Zawiedziona

14.06.06, 11:17
Przepraszam ale musze sie wygadac.Bierzemy slub 8 lipca,wszyscy wiedzieli juz
o tym od dawna a zwlaszcza moja przyjaciolka.Dwa dni temu powiedziala mi ze
nie przyjedzie na moj slub bo oni zdecydowali ze sie pobieraja we wrzesniu i
maja mnostwo spraw do zalatwienia.Czuje sie naprawde zle.Na kogo jak na kogo
ale na nia liczylam naprawde,to moj dzien i chcialabym zeby byli ze mna moi
bliscy.I nie zamierzam jej usprawiedliwiac,bo to ze bierze slub we wrzesniu
jej nie tlumaczy.Osoby ktore sa mi mniej blisko okazuja sie teraz bardziej
tym wszystkim zainteresowane niz ona.Naprawde czuje sie podle
    • agnrek Re: Zawiedziona 14.06.06, 11:20
      Nie powinnaś czuć się podle, bo to nie Ty zachowałaś się neelegancko. Moja
      przyjaciółka powiedziała mi, że przychodzi na mój ślub dlatego, żeby mi nie
      było przykro smile I w tych słowach udowodniła, że nie jest moją przyjaciółką,
      prawda?
      Druga ledwie człapie w 7. miesiącu ciąży, ale stanie na głowie i przyjedzie, bo
      jak można inaczej?
      • katarzyna_banach Re: Zawiedziona 14.06.06, 11:22
        Slub we wrzesniu naprawde nie usprawiedliwia "przyjaciolki". ja mam slub we
        wrzesniu ale jakos lece do Polski na slub przyjaciolki i na dodatek bede jej
        swiadkowa! A nie mieszkam nawet w Polsce!
        To tylko swiadczy jaka ta dziewczyna jest. olej ja, nie warta twojej przyjazni.
      • deodyma Re: Zawiedziona 16.06.06, 10:58
        jedna z moich przyjaciolek opowiadala mi, jaki jej przyjaciolka przed slubem
        wywinela numer. otoz gdy moja przyjaciolka wychodzila za maz ( bylo to 1998
        roku) i zaprosila na niego jedna ze swoich najlepszych przyjaciolek, tamta
        oznajmila jej, ze nie przyjdzie. gdy moja przyjaciolka zdumiona zapytala,
        dlaczego ta nie chce przyjsc na jej slub, odpowiedziala NO WIESZ, SAMA ZA DWA
        TYGODNIE WYCHODZE ZA MAZ, ALE CIEBIE NA SWOJ SLUB NIE ZAPROSZE. DLATEGO NA TWOJ
        SLUB NIE PRZYJDE. moja przyjaciolka najpierw nie wiedziala, co powiedziec ale
        potem sie po prostu wkurzyla. od tamtego momentu nie utrzymuja ze soba
        kontaktow.
    • librea Głowa do góry 14.06.06, 11:23
      wczoraj ja miałam podły humorek, dzisiaj Ty. daj spokój, to nie jest żadne
      usprawiedliwienie. Ci którym na Tobie zależy na pewno się pojawią u Ciebie na
      ślubie.
    • inga34 Re: Zawiedziona 14.06.06, 11:23
      Współczuję, ale nie pozwól aby to popsuło Ci radość z Waszego ślubu.
      Trochę dziwne wytłumaczenie dała Ci ta przyjaciółka. ma daleko? może nie ma
      funduszy na preznet? Bo samo wyjsnienie wydaje się być takie no... wyjęte z
      rękawa, jaby cos się za tym kryło...
      Mnie w takiej syt. też postawiła przyjaciółka - 2 dni przed slubem. Było mi
      bardzo przykro, zwłasza, ze w dniu śluby nawet nie zadzwoniła, nie napiasała
      sms. A w dodatku były dla nie j przygotowane specjalne atrakcje (miała w nied.
      urodziny).
    • kacha95 Re: Zawiedziona 14.06.06, 11:27
      Widocznie nie jest Twoją przyjaciółką skoro tak ci powiedziała, nieprzejmuj się
      i nie czuj się zawiedziona to jest wyjątkowy dzień i powinnaś być szczęsliwa a
      skoro jej decyzja była taka a nie inna zaproś jakąs inną koleżankę którą być
      moze pominełas lub zaprosiłaś na ślub. Moje kuzynki stwierdzily ze skoro
      zostały zaporszone bez dzieci to wcale nei przyjdą - przykro owszem ale to ich
      wybór a ja sobie niepozwole zeby ktoś stawiał mi warunki bo mu się coś
      niepodoba i tak bedę najszczęsliwsza bo bedzie przy mnie moj ukochane rodzice i
      rodzeństwo - ty równeiz powinnas to docenić a nei brak koleżanki
      • diabladko Re: Zawiedziona 14.06.06, 11:41
        Kochane jestescie.Nie zamierzam sie tym przejmowac i nic nie popsuje mojej
        radosci w tym dniu ale poprostu zrobilo mi sie przykro.Wiem ze nawt nie wysle
        zyczen,zmienila sie bardzo.Ma faceta z ktorym jest od 3 miesiecy no i juz
        wiedza ze biora slub we wrzesniu.Mam wrazenie ze zachlysnela sie tym
        wszystkim.Ale nic jej nie tlumaczy.Ma dosc daleko owszem ale stac ja na
        przyjazd a na prezent nie licze,ona mnie zna i wie ze nie biore slubu dla
        prezentow.Nie mieszkam w Polsce i przed chwila zadzwonilam do kolezanki z ktora
        nie widzialam sie jakis czas ale zawsze mialysmy dobre kontakty i zaprosilam j
        na slub,byla naprawde zadowolona i powiedziala ze napewno przyjdzie mimo tego
        ze jest juz prawie pod koniec ciazy.No coz,prawdziwe okazuje sie powiedzenie ze
        prawdziwych przyjaciolpoznaje sie w biedzie.Pozdrawiam Was cieplutko.Beata
        • atulka2 Re: Zawiedziona 14.06.06, 11:47
          Masz racje wogóle sie nie przejmuj a do niej może kiedyś dotrze co zrobiła(może
          wtedy gdy ona będzie brała ślub)pozdrowionkasmile))
        • inga34 Re: Zawiedziona 14.06.06, 12:04
          moja przyjaciółka - w końcu do niej ja się odezwałam (kilka dni po slubie) -
          ponoć bała się, ze nie będę się do niej odzywać. Okazało się, ze złośliwa
          szefowa nie dość że nie dała jej urlopu (impra kończyła się w poniedziałek) to
          jeszcze kazała przyjśc w sobote do pracy...
          Mam nadziję, ze zjawi się na spotkaniu weekendowym.
        • deodyma Re: Zawiedziona 14.06.06, 18:01
          ma faceta od trzech miesiecy i juz we wrzesniu biora slub??? a moze ona tak ci
          tylko powiedziala...
    • diabladko Re: Zawiedziona 14.06.06, 12:12
      Moja przyjaciolka nie pracuje wiec sie nie bedzie mogla w ten sposob
      wytlumaczyc.Ona ma slub we wrzesniu i powiem szczerze ze nie wiem jak sie
      zachowam.Poczekam,zobacze czy sie wogole odezwie.Ale przyjazn to juz chyba za
      duze slowo
      • deodyma Re: Zawiedziona 14.06.06, 18:06
        nie przejmuj sie, bo naprawde nie warto. szkoda nerwow. tez mialam przyjaciolke
        przez 20 lat, ktora doslownie po slubie przestala sie do mnie odzywac i zerwala
        ze mna kontakty. nagle sie okazalo, ze nie ma czasu i ma swoje zycie prywatne.
        co najsmieszniejsze byla swiadkowa na moim slubie. w lipcu minie rok od mojego
        slubu a my nie utrzymujemy ze soba kontaktow. na dodatek gdy przez przypadek
        zobaczy mnie gdzies na ulicy to udaje, ze mnie nie zna. sama wiec widzisz, jak
        to bywa z przyjaciolkami.
    • agnieszka5661 Re: Zawiedziona 14.06.06, 12:49
      myślę, że to kwestia tego, że ona nie chce, bo moim zdaniem dla chcącego nic
      trudnego. Na ślub mojej przyjaciółki przyjechałabym z końca świata o ile tylko
      starczyłoby mi pieniędzy wink Głowa do góry! wink
    • arieska Re: Zawiedziona 14.06.06, 12:58
      Juz kilka razy na forum okazywalo sie,ze tzw.przyjaciele nimi nie sa i chyba nie
      ma na to rady. Jej tlumaczenie jest bardzo naciagane. Co ma lipiec do wrzesnia?
      Przepasc czasowa,w niczym jej uczestnictwo w Twoim dniu nie przeszkadza. Niczego
      tez w weekend przeciez nie zalatwi.Nieuzasadnione humory i tyle.
    • marvel_maid Re: Zawiedziona 14.06.06, 12:59
      Współczuję takiej przyjaciółki. Ja też miałam różne przejścia
      z "przyjaciółkami" i odpuściłam sobie przyjaźnie z kobietami (przynajmniej tymi
      w moim wieku), bo ani lojalności ani taktu spodziewać się nie można, nawet
      jeśli samemu jest się w porządku. Mam koleżanki bliższe i dalsze, jedną bardzo
      życzliwą w pracy (niewiele młodsza od mojej mamy) i mamę, na której mogę
      polegać i wystarczy.
      • krysiulka Re: Zawiedziona- do Marvel maid i Diablatko 14.06.06, 15:16
        Marvel, masz rację w 100%.
        A swoją drogą, niedawno na forum był wątek "przyjaciółka". Warto przeczytać. Okazało się, że większość z nas ma jakieś dziwne przejścia z "przyjaciółkami", szczególnie takimi singielkami "z wyboru".
    • sandraa3 Re: Zawiedziona 14.06.06, 15:04
      rozumiem Cię. Mnie zachowania ludzi zadziwiają. Moja kuzynka sie zastanawiala
      czy nie wyjechac na wakacje na czas naszego slubu (powiedziala mi to jak sie
      spytalam czy potwierdza swoje przyjscie, na 2,5 tygodnia przed slubem!). W
      koncu bedzie, ale niesmak pozostal.
      Wychodzimy, z moim przyszlym z zalozenia, ze jesli dla kogos nasz slub nie jest
      wazny, bo woli sobie wyjechac (a wie o slbie od roku!) to te osoby dla nas
      przestaja byc wazne.
    • deodyma Re: Zawiedziona 14.06.06, 17:58
      przykra sytuacja, ktora wogole nie powinna miec miejsca. ale dlaczego to ty
      masz czuc sie podle??? nie rozumiem, czemu twoja przyjaciolka nie chce przyjsc
      na slub. w koncu wychodzi za maz dwa miesiace po tobie, wiec chyba przez dwa
      moesiace zdazy pozalatwiac swoje sprawy??? rozumiem, ze przykro ci z tego
      powodu, bo w koncu to twoja przyjaciolka i napewno nie spodziewalas sie po niej
      takiego zachowania. niestety swoim zachowaniem udowadnia, jak wielka z jej
      strony jest PRZYJAZN.
    • ellena7 Re: Zawiedziona 14.06.06, 18:00
      Ja ostatnio podobnie jak Ty zawiodłam się na osobie, którą do tej pory uważałam
      za swoją przyjaciółkę.Mieszkałam z nią kilka lat w akademiku, wprawdzie
      ostatnimi laty nasz kontakt był sporadyczny, ale zawsze. Ona również
      poinformowała mnie, że nie przyjedzie - SMSEM(!).Trudno, widocznie nie jest
      warta mojej przyjaźni, skoro nie chce byś razem ze mną w tym ważnym dla nas
      dniu.Poza tym nie stać jej było nawet na jakieś wytłumaczenie...Szkoda gadać.
    • krysiulka Re: Zawiedziona 15.06.06, 12:50
      O, tu jest link do ciekawego wątku:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=619&w=42247617&a=42247617
      • a.bc Re: Zawiedziona 15.06.06, 12:51
        Słuchaj z może twoja kolezanka po prostu wystrzelała sie z kasy i nie ma jak
        przyjśc na Twój ślub i wesele - w życiu są rózne sytuacje
        • idoli Re: Zawiedziona 15.06.06, 17:37
          moja "przyjaciolka" powiedziala mi ze nie przyjdzie 3 dni przed weselem.. i to
          dopiero wtedy kiedy sama do niej zadzwonilam omowic szczegoly! Powod? jej maz
          nie dostal wolnego w pracy. ciekawe czy przyjdzie chociaz na slub.
          a ja bylam u niej swiadkowa, latalam z nia po sklepach szukajac dodatkow i
          koszuli dla jej lubego, siedzialam u niej od rana w dniu slubu i wiazalam na
          poreczy w klatce schodowej wstazeczki i stawalam na glowie zeby wszystko bylo
          ekstra!
          niestety nie tylko ona odstawila taki numer.

          nie przejmuj sie, wlasnie w takich sytuacjach poznaje sie ludzi.
        • deodyma Re: Zawiedziona 15.06.06, 23:53
          mnie sie wydaje, ze jej przyjaciolka na wesele po prostu przyjsc nie chce.
          zreszta jesli rzeczywiscie by sie wystrzelala z tej kasy to chyba przyszla
          panna by to zrozumiala. przykro jej jest z tego powodu, ze w tym waznym dla
          niej dniu nie bedzie przy niej przyjaciolki czyli kogos, kto jest jej bardzo
          bliski. ja sama zreszta pamietam taka sytuacje przed wlasnym slubem, gdy jedna
          z przyjaciolek mi powiedziala, ze ona chetnie przyjdzie na moj slub ale teraz
          nie ma pieniedzy i glupio jej bedzie przyjsc bez prezentu. odpowiedzialam jej,
          ze nie zalezy mi na prezentach. dla mnie moze przyjsc nawet bez prezentu, bo
          mnie najbardziej zalezy na tym , zeby przyszla na moj slub.
    • kalinazkalinowa Re: Zawiedziona 16.06.06, 08:34
      ja też miałam taka przyjaciółkę z tym że ta moja nie pojawiła się bez słowa
      • niemamloginu2 Re: Zawiedziona 16.06.06, 18:33
        moje dwie przyjaciólki nie przyszły wcale. Mąż twierdzi , ze to są moje byłe
        przyjaciólki. Nawet na ślub nie przyszły ani życzeń czy to smsem czy pocztą - no
        wcale.
        • twitti Re: Zawiedziona 16.06.06, 18:47
          jeszcze moze zrozumiem jak ktos nie przyjdzie, sa rozne powody.. mozna to
          zrozumiec! ale nigdy ni zrozumiem jak MOZNA NIE WYSLAC ZYCZEN NAWET SMSEM!!!
          przeciez to kosztuje kogos 1 minute! to juz jest wredne!
        • deodyma Re: Zawiedziona 16.06.06, 18:50
          maz ma racje. ja rozumiem, ze cos moze wypasc bo w zyciu rozne sytuacje sie
          zdarzaja. no ale zeby zyczen nie zlozyc? przeciez to smieszne.
          • aulisa Re: Zawiedziona 18.06.06, 22:36
            tez mam podobne problemy z tzw. przyjaciolka. Fajnie jeste wiedziec ze nie
            jestem sama smile. Pozdrawiam wszystkie zawiedzione
Inne wątki na temat:
Pełna wersja