Dodaj do ulubionych

swiadkowie

14.05.06, 20:20
czesc

mam pytanie czy para tzn. inni narzeczeni moga byc swiadkami? jak to jest?
czy to nie przyniesie pecha im albo mlodym?
Obserwuj wątek
    • ilekobietamalat Re: swiadkowie 14.05.06, 20:41
      to juz bylo wiele razy mowionewink
      podobno przynosi pecha parze swiadkujacej.. bo to jest tak ze razem do oltarza
      to tylko na swoim slubie..czy cos takiego.
      ale czy jest sens wierzyc w przesady?smile
    • kami315 Re: swiadkowie 14.05.06, 20:50
      Znam pary, które razem świadkowały, ale żadnej z nich nie przynosło to pecha. To
      takie babcine bajki do poduszki. Jak wszystkie przesądy zresztą.
    • agnrek Re: swiadkowie 14.05.06, 21:40
      Jestem przerażona, jak bardzo polskie dziewczyny są zabobonne!
      Czego już tu nie było? Perły, obchodzenie przed ołtarzem, nie taka pogoda, róże
      bez kolców, kalle - co tu kto jeszcze za nowy i coraz to mądrzejszy przesąd
      wymyśli???
      • ilekobietamalat Re: swiadkowie 14.05.06, 21:44
        no jeszcze zarzucanie sukni na but prawiemezawink
        • agnrek Re: swiadkowie 14.05.06, 21:48
          Kilka lat temu byłam świadkową u mojej przyjaciółki. Śwuadkiem miał być mój
          facet, ale ... rozstalismy się na 3 tugodnie przed ślubem. Co było robić,
          wszystko dogadane, świadkowaliśmy i zachowywaliśmy się wobec siebie uprzejmie.
          Dodam, że małżeństwo mojej przyjaciółki jest zgodne i trwałe.

          Może, zamiast wymyślać takie przesądy, lepiej zająć się układaniem sobie życia
          i pielęgnowaniem uczuć? To na pewno się sprawdzi.
          • ilekobietamalat Re: swiadkowie 14.05.06, 21:49
            a tam co to za pielegnowanie uczuc, bez zarzucania sukni na but;>
            • agnrek Re: swiadkowie 14.05.06, 21:50
              ha ha ha smile
      • kami315 Re: swiadkowie 14.05.06, 21:48
        A ja jestem zawiedziona stopniem naszego zchrystianizowania. Najbardziej rażą
        zabobony w spółce z sakramentami niestety.
        • agnrek Re: swiadkowie 14.05.06, 21:49
          Zabobony w spółce z sakramentami? Hmm, ja tu raczej bym się hipokryzji
          dopatrywała, bo jak można być jednocześnie wierzącym w Boga i w durne gadanie?
          • kami315 Re: swiadkowie 14.05.06, 21:51
            Jak mówi moja zabobonna katolicka mama: Bogu świeczkę i diabłu ogarek - porażka...
          • ilekobietamalat Re: swiadkowie 14.05.06, 21:54
            agnrek napisała:
            > bo jak można być jednocześnie wierzącym w Boga i w durne gadanie?

            a to akurat ostatnimi czasy calkiem niezle wszystkim w naszym kraju wychodzi
            • agnrek Re: swiadkowie 14.05.06, 21:56
              Niestety, cięta na takie bzdety jestem strasznie smile
              Fajnie spaprać życie i zwalić winę na to, że perły się na szyi miało, nie?
              • ilekobietamalat Re: swiadkowie 14.05.06, 21:58
                no o wiele latwiej, niz na przyklad na to ze sie za maz wyszlo za wczesnie, i w
                dodatku za czlowieka ktorego sie kompletnie nie zna, i jeszcze w sytuacji w
                ktorej nawet chleb bralo sie na kredyt;>
            • kami315 Re: swiadkowie 14.05.06, 21:57
              U mnie w kościele ksiądz powiedział, że śluby daje się tylko w sobotę - bo to
              szczęśliwy dzień na ślub - no i co powiecie???? Szkoda, że mi nie kazał wziąć ze
              sobą święconej soli i szczurzego ogonka...
              • ilekobietamalat Re: swiadkowie 14.05.06, 21:59
                no a co ci mial powiedziec? ze w inne dni tygodnia to mu sie nie chce?suspicious
                • kami315 Re: swiadkowie 14.05.06, 22:00
                  Raczej że trzeba dopłacić wink))
                • agnrek Re: swiadkowie 14.05.06, 22:01
                  Nie, że w inne dni tygodnia to on pogrzeby chętnie odprawia smile
                  • kami315 Re: swiadkowie 14.05.06, 22:02
                    Generalnie widać, że księża z zabobonami nie walczą... Może im to nawet na rękę?
              • agnrek Re: swiadkowie 14.05.06, 22:00
                A moja kuzynka poszła do zanchorki, ha ha ha, ta jej kazała kupić węzełek ziół,
                he he he, na rozstaju dróg wyrzucić go z okna PKS-u smile Miało to uzdrowić jej
                chorego męża.
                To tak samo, jak wierzenie w złą moc pereł czy odrywanie kolców róż. Z tego
                węzełka się smiejemy, a nie widzimy tego zabobonu u siebie, nie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka