Dodaj do ulubionych

Po ślubie - wielki problem:((

11.07.06, 22:20
Jestem już po ślubie kilka miesięcy a mój problem dotyczy baaaaaaardzo
nieudanych zdjęćsad Nawet niespecjalnie brzydka jestem (tak sobie myślę), ale
na zdjęciach wychodzę fatalnie - i niestety, na tych ślubnych też wyszłam
bardzo źlesad Wstydzę się komukolwiek je pokazywać, a rodzina/ przyjaciele po
prostu się obrażają, bo tak chcę oglądać. Głupio pisac, ale jak oglądam Wasz
zdjęcia to aż mnie ściska ... z zazdrosci. Chyba głupio zrobiłam oszczędzając
na fotografie (najlepszym w mieście i polecanym) - bo zażyczyliśmy sobie tylko
3 ujęć - i teraz ponieważ te 3 ujęcia wyszły marnie nie mamy z czego wybrać. W
dodatku fotograf potraktował nas jak niższą kategorię, z powodu małej liczby
ujęć (klienci zamawiają całą sesję) i nie przyłożył się - mam źle ułożony
rękaw sukienki na jednym, nie mam ładnego uśmiechu a na 2 wymusił na mnie, bym
się uśmiechała - skutek tragiczny, na trzecim mąż ustawiony jest z boku i
wygląda jak grubas bez szyi... Oczywiście osoby, którym te zdjęcia pokazaliśmy
od razu wyłapały błędy (są bardzo widoczne!) i wszyscy mówią, że oni by nie
zapłacili... I tak mi głupio wtedy, bo myśmy zapłacili bez szemrania. Są też
zdjęcia robione cyfrówką, z zaskoczenia, i na nich dla odmiany widać, że
miałam za dużą sukienkę, zwłaszcza zbyt dużo materiału z przodu robi wrażenia
jakbym była w 9 miesiącu ciąży. W ciązy byłam (2 miesiąc), ale nie miałam
jeszcze brzucha. niestety powiedziałam o ciąży krawcowej i mam teraz skutek.
Poza tym nieciekawa fryzura (półdługie włosy, tylko wymodelowane - całośc
rozpadła się przed wyjściem do kościoła). Ogólnie zdjęciowa tragedia.... Tak
zazdroszczę dziewczynom, które są jeszcze przed ślubem ...Ja podeszła do
wszystkiego zbyt lekko - sama się malowałam (na zdjęciach efekt 0 ), fryzjerka
przypadkowa, sukienka szyta- połączenie góry jednej i dołu drugiej, tak
doradziła krawcowa, nie było mowy o poprawkach, bo krawcowa wyjeżdżała... Ale
najbardziej mi chyba żal, że nie mam ładnego zdjęcia (chociaż 1), takiego do
pokazywania wnukom, jaka byłam piękna w ten dzień (wstyd się przyznać, ale nie
byłam)...sad((
No i pytanie do Was - jak się mam wykręcać w sprawie tych zdjęć? Macie jakąs
wygodną wymówkę? Ja nie chcę znów słuchać - no faktycznie - nieudane... bo to
mnie dobija
Obserwuj wątek
    • martabg Zrób nowe 11.07.06, 22:25
      Masz jeszcze ubrania ślubne? Ustaw się tak jak chcesz, brzuszek będzie
      niewidoczny, idź w plener, poproś znajomego by wam zdjęcia robił...
      Po co się wykręcać, trzeba działaćsmile
      • chmurcia4 Re: Zrób nowe 14.07.06, 08:17
        nawet bez ślubnych strojów zróbcie sobie sesję "zakochanej i szczęśliwej pary" -
        z lepszym fotografem. Moi znajomi właśnie tak zrobili: połowę zdjęć mają ze
        ślubu a drugą w jakimś fajnym i ulubionym ich miejscu w dżinsach wink I przyznam,
        że te drugie o wiele bardziej wszystkim się podobały, bo są na luzie i z
        jajem ;P
    • anula19801 Re: Po ślubie - wielki problem:(( 11.07.06, 22:26
      a nie mozecie zrobić powtórki zdjęć u fotografa?
      załóż swoją suknię, umaluj się albo idz do makijarzystki, idz do fryzjerki. mąż
      niech załozy garnitur
      idźcie do sprawdzonego fotografa. powiedzcie jak było ...
      polecam zdjęcia w plenerze światło lepiej odbija i zdjęcia sa naprawdę lepsze
      od tych robionych w studiu
      • asia_hasia Re: Po ślubie - wielki problem:(( 11.07.06, 22:28
        Jest problem. W ciązy sporo przytyłam (przed ciążą rozmiar 36, teraz 42sad(( ),
        jeszcze nie zgubiłam tych "kilka kg", wersja poprawkowa odpadasad
        • martabg Od razu odpada... 11.07.06, 22:30
          To poczekaj, aż zrzucisz.
          No i trzeba było myśleć zaraz po otrzymaniu zdjęćsmile


          Ale będzie ok.
          Zrobisz nowe fotki, będziesz zadowolona. I W sumie nikt się nie zorientujewink
          • asia_hasia Re: Od razu odpada... 11.07.06, 22:33
            Wiem, ale sądziłam, że rzucę gdzieś te zdjęcia w kąt i nikt się nie będzie
            czepiał. A tu się okazuje, że rodzina życzy sobie "pokazywania"sad Mnie - patrząc
            na wasze zdjęcia też teraz żal...
            • martabg Re: Od razu odpada... 11.07.06, 22:38
              No bo na moich zdjęciach to się naoglądałaś... mojego królika chybasmile

              Głowa do góry, nie przejmuj się.
              Skoro chcą oglądać, to im je pokaż.
              A jak tylko dojdziesz do formy, zrób sobie nowe. Dla siebie, dla miłych
              wspomnień.

              Nie chcesz przeciez patrzeć na zdjęcia i się krzywić?
            • askiem Re: Od razu odpada... 11.07.06, 22:39
              Bez przesady...
              Przecież zdjęcia nie są najważniejsze. To tylko przyziemna, namacalna rzecz,
              którą pewnie, że jest fajnie mieć, ale przecież tragedia wielka się nie stała.
              Na pocieszkę - zafundujcie sobie super sesję z maleństwem.
              A jeśli bardzo cię to męczy - poczekaj, wprowadź dieę, ćwiczenia i za jakiś
              czas na pewno będziecie mogli powtórzyć sesję. Tylko, czy nie będzie ona trochę
              sztuczna?...
              • martabg Sztuczna 11.07.06, 22:40
                Pewnie trochę będzie... Ale można w sumie zrobić zdjęcia całej szczęśliwej
                rodzince, ubranej odświętnie, świętującej porostu bycie razem lub też...
                pierwszą rocznicęsmile
            • agnrek Re: Od razu odpada... 11.07.06, 22:40
              To zrób super zdjęcia z chrztu (jesli nie było) albo z mężem i dzieckiem u
              dobrego fotografa. Zainwestuj we fryzjerkę, makijaż, dobry fotograf ustawi Was
              tak, że ani jednego kilograma więcej na zdjęciach nie będzie widać.
              • melani2 Re: Od razu odpada... 11.07.06, 23:22
                no faktycznie orgomny problem. ehhh gdyby ludzkosć miała podobne problemy.
                ciesz się ze jestes szczęsliwa
    • olaimikolaj Re: Po ślubie - wielki problem:(( 11.07.06, 22:47
      a tych zdjec z cyfrowki nie mozna podretuszowac? na jednym zdjeciu ze swiat moj
      M. ma zamkniete oczy, zrobil cos tak, ze sa otwarte, robilismy sobie zdjecie na
      kartke swiateczna i tez cos nie wychodzily, bo jak na jednym ja wygladalam
      super to on nie i vice-versa, wiec sie wycial z jednego a mnie z drugiego i
      powstalo nowe zdjecie i super wyszlo. zawsze warto sprobowac!
      • minerwamcg Re: Po ślubie - wielki problem:(( 11.07.06, 23:31
        Każde zdjęcie można "obrobić" w programie graficznym (darmowy GIMP, płatny
        Photoshop) i wywalić lub zatuszować niedostatki. Ja na przykład z naszej
        ślubnej fotki "wywaliłam" wiszącą za nami na ścianie rakietę tenisową (mieliśmy
        wesele w klubie będącym częscią ośrodka sportowego) i śladu po niej nie ma
        nawet w największym powiększeniu.
        • minerwamcg P.S. Bo tak mi się nasunęło. 11.07.06, 23:33
          Albo rzeczywiście, dziewczyny dobrze radzą - zrobić superfotki z chrzcin, i jak
          ktoś się będzie domagał zdjęć ze ślubu odpowiadać "e tam, ślub, to już było tak
          dawno. Zobacz zdjęcia ze chrzcin!"
    • ilekobietamalat Re: Po ślubie - wielki problem:(( 14.07.06, 08:23
      nikt przeciez nie wymaga zeby zdjecia byly jakies super, jak z gazet..
      najwazniejsze jest przeciez, ze to dokumantacja tego dnia. ty powinnas
      spokojnie je pokazywac, a ogladajacy nie powinni komentowac.
      powiedz skad jestes, ja chetnie zrobie wam za darmo taka sesje 'poprawkowa' o
      ile sie zmiescisz w sukienke(nie mysl ze jestem niegrzeczna, o ciaze mi po
      prostu chodzismile)
    • mrowka05052007 Re: Po ślubie - wielki problem:(( 14.07.06, 08:59
      Zróbcie sobie prezent z okazji I rocznicy ślubu i powtórzcie zdjęcia!
    • lulu29 Re: Po ślubie - wielki problem:(( 14.07.06, 09:55
      A ja właśnie zastanawiałam sie czy nie "obciać " wydatków na fotografa , mamy
      najlepszego w miescie i za sesję bierze 1200 zł ale uczac sie na twoich bledach
      fotograf zostaje ! Powiem ci cos jeszcze , mój fotograf obróbkę zdjeć robi w
      foto shopie i takie mankamenty jak zawinięty rękaw można zatuszować , w tym
      programie można różne cuda robić np. piekny kolor cery. Może idz do tego
      fotografa z pretensjami i wymuś zeby dał ci te trzy zdjecia nagrane na płycie ,
      inny lepszy fotograf napewno cos z tym zrobi . A jeśli bedzie trzeba to podam ci
      namiary na mojego fotografa moze da rade tą sprawe obgadać telefonicznie i
      zrobią ci pięknie wyretuszowane zdjecia .
      • ilekobietamalat Re: Po ślubie - wielki problem:(( 14.07.06, 10:37
        retusz wszystkiego nie poprawi.
        ale w photoshopie jestem dosyc biegla,wiec tez sluze.. lubie wyzwaniasmile
    • agatha111 Re: Po ślubie - wielki problem:(( 14.07.06, 10:49
      Zrób nowe - moja koleżanka miała sesję przezd ślubem, ale efekt końcowy jej się
      nie spodobał i 10 miesięcy po slubie wynajęła innego - za dwa tygodnie robią
      sesję jeszcze raz, z innym fotografem.
      • cardia Re: Po ślubie - wielki problem:(( 14.07.06, 12:01
        odezwij sie na priv smile zobaczymy co da sie zrobic moze da sie je poprawic tzn
        zretuszowac i bedzie ok
    • magdam26 Re: Po ślubie - wielki problem:(( 14.07.06, 12:57
      wiele sukienek jest szytych tak nieudolnie - że robią wrażenie jakby dziewczyna
      byłą w ciąży. Ale tym bym sie nie martwiła. Rodzina Cię zna nie od dzisiaj, wie
      że jesteś porządną dziewczyną i nie jestes w ciąży. Towjego męża też rodzina
      zna i wiedza ze nie ma normalnie takiej szyi czy innych mankamentów, To w
      końcu tylko zdjęcia. smile
      • gardenia_nowak Re: Po ślubie - wielki problem:(( 14.07.06, 13:10
        Co miałaś na myśli pisząc: "Rodzina Cię zna nie od dzisiaj, wie że jesteś
        porządną dziewczyną i nie jestes w ciąży" ?
      • remizka Re: Po ślubie - wielki problem:(( 14.07.06, 13:10
        Hmm chyba jednak nie trafiłaś na najlepszego fotografa w mieście. Jestem
        fotografem, pracowałam w studio i byłam przy kilkudziesięciu sesjach ślubnych.
        Moim zdaniem jeżeli ktoś zrobił Tobie tylko 3 zdjęcia i nic więcej, to trochę
        przasadził. W tym studio w którym ja pracowałam szefowa robiła zamiast 3 zdjęć
        40, wybierała najlepsze i wywoływała, para wybierała sobie wtedy 9 najlepszych
        zdjęć (bo 3 ujęcia to 9 zdjęć - tak się powszechnie przyjmuje) i dostawała je na
        papierze i na płycie, oczywiście były one obrobione w photoshopie. Jeśli
        fotograf nie zauważył zawiniętego rękawa to zachował się okropnie
        nieprofesjonalnie. Na twoim miejscu pobawiłabym się w obróbkę tych fotek z
        cyfrówki, rzeczywiście w programach graficznych idzie cuda robić. Wiem bo
        pracuje w tym zawodzie, a zdjęcia obrabiam non-stop. Powtórka sesji hmmm, ja bym
        zainwestowała w ładne zdjęcia z chrzcin - mogą być również w studio lub w
        plenerze... wszystko zależy od pogody. Głowa do góry smile Pozdrawiam
      • paolo30 przecież pisze że była w ciaży -czytaj dokładnie 14.07.06, 17:18
        Nie wiem czy zauważyłaś ale on BYŁA w ciązy. Wiec - jeśliby rodzina miała ją za
        porządną, skromną, uczciwą dziewczyne czekającą do ślubu z seksem - srogo sie
        zawiodła. Nie wszystko widać - ale liczyć każdy umie....
    • umber82 Re: Po ślubie - wielki problem:(( 14.07.06, 12:59
      weź te zdjęcia pod pachę i idź z nimi do jakiegoś grafika, ładnie ci je
      podrasuje, co nieco wytnie, co nieco doda. To chyba jedyne rozwiązanie w tej
      sutuacji.
      • anabia nowe w pieknej sukience 14.07.06, 17:24
        Może jeśli macie(nazbieracie)pieniążki to kup sobie, nawet już po porodzie, za
        rok fajną letnią sukieneczke, wynajmijcie fajnego fotografa, wybierzcie sobie
        super plener i do dzieła! Nie jedne piękne zdjęcia jeszcze przed Wami smile)
        • iza_crazy Re: nowe w pieknej sukience 14.07.06, 17:31
          na twoim miejscu za namową dziewczyn powtórzyłbym sesje a puki co mów rodzinie
          że album zostawiłas u innej rodziny kiedy byłas w odwiedzinach i zapomnialas go
          wziąść spowrotem... smile glowa do góry!!
    • fotograf_irl Re: Po ślubie - wielki problem:(( 14.07.06, 17:38
      Proponuje....
      Zaplanowac, dobra kolezanka niech zrobi dobry makijaz, uczesanie, kupic wiazanke
      kwiatow, zalozyc slubne ciuszki i w plener, wziac fotografa (sensownego) ma tak
      was ustawic aby bylo ok, np. mozecie siedziec, maz zaslania leeko ciebie
      itd...trzeba pomyslec tylko-wszystko jest kwestia ujec, tam gdzie widac brzuszek
      mozna retuszowac, calosc mozna retuszowac (zobacz
      www.abdone.com/jarek/photo_correcting.html), zrobic wiec zdjecia w
      plenerze, pogoda jest super i bedzie wszystko pierwsza klasa. Na przyszlosc brac
      dobrego fotografa, to ze znany w miescie i ma studio nie znaczy ze jest dobry,
      wlasnie pokazal co potrafi, w sumie bardzo, bardzo nie fair z jego strony.

      pozdrawiam


      p.s.
      ja bym mu nie zaplacil grosza ze te zdjeciawink
      • martabg link 14.07.06, 17:43
        www.abdone.com/jarek/photo_correcting.html
    • kalinazkalinowa Re: Po ślubie - wielki problem:(( 14.07.06, 18:37
      my mieliśmy ponad 80 zdjęć z tych 80 wybrałabym może 20 wink pokazywałam wszystkie
      nie jestem zbyt fotogeniczna i może wiele rzeczy bym poprawiła ale wrzuciłam na luz
    • felicita33 Re: Po ślubie - wielki problem:(( 14.07.06, 23:24
      Też się boję zdjęć!!!Jestem dość ładna ,ale nie na zdjęciach!!!
      Chyba jedyne rozwiązanie to,w Twoim przypadku retusz...
      Raz fptpgraf zrobił mi okropne zdjęcia do dyplomu ukończenia studiów...Płakałam
      jak bóbr,gdy je zobaczyłam(w dodatku zapłaciłam kupę kasy).W końcu otarłam łzy
      i zdjęcia oddałam.Mój ukochany kupił drukarkę,papier do zdjęć i kilka godzin
      trwała sesja zdjęciowa aż nas wszystko bolało,ale efekt super!Co prawda mój
      ukochany nie jest profesjonalistą,ale fotki o.k.
      29.07.06 pobieramy się,wynajęliśmy fotografa,ale trochę się boję....Na
      szczęście nasi przyjaciele będą nam jeszcze robić zdjęcia....Zawsze się coś
      wybierze...

      Zyczę Ci pięknych fotografii ślubnych...
      Jeszcze jedno!Moi rodzice brali ślub jakieś25 lat temu...Mają piękny
      portret...mama w białej sukni z welonem...a w cale nie miała ani białej sukni,
      ani welonu fotograf to jakoś domalował ,więc w dzisiejszych czasach nie
      powinnaś się tym martwić!
    • wegierka111 Re: Po ślubie - wielki problem:(( 15.07.06, 07:27
      asia_hasia napisała:

      Moim zdaniem powinnas sie zastanowic czy naprawde winą fotografa jest:

      1. "Chyba głupio zrobiłam oszczędzając
      na fotografie (najlepszym w mieście i polecanym) - bo zażyczyliśmy sobie tylko
      3 ujęć - i teraz (...) nie mamy z czego wybrać."

      2. "nie mam ładnego uśmiechu a na 2 wymusił na mnie, bym
      się uśmiechała" (a nie moglas sie usmiechnac bez wymuszania?)

      3. "mąż ustawiony jest z boku i wygląda jak grubas bez szyi" - wyglada jak
      wyglada smile

      4. "i na nich dla odmiany widać, że miałam za dużą sukienkę, zwłaszcza zbyt
      dużo materiału z przodu robi wrażenia jakbym była w 9 miesiącu ciąży. W ciązy
      byłam (2 miesiąc), ale nie miałam jeszcze brzucha." - za duża sukienka a
      zwlaszcza ciąża to tez wina fotografa? wink


      5. "Poza tym nieciekawa fryzura (półdługie włosy, tylko wymodelowane - całośc
      rozpadła się przed wyjściem do kościoła)" - fotograf Ci fryzure do slubu ukladal?

      6. "sama się malowałam (na zdjęciach efekt 0 )" - wina fotograf!!! a jakże!

      7. "fryzjerka przypadkowa, sukienka szyta- połączenie góry jednej i dołu
      drugiej, tak doradziła krawcowa, nie było mowy o poprawkach, bo krawcowa
      wyjeżdżała..." - i znow ten wstrętny fotograf winien! smile

      8. "(wstyd się przyznać, ale nie
      > byłam)...sad(( " - no wredny ten fotograf!

      Fotograf to fotograf. A nie cudotworca, fryzjer, czy chirurg plastyczny.
    • kingusia1974 Re: Po ślubie - wielki problem:(( 15.07.06, 10:01
      Ne chodzi o to czy fotograf jest cudotwórca czy nie ale dzisiaj w dobie
      cyfrówki to byle jakie zdjęcia paszportowo-legitymacyjne mozna tak "zrobić" że
      osoby wyglądają na nich jak modele. W twoim przypadku jest to wina absolutnie
      fotografa, bo teraz to nie ma znaczenia jak człowiek wygląda tylko jak się go
      potem "zrobi". Fotograf kompletnie nieprofesjonalista.
      Ostatnio zrobilismy sobie zdjęcia studyjne w narzeczonym (tak bez potrzeby -
      mielismy ochotę) dwa ujecia po 3 kopie z każdego ujęcia.Specjalnym programem
      tak nas zrobił, że wygladamy jak modele, narzeczony ma trochę wiecej włosków,
      ja jakby trochę szczuplejsza, a nasze twarze jak u nastolatków (nawet mu
      powiedziałam , że dość tych eksperymentów bo za niedługo to wyjdzie jak zdjecie
      komunijne) nawet ubranie , które troche odstawały mojemu zrobił tak że leżą jak
      ulał. Rodzina zachwycona. A co najwazniejsze, że wyglądamy jak zwykle tylko te
      poprawki sa tak umiejętnie zrobione, że poprawiły nasz wyglad ale nas nie
      zmieniły. Rodzina ogląda, zamawia kopie, jest zachwycona ale nie wiedzi
      kompletnie , że coś zostało poprawione. Całość nas sporo kosztowała bo za 6
      zdjęć 120 złotych, ale przynajmniej zdjęcia super.
    • angelsy Re: Po ślubie - wielki problem:(( 15.07.06, 12:54
      a moze warto powtorzyc sesje u jakiegos zaprzyjaznionego fotografa?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka