szeltie
09.06.13, 22:27
dzieczyny. Wiem, dawno mnie tu nie bylo, ale zycie....
Mam prosbe, znow chodzi o A. Niby cos sie ruszylo. Bylismy raem, nawet miesiac temu zabral mnie na zagraniczny wyjazd. Pomyslalam - no moze w koncu cos mu sie poprzestawia w glowie i bedzie okej. A gdzie tam. Zaraz po prowrocie zmienil front ;/. Ponownie zglupialam. Nie wiem, o co tym razem znow biega, ale zachowuje sie masakrycznie - olewczo, tera brak kontaktu. Prosba o karty - jaka jest przyczyna tego, ze tak sie nagle zmienilo jego podejscie do mnie ? Co bedzie dalej z nami ?