andallthat_jazz
13.03.25, 19:47
Zniknelo mi ze szptalnej szafki kilka rzeczy. Szafka zamykana na klucz. Szatnia damska, tez zamykana na klucz. Niby drobiazgi bo fajowa opaska na wlosy, woda toaletowa, olejek do ciala, mala kosmetyczka z maskara, woda zapachowa do wlosow, blyszczykiem itp. i... grzebien. Rzeczy uzywane tylko w pracy. Nie bralam ich do domu. Ki czort? Glupio mi z taka pierdola isc do opiekuna praktyk. Wkurzylam sie tylko i dziwnie sie czuje, ze ktos z kolegow ma najwidoczniej dostep do moich osobistych rzeczy. I nie nie zostawilam ani razu otwartej szafki, nie zostawilam tych rzeczy poza szafka i nie zabralam ich do domu. Co robic drogie Bravo?