Łódź, 09.06.2006

09.06.06, 08:11
Witam!
Mimo wszystkich za i przeciw dotarłam dzisiaj do pracy - terminy gonią!

Dzisiaj zaczyna się Mudial. Jak Tam wasi przyszli mężowie się na to
zapatrują? Mój na szczęście fanem piłki nożnej nie jest, więc - mam spokój.

Kawusia juz pachnie - teraz jeszcze prasóweczka... i skoro juz tutaj
przyszłam to trochę popracuję wink)
    • lena_lodz Re: Łódź, 09.06.2006 09.06.06, 08:40
      Hello smile dzisiaj w końcu rano powiało ciepełkiem smile teraz martwię się że
      zaczynają się upały a na Nasz ślub 1.07 znowu się ochłodzi sad

      Mój Narzeczony chciał ten wieczór spędzić z kumplami przy grillu, piwku. Nie
      miałam nic przeciwko, w końcu to Mundial raz na 4 lata smile i jego ostatnie
      podrygi w kawalerce smileale ku mojemu zdziwieniu wczoraj wieczorem zadzwonił i
      powiedział że ten wieczór spędzimy razem nie koniecznie przed TV smile

      Jutro idę na próbne czesanie i na przymiarkę smilesmile pysio sie uśmiecha na samą
      myśl że znowu założę swoją suknie smile

      Mróweczko trzebabyło sobie zrobić dłuższy weekend, praca nie zając smile
      • mrowka05052007 Re: Łódź, 09.06.2006 09.06.06, 08:57
        Ale Ci zazdroszcze z tą przymiarką. Też bym juz tak chciała!
    • eoos Re: Łódź, 09.06.2006 09.06.06, 10:31
      cześć dziewczynki!

      jesli chodzi o mundial, to moj mezczyzna raczej niekoniecznie, ale chyba tym
      razem ze mną obejrzy...

      fajnie masz, Lenka, z tym przymierzaniem i czesaniem... mnie tylko cała góra
      ubrań do prasowania czeka.....
      • lena_lodz Re: Łódź, 09.06.2006 09.06.06, 10:34
        postaram sie jutro zrobic zdjęcie (niestety tylko telefonem) jeśli będzie
        czytelne pokaże Wam kobitki smile
        • katarzyna_gajda Re: Łódź, 09.06.2006 09.06.06, 10:35
          bardzo chętnie!
          jakosc nieistotna! big_grin
        • mrowka05052007 Re: Łódź, 09.06.2006 09.06.06, 11:11
          Lena - w takim razie czekamy na zdjęcie!
    • mrowka05052007 Re: Łódź, 09.06.2006 09.06.06, 11:13
      Wczoraj moja kuzynka przysłała mi sms-a, że organizuje wieczór panieński dla
      swojej przyjaciółki i czy znam może jakieś fajne miejsce. Znacie? Bo szczerze
      mówiąc ja nie. Dla nie to każdy fajny pub byłby O.K.
      • eoos Re: Łódź, 09.06.2006 09.06.06, 11:19
        moze stereo na wolczanskiej? albo dwie dłonie?

        mozna poszalec w kabarecie na tuwima, ale to juz drozsza impreza....
        • mrowka05052007 Re: Łódź, 09.06.2006 09.06.06, 11:22
          W "Dwóch dłoniach" byłam całkiem niedawno - wiele słyszałam pozytywnych rzeczy
          o tym miejscu - niestety po mojej wizycie troche się zawiodłam.
          Stereo - jest całkiem O.K.
      • mrowka05052007 Re: Łódź, 09.06.2006 09.06.06, 11:23
        Swoja drogą - a Wy planujecie wieczór panieński? Ja chyba nie.
        • eoos Re: Łódź, 09.06.2006 09.06.06, 11:26
          nie wiem. jesli juz to chyba dwa wieczory pamienskie dla dziewczyn z łodzi i z
          wolborza. i mysle ze nie w lokalu. mamy swoje mieszkanie wiec raczej zrobiłabym
          u siebie. troche wina, dobra muzyka i wystarczy smile
          • mrowka05052007 Re: Łódź, 09.06.2006 09.06.06, 11:29
            No tak... My właśnie jesteśmy na etapie poszukiwań naszego M. Ciągle cos nam
            wypada i finalizacja odsuwa sie w czasie, a ceny nieubłaganie ida w górę! A
            marzenia o naszym M - odpływają. Pewnei skończy się na wynajmowaniu przez jakiś
            czas, albo - na kawalerce. Chlip, chlip
            • eoos Re: Łódź, 09.06.2006 09.06.06, 11:32
              na pocieszenie powiem ze my tez jeszcze wynajmujemy. byc moze tracimy pieniądze
              nadaremnie, ale nie znane są jeszcze nasze losy. w kazdej chwili moj ukochany
              moze dostac propozycje wyjazdu do szwecji, hiszpanii, meksyku czy innego kraju
              i ja wtedy oczywiscie jade z nim.... wiec mieszkanie... jeszcze nie.

              a co do cen - to faktycznie. za duzo chetnych za mało mieszkan i wszystko
              drogie... uncertain
              • mrowka05052007 Re: Łódź, 09.06.2006 09.06.06, 11:37
                Ach.. to drażliwy u mnie temat.
                Raz już bylismy tak blisko... i nici. Jakas rodzinka sprzedającego w ostatniej
                chwili nas "wygryzła".
                Trudno - jak bedziemy musieli - to bedziemy wynajmować - oboje niewyobrażamy
                sobie mieszkania z rodzicami po ślubie.
                Juz to sobie wyobrażam - jak po całej imprezie wejdziemy do naszego M. ze
                wszystkimi tobołkami. Ach.. - rozmarzyłam się!
                Wcześniej jeszcze sobie wyobrażałam, że wejde do naszego mieszkania jeszcze w
                sukni slubnej - prosto z wesela, ale ... ponieważ wesele bedzie 50 km poza
                miastem a my zostajemy tam do poniedzaiłku to raczej niewykonalne.
                Ale za to - zaskocze wszystkich w tygodniu - jak bedziemy jechać na zdjęcia!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja