Dodaj do ulubionych

kiedy dziecko?

24.04.06, 22:46
Od razu czy czekacie? smile
Obserwuj wątek
    • marcysia51 Re: kiedy dziecko? 24.04.06, 22:47
      My odrazu,ale nie za bardzo wychodziło.W ciążę zaszłam pół roku po ślubie.
    • kasia_ciesla Re: kiedy dziecko? 24.04.06, 23:04
      Ja bym chciała pół roku po ślubie zacząć planować. Ale to dlatego że dopiero
      kończę studia i nie mam jeszcze pracy. Dopiero gdy znajdę pracę to pomyślę o
      dziecku. Chciałabym być w dobrej (stabilnej) sytuacji finansowej planując dziecko.
    • wanielka Re: kiedy dziecko? 24.04.06, 23:06
      od razu smile chcemy mieć trójkę: pierwsze od razu, drugie po roku i trzecie - 3
      lata po drugim... smile
    • ewcia1980 Re: kiedy dziecko? 25.04.06, 06:54
      a my juz nie moglismy doczekac sie zeby byc we trójke i starania zaczelismy 3
      miesiace przed slubem z nastawieniem, ze pewnie do slubu i tak sie nie uda.
      jaka była nasza niesamowita radosc gdy okazało sie, ze udało sie za pierwszym
      razem.
      teraz koncze 3 miesiac ciązy, slub za 4 dni i z dnia na dzien upewniam sie, ze
      w NASZYM przypadku była to najlepsza decyzja.
      pozdrawiam
      • karolata Re: kiedy dziecko? 25.04.06, 07:47
        My dopiero gdzieś w październiku, bo w przyszłym roku magisterka i nie chce
        wcześniej.Ale jak "się trafi" smile)))
      • maya28 Re: kiedy dziecko? 25.04.06, 09:53
        Gratuluję smile)))
      • jula.b Re: kiedy dziecko? 25.04.06, 10:29
        Ewciu, gratuluję ja planuję podobnie zwłaszcza że ślub dopiero za rok a mnie
        latka lecą oj, lecą...Boję się tylko że we wczesnej ciąży można się naprawdę
        źle czuć i może nie najlepiej wyglądać no i jak wtedy cieszyć się zabawą
        weselną? Jakie są Twoje doświadczenia w tej materii? Inne dziewczyny też proszę
        o radę.
        • ewcia1980 Re: kiedy dziecko? 25.04.06, 17:57
          jula.b napisała:

          > Ewciu, gratuluję ja planuję podobnie zwłaszcza że ślub dopiero za rok a mnie
          > latka lecą oj, lecą...Boję się tylko że we wczesnej ciąży można się naprawdę
          > źle czuć i może nie najlepiej wyglądać no i jak wtedy cieszyć się zabawą
          > weselną? Jakie są Twoje doświadczenia w tej materii? Inne dziewczyny też
          proszę o radę.


          dziekuje smile

          ja moge napisze jak jest w moim przypadku, bo kazda kobieta inaczej znosi ciąże.
          Teraz jestem w 14 tygodniu, ogólnie czuje sie bardzo dobrze. mdłości trwały
          około 3 tygodni i juz dawno mineły natomiast jesli chodzi o wymioty to u mnie
          do tej pory brak.
          mimo, ze jest to juz prawie 4 miesiac ciązy brzucha wogole nie widac, nic mi
          nie puchnie smile jedynie piersi bardzo ladnie sie powiekszyły.

          jak na razie ciąze znosze bardzo dobrze dlatego napisałam, ze była to trafna
          decyzja. a powiem szczerze, ze podejmujac decyzje o staraniach takie rzeczy jak
          złe samopoczucie nawet nie przyszły mi do głowy. jedyne co, to zrobilam ranking
          na forum przyszłych mam, zeby dowiedziec sie kiedy brzuch zaczyna byc widoczny,
          bo tak chciałam zaplanowac starania zeby jeszcze tak bardzo nie było go widac.

