Dodaj do ulubionych

pocieszcie mnie

    • aska90 SPOKÓJ, babsztyle!!!! 06.07.06, 15:19
      Justm, na razie spokój. Persen, melisa, kota pogłaskać (jesli nie masz,
      wypozyczę moje - we łbach im się najwyżej przewróci od nadmiaru pieszczot), na
      spacer iść, głęboko oddychać i nie tworzyć w głowie czarnych scenaroiuszy.

      Firma raz nawaliła, może jednak w poniedziałek staną na wysokości zadania.
      Jeśli nie, w poniedziałek, m.in. na forum, będziemy zastanawiać się, co dalej.
      Na razie nie ma co panikować. Weź przykład z a_washley (przepraszam za
      ewentualne przekręcenie nicka) i zatrzymaj w usach to, co Co się ciśnie na
      usta. Naprawdę, spokój o podstawa. Chcesz zemdleć przed ołarzem, bo właśnie
      wtedy odpłynie od Ciebie stres?

      Panika nieporzebna, spokoj przede wszystkim.
      • justm Re: SPOKÓJ, babsztyle!!!! 06.07.06, 15:30
        koty poproszę w nieograniczonej ilości.
        melisę mam, wodę na biurku również.

        oddycham, wczoraj spotkałam się z przyjaciółkami i do 2 nad ranem paplałyśmy o
        wszystkim, byle nie o sukni.

        + dirty dancing i chipsy (choć o tym nie powinnam pisać bo zaraz pewna osoba
        przyczepi się do mojej tuszy i znów zawali świentymi komenatrzami forum)
        • maya28 Re: SPOKÓJ, babsztyle!!!! 06.07.06, 15:37
          obiecała mi nie odpisywać hehehe, więc ma troche ograniczone fory pod tym
          postem i mozesz sie opychac chipsami bezkarnie do woliwink
          • justm Re: SPOKÓJ, babsztyle!!!! 06.07.06, 15:38
            już nie zamierzam smile od rana na wodzie.
            i kompletnie nie chce się jeść.
        • twitti Re: SPOKÓJ, babsztyle!!!! 06.07.06, 15:37
          a ja proponuje jeszcze pomyslec co zostalo do dokonczenia, czy o czyms nie
          zapomnieliscie? bo jak sie (odpukac) okaze ze nawala z ta suknia to dopiero
          trzeba bedzie sie zmobilizowac w poszukiwaniu innej! i ja tez na wszelki
          wypadek podzwonilabym najpierw po salonach z pytaniem czy nie maja takiej
          suknie w takim rozmiarze i z takiego materialu.. nigdy nic nie wiadomo, a my
          wszystkie (prawie wszystkie...) trzymamy kciuki zeby sie udalo.. na pewno
          niektore osoby dodaly ci otuchy, wiec teraz czas ostro sie wziac do roboty,
          zeby wszystko bylo zapiete na ostatni guzik do poniedzialkusmile buziak
          • aska90 Re: SPOKÓJ, babsztyle!!!! 06.07.06, 15:43
            Daj kobiecie odpocząćwink.
          • justm Re: SPOKÓJ, babsztyle!!!! 06.07.06, 15:47
            twitti - nawet nie wiem co zostało.
            coś do dogadania z organistą, ale to mama wzięła na siebie, spotkanie z
            księdzem - dalej nie ustalone, parafia nie wyznaczyła księdza - to już musze
            odłożyć na przyszły tydzień. zawieźć rzeczy do restauracji - też przyszły
            tydzień.
            umówiłam fryzjera, wizażystkę, dja, manikiur
            o czym nie pamiętam?
            acha jeszcze spowiedź, oczywiście.
            • twitti Re: SPOKÓJ, babsztyle!!!! 06.07.06, 16:32
              sama widzisz.. dla mnie baaaaardzo duzo rzeczy.. mam nadzieje ze ci sie uda
              pozalatwiac... popros rodzine o pomoc, a do spowiedzi idz na goclaw na gorkesmile
              bedzie dobrzesmile

              ps. askasmile nie ma czasu na odpoczyneksmile opoczywac beda po slubiesmile
              • justm Re: SPOKÓJ, babsztyle!!!! 06.07.06, 16:39
                twitti dużo - ale i tak to wszystko dopiero w przyszłym tygodniu.
                doradźcie o czym nie pamiętam ?
                • twitti Re: SPOKÓJ, babsztyle!!!! 06.07.06, 16:40
                  a te kwiatki w koncu zalatwilas? akt slubu spisany? bo na tydzien przed sie
                  spisuje?
                  • justm Re: SPOKÓJ, babsztyle!!!! 06.07.06, 17:05
                    kwiaty wstępnie zamówione, choć mi podobają się pomarańczowe gerbery, a
                    kwiaciarnia upiera się na róże bo b. trwałe.
                    akt slubu nie - bo jak skoro nie znam jeszcze księdza? smile
        • aska90 Re: SPOKÓJ, babsztyle!!!! 06.07.06, 15:42
          > koty poproszę w nieograniczonej ilości.
          Mam tylko dwa, ale mogą zabić swoimi "prosbami" o pogłaskanie. Mówią, że nawet
          kota można zagłaskać na smierć - moje są cholerny***mi wyjątkamismile)).

          (choć o tym nie powinnam pisać bo zaraz pewna osoba
          > przyczepi się do mojej tuszy i znów zawali świentymi komenatrzami forum)
          Hm, a to już niepotrzebna złosliwość. Odpowidając w ten sposób na czyjś post
          wysawiasz sobie nie najlepsze świadectwo. Nie chodzi o to, żeby pisać na
          zasadzie: spotkała mnie przykrość, nikt nie ma prawa do złośliwości, ja tak, bo
          spotkała mnie przykrośc i odpowiadam "tylko" w ten sam sposób.

          Hm, a może jeszcze pożyczę kocura od przyajaciólki? Trzy sierściuchy
          pieszczochy powinny Cię skutecznie zająćsmile.
          • justm Re: SPOKÓJ, babsztyle!!!! 06.07.06, 15:49
            a duże te koty? smile)))

            co do złośliwości - całkiem długo się powstrzymywałam i dalej to robię wink
            • aska90 Re: SPOKÓJ, babsztyle!!!! 06.07.06, 15:54
              Wszystkie trzy kastraty: moje odpowiednio 5 kg młodszy i 6 starszy.
              Przyjaciólka ma młodzika - 2 lata, ale osiagnął słuszną wagę, tj. 7 kg kociego,
              mruczącego szczęścia. Najniebezpieczniej jest, kiedy skaczą i lądują na
              śpiącym...

              • justm Re: SPOKÓJ, babsztyle!!!! 06.07.06, 15:59
                to ja się chyba wycofam.
                już miałam przyjemność takich nocnych, kocich ataków - tylko ten konkretny
                kocur upodobał sobie skoki na twarz.
                masakryczne przeżycie, zwłaszcza w środku nocy smile
                • aska90 Re: SPOKÓJ, babsztyle!!!! 06.07.06, 16:06
                  A nie, to te kocurki są przemiłe. Skaczą jedynie na brzuchy (siłę mieśni
                  sprawdzają czy co?), na plecy (tutaj po skoku zwijają się w kłębek i zasypiają
                  z obłędnym mruczeniem). Kiedy dochodzą do wniosku, że państwo za długo spi,
                  delikatnie dotykają twarzy swoim nosem (cholerstwo zimne i mokre, więc pańswo
                  się budzi) albo łapą (pazury schowane) dotykają do nosa lub warg i uporczywie
                  mruczą nad uchem...
                  • justm Re: SPOKÓJ, babsztyle!!!! 06.07.06, 16:11
                    no tak, to zmienia postać rzeczy, sama rozkosz.
    • ja_agusia Rozmiar 44 i co z tego? 06.07.06, 17:20
      czesc
      na poczatku chce tak jak wiekszosc kobiet tutaj Cie pocieszyc i powiedziec ze
      bedzie OK.
      po drugie, do tych, co mowia ze 44 to nadwaga i takie tam. tak sie sklada ze ja
      tez nosze ten rozmiar. niektore osoby nawet nie wiedza jak trudno jest schudnac
      lub ze to nie z naszej winy. w moim przypadku bylo tak, ze jako dziecko mialam
      problemy z zatokami i lekarz przepisal mi lek po ktorym zaczelam bardzo tyc.
      przez to od dziecka bylam grubsza niz inne dzieci. a teraz, wyszlo ze mam
      alergie. biore tabletki, ale co? po wiekszosci tabletek na alergie sie tyje.
      mimo ze sie odchudzalam i odchudzam to po tych tabl i tak waga idzie do gory,
      nawet jakby sie nic nie jadlo. do tego niektore osoby, ogolnie sa chore i
      ciezko jest im sie pozbyc nadwagi.
      zawsze mi bylo zle z moim cialem, ale odkad mam super chlopaka, ktory akceptuje
      mnie taka jaka jestem. hmm... nie akceptuje ale kocha za to jaka jestem, za to
      ze mam troche wiecej tluszczyku tu czy uwdzie, jest mi duzo lepiej. nie mam
      zamiaru przejmowac sie tym ze ktos mi tak gada albo nabija sie z nr 44.

      sorki, ze moze nie na temat, ale wkurzyla mnie pewna osoba, ktora sie tu
      naigrywala z 44.
      zycze ci kobieto zebys kiedys nie musiala nosic wiekszego rozmiaru.

      PS trzymam kciuki za sukienke. dzis jest dzien pocalunku, to dorwij swojego
      przyszlego meza i sie zrelaksujciesmile
      • justm Re: Rozmiar 44 i co z tego? 06.07.06, 17:30
        tak, mam podobne podejście.
        tyle, ile mogę schudłam.
        kiedyś bardzo, bardzo wściekle walczyłam z wagą, ale spadało 2-3 kg i koniec.
        jak odpuściłam, dopiero wtedy waga zaczęła spadać, ale i tak nie tyle ile bym
        chciała, niestety.
        pomógł na pewno fitness, ale na rowerze potrafię zrobić 2 tys w ciągu 3 mcy i
        nic, nawet 0,5kg nie spada. dodatkowo pływam, minimum 2 razy w tygodniu.
        nie używam cukru - nie słodzę nawet kawy (nie lubię), nie jadam fast foodów,
        smażonych potrafw itd
        niektórzy tak mają.
        a komenatrze innych - cóż, przemilczmy
      • agooo Re: Rozmiar 44 i co z tego? 06.07.06, 17:38
        hmmmm ale przeciez rozmiar 44 to nie jest od razu nadwaga, wkurzajace jak ludzie
        mowia puszysta nawet z 40.Czy oni nie widza czy jak.
        • justm Re: Rozmiar 44 i co z tego? 06.07.06, 17:42
          dokładnie. do tego jeszcze wzrost, kości itd smile)))
      • ewa741 Re: Rozmiar 44 i co z tego? 06.07.06, 18:34
        Zastanawiające, ze osoby z nadwagą zawsze tyja od tabletek.
        Pomijając już "estetykę" waszego wyglądu. Waga w rozmiarze 44 do najzdrowszych
        nie należy, no chyba że macie 350 cm wzrostu.
        • agooo Re: Rozmiar 44 i co z tego? 06.07.06, 18:38
          Wiesz, Ty chyba nie wiesz co piszeszsmileA czy ktos tu mówi o rozmiarze 56, zeby
          mowic o estetyce, nadwadze?
          • ewa741 Re: Rozmiar 44 i co z tego? 06.07.06, 18:51
            A Ty rozmiar 44 uwazasz za normalny? Skoro go nosisz pewnie tak, ale wybacz, dla
            mnie to niezdrowa nadwaga.
            • lady_of_avalon Re: Rozmiar 44 i co z tego? 06.07.06, 18:57
              Bardzo intersujące jest to co piszesz. Ja nosze 42-44 i mam BMI = 23.
              Teraz idź i sprawdz sobie co to jest BMI. I od jakiej wartości zaczyna się
              nadwaga. A potem zacznij sądy wydawać.
              • aska90 Re: Rozmiar 44 i co z tego? 06.07.06, 19:07
                Eee, z tym BMI to czasami sciema. Ja mam 18,5 wg BMI, a w szafie ubrania od 34
                do 38smile). Bynajmniej na wychudzoną nie wyglądam, do najniższych tez nie należęsmile.
                • lady_of_avalon Re: Rozmiar 44 i co z tego? 06.07.06, 19:14
                  Nie chce sie z toba kłócic, ale moim zdanime jesli masz ponad 175 cm wzrostu i
                  nosisz 34 to jestes wychudzoną anorektyczką tongue_outPP
                  Ja miałam BMI 19 będąc w liceum (185 cm i 65 kilo wagi) i wyglądałam jak
                  szkieletor - wszytskie żebra na wierzchu i nogi jak patyki. Teraz waze 78 i
                  wyglądam normalnie jak kobieta. Ani grubo ani chudo.
                  • ewa741 Re: Rozmiar 44 i co z tego? 06.07.06, 19:19
                    A to Twoje zdaniesmile. Mozesz mnie nazywać wychudzoną anorektyczną, ze wskaźnika
                    BMI rzeczywiście tak wynika. Dlatego uważam, ze nie do końca oddaje on
                    rzeczywistośc. Jestem wysoka, szczupła, ale do wieszaków biegajacych po
                    wybiegach barkuje mi baardzo dużo. A właściwie mam za duzo. Napisałam, ze
                    ubrania mam od 34 do 38, nie tylko 34.
                    • lady_of_avalon ewa741=aska90 06.07.06, 19:20
                      ciekawe....
                      • aska90 Re: ewa741=aska90 06.07.06, 19:24
                        Przykro mi, ale nie. Ktoś się w ten sposob brzydko zabawia. Widocznie nadmiar
                        czasu go gnębi.
                        Stać mnie jeszcze na pisanie pod własnym nickiem. I jeśli czyjaś wypowiedź mi
                        się nie podoba, po prostu o tym piszę. Za stara jestem na zabawy w ciuciubabkę.
                    • aska90 Do ew741 06.07.06, 19:23
                      Wiesz co, jestem w stanie zrozumieć wiele, ale bardzo proszę, zebys nie
                      odpowiadała w czyimś imieniu (tym razem moim) na post, który nie jest
                      bezpośrednio skierowany do ciebie. Ten nie był. Miałaś sprawdzić, co to jest
                      BMI, sprawdziłaś już?
                      • ewa741 [...] 06.07.06, 19:29
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                        • aska90 Re: ;PP 06.07.06, 19:31
                          Ech, bez komentarza.
                          NIe wiem tylko, co chciałaś powiedzieć w swopim poprzednim poście. Jakieś
                          gwałtowne zmiany poglądów przechodzisz. Podobno jest to typowe dla gimnazjalistek.
            • agooo Re: Rozmiar 44 i co z tego? 06.07.06, 20:00
              nie nosze, moj rozmiar to 38, ale nie uwazam osoby z rozmiarem 40-44 za grube
              • agnrek Re: Rozmiar 44 i co z tego? 06.07.06, 23:58
                A ja noszę 34 i musiałam sobie stanik w sukni wypchać gąbką sad
                A na plaży w kostiumie kąpielowym jak ta sierota ostatnia.
                Wcale nie tak fajnie codziennie przyoblekać kości w szmaty smile
                • twitti angrek 07.07.06, 07:21
                  no co tysmile a nie wygladalas na patyczakawink ja tez nosze 34smile i mimo ze waze 50
                  kgsmile ale mam chudziutkie koscismile nawet jak pryztyje to rece bede miala
                  szczuplesmile
                  • aska90 Re: angrek 07.07.06, 08:50
                    No to mamy podobniesmile. Z tym, że moja waga jest inna.
                    • agnieszka5661 Re: angrek 07.07.06, 09:09
                      ja z kolei pół życia starałam się trochę przytyć... w końcu się udało wink
                      • agooo Re: angrek 07.07.06, 09:57
                        heheh chyba z wątku zeszłysmywink
                        • agnieszka5661 Re: angrek 07.07.06, 10:01
                          ja tam nadal 3mam kciuki za sukienke justm
                        • maya28 hmmm.. 07.07.06, 10:04
                          A jak tak się zastanawiam nad tematem wyższości rozmiaru 34 nad 44 i tak nie
                          wiem co by te panienki powiedziały na temat np. Moniki Bellucci.... No
                          strasznie gruba!!!! I zaczynam dochodzić do konkluzji, ze moze w niektórych
                          przypadkach rozmiar 34 wiąże sie ze skurczem mózgu...
                          • agooo Re: hmmm.. 07.07.06, 10:05
                            hehe maya a to całkiem jest mozliwewink
                          • aska90 Re: hmmm.. 07.07.06, 10:28
                            Heh, chętnie wskoczyłabym w 40, ale wczesniej musiałbym zmienić sobie przemianę
                            materii i zwolnić tempo życia... Kto wie, może teraz mi się uda.

                            I zaczynam dochodzić do konkluzji, ze moze w niektórych
                            > przypadkach rozmiar 34 wiąże sie ze skurczem mózgu...
                            Hm, ciekawa diagnoza. Bardzo ciekawa...


                            • justm Re: hmmm.. 07.07.06, 21:19
                              jest dobrze. napiszę wam w poniedziałek, ale jest dobrze
                              mam też na oku 2 suknie z komisu. znalazłam, wyszperałam.
                              a ja mam wzrostu 172 a ważę obecnie 70kg. i rozmiar 44 - sukni ślubnej.
                              bo ostatnie ubrania kupuję 42.
                              • justm suknia 10.07.06, 09:12
                                rzeczy niemożliwe są jednak możliwe.
                                jest suknia, jutro odbieram.
                                dziękuję wam za wsparcie
                                • twitti Re: suknia 10.07.06, 09:15
                                  dobrawink supersmile jak to rzeczy niemozliwesmile w koncu wszystkie trzymalysmy kciuki
                                  i nadal trzymamysmile buziak
                                • ewik67 Re: suknia 10.07.06, 09:20
                                  Super! Ciesze się!

                                  Mówiłam, że niepotrzebnie histeryzowałaś...
                                • agnieszka5661 Re: suknia 10.07.06, 09:43
                                  super!! to już można puścić kciuki wink bardzo się cieszę wink
                                • agnrek Re: suknia 10.07.06, 09:46
                                  I do tego świetnie wyglądasz smile
                                  • justm Re: suknia 10.07.06, 09:56
                                    jeszcze raz bardzo wam dziękuję za dobre słowa - naprawdę były potrzebne.
                                    jutro odbiór
                                    • agnieszka5661 Re: suknia 10.07.06, 10:08
                                      justm to już nam pozostaje tylko 3mać kciuki za Wasz ślub i czekać na zdjęcia wink
                                      na szczęście nie będziesz musiała występować w pościeli od agnrek... wink
                                      • agnrek Re: suknia 10.07.06, 10:09
                                        smile smile smile
                                      • justm Re: suknia 10.07.06, 14:00
                                        sądząc po komentarzach raczej tu zdjęć nie zamieszczę, ale zainteresowanym i
                                        znanym być może podeślę smile
                                        • agnrek Re: suknia 10.07.06, 14:00
                                          Po ślubie zamieść smile
                                          • kasiababik Re: suknia 10.07.06, 14:02
                                            lepiej rozesłać zainteresowanymsmile)

                                            p.s. jestem chętnasmile) lubie oglądać smile)
                                • ojejkuniu Re: suknia 10.07.06, 17:13
                                  no to teraz już tylko wypada trzymac kciuki, żeby pogoda była piekna, goście
                                  dopisali, i żeby wszystko było pięknie- tak jak chceciesmile))

                                  wszystkiego najlepszego!
                  • agnrek Re: angrek 07.07.06, 10:23
                    Ja w dniu slubu ważyłam 50 kg, teraz 51 kg po urlopie smile
                    • mada.d.n suknia 10.07.06, 14:08
                      cieszę się, justm, widać trzymanie kciuków pomogło smile chyba trzeba czasami w
                      salonie coś innego powiedzieć, żeby zaoszczędzić sobie tych nerwów.

                      jeśli można to ja też poproszę o fotki po ślubie smile


                      zabrałam sie za pisanie, ale nadal mi się nie chce!! (magisterka) big_grin
                      jeszcze dużo czasu... bardzo dużo...
                      <Pyrda i Kajtek
                      • justm Re: suknia 10.07.06, 14:09
                        ale zdjęcia będą jak dobrze pójdzie dopiero gdzieś za miesiąc.
                        sesja po slubie i po ślubie wyjeżdżamy smile
                        • kasiababik Re: suknia 10.07.06, 14:27
                          my cierpliwe Kobiety poczekamysmile)
                      • agnieszka5661 Re: suknia 10.07.06, 14:10
                        to ja też poproszę wink
                        w końcu zobaczymy za jaką sukienkę kciuki trzymałyśmy wink
                        • agnieszka5661 Re: suknia 10.07.06, 14:31
                          no to będziemy (sz)czekać wink
                      • agooo Re: suknia 10.07.06, 23:00
                        Ja też bardzo chętnie obejrzę Wasze zdjęciawink
    • bacha1979 justm, Kochana 10.07.06, 23:03
      juz Ci moja pomoc nie będzie potrzebna,i całe szczęscie, ale jakby co, to wal
      jak w dym. Dobrze, że już opo problemie. smile) Pozdarwaim Cię, a złosliwymi
      pannami się nie przejmuj.Nie warto. smile
      • justm Re: justm, Kochana 11.07.06, 12:32
        bacha, ty pisz jak było!
        a czy po problemie to na 100% okaże się za parę godzin, mam nadzieję wrócić w
        końcu do domu z suknią i dziś poznać finalnie księdza smile
        bacha i zdjęcia poprosze koniecznie!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka