Ale co u tej kosmetyczki?

26.05.06, 13:02
Kochane, jak tak piszecie że co 3 tygodnie do kosmetyczki chodzicie to co
takiego ona Wam robi na tej twarzy? Peeling? Przecież to można samej w domu
robić? Co takiego ona jeszcze może zrobić aby upiekszyc buźkę?
Pozdrawiam.
    • agnrek Re: Ale co u tej kosmetyczki? 26.05.06, 13:05
      Kosmetyczka dysponuje o wiele skuteczniej i silniej działającymi kosmetykami.
      Ja byłam wczoraj, 2 dni wcześniej opalałam się w solarium. Wystarczyło 10
      minut, a skóra wysycha jak sucharek! Kosmetyczka zrobiła mi masaż twarzy,
      maseczki z alg, masaż kulkami (nie wiem po co). Cera wygląda super - zniknęły
      przesuszenia po solarium i po klimatyzacji w biurze. O wiele lepszy ma koloryt,
      zniknęły nierówności, jest świetnie nawilżona. Dobrze się wchłaniają kremy,
      świetni się rozprowadzi podkład i makijaż będzie się lepiej trzymał.
      • manaro Re: Ale co u tej kosmetyczki? 26.05.06, 23:08
        ja bylam w zeszlym tygodniu pierwszy raz u kosmetyczki a powodem byla duza
        ilosc kaszakow namojej buzi. pani mi je usunela i teraz jest super. jestem tez
        umowiona na makijaz slubny.
    • maya28 Re: Ale co u tej kosmetyczki? 26.05.06, 13:07
      oczyszczanie raz, kwasy ( maseczka kwasowa), specjalne nawilżanie i jakies inne
      zabiegi. Mi wychodzą 4 wizyty przed + w dniu ślubu rano wizazystka będzie
      nakładała różności nawilżająco ujędrniające smile
    • magdalenkaaa4 Re: Ale co u tej kosmetyczki? 26.05.06, 13:35
      ja sie wybieram do kosmetyczki tylko na makijażsmile ewentualnie przyjdzie do mnie
      wizażystka, i to wszystko, kupię sobie jakąś fajną maseczkę i będe stosować w
      domu, też ziółka. te techniki mam już wypróbowane i działają na mnie świetnie.
      Solarium nie polecam bo to strasznie niszczy skórę...szybciej się starzeje.
      • anusiaczek87 Re: Ale co u tej kosmetyczki? 26.05.06, 13:40
        Choc slubu nie biore to polecam zamist solarium mleczko brazujace (ja mam
        Garniera Musniecie Slonca). Skora jest naprawde ladnie i naturalnie opalona smile
    • anula19801 Re: Ale co u tej kosmetyczki? 26.05.06, 14:09
      ja idę do kosmetyczki tylko na makijaż. do solarium też zaczełam chodzić (
      chodź wiem że to szkodliwe ale to przecież raz w zyciu. a w białej sukni i
      opalona to ładniej się wygląda)
    • agnrek Re: Ale co u tej kosmetyczki? 26.05.06, 14:10
      Polecam zakup przuspieszacza opalania. Wystarczy jeden seans 10-12 minut i po 3
      dniach widać opaleniznę jak po kilku wizytach.
    • xxxmikaxxx Re: Ale co u tej kosmetyczki? 26.05.06, 14:59
      Dzien przed slubem polecam zabieg intensywnie nawilzajacy i odprezajacy, ktory wspaniale przygotowal moja skore na nastepny dzien. Czulam, ze twarz byla wygladzona, zniknely oznaki zmeczenia, a makijaz znacznie lepiej sie trzymal.
    • kati_t Re: Ale co u tej kosmetyczki? 26.05.06, 15:27
      Aniołku.. jak to co.. smile

      Ja chodzę do kosmetyczki raz w miesiącu, siedzę tam 2 godziny...

      robi mi takie cuda na twarzy... ehh uwielbiam ten czas spędzony u kosmetyczki,
      a masaż twarzy - brak słów, czasami to nie wiem czy to jawa czy sen, czuję się
      tak cudownie zrelaksowana, oczywiście zawsze pelling ultradźwiękowy, 2
      maseczki, masaż, ostatnio położyła mi plaster kolagenowy na 20 min...

      polecam, ja wychodząc od kosmetyczki czuję się super zrelaksowana smile

      idę dzień przed ślubem..

      pozdrawiam
    • kami315 Re: Ale co u tej kosmetyczki? 26.05.06, 17:32
      Ja chodzę co 3 tygodnie, bo mam taki rodzaj cery, która ma dosyć widoczne pory.
      Jeśli przekroczę 28 dni nieoczyszczania to zaczynają mi się te pory zapychać
      zgromadzonymi w nich wydzielinami. W konsekwencji chodziłabym z buzią pełną
      krostek. A tak - mam spokój. Najlepsze efekty daje oczyszczanie co 21 dni - i
      tego się trzymam. Zapewne dla innej cery byłoby to zbyt często.
      Tak mi kiedyś doradziła cudowna pani dermatolog o nieskazitelnej cerze, choć z
      takim samym typem cery jak moja.
      Tak więc chodzę głównie po to, a maseczki, masaże i peelingi to już dla
      lepszego samopoczucia i piękniejszego wyglądu.
    • monikaa13 nie mam pojęcia, a ile kasy przy tym idzie 26.05.06, 17:35
      Ja nie wiem, byłam tylko trzy razy u kosmetyczki w życiu i to przed ślubem, raz
      na oczyszczaniu, drugi raz na makijażu i trzeci raz też na makijażu
      • kami315 Re: nie mam pojęcia, a ile kasy przy tym idzie 26.05.06, 17:43
        Mi poszłoby dużo więcej kasy na leczenie cery, gdybym o nią nie dbała w taki
        sposób. Wiem co mówię, bo mam w tym nieprzyjemne doświadczenia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja