07.08.06, 15:55
Cześć dziewczyny,
Napiszcie proszę jak u was z gośćmi.Ja jestem załamana, planowaliśmy wesele
na około 100 osób. Teraz jak już naprawdę muszę mieć potwierdzenia przybycia
okazuje się, że wiele osób nie przyjdzie.Tak na chwilę obecną będzie ich
około 70 osób.U was tez tak jest?!Bardzo przykro jest mi z tego powodu.Jak u
Was to wygląda?
Obserwuj wątek
    • agnrek Re: GOŚCIE 07.08.06, 15:57
      My zapraszaliśmt tylko najbliższą rodzinę, więc mieliśmy pewność, że wszyscy
      będą. Do tego dodaliśmy masę bliskich znajomych, ktorzy nie mogli się doczekać
      wesela, więc też wszyscy się stawili.
      Nie zapraszaliśmy żadnej dalszej rodziny.
      • anabia Re: GOŚCIE 07.08.06, 16:04
        70 to i tak dobrze
        ja rozdałam 80 zaproszeń i martwie śie że może 50 będzie, przykro i mi się
        robi...
    • agnrek Re: GOŚCIE 07.08.06, 16:06
      Kilka osób po ślubie mi powiedziało, że 20% rezygnacji to jest standard.
      • anabia Re: GOŚCIE 07.08.06, 16:09
        ale bardzo mi przykro, nie sądziłam ż tak się będe tym przejmowała
      • ellena7 Re: GOŚCIE 07.08.06, 16:23
        U mnie jest dodatkowo o tyle nietypowa sytuacja, że od 2 lat mieszkamy pod
        Warszawą, a wesele organizujemy w mojej rodzinnej miejscowości 200 km stąd.A
        więc trzeba dojechać.Nie wiem co mam myśleć.Z cztery pary odmówiły z powodu
        małych dzieci, którymi nie ma kto się zająć, są za małe aby zostawać z kimś
        obcym albo nawet z kimś z rodziny. Nie wiem dla mnie to przesada.
        • agnrek Re: GOŚCIE 07.08.06, 16:23
          Różnie bywa - u mnie też 50% gości miało do przejechania pół Polski, ale jakoś
          opiekę nad dziećmi sobie zapewnili.
          • anoolek Re: GOŚCIE 07.08.06, 16:32
            My zaprosilismy sama najblizsza rodzina, a i tak z 70 osob zrobilo sie 55...
            Znajomych zaprosilismy 80 osob, a przyjdzie jakies 70.
            Tez nam przykro, jak ludzie odmawiaja, bo maja inne, wazniejsze rzeczy.
            Ale trudno. Moj A. stwierdzil ostatnio, ze musimy sie przestac tym przejmowac,
            bo zwariujemy. Jak chca, to niech przychodza, jak nie to nie. W koncu to jest
            nasz dzien i chcemy sie skupic na tym wiekim cudzie, ktory sie wydarzy przed
            oltarzem:_)))
        • ellena7 Re: GOŚCIE 07.08.06, 16:32
          Ja też tak uważam, że jak się chce to zawsze można.Inni potrafili nawet z
          urlopu zjechać. I niestety z tymi dziećmi to dla mnie tylko tania wymówka.
          Przynajmniej człowiek wie, na kogo można liczyć.
          • agnrek Re: GOŚCIE 07.08.06, 16:37
            Dokładnie tak jest, dla nas to był sprawdzian przyjaźni. Dopisali wszyscy, ale
            odsuwamy tych, którzy nieładnie po ślubie komentowali zachowanie innych.
          • anabia Re: GOŚCIE 07.08.06, 16:37
            a wiecie co. daliśmy zaproszenie koledze dobremu mojego narzeczonemu, byliśmy
            oboje na jego ślubie przejechałam cała polske by dojechać na jego ślub, i
            wiecie co wręczamy mu a on mówi że nie wie czy będzie... bo dziei bo jego żona
            bo to bo tamto, wryło mnie, nie sądziłam że tak powie, myślałam że można liczyć
            na niego, my byliśmy u niego. myślałam że on też musi, tak się kolegowali...
            a on teraz mówi że nie wie,,,że zobaczy....
            • askiem Re: GOŚCIE 07.08.06, 16:43
              U nas było zaproszonych prawie 80 osób, dzisiaj podałam pełną listę gości do
              restauracji i bedzi 58 (w tym dwoje dzieci)... Odpadły osoby starsze i
              kuzynostwo, które albo wyjeżdza za granicę, albo już tam siedzi, albo "dorabia"
              na wakacje. Trudno.
              • askiem Re: GOŚCIE 07.08.06, 16:46
                A ze znajomymi to różnie bywa. Nasz bliski (bardzo bliski) kumpel nie przyjdzie
                do nas na ślub, bo jedzie na mecz swojego ukochanego klubu! Nie ważne, że to
                zwykły mecz piłki nożnej, polskiej średniej drużyny... Strasznie byłam
                rozczarowana. Wolałabym, żeby skłamał...
        • mamma320 Re: GOŚCIE 08.08.06, 17:52
          Rozumiem, że jest Ci przykro, że częśc gości nie przyjedzie na wasze wesele, ale
          nie zgodzę się z tobą że dzieci to tania wymówka. Dla małego dziecka i jego
          rodziców zostawiwnie go nawet z kochcną babciąi nawet na godzinkę to duże
          przeżycie- może to kiedyś zrozumiesz jak będzieszmiła swoje>
          Pozdrawiam
    • maya28 Re: GOŚCIE 07.08.06, 16:43
      U nas na razie 2 osoby nie przyjadą z zaproszonych, a ślub 26.08. A za to w
      ostatniej chwili zaprosiliśmy jeszcze kilka nadprogramowych osób i z
      planowanych 70 jest 80 - bardzo się cieszymy.
    • slubujacy Re: GOŚCIE 07.08.06, 16:54
      Ciekawe czemu jest Ci przykro?

      Powinnas sie cieszyc, mniej zaplacicie niz planowaliscie.

      A moze idzie o to ze mniej dostaniecie???
      • agnrek Re: GOŚCIE 07.08.06, 16:55
        Strasznie mądra ta odpowiedź.
      • anabia Re: GOŚCIE 07.08.06, 16:57
        po sobie wnioskujesz?
        Ja chciałabym by byli Ci których zaprosiłam...
        dla ciebie nie liczą się goście? tylko to że mniej zapłacisz???
        • slubujacy Re: GOŚCIE 07.08.06, 17:00
          uwazam ze nie ma nad czym plakac jesli ktos nie przyjdzie...

          widac nie czul sie zobowiazany. tylko czemu ja mam sobie robic z tego problem.
          przeciez jego strata to moj zysk.

          i uciesze sie ze mniej zaplace bo dzieki temu nie bede sie musial martwic czy
          starczy mi na wszystko...
          • anabia Re: GOŚCIE 07.08.06, 17:01
            najmniej stracisz jak nikogo nie zaprosisz wink
            • slubujacy Re: GOŚCIE 07.08.06, 17:04
              to dopiero madra wypowiedz.....

              przeciez nie bede nikogo zmuszal zeby "laskawie" przyszedl i bawil sie na moim
              weselu. Łaski bez!!!!

              Moja rodzina nie jest jakos super zzyta, wiec i nie bede plakal jak sie nie
              pojawi polowa gosci...
              • anabia Re: GOŚCIE 07.08.06, 17:06
                a czy my zmuszamy? piszemy tylko że nam jest przykro bo chcieliśmy by te osoby
                przybyły...
                Twoje wypowiedzi też są niczego sobie... takie filozoficzne prawie że...
                • slubujacy Re: GOŚCIE 07.08.06, 17:09
                  to moze nazlezy sie zastanowic co nimi kieruje ze nie chca przyjsc?

                  chyba kazdy zaprasza tych ktorych chce widziec... ale jesli oni nie chca
                  widziec Ciebie w tym dniu to po co z tego robic proble i sie martwic.

                  Skoro jest Wam tak przykro to chyba nie macie wiekszych zmartwien w zwiazku ze
                  zorganizowaniem tego dnia...
                  • anabia Re: GOŚCIE 07.08.06, 17:12
                    Wiem że są większe zmartwienia ale to też jest małe zmartwienie...
                    bo liczyło się na kogoś a ktos odmawia i nie ma większego powodu, my ich nie
                    zawiedliśmy...
                  • anabia Re: GOŚCIE 07.08.06, 17:13
                    Ty może sie nie przejmujesz bo nikt Ce nie rozczarował bo od początku mówiono
                    Ci że nie mają ochoty oglądać Ciebie...
                    • slubujacy Re: GOŚCIE 07.08.06, 17:17
                      szczerze mowiac to po rozwiezieniu zaproszen nie mam zadnego potwierdzenia na
                      100%.
                      pewnie juz powinienem sie martwic (gdybym byl Toba)...
                      • anabia Re: GOŚCIE 07.08.06, 17:20
                        Ty sie nie zamartwiasz, mi jest troche przykro, jak widać mamy inne podejście,
                        więc nie warto dyskutować.
                        tylko nie wiem co mam Ci życzyć jak najmniej gości? smile)
                        • slubujacy Re: GOŚCIE 07.08.06, 17:22
                          jak najmniejszej liczby gosci....
                          ale tych co chca ze mna uczcic ten dzien

                          wole mniej ale lubianych i zaufanych niz kogos na sile.
                        • slubujacy Re: GOŚCIE 07.08.06, 17:24
                          kazdemu by bylo przykro...

                          to normalne... chcesz by kazdy z rodziny cieszyl sie tym wydarzeniem razem z
                          Toba...

                          tylko chyba lepiej niech nie przychodzi niz jak mialby siedziec ze skwaszona
                          mina albo sie zastanawiac czy opiekunka pilnuje dzieci czy sie obcalowuje
                          z "narzeczonym"...
                          • anabia Re: GOŚCIE 07.08.06, 17:26
                            dlatego nie pisz że nam zalezy na kasie, gdyby nam zależało to wesela byśmy nie
                            robiły.
                            • slubujacy Re: GOŚCIE 07.08.06, 17:29
                              po pierwsze nic takiego nie stwierdzilem... tylko zadalem pytanie.
                              po drugie kazdy przezywa to inaczej... a obnazanie swych uczuc i niemoznosc
                              zgodzenia sie na inny punkt widzenia raczej nie jest normalna...


                              najwazniejsze to nawet porazke umiec przekuc w sukces...
                            • slubujacy Re: GOŚCIE 07.08.06, 17:31
                              wiele osob robi wesele wlasnie dlatego ze zalezy im na kasie...

                              niestety z ta decyzja wiaza sie koszty, ktorych nie da sie niezaplacic. mozna
                              je co najwyzej minimalizowac...

                              ja nawet nie licze ze cokolwiek mi sie zwroci... ale jesli np wydam mniej na
                              restauracje to bede mial wiecej na podroz czy np na mieszkanie...
          • stokrottka2 Re: GOŚCIE 08.08.06, 17:17
            slubujacy jesteś strasznym materialistą, przy takim podejściu po co wogóle
            robic wesele?!
            • slubujacy Re: GOŚCIE 08.08.06, 17:23
              idz sie schowaj kobieto cmentarna!!!
              • anabia jaki ty jesteś niemiły! 08.08.06, 17:24
                takie słowa
    • agaciha Re: GOŚCIE 08.08.06, 17:26
      U nas bylo to samo.
      Niestety mnie nikt nie powiedzial wczesniej ze tak moze byc. Zaprosilambym
      wiecej osob. Okroilam liste gosci maksymalnie bo balam sie, ze nie wydolimy
      finansowo a okazalo sie ze duzo osob nie przyszlo. Czasem podawali tak glupie
      przyczyny ze az sie przykro robilo
      Pozdrawiam
    • polciaaa Re: GOŚCIE 08.08.06, 17:36
      Niestety ale my mieliśmy podobnie. Początkowo martwiłam się, czy wszyscy nam
      się pomieszczą - sala na max. 130 osób, a my mieliśmy ponad 120 zaproszonych,
      bałam się, że będzie za ciasno. Większość to były "pewniaki" - i to oni
      najbardziej zawiedli. Potwierdzenia kosztowały mnie chyba najwięcej nerwów
      podczas całego okresu przygotowań. Zadzwoniły do nas 2 osoby, do reszty sama
      musiałam zadzwonić, do jednego wuja 3 razy.. Zawiedli nawet najbliżsi znajomi -
      tym bardziej było mi przykro. Powody niektóre śmieszne. Odległość się w tym
      wypadku nie liczy, bo przyleci moja koleżanka z Anglii, a inna - z bloku obok -
      nie ma w co się ubrać..
      Będzie trochę ponad 90 osób. Ci, którym na nas naprawdę zależy.
    • malinoweciacho Re: GOŚCIE 08.08.06, 23:00
      Wszystkie zaproszone osoby przybyły. My jednak robiliśmy małe przyjęcie
      weselne - 32 osoby, stąd może 100% frekwencja, że oczekiwaliśmy tylko bliskich
      i oni również uważali ten dzień za ważny. Druga sprawa, która pewnie nie była
      bez znaczenia - 90% gości to byli przyjezdni, więc wizytę musieli zaplanować i
      odbyć wcześniej, mało było prawdopodobne, że w ostatniej chwili się rozmyślą
      lub coś im wypadnie. Goście wiedzieli też, że zarezerwowaliśmy dla nich noclegi
      w hotelu, myślę więc, że liczyli się też z kosztami poniesionymi w związku z
      ich przyjazdem. Zaledwie kilka osób, które wcześniej pytało o hotel, olało
      nocleg, nie zważając na nasze wydatki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka