Dodaj do ulubionych

A może rocznik 1985:)) jest ktos??

19.02.06, 09:50
**Np jasmile) Ślub bierzemy za rok w kwietniusmile Prawdopodobnie 28.04.2007smile
Niedlugo spotkają się nasze rodziny i wszystko będziemy planować.
**Mój Narzeczony będzie miał 24lata, jesteśmy ze sobą ponad 5 latsmile)
**Dziecko planujemy od razu po ślubie, ale wiadomo, że plany nie zawsze się
spełniająsmile
**Wesele będzie na 100 osób.
Pozdrawiam i czekam na wpisysmile
Obserwuj wątek
    • bu69 Re: A może rocznik 1985:)) jest ktos?? 19.02.06, 10:07
      Chcesz pobawić sie w "dom".Już nie lalkami ale z żywymi ludzmi.I do tego
      dziecko.Powiedziałas o tym dziecku rodzicom? Mam nadzieje,ze nie pozwalają.
      Wiesz dojrzali ludzi nie podejmują decyzji bez przemyslenia.
      • martyna1985 Re: A może rocznik 1985:)) jest ktos?? 19.02.06, 10:11
        Nie interesuj się.
        • bu69 Re: A może rocznik 1985:)) jest ktos?? 19.02.06, 10:17
          Dziecko nie złość sie.Martwi mnie to,ze rodzice pozwalają 20latce, studentca
          moze nie koniecznie na ślub, ale na dziecko.To dla mnie wyrazny sygnał ze nie
          masz pojęcia co to znaczy dziecko.Ile trzeba trudu.
          Nie licz na to,ze dorośli ludzie ,którzy wiedzą co to znaczy miec rodzine i jak
          trudna jest pielęgnacja "tego ogrodu" pobłogoslawią Twoje chęci.
          Jestem ciekaw ile jest tu takich 20 latek co chcą miec dziecko.
          • martyna1985 Re: A może rocznik 1985:)) jest ktos?? 19.02.06, 10:20
            Nie kazdy wychodzi za maz tak staro jak Ty i tak pozno chce miec dziecko. Wiec
            nie intereseuj sie moim zyciem i tym czy wiem co to znaczy posiadac dziecko, bo
            nawet nie znasz mojej sytuacji ani finansowej ani stosunkow moich z rodzicami.
            • morietka Re: A może rocznik 1985:)) jest ktos?? 19.02.06, 10:23
              Martyna, bardzo dobrze !!!!

              Każdy organizuje sobie życie wg swoich zasad, przemyśleń, możliwości
              finansowych itp.

              Powodzenia smile
              • misiaczyca1 Re: A może rocznik 1985:)) jest ktos?? 19.02.06, 10:28
                Tez jestem przeciwna "zabawa w dom"
                pozdrawiam.
              • martyna1985 Re: A może rocznik 1985:)) jest ktos?? 19.02.06, 10:29
                Przeczytałam kilka postów tej kobiety. Ona chyba ma jakieś życiowe kompleksy
                dlatego tak reaguje na to wszystkosmile Juz kiedyś prowadziłam taką dysksję na tym
                forum ile powinna mieć dziewczyna, zeby wyszla za maz i nie sluchala
                negatywnych opinii. ALe to wszystko nieważne. Najważniejsze, że rodzina i
                bliscy akceptują i baaardzo się cieszą. Zaraz pewnie usłyszę, że i oni są nie
                dojrzalismile
                • bu69 Re: A może rocznik 1985:)) jest ktos?? 19.02.06, 10:33
                  martyna1985 napisała:

                  > Przeczytałam kilka postów tej kobiety. Ona chyba ma jakieś życiowe kompleksy
                  > dlatego tak reaguje na to wszystkosmile

                  ktorej kobiety przeczytałaś posty??
          • a1ma Re: A może rocznik 1985:)) jest ktos?? 19.02.06, 11:23
            Chociaż co do zasady zgadzam się, że to może trochę za wcześnie na dziecko, to
            chciałam tylko zauważyć, że wiek lat 20 to już dorosłość w sensie prawnym i
            rodzice nie mają tu nic do "pozwalania"...
            • misiaczyca1 Re: A może rocznik 1985:)) jest ktos?? 19.02.06, 11:27
              Tak.Człowiek prawnie dorosły ale widocznie proces wychowawczy jeszcze sie nie
              skończył.Myśle,ze przedwszystkim chodzi tu o tą nie swiadomosc konsekwencji
              urodzenia dziecka.
              Pozdrawiam.
          • olik1980 Re: A może rocznik 1985:)) jest ktos?? 19.02.06, 14:14
            Dwudziestolatka nie potrzebuje zgody ani na ślub, ani na dziecko.
            Dwudziestolatka jest istotą rozumną i dorosłą. Moi rodzice pobrali się jeszcze
            na studiach, mnie mama rodziła, gdy była na 4 roku. I jakoś wszyscy dali sobie
            radę.
            Piętnastolatki nie powinny mieć dzieci, dwudziestolatki -jak najbardziej.
          • emilcia3 Re: A może rocznik 1985:)) jest ktos?? 20.02.06, 19:57
            Hej! Ja też jestem rocznik 1985 i od roku 2005 jestem szczęśliwą mężatką. Przez
            najbliższe 4 lata nie chcemy mieć dzieci bo na razie chcemy nacieszyć się sobą.
            Ja również jestem studentką i uważam że to nie ma nic do rzeczy. Małżeństwo w
            młodym wieku jest super i zapewniam że 20 latka wie co to jest miłość.
          • veevaa Re: A może rocznik 1985:)) jest ktos?? 22.02.06, 16:13
            eee, sory. Ja biore slub w tym roku, tez jestem rocznik 85. Co do dziecka, to za
            3 lata, bo ktores z nas musi studia skonczyc. Co ma wiek do tego? Jakos chyba
            nie ma reguly???
    • bu69 Re: A może rocznik 1985:)) jest ktos?? 19.02.06, 10:31
      Oj nie dojrzala jestes bo z Twoich wypowiedzi mozna to wywnioskowac.Skąd mozesz
      wiedziec ile mam lat.Jaki stary byłem jak brałem ślub.
      Przemyśl zanim cos napiszesz.
    • paul_ina Re: A może rocznik 1985:)) jest ktos?? 19.02.06, 11:14
      Oj, chyba nie ma za dużo panien młodych w Twoim wieku.

      Moja Mama wyszła za mąż w wieku 22 lat, zaraz potem zaszła w ciążę i rozwaliło jej to studia: ostatnie 2 lata kończyła potem przez 10 lat zaocznie. W zawodzie wyuczonym nigdy nie pracowała. Tak więc ja, żeby nie powielić jej błędów i w ogóle żeby nacieszyć się młodością i wolnością, wyjdę za mąż w wieku 27 lat. Za mążczyznę tego samego, któremu ślubowałabym te 5 lat wcześniej smile

      Powodzenia - i pamiętaj o sobie i swoich potrzebach smile))
    • ddevilka a ja rocznik1986:) 19.02.06, 11:29
      ja jeztem z 1986 roku moj narzeczony 1985, slub bierzemy 23.06.2007. dievcka na
      rzie nie planuje, niedawno kupilismy mieszkanie.jestemy ze soba 5 lat i tego ze
      chcemy byc razem na cale zycie jestesmy w 100% pewni.i tobie martynko zycze
      wszytskiego najlepszegosmile
      • kulac ja rocznik 1985 19.02.06, 12:00
        ale ślub w maju 2008. Tak sobie zaplanowaliśmy, skończę studia, będę miała 23
        lata, narzeczony 25. Ale uważam, że wiek tu nie gra roli(no chyba że mówimy o
        nastolatkachsmile można mieć 20lat i dorosnać do małżeństwa a mozna 30 i dopiero
        wtedy zdecydować się na ślub. Mam starszą o 5 lat siostrę, zaręczoną ale
        jeszcze nie planuje- boi się dorosłego życia. Ja czuję, że dorosłam, to moja
        decyzja. Życzę dużo szczęścia- wszystkim bez względu na wieksmile
    • marpessa brawo ! tak trzymaj martyna! 19.02.06, 11:49
      witam
      podziwiam Cię i gratuluję ! nie słuchaj osób,które będą Ci "życzliwie"
      radzić,że to za wcześnie...w większości to osoby,które same nie potrafią sobie
      ułożyć życia i wciskają bajkę o "karierze,studiach i świadomym macierzynstwie"
      zwyczajnie Ci zazdroszczą smilejeżeli czujesz,że to "najlepszy" czas na takie
      decyzje idż swoją drogą i nie oglądaj się na innych "niespełnionych"..
      pozdrawiam.
      • paul_ina Re: brawo ! tak trzymaj martyna! 19.02.06, 12:27

        Marpessa, uważam, że Twoja opinia o "życzliwie radzących osobach" jest z palca wyssana i krzywdząca. Po pierwsze - to są naprawdę życzliwe wypowiedzi. Po drugie - studia, kariera i świadome macierzyństwo: to nie są bajki do wciskania, tylko właśnie dowód na ułożenie sobie życia i spełnienie.
    • paulucha3333 to twoje zycie 19.02.06, 13:28
      sluchaj martynA to twoje zycie i ty bedziesz ponosic wszelkiego rodzaju
      konsekwencje,moim skromnym zdaniem ty wiesz najlepiej czego chcesz i nikomu nic
      do tego!!achhh nie ukrywam ze zdenerwował mnie atak na ciebie Boze ludzie czy
      wy nie macie swoich problemow?dziewczyna jest szczesliwa od pieciu lat jest z
      facetem chca slub i dzidziusia i jesli mam tez mozliwosci finasowe na co czekac
      a tak apropo czy to wasza sprawa??jesli jest ambitna to dziecko w niczym jej
      nie przeszkodzi mam kilka znajomyh ktorzy w jej wieku brali slub maja juz
      zdrowe fajne dzieciaki malo tego maja swoje mieszkanko kazde z nich jest po
      studiach a dwoch wykladA plitologie na uniwerku...a znam tez takich ktozy
      czekali az bedzie odpowiedni moment na slub dziecko skoncza studia postawia dom
      posadza drzewo i...maja teraz po 32lata i od dwoch lat staraja sie o dziecko i
      nie zaciekawie to wyglada skad mozesz wiedziec ze wszystko bedzie tak jak sobie
      zaplanujesz...cieszmy sie zycia bo tak naprawde nie wiesz ile Ci go
      zostalo...pozdrawiam goraco cie Martyna i zycze szczescia
      • martyna1985 :) 19.02.06, 13:45
        Nie wiedziałam, że są jeszcze na forum osoby, które szanują czyjąś decyzjęsmile A
        tamtymi opiniami w ogóle się nie przemuję. Człowiek urodził się po to, aby żyć
        własnym życiem nie patrząc na innych. A ja właśnie biore przykład ze swojej
        mamy, która urodziła dziecko na studiach (3 roku), mieszkała sama w akademiku,
        tata byw wojsku. Studia skończyła z wyróżnieniem, jest spełnioną kobietą,
        pracuje w zawodzie, zarabia bardzo dobrze.
        My mamy swoje mieszkanie, kochamy sie i nie zamierzamy czekać aż skończe
        studia, bo to mi w niczym nie pomoże. Dziecko to jest sprawa indywidualna, że
        ktoś nie chce mieć dziecka w wieku 20 czy 23 lat to jego sprawa.
        Pozdrawiam
        • 82marta Re: :) 19.02.06, 14:39
          Nie wkładajcie każdej 20-latki do jednej "szufladki"
          Jedna 20-latka może być bardzo dojrzałą i odpowiedzialną osobą a druga jeszcze
          dzieckiem, wszystko zależy od konkretnej osoby więc nie potępiajcie i nie
          udzielajcie wspaniałych rad osobie której zupełnie nie znacie!!
          Martyna życzę Ci wszystkiego naj i nie słuchaj osób które same g.. wiedzą o
          życiu
          • martyna1985 dziękuję Marto 19.02.06, 14:53
            smile
    • ineczka22 :) 19.02.06, 15:01
      Ja bym nie brala slubu w wieku 20,22 lat.To jest czas na zabawe, a nie
      odpowiedzialnosc i dziecko.Przynajmniej dla mnie.Pozniej juz tylko
      odpowiedzialnosc.Jestem po cywilnym,teraz koscielny. Mam 25 lat. Gdybym wyszla
      za maz wieku 21 lat,moim mezem bylby ktos inny. Nie doswiadczylabym wielu rzeczy
      - mozna powiedziec, ze moglabym tego doswiadczyc majac meza i dziecko. Ale z
      obserwacj i obecnego doswiadczenia, to nie to samo zycie.
      Zycze Ci Martynko, by Ci sie udalo.Ja sie ciesze, ze poczekalam te 3 lata. Przez
      te 3 lata dojrzalam no i jestem z innym czlowiekiem, z czego najbardziej sie
      ciesze smileze to wlasnie ON jest moim mezem
      • martyna1985 Re: :) 19.02.06, 15:11
        Dziękujesmile Ja nie potrzebuje szalec, bawic sie. Z mezem tez bede mogla,
        • nadya22 A ja zeby Was podrażnić jestem z rocznika 1984 ;P 19.02.06, 16:15
          W Walentynki zaręczyliśmy się z moim mężczyzną.Ślub planujemy na październik
          2006 rok czyli za jakieś 8 miesięcy!(Musze suwaczek sobie zrobić)Jesteśmy ze
          sobą 3 lata znamy się dłużej.No i w noc poślubną od razu zaczynamy staranka o
          dzidziusia smile I wiecie co staraliśmy się już wcześniej i nic z tego nie
          wychodziło...narazie robimy przerwe bo nie chce na ślubie być w ciąży smile Mam
          wysoko rozwinięty instynkt macieżyński i wiem, że dzieci to nie bajka!!2 lata
          byłam nianią i wiem ile kosztuje pielęgnacja dziecka, wiem jakie są obowiązki i
          wiem ze czlowiek ma czasem dość i chodzi zmeczony!!I co z tego!!??
          Warto,naprawde warto!!
          Aha i co niektóre chyba czegoś nie doczytały!!Ona w tym roku skończy 21 lat!!A
          ślub chce brać w roku 2007 czyli będzie mieć 22!!Myśle, że to sporo czasu i
          napewno bardzo dokładnie ma przemyśloną swoją decyzje i jeszcze z milion razy
          będzie nad tym się zastanawiać!!
          Martynko życze powodzenia smile ciumeczki
          • martyna1985 Re: A ja zeby Was podrażnić jestem z rocznika 198 19.02.06, 16:24
            smile Wlasnie te co sie tak wymadrzaly, ze sa juz takie dorosle a liczyc nie
            umiejasmile pozdrawiam i wszystkiego dobrego zycze.
            • nadya22 Martynko skad jestes?? 19.02.06, 16:31
              Zapomniałam jeszcze napisać coś a propo zabawy...otóż były czasy kiedy mój
              narzeczony był dj (tak się poznaliśmy-podrywał moją koleżanke)szalałam na
              imprezach od 17 roku życia.I mówiąc szczerze jak skończyłam 19 lat odechciało
              mi sie!!!Teraz jak mamy ochote to idziemy na piwko...albo tylko we dwoje...albo
              ze znajomymi...czasem on jest w pracy a ja ide z kolegami lub koleżankami i
              nikt mi niczego nie zabrania...Na dyskoteki chodzą same małolaty tj
              niepełnoletnie laseczki i nie ma z kim się nawet pobawić!!!A jak poszłam raz
              sama(bez narzeczonego)to zaraz jakaś wariatka chciała sie tłuc ze mną bo
              stanełam w innym miejscu niż powinnam!Więc bezpieczniej jednak ze swoim
              facetem!!!Ja uwielbiam domówki tj jakieś drineczki przy kominku i dobrym
              filmie, badź piwko przy grilu!
              • martyna1985 Re: Martynko skad jestes?? 19.02.06, 16:34
                jestem ze szczecinasmile my tez uwielbiamy spotkania ze znajomymi w domku. I
                wierze, ze jak przyjdzie dziecko na swiat to nie zaprzetaniemy spotkansmile
                Podrawiam Cie serdeczniesmile
        • emilcia3 Re: :) 20.02.06, 21:04
          zgadzam się z Toba ja jestem w twoim wieku jestem mężatką od pół roku i uważam
          ze nic wspanialszego nie mogło mnie spotkać. Mimo moich 20 lat jestem pewna że
          to jest ten mężczyzna!!
    • lobo25 Re: A może rocznik 1985:)) jest ktos?? 19.02.06, 17:43
      ja też jestem 85 ślub planujemy w przyszłym roku .. :p
      • cardia Re: A może rocznik 1985:)) jest ktos?? 19.02.06, 21:34
        no bo nie wytrzymam... ja rocznik 84 maz za 6miesiecy rocznik 83 i co?
        alejestem nieodpowiedzilana o boze... mieszkamy razem od 2 lat... razem
        jestesmy od 2,5 znamy sie od 3 i co? buuu ale jestem nieodpowiedzialna... ale
        czy ktos z was moze mi powiedziec czemu? czy ktos zajrzal mi lub kolezance w
        zyciorys? tez chce miec dziecko od chyba 5 lat i nie mam i zaluje... mam 22
        lata piekny wiek na matke urodze piekne zdrowe dziecko.. wicie ze przed 30
        zwieksza sie 50% szansa na dziecko z zespolem Downa? W przyszlym roku skoncze
        dwa kierunki(w przyspieszonym tempie) w zyciu przeszlam wiele a moze i wiecej
        znam smak wielu rzeczy i robilam wiele rzeczy i co z tego ze mam 22 lata? ja
        sie bawilam majac 14-15 skonczylam w wieku 17. Mam zaliczonego ojca alkoholika,
        matke z ktora dopiero jak uroslam sie dogaduje, bylam bita, maltretowana,znam
        smak biedy i baaaaardzooo duzych pieniedzy...i wielu innych rzeczy i czuje sie
        osoba dorosla i dojrzala.. nikt z was nie ma prawa mowic innym co maja robic...
        w dom moze bawic sie kazdy z was.... jak nie daj boze ktos z was nie wytrzyma w
        malzenstwie i sie rozstanie z maloznkiem to co zabawa w dom sie skonczy? a was
        co nikt nie chcial wczesniej? swoimi wypowiedziami pokazujecie ze sami
        jestescie niedojrzali bo normalny szczesliwy czlowiek zyczylby dziewczynie
        szczescia i prostej zyciowej drogi... i zycze tego kazdemu z was bo nie znam
        sytuacji nikogo stad i nie mam prawa oceniac

        tak wiec powodzenia oby wasza milosc kwitla a kazde niepowodzenie was umocnilo,
        byscie mogli liczyc na rodzine i przyjaciol, aby dziecko bylo wtedy gdy
        poczujecie ze to juz a niepowodzenia niech nie mijaja was tylko niech beda a wy
        je wszystkie zwyciezcie... bo milosc to walka z samym soba by dac szczescie
        drugiej osobie i sobie
        pozdrawiam
        niedojrzala przyszla zona
        • mysza_klapsiara Re: A może rocznik 1985:)) jest ktos?? 19.02.06, 21:56
          Popieram.
          • martyna1985 Re: A może rocznik 1985:)) jest ktos?? 19.02.06, 22:01
            Ja tez popieramsmile i dziekuje zazyczeniasmile
        • paul_ina Re: A może rocznik 1985:)) jest ktos?? 19.02.06, 22:32
          Widzisz Kochana, pożyjesz trochę dłużej to może zrozumiesz, że miłość to nie "walka z samym sobą żeby dać szczęście drugiej osobie i sobie". Miłość u człowieka dojrzałego emocjonalnie to raczej coś zupełnie innego niż walka z samym sobą - nie ma nic wspólnego ze zmuszaniem się, zwalczaniem czy hamowaniem własnych popędów, powstrzymywaniem się od czegokolwiek. Sama z siebie gładko wychodzi smile))

          A tak w ogóle to się z Tobą zgadzam, tylko nie podoba mi się to popadanie w histerię. Jeden człowiek - zaznaczam mężyczyzna - niegrzecznie napisał o bawieniu się w dom, a Wy robicie z tego III wojnę światową.

          Zaznaczam, że nikt Wam dziewuszki źle nie życzy, wręcz przeciwnie: róbta co chceta i niech Bóg w dzieciach błogosławi smile))

          "Ciumeczki" że tak powiem smile))))
          • daisy40 Re: A może rocznik 1985:)) jest ktos?? 19.02.06, 23:43
            No a ja Martynko zgadzam sie z Tobasmile Sama chcialabym slub wziac najpozniej w
            wieku 23 lat czyli za 3 latkasmile Wiem ze to jeszcze kupa czasu ale juz o tym
            mysle, planuje bo wiem ze wlasnie z tym czlowiekiem chce spedzic reszte zycia
            wiec po co tracic czas? A Wy jesli rowniez sie kochacie i jestescie pewni to
            dlaczego nie? Zycze powodzenia i pozdrawiam goracosmile
        • pinkdot Re: A może rocznik 1985:)) jest ktos?? 26.02.06, 12:58
          >wicie ze przed 30
          > zwieksza sie 50% szansa na dziecko z zespolem Downa?

          Skąd takie dane wytrzasnęłaś??? Po 35 roku życia zwiększa się ryzyko urodzenia
          chorego dziecka ale nie przed trzydziestką jak twierdzisz.
          • ilekobietamalat Re: A może rocznik 1985:)) jest ktos?? 26.02.06, 13:10
            tego to ja akurat nie wiem, sie nie znam..
            ale wiem ze teoretycznie najzdrowiej jest urodzic dziecko pred tym 25 rokiem
            zycia, jak to w wysokich obcasach tez kiedys pisali...
            nikt tylko nie mowi czy to jest zdrowe rowniez dla naszej psychikiwink
    • mrowka05052007 Re: A może rocznik 1985:)) jest ktos?? 20.02.06, 08:49
      Martynko - pozdrowienia!!
      Co prawda lat mam troche więcej (mniej jednak niż 30) a ślub w przyszłym roku.
      Nie dlatego, że nikt mnie nie chciał (jak ktoś napisał)- ale to ja czekałam na
      Tego Jedynego! Gdybym spotkała Go wcześniej - to i pewnie ślub byłby wcześniej.
      Moja mama tez wcześnie wyszła za mąż (18 lat) i miała dzieci (mój brat urodził
      sie w rok po ślubie) - i wiecie co? - niczego nie żałuje! Jak z Nią kiedyś
      rozmawiałam, powiedziała, że niczego by nie zmieniła.
      Pamietaj - liczy się MIŁOŚĆ a nie zdanie innych!

    • kaczorek_madzia Re: A może rocznik 1985:)) jest ktos?? 20.02.06, 13:51
      witam
      masz racje Martyna, to Twoja decyzja. nikt nie ma prawa zarzucić ci ze jestes
      nieodpowiedzialna , bo ja sama mam 20 lat tzn w marcu i juz planujemy z moim
      chlopakiem slub we wrzesniu i gwarantuje ze to bedzie przemyslana decyzja wiec
      nie zwarzaj co inni pisza. sluchaj glosu serca
      pozdrawiam i zycze powodzenia
      • miszka00 Re: A może rocznik 1985:)) jest ktos?? 20.02.06, 14:40
        smile hej Martynka! Ja jestem rocznik 1986.. a slub biorę 29 lipca 2006.. juz za 5
        miesięcy. Oboje z narzeczonym studiujemy ( i to na pierwszym roku , bo wlasnie
        niedawno oboje zmienilismy kierunki studiow) on ma 23 lata ja mam 20 i nie
        powiem obawiam sie trochę tego DOROSLEGO zycia ale mysle ze damy radę. My
        narazie nie planujemy dzidziusia ale zobaczymy co z tego wyjdzie.. wszystko
        zalezy od mojej pracy... jesli się zwolnię a planuje w najblizszym czasie to
        poprostu okres studiów poswięce wychowaniu dzidziusia... bedzie troche gorzej
        finansowo bo napewno nie bedzie tyle pieniedzy co teraz<oboje pracujemy, niezle
        zarabiamy> ale miejmy nadzieje ze mąż nas utrzyma smile
    • pysiunia5 Re: A może rocznik 1985:)) jest ktos?? 21.02.06, 10:25
      ja jestem rocznik 85, bierzemy ślub w sierpniu tego roku, bede miała dokładnie
      21 i pół lat. I uważam że branie ślubu nie jest zależne od wieku, ważne zeby
      osoby były odpowiednio dobrane i ułożone troche a nie fiu bździu w głowie.
      Dziecka nie planujemy od rau po slubie, ale myślę że pojawi się w ciągu 3 lat
      • senika Re: A może rocznik 1985:)) jest ktos?? 21.02.06, 12:02
        Witam, wątek odnośnie wieku zamążpójścia pojawiał się już wielokrotnie...Mam 20
        lat(rocznik 86), on 23, 16 września 2006 wychodzę za mąż,za człowieka z którym
        jestem ponad 2 lata, od pół roku ze sobą mieszkamy. Wiek nie jest żadną regułą,
        tak jak ktoś już tu wcześniej napisał, niektóre 20latki to jeszcze dzieci, ja
        zawsze jak na swój wiek byłam wyjątkowo dorosła i odpowiedzialna.Co do zabawy i
        zmarnowanych młodych lat..Na dyskoteki itp zaczelam chodzić w wieku 15 lat,
        skończyłam jak miałam 17.To też się może znudzić, mnie się znudziło..Wolę iść
        do kawiarni czy do pubu z narzeczonym lub z przyjaciółmi..Nie uważam że marnuję
        swoją młoość.Dlatego mnie np dziwi to, że kobieta która ma np 25 lat pisze, że
        ona nie zdążyła się jeszcze wyszaleć..Ja tego nie oceniam, każdy ma inną
        sytuację, inny punkt widzenia i ma prawo żyć tak jak chce..Co do dziecka to
        uważam że 20 lat to za mało na macierzyństwo, ja nie jestem na to jeszcze
        gotowa, dlatego zamierzam poczekać kilka lat.
        Na dzień dzisiejszy jestem pewna, że to ten mężczyzna, że z nim chcę iść przez
        życie, bo teraz jestem z nim szczęśliwa.Nie mam pojęcia co będę mówić za 10
        lat, może uznam że to była pomyłka..Tego chyba nikt nie wie..Ale czy Wy mające
        po 30 lat, możecie być pewne, że za 5 lat on Was nie zdradzi, albo Wam się nie
        znudzi?Dlatego uważam że wiek nie jest żadną regułą.Na pewno mając kolo 30tki
        jesteście bardziej dojrzałe niż my 20-latki, ale to nie zmienia faktu, że nie
        znacie swojej przyszłości i ngdy nie wiadomo Cie będzie za kilka lat..
        Wszystkim Wam życzę szczęścia i oby ta miłość okazała się tą najcudowniejszą i
        ostatnią. Bez względu na wiek każda z nas ma prawo do miłości i nikt nie
        powinien krytycznie oceniać i potępiać.. Powodzenia na nowej drodze życia
        drogie forumowiczki, zarówno te 20-letnie, 25-letnie, 30-letnie i starsze..smile

        -
        • asienka247 Re: A może rocznik 1985:)) jest ktos?? 22.02.06, 10:07
          Ja sie dopisze...ja rocznik 85 on 80 w 2007 planujemy slub i dziecko to ja juz
          bym chciala miec....to nie jest jakas chwilkowa moja zachcianka juz pare lat
          temu obudzil sie we mnie instynkt macierzynski....Kazdy ma inną psychike i
          rozumiem kobiety ktore w wieku 25 lat jeszcze nie są gotowe na dziecko....ja
          tez sie juz wyszalałam...rodzice nigdy mi nie zabraniali jakis wypadów na
          dyskoteki i do barów...teraz juz mnie to nudzi....moge sobie zawsze wyskoczyc z
          moim mezczyzną....trzymamm kciuki..za wszytskie roczniki 1985 i nie
          tylko..powodzeniasmile
          • ilekobietamalat Re: A może rocznik 1985:)) jest ktos?? 22.02.06, 11:06
            cos jest w tym naszym 85' ze takie instynkty mocno rozwiniete mamywink ale mimo
            ze ten instynkt tak do mnie krzyczy glosno,to nie zdecydowalabym sie na
            dziecko.. chyba z czysto materialnych powodow..
            • martyna1985 Re: A może rocznik 1985:)) jest ktos?? 22.02.06, 12:19
              smile Ja juz tez kilka dobrych lat baardzo marzę o dziecku. Wiadomo, ze kto wie,
              że bedzie mógł je utrzymac to się decyduje, kto nie, to odkłada decyzję na
              później. smile Pozdrawiam i powodzenia wszystkim życzęsmile
    • ivon20 Re: A może rocznik 1985:)) jest ktos?? 22.02.06, 14:58
      Ja jestem z tego samego rocznika slub planujemy na sierpien 2007 moj narzeczony
      bedzie mial wtedy 26 lat, a co do dzidziusia to ja tez bym chciala odrazu po
      slubie no ale sama sobie go nie stworze smileniestety my planujemy slub na okolo
      60 osob
      • ilekobietamalat Re: A może rocznik 1985:)) jest ktos?? 23.02.06, 09:29
        ale niestety bo az 60, czy niestety bo tylko 60 osob? bo nie zrozumialamwink)
      • ivon20 Re: A może rocznik 1985:)) jest ktos?? 23.02.06, 13:56
        niestety tylko na 60 bo podobaja mi sie takie duze przyjecia i chcialabym zeby
        wszyscy byli ale funduszy troszke malo wiec musielismy wybrac tych
        najwazniejszych dla nas, nie chcemy poprostu zaciagac kredytu na ta
        okolicznosc...i wkraczac na nowa droge zycia odrazu z dlugami
        • martyna1985 ivon20 23.02.06, 14:04
          Ja byłam na 60-osobowym weselu i bylo calkiem spokosmile Nie bylo tlumusmileTakże nie
          przejmuj siesmile Pozdrawiam
          • ivon20 martyna1985 23.02.06, 14:11
            A skad jestes?? ja jestem z legnicy to blisko wroclawia...kiedy planujecie
            zaczac przygotowania??smile
            • martyna1985 Re: martyna1985 23.02.06, 14:13
              smile Wiem gdzie jest legnicasmile Moj kuzyn ma tam rodzine.
              My jestesmy z okolic Szczecinasmile Za 2-3 tyg spotykaja sie nasze rodziny i
              zaczynamy falę przygotowan. Zaczniemy od sali, kucharza i orkiestry, bo to
              najważniejsze, zby goście mieli gdzie się bawić, przy czym i nie byli głodnismile
              A mieszkam malym miasteczku i sal jest kilka, ale ta najladniejsza, dlatego
              chcemy wczesniej zamowic. Kucharza trzeba co najmniej rok, wiec akurat (slub w
              kwietniu 07)smile Resztą zajmiemy się pozniej. Myśle, ze od sierpniasmile Pozdrawiam
              • agu.g Re: martyna1985 23.02.06, 17:14
                Ja również jestem z 1985 i wychodzę za mąż w pażdzierniku tego roku. Na poczatku
                chcemy sobie razem "pożyć", więc nie planujemy dzidzusia. Jeszcze nie jestem
                gotowa, ale jak na małżeństwo to nie widzę powodów żeby przedłużać narzeczeństwa
                tylko ze względu na mój wiek. Jedna dziewczyna napisała, że miała faceta w wieku
                20 lat ale poczekała i teraz jest szczęśliwą mężatką z innym- każdy tak może
                sądzić i nigdy się na dłużej nie wiązać, bo a nóż znalazłaby jeszcze lepszego.
                Tak na marginesie to w większości moi rówieśnicy rzeczywiście wydają się
                dziecinni- dlatego nie biorą ślubu!
                • ewcia_85 Re: martyna1985 24.02.06, 17:44
                  Hej!Ja również jestem z rocznika 1985r. Od niedawna jestem zaręczonawink
                  Zaręczyny były dla mnie dużym zaskoczeniem! ale jestem bradzo szczęsliwa!!!
                  Ślub planujemy na lipiec 2007! Pozdrawiam wszystkie panny młode 2007
    • pysiekkk ZESPÓŁ tanio!!! 23.02.06, 21:39
      Zespół, który 'uświetni' twoje wesele, który sprawi że wy i Wasi goście nigdy
      tych chwil nie zapomną. El Dorado - obsługa muzyczna wesel, imprez, studniówek
      i bankietów. Jeśli nie masz jeszcze zespołu wejdź na
      www.zespolmuzyczny.eldorado.prv.pl i zapoznaj się z naszą ofertą. Możesz nas
      posłuchać i co nieco się o nas dowiedzieć. Zapraszamy!!!smile)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka