taormina5
09.03.06, 17:32
------------------------------------------------------------------------------
--
Szyję sukienkę za 800zł alwe potem oddaję krawcowej bo ona ma
jednocześnie wypożyczalnię. Więc odpada mi problem co później z nią
zrobić....
Kiedy szłyszę ceny od 2,500 w górę to mi się słabo robi. Jest to czysta
głupota
wydawać tyle na kieckę , ja wolę za te pieniądze wyjechać gdzieś w fajne
miejsce po weselu. Jasne, że mogłabym sobie pozwolic na drogą kieckę ale
kłóci
się to zmoim zdroworazsądkowym pojmowaniem rzeczywistości. Dziewczyny nie
dajmy się zwariować! Nie oszukujmy się , ale KAZDY powtarzam KAZDY kto siedzi
w branży Slubnej chce na nas zarobić!Dla niego nasz najpiękniejszy dzień w
życiu jest okazją do zarobienia duuuuzych pieniędzy i tyle. Nawet w tym
szalonym przedąślubnym okresie trzeba zachowac zdrowy rozsądek! I trzeba sie
odrobinkęwyluzować!