Dodaj do ulubionych

Porozmawiajmy - 02.08.2006

02.08.06, 07:58
Dzień dobry!
Kawa już się parzy smile
Dotarłam w końcu wczoraj na siłownię i w nagrodę trenowałam z naszą
reprezentacją w siatkówce! Ale się migali od ćwiczeń... no jeśli tak trenują
to nic dziwnego że przegrywają ostatnio...
No, chociaż są przystojni. I wysocy... mniam!
Miłego dnia!
Obserwuj wątek
    • inga34 Re: Porozmawiajmy - 02.08.2006 02.08.06, 08:03
      hejsmile
      gratuluję siłownismile
      Ja już wczoraj nie dałam rady wrócić - tyle czasu wysiadywałam w tym banku!!
      No ale sprawa załatwiona. W czwartek notariuszsmile
      i uffff
      Oby już szło głądko.
      Dopiero 8, a ja już myslę o 16!!! wink
      • filar_zf Re: Porozmawiajmy - 02.08.2006 02.08.06, 08:11
        Witam Dziewczynki

        u mnie wietrznie, oby nie halny, bo trzeba mnie będzie w komórce zamknąć. To po
        dziadku smile

        Ashton, zazdroszczę silnej woli, ale miło by mi się ćwiczyło patrząc na takich
        facetów, mniam smile

        Inguś, bardzo się cieszę, teraz to już z górki!!

        My wczoraj długo gadaliśmy, o pracy, ślubie i mieszkaniu. Moi rodzice cały czas
        namawiają nas na budowę domu. Chyba Olek się pomału przełamuje. Wybudować,
        pomieszkać, aż dzieci będa musiały iśc do szkoły, sprzedać i przeprowadzić się
        do Wrocławia. Bo teraz jest horror z cenami, a domek wybudujemy za mniej niż
        kupimu 50 metrowe M3.

        Miłego dnia smile
        • ashton Re: Porozmawiajmy - 02.08.2006 02.08.06, 08:18
          Ech, sprawy mieszkaniowe... Gratuluję Indze finalizowania przedsięwzięcia... no
          teraz to już chyba nie ma co się rypnąć wink
          Też się zastanawiamy nad budową domu - akurat nam rodzice moi odradzają, jako
          że nie przepadają za moim Narzeczonym i uważają, że nie poradzi sobie z budową
          (akurat!). Ale naprawdę zdecydowanie bardziej się opłaca niż mieszkanie!!!
          Zwłaszcza że teraz wynajmujemy 20metrową kawalerkę i już klaustrofobii dostaję.
          Nie chcę mieszkać w bloku! Tyle że nasze dochody są śmieszne... nikt nam
          kredytu nie da sad((
          Panowie siatkarze nawet mi się dziś śnili... ale cicho bo się wyda!
          • inga34 Re: Porozmawiajmy - 02.08.2006 02.08.06, 08:28
            no ładnie! SIatkarze gdzie się wdzieaja!!! Zamias ćwiczyć!!!
            A. też kiedyś coś wspominał o domu - on całe życie w domu mieszkał - ale
            jakbyśmy mieli sie budować to tylko u jego rodziców (miejsca jest dużo, okolica
            piękna, ale z góry podziękowałam za CODZIENNY kontak z teściową - moi rodzice
            są normalni a sami wiedzą, ze lepiej nam by było dopomóc finansowo, ale zebyśmy
            byli samodzielni a nie żeby siedziec im na głowie) No i wolę miasto - bliskoś
            do pracy i takie tamsmile
        • inga34 Re: Porozmawiajmy - 02.08.2006 02.08.06, 08:21
          Zuza! Jakbym maiła jak Ty - gdzie, to bym chciała domek. Oboje jestescie
          kierowcami, auto jest, więc nie ma co - trzeba zaczynac robotęsmile
        • mrowka05052007 Re: Porozmawiajmy - 02.08.2006 02.08.06, 08:37
          Widzę Zuza, że u Was problemy mieszkaniowe podobne do naszych wink
          Ostatnio tez doszliśmy do takiego wniosku, ze taniej bedzie jeśli wybudujemy
          dom. Nawet już cos przebąknęliśmy, że chcielibysmy na działce babci -
          generalnie wszyscy są na TAK z wyjątkiem gminy - bo nasz dom wychodziłby w głąb
          działki ok 85 metrów, a wg nich mozna się budować tylko do 70 metrów. Ale nie
          załamujemy się - ponieważ nie ma planu zagospodarowania, to będziemy im
          marudzić. Może coś wywalczymy wink
    • mrowka05052007 Re: Porozmawiajmy - 02.08.2006 02.08.06, 08:26
      Ashton - zazdroszczę wink)
      Swojego czasu byłam na kilku obozach z nimi (ale większość z nich była wówczas
      troche młodsza - jak ja zresztą).
      Gdybym wiedziała - to razm z Toba bym poszła na tą siłownię!
    • dr_kaczusia Re: Porozmawiajmy - 02.08.2006 02.08.06, 08:30
      > Dotarłam w końcu wczoraj na siłownię i w nagrodę trenowałam z naszą
      > reprezentacją w siatkówce!


      GDZIE TA SILOWNIA ???!!!
      smile))

