aanusia22 12.04.06, 14:55 mam obawy co do tego aby w najbliższym czasie wyjść za maż, bardzo tego chcę ale boję się że sobie nie poradzę w życiu- mąż,rodzina co wy na to Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
lena_lodz Re: Slub 12.04.06, 15:18 Skoro masz obawy to od razu sobie daruj (przynajmniej narazie) po to wychodzisz za mąż żeby założyc rodzinę i wspólnie sobie pomagać, wspierać...a co na Twój partner ? też ma obawy ? że nie poradzicie sobie w zyciu ? Odpowiedz Link Zgłoś
anka786 Re: Slub 12.04.06, 15:29 mnie sie wydaje ze anusia miala na mysli nie fakt, ze nie jest gotowa na malzenstwo, ale obawy czy zda role jako zona,matka itd._Mi sie to wydaje normalne bo wyjscie za maz to powazna sprawa.Przed kazda wazna decyzja nachodza niepokoje i to ludzka rzecz. A do anusi-najwazniejsza jest milosc a cala reszta przyjdzie sama!pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
agnrek Re: Slub 12.04.06, 15:30 Ja też się bym bała, gdybym miała 22 lata. Dzisiaj mam prawie 31 lat i sprawdziłam się jako "gospodyni domowa", teraz pragnę jak najszybciej zostać matką Odpowiedz Link Zgłoś
twitti Re: Slub 12.04.06, 15:32 ja mam 24 i raczej balam sie tylko na poczatku troche opuscic dom rodzinny.. ale b.szybko sie zaklimatyzowalam a czym jest slub? tylko sfinalizowaniem wspolnego zycia no i trudniej odejsc (jak cos nie wyjdzie) bo tyle formalnosci.. oby nikogo z nas to nie spotkalo!!! Odpowiedz Link Zgłoś
marti_ka82 Re: Slub 12.04.06, 15:42 ja tez sie boje czy sie spelnie jako matka, zona, kochanka (skojarzylo mi sie z filmem i musialam dopisac)... ale chyba każda się troche w głebi duszy obawia bo jakby nie było sama zakłada rodzine i opuszcza gniazdko no ja sie przyznam, że się boje bo będę bardoz daleko od rodziny no i nikt mi nie pomoże przy dziecku jak się pojawi tylko mąż czy dam sobie sama rade w obcym kraju... obaw mam dużo... no ale... kiedyś trzeba zacząć życie na swój i męża rachunek Odpowiedz Link Zgłoś
nionczka Re: Slub 12.04.06, 15:39 Ja rowniez sprawdzilam sie jako gospodyni domowa, sprawdzilam sie jako pracujaca partnerka pracujacego mezczyzny, jako dekoratorka wlasnego mieszkania, rodzinny ekonom, kucharka. Czas na matke! Dlatego slub to naturalna kolej rzeczy. Ale wiek moj bardzo zblizony jest do Agnrek. Odpowiedz Link Zgłoś
manti75 Re: Slub 12.04.06, 16:51 agnrek a kiedy slub ...? to co zaraz po slubie przeskakujemy na "e-dziecko" ...?)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
minerwamcg jest takie staropolskie powiedzenie... 12.04.06, 15:55 .."Nie idź, niebogo, jak nie masz za kogo". A jak masz, to też się zastanów. Zegar biologiczny Ci wielkim głosem nie tyka, nie musisz mieć dziecka za rok albo wcale, na razie pozajmuj się trochę domem, zobacz jak to jest gotować dla kilku osób (i po kilku osobach prać i prasować!) kiedy nabierzesz tyle wprawy, że uznasz, że to właściwie nic strasznego, to możesz wyjść za mąż )))) Mnie się wydawało, kiedy słuchałam opowieści mojej przyjaciółki, że prowadzenie gospodarstwa w małżeństwie to jakaś straszliwa góra dodatkowej roboty. I powiem Ci, że się mile rozczarowałam. Nie mam wcale więcej pracy niż gdy byłam sama, a odpadło mi zmywanie naczyń, karmienie pralki, mycie kibla, słanie łóżka... Nawiasem mówiąc wszystko to są roboty, których żywiołowo nie znoszę Odpowiedz Link Zgłoś
nionczka Re: jest takie staropolskie powiedzenie... 12.04.06, 16:01 Swieta racja Minerwo. W partnerskim zwiazku ma sie mniej roboty w domu niz bedac osoba samotna. Ale jesli osoba zaklada rodzine a wczesniej byla na garnuszku u rodziców i ani gotowania, ani zakupów ani sprzatania na glowie nie miala to moze przezyc szok. Czasami tesknie do czasów studenckich kiedy to nie ja myslalam o tym co bedziemy gotowac, czy zdaze zrobic zakupy po wyjsciu z pracy i kiedy wstawic pralke. a caly wolny czas poswiecalam na lekture, uprawianie sportu, ogladanie TV i inne hobby. Odpowiedz Link Zgłoś
maya28 Re: jest takie staropolskie powiedzenie... 12.04.06, 17:13 No mam podobne wrażenia. Jeżeli ktoś jest u rodziców, którzy w dodatku prawie wszystko za nich robią to może przezyć szok. Ale jeżeli się jest samodzielnym to jest dużo łatwiej. Dlatego uważam, ze dzieci powinny wczesniej się usamodzielniać, zaczynać życ na własny rachunek. Wtedy nie ma wielu rozczarowań i bezsensownych oczekiwań w stosunku do partnera. A jeżeli ktoś jest przyzwyczajony do nadskakujących rodziców to albo wymusi na partnerze, ze ten będzie mu usługiwał ( do czasu) albo zaczną sie sprzeczki. Usamodzielnianie się, to przecinanie pępowiny to czasami bolesny okres i bywają ciężkie chwile i lepiej zeby nie przezywac ich jako młode małzeństwo, bo wtedy można błędnie winą obciążyć małżonka. Tak mi sie wydaje. Odpowiedz Link Zgłoś
sansa123 Re: Slub 01.03.16, 08:07 Jeżeli się zastanawiasz, to lepiej za mąż nie wychodź. To bardzo ważna decyzja i musisz być jej pewna. tekstyslubne.wordpress.com/ Odpowiedz Link Zgłoś
martatart Re: Slub 09.03.16, 11:21 skocz w przepasć a skrzydła buduj w locie www.pralniasukienslubnych.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
kaga9 SPAM, ale zabawny 09.03.16, 23:26 martatart napisał(a): > skocz w przepasć a skrzydła buduj w locie > Złote myśli praczek Nie szkodzi, że porady spóźnione o 10 lat. Suknie pierzecie w podobnym tempie? Odpowiedz Link Zgłoś