abri
04.07.06, 18:54
Im czesciej wchodze na to forum tym wiekszego mam dola. Slub za 9 tyg. a my w
rozsypce. Glowny powod to ten, ze mieszkamy w Anglii i do Polski wybieramy
sie na 2 tyg. przed naszym slubem. Sukienke wybralam wypozyczalni w styczniu
gdy bylismy w Polsce. Krawcowa doradzila mi do mojej karnacji kolor ecru i
chyba tu miala racje ("bo jak sie zasapiasz przy tych wywijasach to bedziesz
purpurowa, a biel bardziej wtedy kontrastuje"). Ale mam watpliwosci co do
fasonu (moj luby przez przypadek skasowal(!) zdjecia i nie moge Wam ich
pokazac), i butow ktore wybralam (z czubkami ktorych nienawidze, tylko takie
mieli w kolekcji). Do tego mam nieciekawe plecy (drobne pryszcze i grudki),
wiec bede musiala caly czas miec na sobie bolerko. Wydaje mi sie, ze ono
jeszcze bardziej mnie pogrubia (mam troche za duzo kilogramow). Podobaja mi
sie bardzo panny mlode z odkrytymi plecami, bo wtedy wygladaja tak zwiewnie.
Jedyne czym moge sie pochwalic to swietna talia, ale sukienke ktora sobie
wybralam z poprzecznymi "zaszewkami"(nie mam pojecie czy tak sie to nazywa)
tak modnymi w tym sezonie skutecznie te talie powiekszaja. W zasadzie to nie
wiem czemu ja wybralam, mama i krawcowa mowily ze swietnie wygladam, a ja jak
zwykle nie mialam wlasnego zdania. Jestem o to zla na siebie.
Dla Pana Molodego kupimy wszystko dopiero po przyjezdzie do Polski. Nie mam
pojecia jaki wybrac kolor krawata, a dla mnie kwiatow. Jaki wybrac welon,
fryzure...
Poza tym para z ktora wspolnie skladamy sie na udekorowanie kosciola, wybrala
najtansza kwiaciarnie w miescie, gdzie kwiaty sie po prostu odbiera i samemu
dekoruje kosciol. Moja mama nie zdazyla w pore zareagowac i juz jest po
sprawie.
Nie pociesza mnie listy w stylu " ja to latam do Polski co 2 tyg. a moja mama
za mnie wszystko zalatwia". U mnie tak nie jest.
No i tata pocieszyl mnie ostatnio, ze on to nowego garnituru to sobie nie
kupi tylko zalozy stary 15-letni...Guzikiem komus pewnie wybije oko.
Beznadzieja...