      hmmm, ale reprezentacja kraju czy jakas lokalna wink
      • helena_f Re: Porozmawiajmy - 02.08.2006 02.08.06, 08:32
        witam, kawa jeszcze nie zaparzona, ale na przystojniaków chętnie bym popatrzyła big_grin
      • ashton Re: Porozmawiajmy - 02.08.2006 02.08.06, 08:32
        Krajowa, z malutkim trenerkiem (parę razy obok niego przeszłam, chyba o głowę
        jest ode mnie niższy!) na czele. Im bardziej znany zawodnik, tym bardziej się
        lenił wink
        A trenują sobie w hali sportowej Koło na Obozowej. Tylko że zazwyczaj rano wink
        • matimoni Re: Porozmawiajmy - 02.08.2006 02.08.06, 08:50
          Hej dziewczyny
          Ja już po kawie, ale wpadłam tylko na chwilę bo mam dziś dużo pracy!
          Ale Ashton skusiłaś mnie do wypowiedzi - jak ja Ci zazdroszczę!!! Z jakiego
          miasta jesteś? Gdzie ta nasza reprezenacja trenuje? Ja jestem wielką fanką
          siatkówki i wiele bym dała, zeby móc być na twoim miejscu. podejrzewam, zę
          codziennie bym była na tej siłowni - mąż by mnie rzucił wink
          Już chciałam Cię prosić o zrobienie im przy okazji jakiś zdjęć i zdobycie
          autografów... ale to nie to samo - ja chcę sama... - jestem trochę wariatką na
          punkcie sporu - tzn. niektórych sportów - ale akurat siatkówki najbardziej. A w
          Gdańsku nie ma żdanych meczy sad
          • ashton Re: Porozmawiajmy - 02.08.2006 02.08.06, 08:56
            Zapraszam do Warszawy na Obozową smile
            • matimoni Re: Porozmawiajmy - 02.08.2006 02.08.06, 09:05
              sad strasznei daleko - no ale tego się spodziewałam, a może nawet, że jeszcze
              dalej (Katowice czy coś około). Rzadko jeżdżę do Warszawy, wiec chyba nie kupię
              karnetu na siłownię wink
              Ale zazdroszczę Ci bardzo wink
              Miłego dnia dziewczynki - ja dziś chyba sie już nei pojawię, bo ciężki dzień
              się zapowiada.
      • dr_kaczusia Re: Porozmawiajmy - 02.08.2006 02.08.06, 08:33
        a w ogole to wstyd dziewczyny wink tak sie podniecac siatkarzami miesiac przed
        slubem wink

        Ja na silke nie moge chodzic sad ale twardo uczesczam na Fat Burning i ABF, nie
        powiem, zebym schudla jakos specjalnie, ale przynajmniej cialo nie jest juz
        takie sflaczale smile a to juz cos!

        Dobra spadam bo mi kawa stygnie, wyjtkowo chcialam tu zajrzec rano bo normalnie
        o tej porze siedze w robocie sad
        • dr_kaczusia Re: Porozmawiajmy - 02.08.2006 02.08.06, 08:35
          Hehe smile malutki trener smile a nie mialas ochoty go poglaskac po tym lepku wink w tv
          facet wydaje sie byc sympatyczny smile
          • ashton Re: Porozmawiajmy - 02.08.2006 02.08.06, 08:38
            Szkoda mi trenejra było, pokrzykiwał na chłopaków, widać że mu zależało, a oni
            olewali trening, tylko do kamer się szczerzyli smile niestety nie do mnie...
            Wracając do ślubnych spraw: nadal proszę o pomysł na napis na obrączkach - dziś
            odbieramy wink
            • mrowka05052007 Re: Porozmawiajmy - 02.08.2006 02.08.06, 08:42
              My planujemy tradycyjny: data slubu + nasze imiona (u mnie: Marcin, u
              niego:Ania ewentualnie Martini/Mrówka - tego jeszzce nie wiemy)
              • bogui Re: Porozmawiajmy - 02.08.2006 02.08.06, 08:58
                Cześć Kobitki!
                Cucę się kawką w nowym kubeczku i zanim rzucę się na robotę zamienię z Wami
                słów kilka.

                Beatko fajnie że kończycie sprawy z mieszkaniem. Urządzanie własnego gniazdka
                to nielada przyjemność. My też z Darkiem myślimy o domku. Mamy nawet przyzwoite
                zaplecze bo oboje mamy własne mieszkanka. Ale ostatno mój pełen optymizmu
                narzeczony wpadł na pomysł rozkręcenia własnego biznesu (również
                mieszkaniowego) i nasze plany domkowe są zagrożone - będzie musiał
                zainwestować sad Nie chcę go ograniczać, wiem że od zawsze marzył o "byciu na
                swoim" ale wiecie, ja teraz chciałabym mieć dziecko. Trochę mam obaw jak to
                pogodzimy.
                Ale zobaczymy.
                A, no i jak mamy mieć domek to ja muszę zrobić prawko. Przeraża mnie to! Wydaje
                mi się że kompletnie nie mam predyspozycji. Szczególnie pod tym względem, że
                jak się coś szybko dzieje, to mnie paraliżuje (syndrom puszczania kierownicy i
                zamykania oczu). Ale będę próbować. Trza być kobietą niezależną.
                Buziaki na dobry dzień!
                • filar_zf Re: Porozmawiajmy - 02.08.2006 02.08.06, 09:08
                  Bogusiu,
                  trochę wiary we własne siły i treningu. Na pewno się uda. Ja Olka uwiodłam tym,
                  że zaparkowałam na raz, tyłem, kombiakien, na styk smile aż mu szczena opadła smile
                  U nas tak dobrze, ze tato architektm, czyli projekt za darmo, przypilnuje
                  wykonawców, może uda mu się tańsze materiały załatwić. Tylko trzeba będzie
                  drugi samochód kupić, bo nie mam zamairy z wózkiem się autobusami tłuc smile
                  • bogui Re: Porozmawiajmy - 02.08.2006 02.08.06, 09:13
                    Tak, już sobie postanowiłam że po ślubie idę na kurs. Będziecie mnie wspierać,
                    prawda?

                    Civi, dr, kaczusia: kiedy dokładnie macie śluby? Ja 23 września, tochyba jakoś
                    podobnie jak Wy? Ja dla odmiany więcej stresu miałam wcześniej, teraz olewam.
                    Nie chcę sobie zepsuć tego dnia nadmiernymi przygotowaniami i myśleniem czy
                    wszystko zagra. Zagra jak ludzie będą w dobrych nastrojach i to jest
                    najważniejsze! Także spoko Dziewczyny!
                    • filar_zf Re: Porozmawiajmy - 02.08.2006 02.08.06, 09:26
                      Mogę nawet z Tobą poćwiczyć, a na pewno trzymać kciuki smile
            • dr_kaczusia Re: Porozmawiajmy - 02.08.2006 02.08.06, 08:46
              my na razie nic nie grawerowalismy, nie mielismy czasu sie zastanowic nad jakims
              cytatem, sentencja, a imion nie chcielismy bo przeciez je znamy smile No chyba, ze
              nie znajdziemy nic sensownego to za rok beda imiona i data, bo tak czy inaczej
              grawerowanie bedzie prezentem na pierwsza rocznice slubu smile
      • inga34 Re: Porozmawiajmy - 02.08.2006 02.08.06, 08:49
        ja to jakas nie tego jestem, bo całe info o siatkarzach jakoś mnie nie obeszło,
        a to widze niezły rarytaswink
        hahah
        no tak, ale może gdybyś napisała że trenowałaś z grupą dredziaży grę na
        bongosach czy coś w tym stylu to bym była pewno zainteresowanawink
        ach te dredy
    • mrowka05052007 do Zuzy 02.08.06, 08:43
      Zuza - odpisałam wieczorkiem wink)
      • filar_zf Re: do Zuzy 02.08.06, 08:44
        Aniu,

        widziałam, dzięki, odpisze jak tylko przewalę górę papierków smile
        • agnieszka5661 Re: wakacje!! 02.08.06, 09:16
          Hej! ja właśnie wszamałam 1,5 kanapki i czuję się jakbym miała pęknąć wink

          Wczoraj szukałam jakichś last minute tanich, bo jak patrzę na prognozy pogody
          nad morzem to mi się odechciewa tam jechać. Pojechaliśmy do biura podróży,
          zamówiliśmy, zapłaciliśmy i dziś wieczorem wylatujemy. Nie będzie mnie do nast.
          środy.

          Inga! łączę się z Tobą, na mnie też koszykarze nie podziałali...
          • inga34 Re: wakacje!!GRATUlacja 02.08.06, 09:25
            smile supersmile Gdzie???
            Winszuję szybkiej decyzjismile
            • filar_zf Re: wakacje!!GRATUlacja 02.08.06, 09:27
              gartuluję i zasdroszczę smile
              są tygodnie, ze lubię swoją parcę, ale ten z pewnością do nich nie należy smile
              • agnieszka5661 Re: wakacje!!GRATUlacja 02.08.06, 11:52
                last minute MAJORKA smile
    • civi1 Re: Porozmawiajmy - 02.08.2006 02.08.06, 09:03
      ech tak czytalam, ze nie zauwazyłam watku i rozpooczełam nowy. Kurcze do ślubu
      1,5 miesiaca a ja zaczynam się streesowac!!!!!!!!!! sad
      • dr_kaczusia Re: Porozmawiajmy - 02.08.2006 02.08.06, 09:05
        u mnie miesiac i tydzien smile
        a narzeczony wraca dopiero za miesiac smile
        bedzie dobrze! ja mysle pozytywnie smile chcialabym juz byc po bo mnie meczy to
        czekanie wink
        • dr_kaczusia Re: Porozmawiajmy - 02.08.2006 02.08.06, 09:07
          chociaz stres objawia sie chyba podswiadomie bo i mi i mamie ciagle snia sie
          jakies weselne koszmary smile
        • civi1 Re: Porozmawiajmy - 02.08.2006 02.08.06, 09:07
          mnie tez smilesmile do0 tego jestem słomiana wdowa narzeczony daleko a ja sama
          wsyztsko załatwiam, juz bym chciała miec to z głowy
          • filar_zf Re: Porozmawiajmy - 02.08.2006 02.08.06, 09:09
            Wy się nie martwcie, u mnie ponad 8 miesięcy a koszmary mam straszne. Miałam
            juz przed oświadczynami smile
            • ashton Re: Porozmawiajmy - 02.08.2006 02.08.06, 09:12
              I u mnie półtora miesiąca. Ledwo żyję. Najgorsze to milczenie moich rodziców...
              • bogui Re: Porozmawiajmy - 02.08.2006 02.08.06, 09:15
                No tak, jak my mieliśmy dziurę w ślubnym budżecie na ok. 5 tys. to też nie
                mogłam spać. Może faktycznie lepiej będzie jak weźmiecie pożyczkę - odejdzie
                wam stres związany z niepewnością. Najwyżej może rodzice pomogą spłacić kredyt?
                (Mam nadzieję że nie pomieszałam faktów: chodziło to to, że nie wiecie czy
                rodzice się dołożą, tak?)
                • ashton Re: Porozmawiajmy - 02.08.2006 02.08.06, 09:19
                  Nie... rodzice kasę dali i stwierdzili "róbta co chceta".
                  Rozumiem że nie akceptują mojego wyboru, rozumiem że decyzja o szybkim ślubie
                  mogła ich zaskoczyć... ale tak czy tak mi przykro trochę.
                  • askiem Re: Porozmawiajmy - 02.08.2006 02.08.06, 09:26
                    Cześć Serduszka! Melduję się na posterunku smile)
                    Nam zostało 17 dni... uuuuuu! Zaczynam czuć stresa. Ale spoko. Damy radę.
                    Z tesciami sprzeczka odnośnie miejsc noclegowych. Oni mają wszystko w dupie,
                    nikomu noclegu nie chcą zapewniać... Aż mnie trafia!
                    • civi1 Re: Porozmawiajmy - 02.08.2006 02.08.06, 09:29
                      ja mam do przenocowania 20 kilka osób, ale nie wiem co zrobic, czesc u nas czesc
                      u ciotki, musz ejescze jednego wujka załatwic, moze sie uda. ma wolna pietrówe.
                      moze się zlituje
                    • inga34 Re: Porozmawiajmy - 02.08.2006 02.08.06, 09:31
                      kurcze, faktycznie dziwne podejście!
                      U nas na szczęście teściowie nic sie nie wtrącali - nie mięli jakbig_grin
                      choć słyszałam kilka razy: my już nic nie mówimy, już niech będzie jak chcecie,
                      jak TWOI rodzice sobie wymyslą...
                      wrrrrr... ale jakoś zniosiłam to, raz nawet zapytałam - a o co chodzi? jakiś
                      pomys czy życzenie? przezież da sie to załatwić...
                      nic nie usłyszałam - tylko tyle by wszystko było pod kluczem, bo kucharki
                      kradną nas!!! (paranoją był 100raz powtarzać, ze wesele przygotowuje znajoma
                      rodziców i jej zaufana ekipa...ech...)
                      Ostatecznie stwierdziła, ze jak gośc się czuła i zadowolona jest, bo to już nie
                      te lata aby samemu wszystko robić (wizja typowego wesela w ogrodzie - sam
                      piecze, gotuje... ją przeraża)
                  • bogui Re: Porozmawiajmy - 02.08.2006 02.08.06, 09:31
                    Ups, pozajączkowało mi się.
                    To przykre, ale daj im trochę czasu na oswojenie się. Widocznie są w szoku. Czy
                    oni milczą także jak próbujesz z nimi rozmawiać, czy też odpuściłaś? Może warto
                    próbować przełamać tę sytuację? W każdym razie wierzę, że już na ślubie będą
                    wzruszeni i szczęśliwi.
                    • askiem Re: Porozmawiajmy - 02.08.2006 02.08.06, 09:33
                      Ach, z teściami... smile
                      Zaraz właśnie musze z teściową lecieć na zakupy. Już jej obiecałam a przy
                      okazji chce synkowi kupić spinki do mankietów - pomogę więc wybrać, bo gust
                      mojej teściowej jest wątpliwy smile
                      • inga34 Re: Porozmawiajmy - 02.08.2006 02.08.06, 09:42
                        jej... nie wyobrażam sobie takiego sam na sam z teściową... autentycznie -
                        ostatnio to odkryłam, że po 5 min razem robię coś by wyjśc....
              • civi1 Re: Porozmawiajmy - 02.08.2006 02.08.06, 09:18
                przeleciałam kawwałek twojego bloga rewelacyjny!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! uwielbiam
                te lekkość pisania kiss
            • civi1 Re: Porozmawiajmy - 02.08.2006 02.08.06, 09:13
              filar_zf napisała:

              > Wy się nie martwcie, u mnie ponad 8 miesięcy a koszmary mam straszne. Miałam
              > juz przed oświadczynami smile

              wspólczuje, ja mam dopiero teraz big_grin
              • ashton jakby wszystkiego mało było... 02.08.06, 09:29
                ... to właśnie się wściekłam na teściów, obiecali przesłać nam dokumenty
                Narzeczonego i oczywiście nie załatwili, bo nie mają czasu pojachać, bo nie
                mają pieniędzy - szlag by to! i teraz on straci dwa dni pracy i sporo pieniędzy
                żeby tłuc się w swoje rodzinne strony i samemu pozałatwiać... do tej pory nic
                do teściów nie miałam, ale teraz mnie wkurzyli...
              • filar_zf Re: Porozmawiajmy - 02.08.2006 02.08.06, 09:29
                Civi, więc u Ciebie wszystko w normie smile
                • slinshine Re: Porozmawiajmy - 02.08.2006 02.08.06, 09:31
                  MI ZOSTAL MCsmileNIE MOGE SIE JUZ DOCZEKAC MILEGO DNIA DLA WAS
                • civi1 Re: Porozmawiajmy - 02.08.2006 02.08.06, 09:36
                  no mam nadzieje, choc ostatnio noc w noc cos mi sie plecie, ciekawe czy mojemu
                  też musze go spytac.
                  Drogie Panie ma któras pomysł na fryzurkę z bardzo długich (do pasa) włosków? bo
                  musze skoczyć do fryzjerki,a nie wiem co chce. wysokie koki odpadaja sad
                  • askiem Re: Porozmawiajmy - 02.08.2006 02.08.06, 09:41
                    Mam ten sam problem z długimi włosami.
                    Postaram się podrzucić tu kilka propozycji, ale ciężko znaleźć coś fajnego - no
                    mnie nie zachwyciło do tej pory nic... smile
                    • civi1 Re: Porozmawiajmy - 02.08.2006 02.08.06, 09:43
                      Askiem widze ze prowadezisz blog przedslubny na przewodniku. gratuluje
                      cierpliwosci. ja zaczelam bylam dosc wysoko i opadlam z sił. za to wygrałam u
                      nich podróż poslubna, zobaczymy jak będzie z realizacją czy po powrocie bede
                      równie szczęśliwa
                    • inga34 Re: Porozmawiajmy - 02.08.2006 02.08.06, 09:44
                      ja niestety już dawno nie miałam do pasa... sad podcinamsad
                      ale miałam cześciowo rozpuszczone, górę lekko upietą, uwielbiam mieć
                      rozpuszczonesmile b. mi się podobają takie fryzury
                      A masz b. grube włosy?
                      Moze fryzjerka coś zaproponuje?
                      • civi1 Re: Porozmawiajmy - 02.08.2006 02.08.06, 09:46
                        jestem blondynka i mam bardzo duzo włosów. Fryzjerka czesała mnie do brata,
                        upieła włosy slicznie, ale nie chce tak samo. poza tym z racji, zę tych włośów
                        mam od groma czesc mi puściła wolno i to sie nie sprawdziło jedynie bo
                        "przycinałam" je sobie pod pachami sad
                    • askiem Re: Porozmawiajmy - 02.08.2006 02.08.06, 09:53
                      Trochę propozycji fryzur z długich włochów... smile
                      img46.imageshack.us/my.php?image=2365gg1.png
                      img148.imageshack.us/my.php?image=17n6sba5.jpg
                      img148.imageshack.us/my.php?image=b149ul2.jpg
                      img148.imageshack.us/my.php?image=b166zk4.jpg
                      img49.imageshack.us/my.php?image=braut002eh8.jpg
                      img148.imageshack.us/my.php?image=bridelonghairuz8.jpg
                      img148.imageshack.us/my.php?image=db20020525d1xe5.jpg
                      img148.imageshack.us/my.php?image=db200205251yw6.jpg
                      img148.imageshack.us/my.php?image=semis03bh3.jpg
                      img235.imageshack.us/my.php?image=styl24tl8.jpg
                      img46.imageshack.us/my.php?image=wed7wp4.jpg
                      img148.imageshack.us/my.php?image=styl27tj8.jpg
                      • inga34 Re: Porozmawiajmy - 02.08.2006 02.08.06, 10:00
                        ta z motylem mi się spodobała
    • ann_jazon Re: Porozmawiajmy - 02.08.2006 02.08.06, 09:43
      Cześć Dziewczyny smile Ja ytylko na chwilkę - wrzuciłam Wam coś na maila. Zaraz
      uszę wziąć lewarek i podnieść Krzyśka z łóżka, bo dziś idziemy z wałówką do
      mnie do pracy, choć przyznam, że strasznie mi się nie chce... Jutro wyjeżdżamy
      do Sokółki do babci Krzyśka - ona w dalszym ciągu nie wie o naszym ślubie - mam
      nadzieję, że przyjmie te wiadomości spokojnie, choć mam stresa jak jasna
      cholera smileA potem tydzień w Zakopcu smilePozdrawiam Was i całuję mocno!
      • anulagadula Re: Porozmawiajmy - 02.08.2006 02.08.06, 10:00
        Czesc Dziewczyny!!! Jak milo z rana poczytac sobie wasze posty...od razu praca
        mi lepiej sie klei smile A ja mam maly problemik z przyszla tesciowa sad Ona chce
        zebysmy zaprosili dzieci od chrzestnego (3 dzieci ale w wieku od 17-25) bez osob
        towarzyszacych bo oni mieszkaja w ich domu, nie maja moge na to pozwolic i
        strasznie sie wkurzam, a nie chce sie na samym poczatku wkurzac. Jak mam
        delikatnie jej to wyperswadowac. Help!!!
      • mrowka05052007 Re: Porozmawiajmy - 02.08.2006 02.08.06, 10:00
        Witaj Aniu!
        Byłas przepiękną Panną Młodą!
        Życzę Wam wszystkiego Najlepszego wink)
        • askiem Re: Porozmawiajmy - 02.08.2006 02.08.06, 10:14
          Własnie z taka "młodzieżą" to jest problem.
          My zrobiliśmy błąd, bo chociaz dzwoniłam po ciotkach i pytałam jak zapraszać
          później okazało się, że kuzynka ma chłopaka a kuzyn dziewczynę - ale rodzice
          nie uznaja tego za stały związek... Mimo wszystko radzę zapraszać "z".

          Fryzurka "z motylem" tez mi się podoba. Ale jakoś mało ciekawych upięć długich
          kudłów. Muszę się w końcu wybrac do jakiejś kumatej fryzjerki - niech mi coś
          zaproponuje.
          • anulagadula Re: Porozmawiajmy - 02.08.2006 02.08.06, 10:20
            No wlasnie ja tez uwazam ze "z" bo jaky mnie ktos zaprosil "bez" to bym nie
            przyszla...z kim mialabym sie bawic...z dziadkami...mam nadzieje ze przyszla
            tesciowa da sie przekonac smile
            • inga34 Re: Porozmawiajmy - 02.08.2006 02.08.06, 10:54
              ja na 1 zaproszeniu wpisałam chrzestnych i dzieci, telefonicznie dodałam, ze
              jeśli kuzynostwo chce z os. towarzyszącą - to niech dadzą znać. Uznałam, ze bez
              sensu by było ich samych lub bez!!! Ale wszystko zależy od relacji rodzinnych.
              Kuzynka była sama i szybko zgrała się z moimi znajomymi, a kuzyn z dziwczyną.
              Ja sama byłam kiedyś zaproszono bez osoby towarzyszącej mimo że znany był
              młodym mój chłopak (wszyscy z jednego roku byliśmy) - poszłam sama, przykry
              posmak mam do dziś. To w ogóle była impra pełna nietaktów - zapeniano nam
              nocleg, ale w końcu nie i spaliśmy u znajomych (było to dość daleko od naszych
              domów) zapewniono nas,z e mamy dojazd z kościoła do domu weselnego (zostaliśmy
              pod kościołem) itp.....
              Dlatego uwazam, zę warto porządnie zadbać o gości. Asiu - noclego trzba załatwić
          • askiem Re: Porozmawiajmy - 02.08.2006 02.08.06, 10:20
            Civi - cóż to za wycieczke wygrałaś?
            Ja mogę się pochwalić wygraniem zaproszeń. Zawsze coś... smile)
            • civi1 Re: Porozmawiajmy - 02.08.2006 02.08.06, 10:28
              ja w konkursie na senarius slubno weselny. jedziemy do Rzymu
              • anulagadula Re: Porozmawiajmy - 02.08.2006 02.08.06, 10:31
                Gratulacje!!!! Zazdroszcze ci takiego wyjazdu w tak romantyczne miejsce smile
                • ashton Re: Porozmawiajmy - 02.08.2006 02.08.06, 10:33
                  To i ja gratuluję!!! Kilkanaście lat temu wygrałam rower w szkolnej loterii i
                  tyle mego farta... a teleturniej miałam prawie wygrany, buuu...
                  • civi1 Re: Porozmawiajmy - 02.08.2006 02.08.06, 10:37
                    Tez się ciesze. Miałam do wyboru Rzym lub Paryż. jedziemy na prawie 5 dni, tylko
                    ze sami musimy sobie kupić wyżywienie. nagroda to przelot+noclegi
                    • bogui Re: Porozmawiajmy - 02.08.2006 02.08.06, 10:39
                      Super! Gratulacje.
                      Civi powiedz kiedy ślubujesz? I gdzie? Bo my chyba jakoś podobnie (23 września)
                      • civi1 Re: Porozmawiajmy - 02.08.2006 02.08.06, 10:41
                        Ja 16 września, czyli tydzień wczesniej niz Ty. W Sanktuarium Maryjnym w
                        Kawnicach. (Mała miejscowośc pod Koninem w województwie wielkopolskim)
                        • katarzyna_banach Re: Porozmawiajmy - 02.08.2006 02.08.06, 10:47
                          No to we wrzesniu mamy wesela tydzien po tygodniu!
                          Ja 9 wrzesnia!
                          jest ktos z 2 wrzesnia?
                          • civi1 Re: Porozmawiajmy - 02.08.2006 02.08.06, 10:49
                            Moja koleżanka, która tu na forum nie udziela się bo netui nie ma, a 30 kolega z
                            pracy big_grin
                            • bogui Re: Porozmawiajmy - 02.08.2006 02.08.06, 10:50
                              My drugiego idziemy do brata ciotecznego Darka na ślub. W każdym razie ciągłość
                              ślubów będzie zachowana smile)
                        • bogui Re: Porozmawiajmy - 02.08.2006 02.08.06, 10:49
                          Ha! Mój tata jest z Wrześni smile)
                          • katarzyna_banach Re: Porozmawiajmy - 02.08.2006 02.08.06, 10:53
                            U nas jest wszystko "wrzesniowe": Lukasz ma urodziny 3.09, imieniny 10.09, ja
                            mam urodziny 23.09! I jeszcze slub.
                            • ashton Re: Porozmawiajmy - 02.08.2006 02.08.06, 11:00
                              Dobrze że jest nas "wrześniowych" trochę, przekonujecie mnie że to wspaniały
                              miesiąc - ale wciąż nie mogę przeboleć odwołania daty 17. czerwca, ustalonej
                              półtora roku wcześniej (nie tak jak teraz na chybcika)...
                              • inga34 Re: Porozmawiajmy - 02.08.2006 02.08.06, 11:03
                                oj, a co się stało??
                                A wiesz, tak sobie myślę, że jak Twoi rodzice mogą być zaskoczeni skoro już
                                mieliśmy 17??
                                Moja bliska kolezanka miała ślub 10m-cy po poznaniu meza (oświadczył się 10 dni
                                po poznaniu) - stwierdzili, ze sa pewni i nie ma co zwlekać. Ich rodzinki moze
                                były zdziwione, ale jakoś to zaakceptowałysmile teraz wszyscy radzismile
                                • ashton Re: Porozmawiajmy - 02.08.2006 02.08.06, 11:29
                                  Money, money, money...
                                  Nie wiedzieliśmy czy stać nas będzie na okołoślubne wydatki, dlatego rodziny
                                  nasze miały się dowiedzieć około Bożego Narodzenia o naszej decyzji - uważam że
                                  pół roku absolutnie wystarczy na przygotowania i oswojenie się też. Niestety w
                                  listopadzie nasza i tak kiepska sytuacja finansowa stała się tragiczna i ze
                                  ślubu zrezygnowaliśmy, odkładając go na czerwiec 2007. A tu Narzeczony
                                  stwierdził jednak, że damy radę teraz we wrześniu wink
                                  • inga34 Re: Porozmawiajmy - 02.08.2006 02.08.06, 11:36
                                    ooo, a ja myslałm, ze o miniony czerwiec chodziłowink hahawink
                                    • ashton Re: Porozmawiajmy - 02.08.2006 02.08.06, 11:37
                                      Źle się wyraziłam... no o miniony chodziło, miał być ślub 17.06.2006,
                                      przełożony na rok później wink
                                      • bogui Re: Porozmawiajmy - 02.08.2006 02.08.06, 11:42
                                        A rodzice dowiedzieli się kiedy? No i jak widzisz szanse na przełamanie tej
                                        sytuacji?
                                        • ashton Re: Porozmawiajmy - 02.08.2006 02.08.06, 11:47
                                          Dwa tygodnie temu się dowiedzieli, zaraz po podjęciu przez nas ostatecznej
                                          decyzji wink
                                          Tata cosik podejrzewał wcześniej, bo kasę odłożoną miał, hyhy.
                                          Mówiliśmy zresztą o ślubie od jakiegoś już czasu, ale nie brano tego na
                                          poważnie.
                                          Na razie jest szok i pragnienie, żeby ceremonia odbyła się jak najdalej od ich
                                          miejsca zamieszkania (żeby wstydu im nie robić?), na co się zgodziliśmy.
                                      • inga34 Re: Porozmawiajmy - 02.08.2006 02.08.06, 11:44
                                        takie zmiany moga być stresujące, co??
                                        Dla rodziny pewnie też?
                                        Wiesz, my, gdyby były jakieś problemy finansowe to postanowilismy na początku
                                        określić budżet i zobaczyć na co nas stać. POczatkoo mięli być tylko rodzice
                                        rodzeństwo babcie i chrzestni moi (bo od A. nie przyjechali tak czy siak)(czyli
                                        ok 15 osób)
                          • civi1 Re: Porozmawiajmy - 02.08.2006 02.08.06, 11:09
                            no to jescez tylko jakies 40 kilka kilometrów i Kawnice big_grin
                            • bogui Re: Porozmawiajmy - 02.08.2006 02.08.06, 11:24
                              W necie świat jest mały smile
              • askiem Re: Porozmawiajmy - 02.08.2006 02.08.06, 10:32
                Super! gratuluję smile

                Zaraz jadę do teściowej smile) hehe (żeby ona wiedziała co o niej wypisuję...)
                Po drodzę może uda mi się wstąpić do dentysty. Chcę się zorientować jak
                najtańszym kosztem rozjaśnić troszkę ząbki. Niestety nie stać mnie na zabieg za
                700zł. Jestem ciekawa co powie..
                • katarzyna_banach Re: Porozmawiajmy - 02.08.2006 02.08.06, 10:36
                  Hej Babeczki!

                  Ale sie rozpisalyscie! juz tu 30 minut siedze i staram sie nadazyc!
                  Pogoda jest marna w UK, ale moze to i lepiej skoro siedze w pracy caly bozy
                  dzien.
                  Z dobrych wiesci, mamusia sie opamietala! nie dosc ze pomoze z poprawinami to
                  jeszcze teraz codziennie dzwoni i zdaje relacje co zrobila odnosnie slubu!
                  Bardzo pomocna jest teraz, naprawde!

                  Beatko, gratuluje wygranej walki o kredyt!
    • mrowka05052007 nie nadążam ;-)) 02.08.06, 10:37
      Jak w temacie. Hihih
      Nie daję dzisiaj rady wink)
      Wystarczy, że na chwilkę zabiorę się za pracę - wracam - a tu już tyle postów
      do nadrobienia.
      • katarzyna_banach Re: Aniu, piekne zdjecia! 02.08.06, 11:03
        Przekonalam sie ze warto miec sesje po slubie a nie w dzien wesela!
        My tez mamy pole do popisu na Mazurach a uwielbiam zdjecia robione nad woda!
        • inga34 Re: Aniu, piekne zdjecia! 02.08.06, 11:06
          tak, zdjęcia sa uroczesmile
          Ania! ale tak się pastwic nad tymi kwiatami wink Moze nie był to wymarzony
          bukiet, ale nie można im nic zarzucićwink
          A Kasia! My mislismy w dzień ślubu i przecie są okasmile
          choć w sumie sesji wam niewiele chba przynosiłam, nie? (a mam z 500)
          • katarzyna_banach Re: Aniu, piekne zdjecia! 02.08.06, 11:08
            Beatko, twoje tez mi sie bardzo podobaly ale ja tak jak Ania chcialabym sie
            jednak "wytarzac" po plazy wink))))
            I nie bedzie szkoda sukni!
            • inga34 Re: Aniu, piekne zdjecia! 02.08.06, 11:20
              haha, aaa, rozumiem - moja kieca jest czarnasmilezwłaszcza u dołu, bo popadywało -
              w sumie częśc zdjęc była na 2 dzień robionasmile POstaram ci się przysłać jedno
              takie śmieszne foto w piatek (jutro mnie chba nie ma)
              • katarzyna_banach Re: Aniu, piekne zdjecia! 02.08.06, 11:23
                No wlasnie, a na plazy to roznie moze byc.
                mam zamiar sie nie oszczedzac! hehe
                wyslij koniecznie!
      • agnieszka5661 Re: nie nadążam ;-)) - ja też 02.08.06, 11:50
        ja też dziś nie nadążam!! jakiś skrót wiadomości potrzebny wink

        Aniu śliczne zdjęcia!! Wszystkich nie oglądnełam jeszcze, ale te z pleneru
        bardzo ładne.
        • kasiababik Re: nie nadążam ;-)) - ja też 02.08.06, 11:57
          hej Kobietki

          ehh... żałuję że wcześniej nie zaczynam pracysad(

          Inga cieszę się że wszystko do przodusmile) ja marzę o małym domku mój Tomcio
          także, ale narazie czeka nas mieszkanie z moimi rodzicami wiem że nie będzie
          źle (hmm chyba że Bonus uprzykszy życiesmile), mamy działeczkę tyle że narazie nic
          nie planujemysmile)

          Sporo dziewczyn z września jestsmile)

          Miłego dnia Kobietki
          • filar_zf Re: nie nadążam ;-)) - ja też 02.08.06, 12:29
            DZiewczyny,

            czy świadek musi iść do spowiedzi ?
            • ashton Re: nie nadążam ;-)) - ja też 02.08.06, 12:32
              Nie mam pojęcia... a propos świadków, właśnie: jeśli nie jest stanu wolnego, to
              czy musi mieć ślub kościelny?
              • inga34 Re: nie nadążam ;-)) - ja też 02.08.06, 12:36
                naszych o nic takiego nie pytali - spisali tylko ich dane i koniec
            • inga34 Re: nie nadążam ;-)) - ja też 02.08.06, 12:35
              nie spotkałam się zeby było inaczej, ale szczerze mówiąc ksiadz nigdy tego
              przeciez nie sprawdza tylko że u nas np. automatycznie po udzieleniu nam
              komunii podszedł do świadków.
              • katarzyna_banach Re: nie nadążam ;-)) - ja też 02.08.06, 12:39
                Swiadek nie musi isc do komunii, nie musi by c wierzacy, ale trzeba sprawdzic u
                ksiedza.
                Mnie pytal jak bylam swiadkowa czy przystapie do komunii. Powiedzialam ze tak
                wiec podszedl do nas
                • inga34 Re: nie nadążam ;-)) - ja też 02.08.06, 12:45
                  tez mi sie wydaje,z ę nie musi, ale warto uprzedzić księdzasmile
                • kasiababik Re: nie nadążam ;-)) - ja też 02.08.06, 12:46
                  nigdy nie słyszałam żeby świadek musiał być u spowiedzi to jest jego wolna
                  wola, tak samo jak to Wy wybieracie kto to ma być więc nawet jak pisze Kasia
                  nie musi to być osoba wierzącasmile)
                  • kasiababik Re: nie nadążam ;-)) - ja też 02.08.06, 12:47
                    nasz świadek zastrzegł sobie tylko u księdza że przyjmie komunię bez winasmile)
                  • katarzyna_banach Re: nie nadążam ;-)) - ja też 02.08.06, 12:48
                    Ale to zalezy w duzej mierze od ksiedza niestety.
                    nasz jest taki super ze nawet nie musimy zadnej poradni zaliczac ani nic, przy
                    spisywaniu protokolu zapytal nas kiedy bylismy ostatnio u spowiedzi a jak
                    powiedzielismy ze kilka dni wczesniej to nam karteczke wypisal i juz tylko ta
                    przedslubna nas czeka. Zero problemow, wszystko mozna zalatwic!
                    • katarzyna_banach Re: nie nadążam ;-)) - ja też 02.08.06, 12:49
                      Mnie nawet wina nie oferowal, tylko mlodym.
                    • agnieszka5661 Re: nie nadążam ;-)) - ja też 02.08.06, 12:51
                      jak byłam świadkiem to tylko dowód i cześć, nikt mnie nie pytał o to nawet czy
                      jestem wierząca czy nie
                      • kasiababik Re: nie nadążam ;-)) - ja też 02.08.06, 12:52
                        głównie chodzi o podpis w księgach że potwierdzasz że tych dwoje ślubuje
                        sobiesmile)
                        • katarzyna_banach Re: nie nadążam ;-)) - ja też 02.08.06, 12:54
                          Mnie nawet o dowod nie pytal, wczesniej mloda tylko moj adres podala a w piatek
                          poszlam sie podpisac.Wszedzie jest inaczej!
                          • kasiababik Re: nie nadążam ;-)) - ja też 02.08.06, 12:57
                            w sumie też u mnie ksiądz spisał dane dyktowane przez świadków nie brał ich
                            dowodówsmile)
                            • askiem Re: nie nadążam ;-)) - ja też 02.08.06, 13:28
                              No do ja mam do nadrobienia smile Ale czytam wszystkie wątki uważnie (żeby czasem
                              czegoś nie przeoczyć).
                              Wróciłam od teściowej. Ona jest chyba jakaś pechowa, albo taki pechowy dzień.
                              Dentysta - akurat dzisiaj nie przyjmuje;
                              Spinki do mankietów - nie kupione - były wstrętne i bardziej przypominały
                              babskie klipsy;
                              Tort - nie zamówiony - cukiernia zamknieta;
                              Teściowa miała się zapisać do fryzjera - fryzjerka na urlopie...
                              Zmarnowałam tylko pół dnia.
                              Jedynie co się udało to - nie uwierzycie smile
                              NOCLEG dla gości smile Zadzwoniłam przy teściowej do tego internatu szkolnego.
                              Pokoiki po remoncie 3-4 osobowe a cena - szok! 20zł od osoby smile) No i nawet
                              teściowa w szoku była i stwierdziła, że część do domów a część do internatu
                              i... uwaga! połowę nam dołoży smile) hehe
                              • inga34 Re: nie nadążam ;-)) - ja też 02.08.06, 13:31
                                oj to super!!!smile
                                • kasiababik Re: nie nadążam ;-)) - ja też 02.08.06, 13:39
                                  Askiem to super no i cena przystępna i to że połowę płacą teście smile)
                                  • askiem Re: nie nadążam ;-)) - ja też 02.08.06, 13:52
                                    Teściowa stwierdziła, że zapłaci "ukratkiem" przed teściem smile Chociaż pewnie
                                    nie miałby nic przeciwko - nie wiem po co takie szopki smile
                                    Ale ważne, że jest ok. Chociaż jeden kamyczek z serca smile
                                    A jutro jadę kieckę mierzyć po raz 2. I welon wybiorę... Postaram się fotki
                                    porobić i przesłać smile
                                    • ashton Re: nie nadążam ;-)) - ja też 02.08.06, 13:54
                                      No to teściowa ma plusa smile
                                      Daj znać jak przymiarka - dziś jest na forum seria niefortunnych przymiarkowych
                                      zdarzeń...
                                      • askiem Re: nie nadążam ;-)) - ja też 02.08.06, 13:57
                                        Dlatego na przymiarkę zabieram fachowca - moją cioteczkę - która pracuje w
                                        niemieckiej firmie odzieżowej. Oby było ok...
                                        • ashton Re: nie nadążam ;-)) - ja też 02.08.06, 14:01
                                          Jestem jeszcze przed przymiarkami i szczerze mówiąc nie zastanawiałam się nawet
                                          że jakieś problemy mogą być - a tu mogą... Ech, nie mogę się już doczekać. Boję
                                          się że mi się przestanie suknia podobać sad((
                                          • askiem Re: nie nadążam ;-)) - ja też 02.08.06, 14:09
                                            A kiedy ślub? Kiedy przymiarka?
                                            Tez się bałam, że jak wejdę na Forum i obejrzę zdjęcia dziewczyn i sukien to
                                            moja wyda mi się brzydka. I przez chwile tak miałam - aż do pierwszej
                                            przymiarki. I chociaz mierzyłam jakieś tam skrawki materiałów - spojrzałam na
                                            model na wystawie i stwierdziłam - ta moja to najpiekniejsza... smile)
                                            Wątpliwości są o wszystko - o kieckę, buty, salę, jedzenie, pana młodego wink...
                                            ale to ponoć normalne. Więc chyba z nami nie jest aż tak źle. wink
                                            • inga34 Re: nie nadążam ;-)) - ja też 02.08.06, 14:11
                                              hahsmile ja o buty nie miałamsmile
                                            • ashton Re: nie nadążam ;-)) - ja też 02.08.06, 14:15
                                              Wstępna przyszły tydzień (właśnie te "skrawki"), potem 4. września (czy nie za
                                              późno? - ślub 16.)
                                              Wychodzę z założenia, że skoro wydaję na nią dwie pensje to musi mi się podobać
                                              choćby nie wiem co!!! sama suknia nie jest ciekawa, w internecie na stronie
                                              salonu zdjęcie jest fatalne, jak ją na wieszaku zobaczyłam to też szału nie
                                              robiła... ale na mnie pięknie wyglądała smile))
                                              • askiem Re: nie nadążam ;-)) - ja też 02.08.06, 14:21
                                                Terminy przymiarek - ok.
                                                Ja ma dopiero teraz drugą - ślub 19 sierpnia a 12-go jadę po jej odbiór.
                                                Na moją bym w życiu uwagi nie zwróciła, wogole szukałam czegoś innego... miał
                                                być tren i ramiączka i szeroka, że hoho smile) Będzie prosty "dzwonek" bez trenu,
                                                bez ramiączek... ale jestem pewna, że w tym modelu mi dobrze (mierzyłam inne i
                                                to był koszmar).
                                                Będzie dobrze.
                                                • ashton Re: nie nadążam ;-)) - ja też 02.08.06, 14:32
                                                  Ja w ogóle miałam nie mieć ślubnej sukni. No ale przekonano mnie, że raz w
                                                  życiu itede... Więc miała być, ale jak najtańsza. A teraz okazuje się, że to
                                                  będzie najdroższy element całego przyjęcia. Sama się sobie dziwię wink
    • agnieszka5661 Re: Porozmawiajmy - 02.08.2006 02.08.06, 16:25
      <papapa> dziewczyny! będę dopiero w nast. czwartek! wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka