Nurtuje mnie kwiestia co zrobić z rękawiczkami na ślubie. Bedę miała atłasowe
długie rękawiczki za łokieć z palcami (na takie z pętelką na środkowy palec
nie zdecydowałabym się). Chcę mieć je na ślubie ponieważ podejrzewam, że
będzie mi zimno - suknia z odkrytymi ramionami, stary chłodny kościół... ale
przecież w momencie nakładania obrączek muszę się ich jakoś pobyć - co w tej
sytuacji? Zdjąć je przed samą przysięgą a potem założyć znowu (to nie takie
proste bo rękawiczki są naprawdę długie i obcisłe)? Wejść do kościoła bez
nich, dać je świadkowej a po przysiędze założyć? A może "po" nie powinnam
tego robić bo osoby składające życzenia będą chciały zobaczyć obrączkę na
moim palcu a przecież mój przyszły mąż nie założy mi obrączki na rękawiczkę!?
Sama nie wiem

Jak Wy robicie/robiłyście?