      • marzenka1000 Re: Pogadajmy 16.02.06, 14:34
        no wiesz jesli płaca u was nadgodziny to warto posiedziec z nami i dorobić smile)))
        • marlena.k1 Re: Pogadajmy 16.02.06, 14:36
          heheheh,wszyscy o nadgodzinachsmile))))
      • kiara80 Re: Pogadajmy 16.02.06, 14:36
        A tak w ogóle to już sikam ze śmiechusmile)))))))))))))))))))))))))))))))
        • ann_jazon Re: Pogadajmy 16.02.06, 14:37
          ja też... a moje rysunki z drutami leżą i coś nie mogę pociągnąć ani metra smile))
          • kiara80 Re: Pogadajmy 16.02.06, 14:39
            Lepiej tam się pilnuj bo to ELEKTRYKAsmile))
          • filar_zf Re: Pogadajmy 16.02.06, 14:39
            To Twój facet to szczęściarz - jesteś specjalistą wink
            • ann_jazon Re: Pogadajmy 16.02.06, 14:42
              no cóż, faktycznie ja w gniazdkach grzebię w domu smile
              • filar_zf Re: Pogadajmy 16.02.06, 14:44
                Miałam na myśli bardziej seksualne sprawy wink no tak, ale tylko ja mam takie
                skojarzenia z drutami smile
                • ann_jazon Re: Pogadajmy 16.02.06, 14:47
                  aaa.... to też wink)))) jak najbardziej oczywiście smile sorki za niekumencję, ale
                  próbuję dziś cokolwiek narysować z tych drutów i ni cholerę mi nie idzie smile
                • kiara80 Re: Pogadajmy 16.02.06, 14:47
                  Nie tylko Ty Filarsmile A co do porad psychologicznych to pamiętajcie dziewczyny:
                  NA STRES NAJLEPSZY JEST SEKS!!!
                  • filar_zf Re: Pogadajmy 16.02.06, 14:48
                    Kiara,

                    na ból głowy też !!

                    Zuza
        • filar_zf Re: Pogadajmy 16.02.06, 14:38
          Jakie nadgodziny, ja mamtzw.zadaniowy czas pracy i żadnych dodatkowych
          pieniążków, a z resztą dzisiaj idzimy na 16.20 z dziewczynami na aerobik, iwec
          normalnie wychodzę, Wracam o 17.30 i siadam do Was
          • marlena.k1 Re: Pogadajmy 16.02.06, 14:39
            dziewczyny powinnysmy wprowadzic do kalendarza dzien"forumowicza",tak jak sa
            walentynki itpsmile
            • marlena.k1 Re: Pogadajmy 16.02.06, 14:40
              areobik powiadasz?ja to do tych nieszczesnych brzuszkow nie moge sie zmusic...a
              czuje ,ze troche ruchu by sie przydalo,bo do slubu co raz blizej,a tu jakies
              waleczki przybywajasmile
              • filar_zf Re:Aerobik Marlena 16.02.06, 14:43
                Mma problemy z kręgosłupem, musze się ruszać, zresztą cały dzień siedzę. Na
                razie raz w tygodniu aerobik i w sobotę narty. Mam rok, aby stracić bioderka,
                ujędrnic tyłek, szkoda tylko że nóg nie można przedłużyć smile
          • kiara80 Re: Pogadajmy 16.02.06, 14:40
            Dziewczyny mam nadzieję że jutro z rańca też będziecie???
            • kiara80 Re: Pogadajmy 16.02.06, 14:42
              I musimy wyznaczyć godziny bo nas z roboty wywalą!!!
              • filar_zf Re: Godziny 16.02.06, 14:46
                Kiara,

                to dobry pomysł z tymi godzinami bo tak długo nie pociągniemy. Jeden dzień nam
                darują, ale....
          • ann_jazon Re: Pogadajmy 16.02.06, 14:40
            u mnie płaci za godziny ale bez procentów za nadgodziny, czyli ciągle leci
            stawka podstwowa bez względu czy 8 czy 24 godziny
            • marlena.k1 Re: Pogadajmy 16.02.06, 14:42
              dobrze ze w ogole placi...ide jakis obiad ugotowac,bo znow powie nic nie robisz
              tylko na forum siedziszsmile
              • miss_migotka Re: Pogadajmy 16.02.06, 14:45
                uffff, w końcu wszystko przeczytałam, no ładnie, człowieka nie ma przez chwilę i
                tyle pracy mi tu gotujecie...
                pewnie zanim wyślę tego posta już będzie 5 nowych smile
                • ann_jazon Re: Pogadajmy 16.02.06, 14:48
                  o cześć ponownie! właśnie rozprawiamy o ciągnięciu drutów wink
                  • miss_migotka Re: Pogadajmy 16.02.06, 14:49
                    no właśnie widzę jak tu świntuszkujecie smile
                    ładnie ładnie smile))))))
                    • filar_zf Re: Pogadajmy 16.02.06, 14:50
                      Migotka,

                      przyłąćz się. Ja płaczę ze śmiechu smile)

                      Zuza
                • kiara80 Re: Pogadajmy 16.02.06, 14:48
                  No migotka same tego chciałyśmy ale czyż nie było wartosmile))
                  • miss_migotka Re: Pogadajmy 16.02.06, 14:51
                    wiedziałam że zanim odpowiem już ktoś w międzyczasie mnie wyprzedzi smile)))
                    no kiara, masz rację, było warto i mam nadzieję że wątek się będzie ciągnął
                    forever.... tylko ja mam tyle pracy że znowu będę musiała Was zaraz opuścić sad(((

                    i niech zgadnę, już jest pewnie z 5 nowych postów hehe
                    • kiara80 Re: Pogadajmy 16.02.06, 14:54
                      Migotka my też mamy dużooooo pracy ale ale jakoś tak nam nie idzie, za to wątek
                      rozwija się wspaniale. Wszystkie mamy dobre humory i mamy nadzięję że nas z
                      pracy nie wyrzucą.
                      • filar_zf Re: Pogadajmy 16.02.06, 14:56
                        nadzieja jest podstawą wiary !
                      • miss_migotka Re: Pogadajmy 16.02.06, 14:56
                        to fakt, humor poprawiłyście mi dziś nieziemsko, aż sie sama do siebie zacieszam..
                        w sumie dobrze też działa na motywację do pracy smile
                        • filar_zf Re: Pogadajmy 16.02.06, 14:57
                          żartujesz z ta motywacja ?! Ja jakoś nie zauważyłam smile
                          • miss_migotka Re: Pogadajmy 16.02.06, 14:58
                            no wiesz, tak w ramach "zadowolonemu człowiekowi pracuje się lepiej"...
                            ehhh Filar, zamiast mnie tu podtrzymać w wierze że mi się coś chce, Ty mi
                            skrzydełka - ciach ciach!
                            • filar_zf Re: Pogadajmy 16.02.06, 15:00
                              przepraszam sad nie chciałam. Na pewno świetnie Ci pójdzie praca!!!
                              • miss_migotka Re: Pogadajmy 16.02.06, 15:01
                                nie no co Ty, przecież żartowałam smile))))
                  • filar_zf Re: Pogadajmy 16.02.06, 14:51
                    Było !!!

                    Idę po kawę, poczekajcie na mnie !!
                    • miss_migotka Re: Pogadajmy 16.02.06, 14:53
                      ha, uważaj że poczekają.... będą pisać i pisać i jak wrócisz to się w niczym nie
                      połapiesz buuuuuaaahahaaahahahahaaaaa
                      • miss_migotka Re: Pogadajmy 16.02.06, 14:54
                        dobra to ja się znowu wylogout
                        tylko nie myślcie sobie że mnie nie ma smile))
                        pozdrowionka, jutro znowu wpadnę (i Filar - bez skojarzeń proszęsmile
                        • filar_zf Re: Pogadajmy 16.02.06, 14:55
                          Tak jest Migotko !! a w kazdym razie się postaram
                          • marlena.k1 Re: Pogadajmy 16.02.06, 14:57
                            kurcze ,ale przybylo ,poszlam tylko warzywka umyc i na zupe wstawic...i juz nie
                            lapie sie z tym wszystkimsmilewiem tylko ze jakies druty ktos ciagniesmile))
                            • ann_jazon Re: Pogadajmy 16.02.06, 15:04
                              ja tu jestem spec do ciągnięcia drutów! wink)))) znaczy sie elektryk
                        • kiara80 Re: Pogadajmy 16.02.06, 14:57
                          Dziewczyny ja uciekam do domu, trzymajcie się tutaj cieplutko!!! I oczywiście do
                          jutrasmile))
                          • marlena.k1 Re: Pogadajmy 16.02.06, 14:58
                            pewna jestes ,ze chcesz isc do domu,moze jednak nadogodziny?smile
                            • miss_migotka Re: Pogadajmy 16.02.06, 14:59
                              leć kiara ja też uciekam
                              do jutra i bądzcie grzeczne (żadnych drutów przed ślubem!)
                            • kiara80 Re: Pogadajmy 16.02.06, 15:00
                              he he uciekam, uciekam!!! Marlenko uważaj na zupę bo kurcze wykipi i cosmile Wiesz
                              że dzisiaj wszystko możliwesmile A pranko wyciągnęłaś i rozwiesiłaś???
                            • azanna Re: Pogadajmy 16.02.06, 15:00
                              Ja tez właśnie przeczytałam ostatnie 50 postów i nieźle się uśmiałam.
                              Pozdrawiam Was wszystkie - w szczególności specjalistki od stosunków
                              międzynarodowych (ja też do nich należęsmile
                              I wracam do pracy, bo to naprawdę się źle skończysad
                              • marlena.k1 Re: Pogadajmy 16.02.06, 15:04
                                no no ,specjalistki od drutow,od stosunkow miedzynarodowych,robi sie co raz
                                ciekawiej.
                                I co ja bym bez was zrobila,wlasnie ktos mi przypomnial o praniu,juz ide
                                rozwiesicsmile)
                                • azanna Re: Pogadajmy 16.02.06, 15:06
                                  Lepiej to zrób, bo ja kiedyś zostawiłam w pralce na noc i niestety trzeba było
                                  jeszcze raz płukać bo śmierdziało stęchlizną.
                                  • marlena.k1 Re: Pogadajmy 16.02.06, 15:08
                                    juz powiesilamsmiletempo tak ekspresowe,ze szok co to forum potrafi z czlowiekiem
                                    zrobicsmile
                                  • filar_zf Re: Pogadajmy 16.02.06, 15:10
                                    i pewnie strasznie się pogniotło sad
                                • ann_jazon Re: Pogadajmy 16.02.06, 15:07
                                  to ja też zmykam i się za moje druty biorę, bo mnie szef z roboty wywali jak
                                  dziś tej fabryki nie okabluję sad
                                  Pozdrawiam Was i do jutra! A jutro szef na budowę jedzie i go nie będzie! Jupi!
                              • filar_zf Re: Pogadajmy 16.02.06, 15:13
                                Stosunki międzynarodowe to ja !! Ann sie chwali drutami to ja tez sie pochwalę.
                                A co ?! Nie stać mnie ?! smile) pochwalę się nawet, ze miałam kursy praktyczne,
                                ale z "gebelsem" (czyt.niemcem) ale to akuratnie zła strona tego wszytskiego smile
                                • filar_zf Re: Pogadajmy 16.02.06, 15:14
                                  To było do azanny, ale mi się już myszka miesza smile
                                  • azanna Re: Pogadajmy 16.02.06, 15:18
                                    Fajnie - praktyki ze stosunków międzynarodowych z Niemcemsmile))
                                    Ja miałam tylko z Polakamismile Ale ze stosunków międzynarodowychsmile
                                    • filar_zf Re: Pogadajmy 16.02.06, 15:21
                                      Znowu myślałam o seksie. A obiecałam Migotce sad nie mówicie jej smile
                                      • azanna Re: Pogadajmy 16.02.06, 15:23
                                        A co? Nie wolno czasem trochę poświntuszyć?
                                        Choć dziś to chyba coś wisi w powietrzu - jak czyta posty na tym forum to
                                        naprawdę dziś jest wyjątkowosmile))
                                        • filar_zf Re: Pogadajmy 16.02.06, 15:25
                                          Nie wolno azanna, tylko szybko smile)
                                          generalnie ten wątek jeśt wyjątkowy, tak jak my smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka