Dodaj do ulubionych

Kalms czy drink na rozluźnienie?

17.02.06, 15:47
Myślałyście o tym, co łyknąć przed ślubem? Tabletki na uspokojenie czy
kielicha ? smile
Ja chyba jednak to drugie smile
Obserwuj wątek
    • marlena.k1 Re: Kalms czy drink na rozluźnienie? 17.02.06, 15:54
      ja ide na zywiol ,chce byc swiadoma tego co sie dziejesmilemoja znajoma wziela
      przed slubem na uspokojenie cos tam -dosc silne bo na recepte,no i w sumie
      pozniej jak mowila to jej wisialo czy powie tak czy tez niesmile)))
      • agnrek Re: Kalms czy drink na rozluźnienie? 17.02.06, 15:56
        Nie, nie chodzi mi o świadomość, ale o to, żeby troszkę mniej serce waliło i
        ręce się nie trzęsły i jeszcze jakiś głos się wydobył smile
        • mef8 Re: Kalms czy drink na rozluźnienie? 17.02.06, 15:59
          Chociaz b.czesto występuję przed obcymi ludzmi z racji wykonywanego zawodu i
          zdarza mi sie przemawiac, to ja na pewno dla wlasnego komfortu wypiję co
          najmniej "setkę" przed pójściem do kościoła (drink ma za dużo płynu, boję się,
          że moje nerki wskutek stresu będą filtrować zbyt intensywnie wink, a tu trzeba
          mało płynu z duża ilością procentów)
          • agnrek Re: Kalms czy drink na rozluźnienie? 17.02.06, 16:00
            Na mnie tak działa łyk szampana. Zaczynam się odprężać.
        • marlena.k1 Re: Kalms czy drink na rozluźnienie? 17.02.06, 16:00
          moze joga?smileslyszalam ze dobre efekty,ja policze do 10 sieciu przed wejsciem do
          kosciolasmile))a tak powaznie to ponoc melisa jest dobra na uspokojenie,w sumie to
          ziola i nie ma skutkow"ubocznych",no i spokojnie mozna po tym wipic sobie pare
          drineczkow,przy czym przy lekach uspakajajacych to nie jest zalecane(drineczki
          oczywiscie)
          • agnrek Re: Kalms czy drink na rozluźnienie? 17.02.06, 16:01
            Najlepiej do wódki wrzucić listek melisy smile
            • mef8 Re: Kalms czy drink na rozluźnienie? 17.02.06, 16:02
              i na wszelki wypadek przed jej wypiciem policzyć do dziesięciu....wink
              • agnrek Re: Kalms czy drink na rozluźnienie? 17.02.06, 16:02
                A po wypiciu do pięciu smile
                • marlena.k1 Re: Kalms czy drink na rozluźnienie? 17.02.06, 16:03
                  najlepiej to w ogole liczyc na szczesciesmile
                  • agnrek Re: Kalms czy drink na rozluźnienie? 17.02.06, 16:04
                    Ja wyjmę soczewki kontaktowe, nie będę widzieć wtedy nikogo i będzie mi
                    raźniej smile
                    • mef8 Re: Kalms czy drink na rozluźnienie? 17.02.06, 16:06
                      ja bez soczewek nie wiedziałabym który to ksiądz. no way. mojego narzeczonego
                      trzeba będzie zaraz po wyjściu z kościoła napoić kolejną "setką" żeby nie umarł
                      ze strachu przed pierwszym tańcem smile
                      • agnrek Re: Kalms czy drink na rozluźnienie? 17.02.06, 16:07
                        Oj, to dopiero będzie oberki wywijał smile
                        A mój sobie liczy kroki w tańcu, więc nie mogę do niego nic mówić, bo się
                        pomyli.
                      • ann_jazon Re: Kalms czy drink na rozluźnienie? 17.02.06, 16:07
                        i oddychać smile)))))))))))))
                      • annanaba Re: Kalms czy drink na rozluźnienie? 17.02.06, 16:09
                        może przed kościołem nie będzie mój R. pił niczego co go rozluźni, ale przed
                        pierwszym tańcem na 100% tak.
                        • mef8 Re: Kalms czy drink na rozluźnienie? 17.02.06, 16:13
                          E tam oberki, może zwyczajnie będzie w stanie ruszyć jakąkolwiek częścią ciała,
                          jak zagrają tę naszą pierwszą piosenkę (wybraną tak, żeby cokolwiek nie robił,
                          to i tak bylo w miarę w rytmie smile))
                      • m.dmowska Re: Kalms czy drink na rozluźnienie? 18.02.06, 16:25
                        Mojego też - ale myślę, że dla niego seteczka to będzie za mało przed pierwszym
                        tańcem... smile
                    • sandraa3 Re: Kalms czy drink na rozluźnienie? 17.02.06, 17:03
                      hehe, dobre, tez mi to przyzło do głowy. Ja straszny nerwus jestem. Szampan
                      obowiazkowo, a na joge sie właśnie zapisuje wink
                      • agnieszkaa16 Re: Kalms czy drink na rozluźnienie? 17.02.06, 18:43
                        ja jestem za tym drugim czyli "seteczka" przed wyjściem!!! inaczej będzie nawet
                        na filmie widać jak się trzęse!!!
    • olaimikolaj Re: Kalms czy drink na rozluźnienie? 17.02.06, 20:09
      Kiedys przed jednym z egzaminow w czasie studiow chcialam sie "odstresowac"
      niewielka dawka alkoholu, co w polaczeniu z upalnym dniem podzialalo na mnie
      tak, ze wlaczyl mi sie taki luzik, iz bylo mi wszystko jedno czy pojde na ten
      egzamin, czy nie, czy go zdam, a jak nie to zawsze kampania wrzesniowa jest i
      wogole. Chyba gdybym miala troche wiecej adrenaliny, to lepiej by mi poszlo.
      Znam juz siebie w stresujacych sytuacjach i wiem, ze potrzebuje tej adrenalinki
      i nie chce z niej zrezygnowac.
      • adzi25 Re: Kalms czy drink na rozluźnienie? 17.02.06, 20:32
        dziewczyny-przecież alkohol czuć-nawet jak się przegryzie czymś...więc nie
        wiem, czy to najlepszy pomysł.
        Ja też pewnie będę mieć mega stresa-ale bardziej sie boję, żeby mój układ
        pokarmowy wytrzymałsmile))
        • marlena.k1 Re: Kalms czy drink na rozluźnienie? 17.02.06, 23:35
          otoz to ja tez sie boje o moj uklad pokarmowy bardziej niz o uklad nerwowysmile
    • ciocia_ala Re: Kalms czy drink na rozluźnienie? 18.02.06, 04:33
      Ja zaaplikowalam sobie czekoladowe martini i shake owocowy. Tam, gdzie jedlismy
      sniadanie nie mieli zadnych owocow, a wszysko inne wydawalo mi sie tluste i
      wywolywalo mdlosci...
      • ambx Weź sobie Persen - 18.02.06, 10:12
        - a jak się bardzo trzęsiesz to dwa, albo Persen Forte. To naturalny preparat
        ziołowy.
        • m.dmowska Re: Weź sobie Persen - 18.02.06, 16:28
          Persen Forte jest bardzo dobry na uspokojenie - wypróbowałam, tylko że mi się
          chce po nim spac...
          • annanaba Re: Weź sobie Persen - 18.02.06, 16:48
            śpiaca panna młoda! czemu nie??? surprised)
            • adzi25 Re: Weź sobie Persen - 18.02.06, 16:52
              Oj nerwy będą takie, że takie środki nie pozwolą tylko zwariować-a wszystko
              inne powinno być oksmileA potem juz na weselu strzel sobie espresso i jużsmile
              • annanaba Re: Weź sobie Persen - 18.02.06, 16:59
                wesele, to już luzik (tak mówią, te, które to przeszły)
    • minerwamcg Taaak, ślub to bardzo stresująca okoliczność :)))) 18.02.06, 21:16
      Mój Jedyny przed wyjazdem do kościoła wypił na odstresowanie pół butelki wina,
      a ja podwójną whisky. Inaczej chyba byśmy się pozabijali z nerwów... Albo
      któreś z nas by poszło wykonać salto z Mostu Poniatowskiego, bo mamy blisko.

      A wszystko dlatego, że na dziesięć minut przed wyjazdem do kościoła sytuacja
      wyglądała tak oto:
      - nagle gdzieś zapodział się śpiewnik, który przed ślubem mieliśmy dostarczyć
      organiście - z nutami...
      - przyszła wiadomość od mojej mamy i brata, że błądzą po Warszawie i nie mogą
      trafić (brat w W. pierwszy raz samochodem),
      - przyszła wiadomość od flecisty, który miał nam grać na wejście, że stoi w
      korku pod Raszynem,
      - przyszła wiadomość od mojej przyjaciółki (jej córka miała podawać obrączki),
      że nie przyjadą, bo mała spuściła sobie coś ciężkiego na nogę i właśnie umiera,
      - no po prostu ogólny Sajgon!!!! Tylko się pochlastać...

      Dla porządku dodam, że wszyscy zdążyli, ślub był piękny, bez nieletniej
      podawaczki obrączek się obeszło smile))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka