Czy wesele?

31.07.06, 23:35
Od dluzszego czasu wraz z Nim planowalismy na dzien naszych zaslubin uroczysty
obiad (bez tancow i tych obrzydliwych oczepin..) Jednakze im dluzej jestesmy
ze soba i im bardziej poznaje Jego rodzine oraz oswajam sie z ta mysla
sklaniam sie ku zorganizowaniu wesela (oczywiscie bez oczepin smile).
Wesele czy uroczysty obiad - oto jest pytanie smile

Pozdrawiam wszystkich bywalcow forum smile)
    • agnrek Re: Czy wesele? 31.07.06, 23:45
      My mieliśmy ten sam dylemat. Nie lubimy wesel, ale wpadliśmy na pomysł, który
      się sprawdził. zaprosiliśmy najbliższą rodzinę i około 40 znajomych. Wesele
      zmieniło się w imprezę da młodych, pełną niespodzianek.
      • litorija Re: Czy wesele? 31.07.06, 23:52
        agnerek - a mieliscie muzyke nowoczesna (dj) czy jakis zespol z old przebojami
        dla niewybrednych pod wzgledem muzycznym?
    • agawia84 Re: Czy wesele? 31.07.06, 23:54
      Myślę, że warto zorganizować wesele choćby dlatego, że taką imprezę człowiek ma
      tylko raz w życiu. Wiadomo, że pewnie nie raz jeszcze będziesz na weselu ale na
      pewno nie na swoim. Myślę też, że jest to świetny sposób podzielenia się swoją
      miłością do ukochanego nie tylko z najbliższą rodziną ale też z bliższymi i
      dalszymi znajomymi. Jeśli denerwują Cię czasem głupawe zabawy oczepinowe to
      możesz z nich całkiem zrezygnować lub wcześniej ustalić z orkiestrą jakie
      ewentualnie wchodziły by w rachubę. Pozdrawiam!
    • nionczka Re: Czy wesele? 01.08.06, 20:41
      My bedziemy miec kolacje z tancami dla chetnych. Nie bedzie zadnych oczepin ani
      innych zabaw. Muzyka bedzie z mp3 przez nas wybrana, taka, ktora sie nam
      podoba. Taka forma posrednia wiecej niz obiad mniej niz weselicho. A goscie
      beda glownie mlodzi. Na 90 osob na liscie mamy 20 gosci z obu rodzin (w tym
      rowniez rodzenstwo czyli znowu mlodzi). Reszta to przyjaciele, znajomi z pracy,
      etc.
    • fiance80 Re: Czy wesele? 01.08.06, 21:30
      my tez myslelismy nad uroczystym obiadem dla gora 10osób,ale zdecydowalismy
      jednak na fajne "weselicho' na ok40 osob.( mimo ze po usc tylko bedziemy)mysle
      ze warto a potem moze bedziemy to wspominać z usmiechem i lezka w oku.
    • lanka_cathar Uroczysty obiad i wesele - ja u nas. :) 01.08.06, 21:52
      Najpierw był uroczysty obiad dla rodziny od 18:00 do 20:00, z 1 (słownie:
      jednym) toastem, o który poprosiłam mojego tatę. Obiad był bez grama wódki,
      żeby komuś nie przyszło do głowy 'gorzko, gorzko'. Później było wesele TYLKO
      dla przyjaciół. Bez:

      1. pierwszego tańca;
      2. oczepin;
      3. wspólnego krojenia tortu;
      4. zabaw, do których ludzi bierze się z lapanki, bo nikt tak naprawdę nie chce
      w nich uczestniczyć;
      5. bez disco polo;\
      6. zamiast dj czy zespołu był pianista, którego jedynym zadaniem była gra na
      fortepianie i puszczanie muzyki z płyt, żadnego wodzirejstwa.

      Goście byli bardzo zadowoleni, później mówili, że było super właśnie między
      innymi przez to, że nikt ich nie zmuszał do zabawy i nie było to typowe polskie
      wesele, z którego większość osób wychodzi, jak w reklamie 'Harnasia' nieźle
      narąbana.

      Wesela na początku miało wogóle nie być. W końcu, miesiąc przed ślubem,
      zgodziłam się na nie, bo mój już-mąż uwielbia zabawę i jego znajomi również.
    • ala-81 Re: Czy wesele? 01.08.06, 21:59
      ja też miałam ten dylemat smile
      wstępnie miał to być tylko uroczysty obiad, a w efekcie mamy wesele, wczoraj
      rezerwowaliśmy salę na 60 osób (chociaż pewnie trochę i tak odpadnie w
      przedbiegach). Impreza oczywiście bez konkursów, oczepin, podziękowań dla
      rodziców (będzie tylko moja mama), bez zbierania na wózek i bez disko polo.
      Pomysł z weselem przeforsowała w sumie moja mama, bo stwierdziła, że wielkiej
      oszczędności nie zrobimy organizując tylko obiad, a skoro opuszczam już dom
      rodzinny, tochciałaby mnie tak tradycyjnie pożegnać smilepoza tym mamy w dość
      znaczna część gości przyjezdnych, więc jak już dojadą to niech się trochę
      pobawią.
      Podobnie jak u Ciebie, im bliżej ślubu tym większa mam ochotę na huczną
      imprezę, jakby nie było jedyną w życiu smile
      nawet nabrałam ochoty na filmowanie, czemu byłam zdecydowanie przeciwna.
      Jak napissałam już wczesniej nei będzie diskopolo, mam nadzieję ze uda nam się
      załatwić na wesele ten sam zespół, który zajmie się oprawą muzyczna w kościele
      (bardzo sympatyczni młodzi ludzie). Sami ustalimy cały repertuar, stety czy
      niestety, nie bedzie poza tym piosenek na życzenie gości, ani innych wygłupów.
    • maya28 Re: Czy wesele? 01.08.06, 22:04
      Na poczatku chcieliśmy obiad, ale okazalo się ze jest to min 30 osób.. i ciągle
      czuliśmy, ze kogoś nam bliskiego będzie brakować.. Zostało 70 osób, znaleźliśmy
      piękne romantyczne miejsce zdala od Wawy. Więc jest wesele, ale w naszym stylu,
      z naszym ulubionym muzykiem śpiewającym New York New York, z winem na stole i
      barem, pełnym najlepszych alkoholi, bez oczepin, ale rzucę bukietem na
      szczęście jakiejś pannie ( prawie wszystkie moje przyjaciółki to panny ). MAmy
      nadzieję na elegancką klacje i luźne przyjęcie później, na którym goście nie
      będą czuli się skrępowani i nie będą wznosic ciągłych toastów. Noclegi
      opłaclismy im na miejscu, zeby mieli wygodnie i zeby cieszyli sie zabawa.
      Nastepnego dnia śniadanko i grill w ogrodzie. Zapraszamy tylko bliskie nam
      osoby, bez odległych pociotów, z którymi nie mamy kontaktu. Dla nas to jest
      chyba najlepszy sposób na świętownaie tego dnia, ważne, zebyście Wy znaleźli
      najlepszy dla Was smile
Pełna wersja