Dodaj do ulubionych

Panna młoda rozwódka

28.07.06, 16:14
Czy są wśród Was dziewczyny które będą ślubować po raz drugi? Jak się Wam
układają relacje z przyszłymi teściami? Czy jest to dla nich jakiś problem że
przyszła synowa jest rozwódka? Ja się cały czas zastanawiam jak będzie się
zachowywala mama narzeczonego na naszym ślubie, bo dla niej to niestety jest
problem,że ja jestem rozwiedziona a jej syn kawaler.
Obserwuj wątek
    • lanka_cathar Re: Panna młoda rozwódka 28.07.06, 16:44
      To ja Ci powiem tak: na moim ślubie był mój tata, moja mama i moja babcia. Mój
      tata do mojej babci nadal mówi 'mamo', nadal, bo na ślub przyjechał...z piątą
      żoną. Stosunki panują normalne, ja macochę uwielbiam, mamie też przypadła do
      gustu i babci też. Koleżanka ze swoim lubym ślubu nie ma, ma za to małą
      córeczkę z poprzedniego małżeństwa (dla jej faceta, to pierwszy związek) i
      synka już z nim. Dla jego rodziców sytuacja jest na tyle normalna, że krótko po
      tym jak zaczęli być razem, jego rodzina zaprosiła ich razem na ślub kuzynki.
      Głowa do góry, będzie dobrze. Moja macocha oswaja się dopiero z myślą, że jest
      piątą żoną, a mama Twojego narzeczonego musi się oswoić z myślą, że jej syn
      będzie dla Ciebie drugim mężem. smile
      • catlady Re: Panna młoda rozwódka 28.07.06, 16:50
        No to nie tylko ja mam tak. No ale nie wiem czy w ogóle teściowa zechce przyjść
        na nasz ślub. Dla niej "coś ze mną musi być nie tak" skoro rozwiodłam się.Ona
        jest bardzo wpatrzona w swojego syna i po prostu "nie taką synową sobie dla
        niego wymarzyła".Zanim się dowiedziała że jestem rozwódką wszystko było
        OK.Dzieki za wsparcie.Pozdrawiam!
      • athandavan Lanka - u Ciebie jak w Dynastii ;-) 28.07.06, 17:09
    • lanka_cathar :) 28.07.06, 18:21
      Jest to trochę pokręcone. Ale mam nadzieję, że Dina będzie ostatnią żoną. Tata
      stwierdził, że widzi bardzo dużo podobieństw pomiędzy nią i moją mamą (ona była
      pierwszą żoną). smile Ja z macochą dogaduję się bez słów i powiedziałam tacie, że
      więcej już ma się nie żenić. smile Jest o tyle fajnie, że moja babcia i mama są
      wykładowcami języka rosyjskiego, ja studiuję rusycystykę, czwarta żona była
      Rosjanką i piąta też jest Rosjanką, więc nie ma problemu z komunikacją, i
      szlifujemy język. smile
    • 27patrycja Re: Panna młoda rozwódka 28.07.06, 19:15
      ja bede slubowala po raz drugi ale jestem w lepszej sytuacji bo moj wybranek
      tez i zarowno moi rodzice jak i tesciowe sie bardzo z tego ciesza, w pelni
      zaakceptowali mojego syna a moi rodzice corke mojego przyszlego meza, mamy po
      27 lat i mimo ze wczesniej popelnialismy bledy w zyciu nalezy nam sie troche
      szczescia i jezeli jest nam razem dobrze i oboje tego chcemy to zdanie
      tescciowej czy mamy nie ma wiekszego znaczenia, oczywioscie lepiej jest gdy
      wszyscy podzielaja wasza radosc ale jesli nie to nie ma co sie przejmowac,
      dodam ze na naszym weselu beda bawili sie rowniez nasi byli malzonkowie i moj
      byly tesc
    • leszczynka33 Re: Panna młoda rozwódka 30.07.06, 22:47
      Ja mam to szczęście, że zostałam zaakceptowana mimo, że jestem rozwódką.
      Szkoda, że nie będzie już kościelnego, a mój partner jest kawalerem...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka