julka_79
28.02.06, 14:00
Witam Was wszystkie...
Mam b.delikatny problem-otóż planujemy ślub i jesteśmy już w trakcie
załatwiania wszystkiego,ale pojawił sie problem gdzie ma odbyć się ceremonia
zaślubin???Oboje mamy specyficzne podejście do instytucji kościoła(co nie
znaczy,że nie wierzymy w Boga),więc od początku ustaliliśmy że weźmiemy ślub
cywilny.W trakcie przygotowań zaczęliśmy się jednak nad tym zastnawiać czy
nie iść na całego i nie pokusić się o tą ceremonię-wówczas konkordatową...
Nie chcę być źle zrozumiana,ani krytykowana za poglądy,bo każdy ma inne,boję
się po prostu że to nie dokońca byłoby zgodne ze mną i miałabym na
sumieniu,że biorę ślub kościelny nie czując się 100%katoliczką.Prawda jest
taka,że większość z nas bierze taki ślub ze względu na oprawę i jest to takie
obłudne,ale Ci którzy dają nam ten ślub też nie są święci...tylko muszę
chodzić na te nauki i kursy, i do spowiedzi,a ja siebie na tym nie widzę.Z
drugiej strony marzy mi się,że ojciec prowadzi mnie do ołtarza,grają organy-
bierzemy pod uwagę znaną katedrę-i jest tam taka podniosła atmosfera,czego
nie ma w urzędzie,ale jest prościej to załatwiać-wiadomo...Co robić??-muszę
szybko podjąć decyzję,bo czas nagli i nie można zwlekać...