agnie_cha1
25.07.06, 20:42
Mój ukochany ma stwierdzoną przez psychologa - terapeutę nerwicę. Nie chcę tu
pisać o przyczynach (przede wszystkim tkwiących w dzieciństwie, problemach z
pracą, które ją jeszcze nasiliły). Chodził na terapię, teraz spotyka się co
jakis czas z psychologiem. Mam tylko do Was jedno pytanie czy któraś ma tez
ten sam problem ze swoim ukochanym? Bardzo kocham mojego narzeczonego ale
czasmi już brak mi sił i nie wiem jak moge mu pomóc.
pozdrawiam wszystkie forumowiczki.