          teraz jestem najszczesliwsza osoba na swiecie, tym bardziej, ze dzis widziałam
          mojego prawie 10 centymetrowego szkraba.

          troche sie rozpisałam ale mam nadzieje, ze nie zanudziłam.
          pozdrawiam
          Ewelina
          • jula.b Re: kiedy dziecko? 25.04.06, 18:09
            Ewcia, dzięki serdeczne za odpowiedż. Na razie muszę zarezerwować salę...smilena
            dalsze tygodnie wspaniałego samopoczucia a na Wasz wielki Dzień samych radości!
    • bacha1979 Re: kiedy dziecko? 25.04.06, 07:54
      Długo czekac nie bęfdziemy, ale nie tak już.
      Może od wiosny jakies starania?
      Napewno nie myślellibyśmy o dziecku, gdybyśmy nie meiszkali samodzilenie, bez
      rodziców.
      Wszytko jednak wskazuje na to, że bedziemy mieszkać od razu sami, więc...wink
      • filar_zf Re: kiedy dziecko? 25.04.06, 08:59
        po slubie odstawiam tabletki i niech sie dzieje... smile))
        Pozdrowienia
      • magdam26 Re: kiedy dziecko? 25.04.06, 08:59
        Tak??? Ja spotykam się wsród znajomych z dokładnie przeciwnym podejściem. Jak
        mieszkają z rodzicami - decydują sie na dziecko, bo ma im kto pomóc, dziecko
        nakarmić, na spacer zabrać gdy oni idą do pracy lub jadą gdzieś na wycieczkę.
        Nie płacą wiele za mieszkanie (wiekszośc mieszka z rodzicami w domku nie w
        bloku), nie mają przez to dużego stresu ani wydatków.
        Natomiast garstka moich znajomych, mieszkająca samodzielnie po ślubie od
        ładnych 4-5 lat do tej pory nie ma dzieci: bo muszą mieszkanie urządzić, płacą
        fortunę za wynajem, opłaty itd. do rodziców daleko żeby dziecko ewentualnie
        podrzucić na pare godzin - a pracowac trzeba zeby to wszystko utrzymać...
        • esmeralda_pl Re: kiedy dziecko? 25.04.06, 09:06
          to im zależy na tych dzieciach? czy na darmowych niańkach?
          ja jestem opiekunką do dzieci i to nie jest żadna fortuna
        • bacha1979 Re: kiedy dziecko? 25.04.06, 09:06
          magdam26 napisała:

          > Tak??? Ja spotykam się wsród znajomych z dokładnie przeciwnym podejściem. Jak
          > mieszkają z rodzicami - decydują sie na dziecko, bo ma im kto pomóc, dziecko
          > nakarmić, na spacer zabrać gdy oni idą do pracy lub jadą gdzieś na wycieczkę.
          > Nie płacą wiele za mieszkanie (wiekszośc mieszka z rodzicami w domku nie w
          > bloku), nie mają przez to dużego stresu ani wydatków.
          > Natomiast garstka moich znajomych, mieszkająca samodzielnie po ślubie od
          > ładnych 4-5 lat do tej pory nie ma dzieci: bo muszą mieszkanie urządzić,
          płacą
          > fortunę za wynajem, opłaty itd. do rodziców daleko żeby dziecko ewentualnie
          > podrzucić na pare godzin - a pracowac trzeba zeby to wszystko utrzymać...

          Owszem , tzreba. Nie bierzemy jednak kredytu na mieszkanie,w iec poroblem ze
          spłątą odpada.
          Co do pomocy, przyszłe babcie deklaruja pomoc, wieć tez nie ma problemu.
          Zoabczymy jak sie pojawi dzidziuś..
        • arieska Re: kiedy dziecko? 25.04.06, 11:05
          magdam26 napisała:

          > Tak??? Ja spotykam się wsród znajomych z dokładnie przeciwnym podejściem. Jak
          > mieszkają z rodzicami - decydują sie na dziecko, bo ma im kto pomóc, dziecko
          > nakarmić, na spacer zabrać gdy oni idą do pracy lub jadą gdzieś na wycieczkę.
          > Nie płacą wiele za mieszkanie (wiekszośc mieszka z rodzicami w domku nie w
          > bloku), nie mają przez to dużego stresu ani wydatków.

          Wg mnie slub to taka wyrazna zyciowa kreska. O ile przed nim nie mieszkalo sie
          razem na swoim to zamieszkuje sie samodzielnie po slubie. Co to za
          usamodzielnienie, jesli dalej sie mieszka z rodzicami? Nie wyobrazam sobie
          takiego jakby żerowania na rodzicach-za darmoche lub symboliczne oplaty chata,
          zarelko i nianczenie przyszlych dzieci.Chyba,ze rodzicom mlodych to odpowiada i
          chca robic za przedszkole zamiast cieszyc sie np. wolnym czasem na
          emeryturze.Rozumiem czasem podrzucic dziecko dziadkom, ale zrzucic na nich
          opieke na caly czas pracy rodzicow dziecka to jak na nowo chowac wlasne. Ale to
          tylko moje zdanie-jak obu stronom to pasuje to wszystko OK. Nikt z moich
          znajomych nie mieszka po slubie z rodzicami-chca sie uniezaleznic, usamodzielnic.
          • agatam26 Re: kiedy dziecko? 25.04.06, 12:31
            Wyraźnie napisałam, że mieszkają oni w domach a nie np. wspólnie w mieszkaniu.
            To jest zupełnie co innego. Można mieć jedno piętro albo parę pokoi tylko dla
            siebie, często jest też druga kuchnia, łazienka na piętrze. To również dotyczy
            opłat - nie chodzi o żerowanie tylko płacenie ,a opłaty za mieszkanie we
            własnym domu jednorodzinnym są nieporównywalnie niższe niż czynsze w bloku albo
            jeszcze dodatkowo wynajem lub kredyt.
            Co do zabierania czasu dziadkom: zostawienie czasem dziecka z dziadkiem czy
            babcią która i tak normalnie siedzi w domu, wyjdzie do sklepu, gotuje obiad
            nie jest wcale aż tak dla dziadków obciązające a często nawet cieszą sie ze
            moga spędzić czas z wnukiem.
            Z moich znajomych część osób mieszka , jak wspominałam, samodzielnie tj. bez
            rodziny po ślubie - ale jest to okupione takim wysiłkiem (mieszkam w Krakowie)
            finansowym i fizycznym, że o posiadaniu dzieci nawet nie marzą. Co gorsza sami
            oddalająsię od siebie, często któreś z nich siedzi samo w czerech ścianach bo
            drugie pracuje - na kredyt za mieszkanie (bądź wynajem) i opłaty.Rozmijają się
            kompletnie w ciagu dnia i są samotni Kilka par myśli o rozwodzie.
            Tzw. samodzielność w wielkim mieście rozumiana jako całkowite odcięcie się od
            przebywania z rodziną nie jest niestety w wielu przypadkach dobrym wyborem i do
            szczęscia nie prowadzi.
            • arieska Re: kiedy dziecko? 25.04.06, 13:34
              agatam26 napisała:

              > Wyraźnie napisałam, że mieszkają oni w domach a nie np. wspólnie w mieszkaniu.
              > To jest zupełnie co innego.

              A ja wyraznie przeczytalam-nie uwazam,aby domek robil wieksza roznice. Tzn.
              metraz tak itd, ale nawet dobudowanie osobnego wejscia nie powoduje, ze sie tak
              do konca mieszka na swoim, to nadal ten sam dom i notabene wspolne mieszkanie. A
              podrzucanie dzieci dziadkom jest jak napisala jedna z dziewczyn
              egoizmem.Chyba,ze wyraznie sobie tego zycza-to ich sprawa oczywiscie.Osobiscie
              uwazam,ze nie po to np. moja mama haruje od kilkudziesieciu lat,zebym jej na
              zasluzonej emeryturze zafundowala kolejna harowke zamiast swietego spokoju. Bo
              to nie jest tylko spacerek i mile spedzanie czasu z wnukiem. Zajmowanie sie
              dzieckiem to nie sielanka i relaks w fotelu,ale ciezka praca. A dziadkowie
              Twoich znajomych mieliby nianczyc wnuki w czasie pracy ich rodzicow,a wiec w
              praktyce przez wiekszosc dnia. To nie jest takie znowu nic. Nie mialabym
              sumienia umeczac swojej matki, kiedy nalezy jej sie zasluzony odpoczynek. Bo
              to,ze na emeryturze bedzie siedziec w domu nie oznacza,ze mam jej nastepny etat
              znalezc.Jasne, od czasu do czasu wnuka podrzucic jak rodzice chca gdzies wybyc,
              wyjechac, poimprezowac. Ale to co innego. Jesli rodzice Twoich znajomych nie
              maja nic przeciwko, maja krzepe do uganiania sie za rozbrykanym dzieciakiem i
              nie marza o niczym innym to nie ma sprawy. Tego nie krytykuje. Tylko niektore
              malzenstwa jakby z gory zakladaja,ze dziecmi zajmowac sie beda dziadkowie i to
              pelnowymiarowo "bo nie maja nic do roboty". A takie uszczesliwianie na sile jest
              juz nie fair i generalnie o tym pisalam. Wniosku o tym,ze wyprowadzka z domu
              odznacza zerwanie kontaktow w rodzina nie rozumiem zupelnie, wiec sie nie
              wypowiadam.To,ze przestane przebywac z kims dzien w dzien nie oznacza,ze sie od
              niego odcinam.
          • marvel_maid Re: kiedy dziecko? 25.04.06, 12:42
            Zgadzam się. Dziecko powinni wychowywać rodzice, a nie dziadkowie. Mój brat i
            jego żona świetnie zarabiają, ale żadne nie zamierza zrezygnować z pracy;
            dziecko wychowuje teściowa mojego brata, a jakiś czas temu próbowali wymusić na
            mojej mamie przejście na wcześniejszą emeryturę, bo po przeprowadzce będą mieli
            bliżej do niej. Szczyt egoizmu.
            • arieska Re: kiedy dziecko? 25.04.06, 13:40
              marvel_maid napisała:

              > Zgadzam się. Dziecko powinni wychowywać rodzice, a nie dziadkowie. Mój brat i
              > jego żona świetnie zarabiają, ale żadne nie zamierza zrezygnować z pracy;
              > dziecko wychowuje teściowa mojego brata, a jakiś czas temu próbowali wymusić na
              >
              > mojej mamie przejście na wcześniejszą emeryturę, bo po przeprowadzce będą mieli
              >
              > bliżej do niej. Szczyt egoizmu.

              No wlos mi sie zjezyl. Jasno z tego wynika,ze stac ich na zlobek czy przedszkole
              albo wrecz opiekunke, ale po co, skoro mozna za darmoche na kogos zrzucic wlasne
              obowiazki. Ehhh. Tez nie chcialabym zbyt dlugo siedziec z dzieckiem w domu,ale
              jest pare innych opcji poza obarczaniem wlasnych rodzicow.Niech odsapna na tej
              emeryturze smile
              • esmeralda_pl Re: kiedy dziecko? 25.04.06, 13:43
                to ty nie wiesz, że złobek i przedszkole to zło najgorsze... jak mówię w
                towarzystwie, że sama poślę dziecko do żłobka i przedszkola, bo to dobrze robi
                dziecku, to ludzie patrzą na mnie jak na seryjnego mordercę
                • arieska Re: kiedy dziecko? 25.04.06, 13:49
                  esmeralda_pl napisała:

                  > to ty nie wiesz, że złobek i przedszkole to zło najgorsze... jak mówię w
                  > towarzystwie, że sama poślę dziecko do żłobka i przedszkola, bo to dobrze robi
                  > dziecku, to ludzie patrzą na mnie jak na seryjnego mordercę

                  To ja moze tez sie w towarzystwie nie bede przyznawac,ze sama bylam w zlobku i
                  nie widze w tym nic zlego.Wprawdzie zdecydowaly o tym wzgledy finansowe-po
                  macierzynskim mama musiala wrocic do pracy, ale nie mam jej tego za zle. Tak
                  wiec przezylam i zlobek i przedszkole. Nadmienie,ze jestesmy sobie z mama bardzo
                  bliskie, taka "mamincórka" ze mnie. Najwidoczniej fakt,ze spedzila ze mna tylko
                  kilka miesiecy nie wplynal na "ochłodzenie stosunkow" wink
                  • esmeralda_pl Re: kiedy dziecko? 25.04.06, 13:53
                    jakbym czytała o sobie... moja Mama jest moją najlepszą przyjaciółką... dodam,
                    że jestm z weekendowego małżeństwa... przez kilka lat musielismy mieszkac w
                    różnych miastach... I powiem tyle - moi rodzice poświęcali mi znacznie więcej
                    czasu niż inni rodzice swoim dzieciom...
                    życzę wszystkim takich relacji z rodzicami!!! Aha, dodam, że Mama nie stała pod
                    moim liceum czekając na koniec matury... smile
          • twitti Re: kiedy dziecko? 25.04.06, 12:52
            my mieszkamy z mama nazeczonego ,nie dlatego ze taniej nam to wychodzi, ale
            dlatego ze niestac nas na wlasne mieszkanie.. pracujemy na zlecenie wiec
            kredytu nie dostaniemy, a wynajecie mieszkania to pchanie kasy w bloto (za
            przeproszeniem).. czekamy na mieszkanie w tbsie.. zobaczymy jak bedziesmile
    • ciemnanocka Re: kiedy dziecko? 25.04.06, 09:03
      Od razusmile
      Mam nadzieje ze sie udawink
      • toffi25 Re: kiedy dziecko? 25.04.06, 09:20
        Witam My mamy ślub 29 lipca ale dziecko dopiero planujemy za 2 lata. <uszę
        trochę popracować, żeby mieć za co wychowywaćsmile
        • nionczka Re: kiedy dziecko? 25.04.06, 09:46
          My tez zaczniemy starania jeszcze przed slubem ale na tyle pozno, zebym
          spokojnie sie zmiescila w kiecke i dobrze czula na przyjeciu. Zalujemy, ze nie
          mamy malego dziecka. Do slubu by podroslo i moglibysmy spokojnie je zostawic z
          kims i w podroz pojechac.
          Ja bym sie nie zdecydowala na dziecko nie majac stalej pracy ani mieszkania
          (przynajmniej wynajmowanego). My na pomoc rodziny nie mozemy liczyc (nie mamy
          zadnej rodziny w naszym miescie) wiec bez opiekunki na stale albo zlobka ani
          rusz. Bo ja zamierzam pracowac caly czas, wezme tylko jakis krotki urlop albo
          bede pracowala na pol etatu z domu.
          A co Wy robicie z praca? Wybieracie sie na urlop macierzynski?
          • maya28 Re: kiedy dziecko? 25.04.06, 09:57
            Sama nie wiem.. nie wyobrazam sobie niepracować, ale jak czasami mam
            wszystkiego dosyć, wychodze o 20 z firmy, to sobie myślę, ze pójdę na
            wychowawczy. Mój M. niewyobraża sobie jak można pracować mając takie maleństwo,
            ja się obawiam, ze mogę sie uwstecznić w domu tylko z dzieckiem i stałabym sie
            nie do wytrzymania. Ale pomyślę o tym jak będę w ciąży. Na szczęście u nas w
            firmie dużo kobiet na najwyższych stanowiskach wychowuje dzieci i godzi to z
            pracą, a u mojego M. zalożyli firmowe przedszkole - żlobek.
            • esmeralda_pl Re: kiedy dziecko? 25.04.06, 10:06
              moje kolezanki wracały po macierzyński do pracy... te który nie mogły zostawały
              na wychowawczym... i głośno tego nie powiedzą, ale... widac, że są
              nieszczęśliwe...
              Ja w wieku 5 miesięcy poszłam do złobka i uważam, że nie ma nic lepszego dla
              dzieci
              • anulka_1 Re: kiedy dziecko? 25.04.06, 11:10
                macierzynski trwa 16 tygodni (o ile sie nie myle) - a ja wlasnie nie wyobrazam
                sobie jak moglabym zostawic takiego maluszka bez mamy. Co najmniej 6 m-cy bede
                chciala zostac z malenstwem, potem pewnie i tak bede musiala ze wzgledow
                finansowych wrocic do pracy.
                • esmeralda_pl Re: kiedy dziecko? 25.04.06, 11:16
                  a potem będzie mieć 15 lat i będziesz szła z nim na egzaminy do liceum, potem
                  będziesz stała pod szkołą w czasie matury, pod budynkiem wydziału podczas
                  egzaminu na studia, bo jak takiego maluszka można zostawić... tysiące kobiet
                  zostawia i nie są wcale gorszymi matkami... ba, zaryzykowałabym stwierdzenie,
                  że poświecają dziecku więcej uwagi niż te siedziące w domu do czau przedszkola
                  • ciemnanocka Re: kiedy dziecko? 25.04.06, 11:20
                    troche przesadzasz esmeralda...
                    Wydaje mi sie, ze te pol roku to minimum jakie powinno sie byc z dzieckiem.
                    Poczytaj sobie. W zasadzie do pol roku powinno sie tylko i wylacznie karmic
                    piersia... Dlaczego dziecku odejmowac to co dla niego wazne? Ja bede sie
                    starala w domu byc przez co najmniej pol roku...
                    • esmeralda_pl Re: kiedy dziecko? 25.04.06, 12:49
                      a jak matka nie może karmić? to co? ukamienować ją?
                      • ciemnanocka Re: kiedy dziecko? 25.04.06, 12:54
                        oczywiscie, ze nie. Ale w wiekszosci przypadkow ta "niemoznosc" karmienia
                        wynika z niecheci samej matki do nauczenia dziecka tego. Trzeba sie przemeczyc
                        najpierw a potem juz idzie.
                        • esmeralda_pl Re: kiedy dziecko? 25.04.06, 12:56
                          no wiesz, moja Mama straciła pokarm... oj, jaka była zła i niedobra... i na
                          dodatek oddała mnie do żłobka...
          • agatam26 Re: kiedy dziecko? 25.04.06, 12:33
            Zlituj się dziewczyno...Czego ty żałujesz ...sad Chyba świat staje na głowie.
    • nie.migotka Re: kiedy dziecko? 25.04.06, 10:14
      Czekamy i to kilka lat.
      Najpierw zwiedzanie świata smile

      ---
      I'm a supergirl, and supergirls don't cry.
    • marvel_maid Re: kiedy dziecko? 25.04.06, 10:31
      W ogóle nie chcę.
    • roymiro1 Re: kiedy dziecko? 25.04.06, 10:37
      ślub 27 Maja a staramy sie o dzidzie od sierpnia jak widac to nie takie prostesmile
    • mariszka72 Re: kiedy dziecko? 25.04.06, 10:38
      Nie planujemy w ogóle. Nie każda kobieta musi rodzić, tak samo jak nie każde
      małżeństwo potrzebuje dziecka żeby dopiero wtedy poczuć się całkowicie
      spełnionym.
    • paolka25 Re: kiedy dziecko? 25.04.06, 10:47
      Planujemy rozpocząc starania po slubie - mam nadzieję, że nam się udasmile)
      • 82asa narazie jestesmy tylko dwoje,,, 25.04.06, 10:58
        moj przyszly lubi dzieci, no i bardzo chcialby mnie zobaczyc juz z brzuszkiem smile
        a ja?? hmmm.... ze mna,na to roznie raz bym chciala a raz nie. chcialabym mu
        dac dziecko a jednak obawiam sie ze sie wszystko zmieni. narazie jestesmy tylko
        on i ja, a nadejscie dziecka to juz; ja,on i ono smile teraz w jego zyciu jestem
        tylko ja a pozniej bedzie ktos jeszcze : nasze dziecko. chcialabym miec trojke
        ale sie boje jak to bedzie. bardzo boje sie zmian!
    • joasia.sadowska Re: kiedy dziecko? 25.04.06, 11:07
      od razu. i miejmy nadzieje, ze sie uda.
    • agatam26 Re: kiedy dziecko? 25.04.06, 11:17
      Przed 30-tką raczej nie.
      W moim przypadku - dziecko oznaczałoby koniec pracy(nie mówie o karierze !!!
      tylko zwykłej pracy ) zawodowej. Już teraz jak w pracy dowiedzieli się że za 2
      miesiące wychodzę za mąż -pojawiają się sugestie że nie będę mieć przedłużonej
      umowy o pracę, umowa na rok kończy mi sie za 4 miesiące. A wcześniej oczywiście
      było super, słyszłam tylko teksty "swietnie zapowiadająca się pani mgr inż."
      albo " nasz zdolny nowy nabytek". Teraz sytuacja zmieniła się o 180 stopni i
      nikt nie kryje że obawiają się "żeby pani na macierzyńskim nie wylądowała".
      Mimo iż ja dzieci przed 30-tką nie planuję i w luźnych rozmowach wiele razy o
      tym mówiłam . sad
      Nie pozostaje mi wiec nic innego jak znależć inną pracę i tam sięwciągnąć
      popracować 3-4 lata , żeby mieć jużjakiśw miarę solidny staż pracy,
      doświadczenie w branży i po ok. 5 latach od ślubu myśleć o dziecku.
      • maya28 Re: kiedy dziecko? 25.04.06, 12:27
        To współczuję, moja nowa szefowa, na poczatek prawie zapytała sie mnie , kiedy
        planujemy dizdziusia, bo musimy sie zgadać, zebyśmy nie mialy w tym samym
        czasie. ( ona juz sie stara)
        • agatam26 Re: kiedy dziecko? 25.04.06, 12:38
          Z ciekawości mam pytanko na jakim stanowisku pracujesz? ,czym się zajmujesz?
          Bo może jest tak że jak się wykonuje jakieś typowo kobiece zajęcie np.
          pielęgniarka, nauczycielka to jest znacznie łatwiej urodzić i wychować dziecko.
          Ja pracuję jako mgr inż. w branży energetycznej - a jest wielu mgr inż facetów
          których można przyjąć do pracy zamiastr kobiety i w ciążę nie zajdą.
          Może łatwiej jest np. kobietom bez wyzszego wyksztłacenia utrzymać pracę??? już
          sama nie wiem?
    • alina1980 Re: kiedy dziecko? 25.04.06, 11:22
      Ślub 1 lipca br. i zdecydowanie czekamy z dzieckiem ze 2-4 lata. Ja mam 26 l. ,
      mój narzeczony 27. Ja jeszcze studiuje, w lutym 2007 kończę, alę chcę mieć
      ustabilizową pozycję w pracy i jakieś własne urządzone mieszkanie, a nie
      wynajmowane jak teraz... Poza tym myślę, że to jeszcze nie jest odpowiedni
      moment, nie jesteśmy na to gotowi.
      • evian77 Re: kiedy dziecko? 25.04.06, 12:13
        odrazu po ślubie, mam nadzieję "przywieźć malucha' z podrózy poslubnej smile))
    • kami315 Re: kiedy dziecko? 25.04.06, 12:40
      Mam nadzieję, że w ogóle... nie takie proste sad
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka