Dodaj do ulubionych

Obrazili się

10.08.06, 09:05
Zaprosiliśmy moją kuzynkę bez dzieci (w wieku 10 i 14 lat). Jest to jedna z
dwóch par, które mają dzieci w tym wieku (ta druga para ze strony mojego
przyszłego) i tamta para oczywiście też dostała zaproszenie bez dzieci. Nie
będzie dzieciaków u nas na weselu, nie ma ich w rodzinie (nie liczę
dwulatków, bo jeżeli rodzice ich zabiorą to nie wymagają samodzielnego
miejsca i około 22-23 odstawka do domu spać). No i moja kuzynka się
śmiertelnie obraziła. Obraziła się także jej matka. Stwierdzili, że to ja
jestem bezczelna bo jak mogłam dać zaproszenie bez dzieci. Ja tu czegoś nie
rozumiem. Wydawało mi się, że to moje wesele i mam coś do powiedzenia.
Olałabym ale sytuacja jest niezręczna bo okazało się, że wywołałam awanturę.
Czy to dla nich problem spytać czy mogą zabrać dzieci i wcisnąć kit, że nie
mają ich z kim zostawić (co oczywiście nie jest prawdą)?
Naprawdę ciekawa jestem Waszej opinii.
Obserwuj wątek
    • esmeralda_pl Re: Obrazili się 10.08.06, 09:08
      ja uważam, że wesele to nie miejsce dla dzieci... Jako dziecko nie chodziłam na
      imieniny do różnych znajomych rodziców, bo tam był alkohol, pijani wujkowie
      itp... Uważam, że nie masz się czym przejmować smile
    • mariolkka Re: Obrazili się 10.08.06, 09:08
      Oj bardzo brzydko z ich strony tak jak napisalas to twoje wesele i masz prawo
      decydowac kogo zapraszas, skoro jednych zaprosilas bez dzieci to dlaczego
      drugich masz jakos wyrozniac?? Wg mnie dzieci to jednak porazka na weselu,
      trzeba je miec caly czas na oku, a co jesli rodzice za bardzo zaczna
      imprezowac?? Nie przejmuj sie, nie ma czym smile
      A ta druga para tez sie obrazila, ze zaprosilas ich bez dzieci??
      • andrzejkowo Re: Obrazili się 10.08.06, 09:19
        Ta druga para dzwoniła do mojej przyszłej Teściowej, że nie ma z kim zostawić
        dzieci (????) i czy moga przyjść z nimi. Oczywiście usłyszeli, że tak. Sama
        przyszła Teściowa się zdziwiła, ale z taką ewentualnością się troszkę
        liczyliśmy.
        Dodam jeszcze, że ta kuzynka na wesele syna swojego rodzonego brata dostała
        zaproszenie dwa lata temu bez dzieci. I nie informując go o tym, przyprowadziła
        dzieci na wesele. Niezłe co?
        • arieska Re: Obrazili się 10.08.06, 14:05
          andrzejkowo napisała:
          > Dodam jeszcze, że ta kuzynka na wesele syna swojego rodzonego brata dostała
          > zaproszenie dwa lata temu bez dzieci. I nie informując go o tym, przyprowadziła
          >
          > dzieci na wesele. Niezłe co?

          A to juz tupeciara-niezaleznie od terminu i wieku dzieci rzekomo nie ma ich z
          kim zostawic? To wpychanie sie na bezczelnego i jak widac nie uczy sie na bledach.
          • andrzejkowo Re: do Arieska 10.08.06, 14:20
            Ja też stwierdzam, że ma tupet.
            A dzieci mają z kim zostawić, zresztą nie są maleńkie.
            Zaprosiłam bez bo tak jak pisałam mało jest dzieci w ich wieku (będzie dwoje,
            bo druga para "nie ma z kim zostawić") no i muszę zapewnić nocleg. Z tym mam
            największy problem robi mi się "ciasno w budżecie".


            • arieska Re: do Arieska 10.08.06, 14:29
              andrzejkowo napisała:

              > Ja też stwierdzam, że ma tupet.
              > A dzieci mają z kim zostawić, zresztą nie są maleńkie.
              > Zaprosiłam bez bo tak jak pisałam mało jest dzieci w ich wieku (będzie dwoje,
              > bo druga para "nie ma z kim zostawić") no i muszę zapewnić nocleg. Z tym mam
              > największy problem robi mi się "ciasno w budżecie".
              >
              Rozumiem w 100%. To sie tak mowi "to tylko dzieci", ale niech sie ich kilka
              uzbiera i robi sie problem rowniez natury finansowej. Czasem na male dzieci sa
              znizki, ale na te wieksze juz cala odplatnosc-nad pustym talerzem i na kolanach
              rodzicow przeciez siedziec nie beda.
            • fleurette Re: do Arieska 11.08.06, 00:33
              a może lepiej i taniej załatwic im opiekę?? taki pomysł.
    • 77daria Re: Obrazili się 10.08.06, 09:09
      Za chwilę będę się musiała zmierzyć z tym samym tematem sad
      Najchętniej zrobiłabym tak samo jak ty - żadnych dzieciaków, ale już sama nie
      wiem ...
      • umber82 Re: Obrazili się 10.08.06, 09:15
        A ja lubię dzieci i chciałam aby były na moim weselusmile ale moja siostra
        stwierdziła ze jak ma się bawić to z 3 -ką urwisów nie pobawi się sad

        Była 1 dziewczyna w wieku 11 lat i bawiła się do białego rana, możen ie
        potrzebnie się denerwujesz, w czym Ci dzieci będą przeszkadzać?



        • andrzejkowo Re: Obrazili się 10.08.06, 09:22
          Nie chodzo o przszkadzanie, ja osbiście za dziećmi nie przepadam ale nie
          morduję ich na dzień dobry. Chodzi mi o to, że wywołałam awanturę a nie mam
          sobie nic do zarzucenia. Ich postawa wydaje mi się dziwna.
        • mysiak_warszawa Re: Obrazili się 10.08.06, 09:22
          A ja uważam że to TYLKO I WYłąCCZNIE sprawa państwa młodych.To ma być ich
          niezappomniana noc/wieczór i tylko oni powinni decydować w czyim towarzystwie
          chcą się bawić... No, ale teoria teorią, życie życiem.Ja będę wręczać
          zaproszenia za jakieś 2 tygodnie, ale już wiem, że na pewno nie chcemy dzieci na
          ślubie.No i niestety mój tata obraził się, że nie zamierzam zapraszać dwójki
          dzieci chrzestnej (jest jego siostrą) i córki jego brata.A my chcemy zrobić
          kameralną imprezę poniżej 40 osób...
        • bagiettka Re: Obrazili się 10.08.06, 09:42
          My zapraszaliśmy gości razem z dziećmi. I naprawdę nie wyobrażam sobie wesela
          mojego bez dzieciakówsmile. Mam tu taj na myśli takie właśnie ok. 8-10 lat. Bawią
          się świetnie, tańczą i chyba najbardziej ze wszystkich gości "przeżywają" całą
          uroczystość. Zgadzam się, że dzieci mniejsze, takie ok. 1 roczku mogą być
          kłopotliwe, ale dziesięciolatek? zupełnie nie. A dzieci wnoszą dużo świeżości
          na imprezkę, dobrze się bawią, a zmęczone ok. 22-23 po prostu idą spac.
          Organizujemy wesele w hotelu, i będą przygotowane 2 pokoje, w których dzieci
          będzie można po prostu położyć spać. Szczerze mówiąc nie rozumiem dlaczego aż
          tak "uciekacie" od zapraszania dzieci.smile
          • justm Re: Obrazili się 10.08.06, 09:46
            my zapraszaliśmy z dziećmi. miałam dwie prawie dorosłe dziewczyny 11-15 lat i
            czwórkę małych dzieci.
            nie wyobrażam sobie mojej rodzinie powiedziec, że dzieci mają zostać w domu (te
            małe), zwłaszcza, że w ich przypadku naprawdę nie byłoby ich z kim zostawić
            (nie chodząca babcia) + miasto oddalone od warszawy o 200km.
            • justm Re: Obrazili się 10.08.06, 09:47
              + kompletny brak pieniędzy (niania też nie wchodziła w rachubę)
              • esmeralda_pl Re: Obrazili się 10.08.06, 09:48
                a twoim zdaniem ile kosztuje niania na godzinę?
                • nionczka Re: Obrazili się 10.08.06, 09:56
                  10 PLN?
                  • esmeralda_pl Re: Obrazili się 10.08.06, 09:57
                    koleżanko marzanko - tyle to biorą nanie władajace biegle językiem Moliera lub
                    Szekspira - polska niania bierze coś w okolicach 5 zł
                    • justm Re: Obrazili się 10.08.06, 10:02
                      może i bierze 5pln, ale widzę, że nie podając pełnego opisu zaraz mnie tu
                      zjecie.
                      te dzieci NIE MOGŁY nei zostać zaproszone. raz - odległośc, dwa młodszy syn nie
                      ruszy się bez mamy (różne przejścia w ostatnim czasie w jego młodym życiu - bez
                      mamy też nie zaśnie, wytrzyma bez niej moze 1h), dwa podejrzenie ADHD, trzy są
                      moją niemal najbliższą rodziną - nie wyobrażam sobie wesela bez nich. cztery -
                      mieli na weselu koleżankę - bo mąż również zapraszał rodzinę z dziećmi.
                      pięć - oni zawsze jeżdżą z dziećmi bo nie mają warunków aby zostawić ich
                      samych - więc albo wesele z całą czwróką, albo bez nich - dla mnie ta opcja
                      była nie do przyjęcia - nadmienie, że oni nie stawiali warunków, ja wiem jak
                      jest.
                      dodatkowo jest jeszcze kilka innych czynników, ale te wolałabym przemilczeć i
                      nie publikowac.
                      nie zawsze można zostawić dziecko w domu, nie zawsze też chce się o tym mówić.
                    • pati_m Re: Obrazili się 10.08.06, 16:10
                      Oj, niekoniecznie. Mam koleżanki, które pracują jako nianie i od 10 zł za
                      godzinę to zaczynają rozmowę. Niania (w Warszawie) bierze za godzinę 10 - 15
                      zł - i mówią do dzieci "po naszemu" smile
                      • hanna26 Re: Obrazili się 10.08.06, 16:37
                        Odwiedzam z sentymentu co jakiś czas to forum i zawsze jestem postawą
                        większości panien młodych.
                        "To Wyłącznie Nasz Dzień, co ci goście sobie myślą, bezczelni,
                        małomiasteczkowi, prostaccy, chamscy (co tam jeszcze było), czy nie wiedzą, że
                        są tylko nędznym, a właściwie to nic nie znaczącym dodatkiem do Naszego
                        Dnia?... Dzieci wara, to impreza dla dorosłych, bo pijai wujkowie pod
                        stołem...itd itp."
                        Hihihihi.
                        Cieszę się.
                        I współczuję serdecznie.
                        Cieszę się, że na moim weselu nie było żadnych pijaków. Widocznie mamy z mężem
                        niebywałe szczęście mieć całą rodzinę i wszystkich przyjaciół na poziomie.
                        Współczuję rodziny.
                        No i oczywiście współczuję wesela, na którym będą się dziać takie sceny, że
                        lepiej, żeby dzieci tego nie oglądały.
                        Jesteście dziewczyny okropne sztywniaki, jeśli przeszkadza wam obecność dziecka
                        w tym "Waszym Jedynym Dniu".
            • slubujacy Re: Obrazili się 10.08.06, 13:21
              My zapraszalismy z dziecmi...
              Ale za to sie obrazali bo nie byly wymienione w zaproszeniach z imienia tylko
              np Janina i Jan Kowalski z rodzina (dla dzieci powyzej 10 roku zycia)
              Janina i jan Kowalski z dziecmi (dla mniejszych pociech)

              Jak widac nie ma znaczenia ze to NASZA uroczystosc...
              • esmeralda_pl Re: Obrazili się 10.08.06, 13:45
                no wiesz!!! Bezczelność!!! Żebyście tak na kopertach napisali!!! Skandal!!!!!
          • mariolkka Re: Obrazili się 10.08.06, 09:55
            Nie ma do tego warunkow, nie ma pokoju w kotrym moznaby je polozyc spac...
          • arieska Re: Obrazili się 10.08.06, 14:33
            bagiettka napisała:

            > A dzieci wnoszą dużo świeżości
            > na imprezkę, dobrze się bawią, a zmęczone ok. 22-23 po prostu idą spac.
            > Organizujemy wesele w hotelu, i będą przygotowane 2 pokoje, w których dzieci
            > będzie można po prostu położyć spać.

            Ale widzisz, akurat Tobie sie tak ulozylo. Z reguly jest tak,ze jesli jacys
            "miejscowi" goscie (a wiec bez noclegu) przyjda z dziecmi to po prostu szybko
            sie z wesela zwijaja, gdy dzieci zrobia sie spiace i doroslych tez juz ubywa
            zanim zabawa sie na dobre rozkreci.
    • veevaa Re: Obrazili się 10.08.06, 09:23
      Absolutnie nie ustepuj. Po co dzieci na weselu? To nie jest impreza dla nich.
      Maja dziadkow, jedna noc moga zostac z dziadkami, nawet same, bo sa juz duze.
      Gdby to byla bliska rodzina, dzieci brata/siostry, czy wlasne rodzenstwo, to co
      innego, ale jakies pociotki???
      • andrzejkowo Re: Obrazili się 10.08.06, 09:26
        Mój rodzony brat nie zabiera dzieci, bo nie chce żeby jego córki (11 i 2 latka)
        oglądały wujaszków po alkoholu i słuchały niedwuznacznych żarcików.
        • mariolkka Re: Obrazili się 10.08.06, 09:30
          Wlasnie to jest najlepsze wytlumaczenie i najlepszy powod zeby nie zapraszac
          dzieci smile)
          • aiczka Re: Obrazili się 10.08.06, 12:26
            Chyba, że u kogoś nie ma tego rodzaju ryzyka.
            • justm Re: Obrazili się 10.08.06, 12:37
              dzieczyny - dla was, które nie macie dzieci - to naprawdę zero problemu
              zostawić dzieci na cały dzien i noc?
              czyli na miesiąc przed weselem szukac nagle opiekunki i zostawić dziecko,
              zwłaszcza nadpobudliwe pod opieką osoby, której dziecko na oczy nie widziało?
              a co z dzieckiem, które nie da się zostawić z obcą osobą?
              nawet dzieci nadpobudliwe mogą nie być kłopotliwe na weselu, jak się do nich
              podejdzie z życzliwością.
              mój kuzyn po prostu niemal całą noc szalał na parkiecie, jest już na tyle duży,
              że wie, że nie wolno - np zrzucać talerzy, czy rozbijać szkła.
              poza tym mieliśmy na weselu 'pałeczki fluorescencyjne' co baardzo skutecznie
              zajęło dzieci.
              • esmeralda_pl Re: Obrazili się 10.08.06, 13:07
                jast, ja akurat jestem niania i dziwi mnie to, że Polacy wszędzie ciągają swoje
                dzieci, zamiast wieczorem zostawić je z nianią...
    • lanka_cathar Re: Obrazili się 10.08.06, 09:24
      Ja już jestem po ślubie i nadal twierdzę i twierdzić będę, że to jest Nasz
      (pani i pana młodego) dzień, nasze pieniądze, nasi goście i nasza sprawa kogo
      zapraszamy. Było przez to kilka kłótni rodzinnych, ale twardo staliśmy przy
      swoim zdaniu. Tylko sytuację mieliśmy ciut inną niż Twoja. U nas najpierw był
      obiad dla rodziny, dwugodzinny. W tej rodzinie jest dwójka dzieci - moja
      kuzynka (14 lat) i jej brat (6 lta). Kuzyna nie znoszę, bo jako, że wychowany
      bezstresowo, to nie ma żadnych hamulców, włazi pod stoły, krzyczy, przeszkadza.
      Kuzynka była wychowywana 'normalnie'. Ostatnio kuzyn coś się zmienił, ale mimo
      wszytsko po cichu liczyłam, że go nie będzie. I nie było. Ciotka przyszła tylko
      z kuzynką, mały został z ojcem.

      Na części weselnej, przeznaczonej już tylko dla znajomych, nie było dzieci.
      Było za to kilka małżeństw (w tym ludzie mieszkający za Warszawą), którzy mają
      małe lub bardzo małe dzieci. I nie było problemu, że bez nich zostali
      zaproszeni. Ba, sami powiedzieli, że doskonale rozumieją nasze stanowisko, bo
      przecież sami kilka lat wcześniej robili wesele też BEZ dzieci.

      Nie martw się rodziną, bo jak to ładnie ktoś powiedział, z nią tylko na zdjęciu
      dobrze się wychodzi, a i to trzeba stanąć po środku, bo inaczej Cię wytną. Jak
      ktoś robi fanaberie, że nie przyjdzie bez dzieci, to olej sprawę. Wasz dzień i
      macie prawo spędzić go w miłej atmosferze.
      • andrzejkowo Re: Obrazili się 10.08.06, 09:29
        Dziękuję za słowa otuchy, które tylko potwierdzają moje zdanie. Nie mam
        zamiaru ustąpić a jeżeli się obrażą to wydaje mi się, że to ICH PROBLEM, nie
        mój.
    • fiance80 Re: Obrazili się 10.08.06, 09:31
      dziwne to zachowanie Twojej kuzynki,przeciez dajac zaproszenie tylko dla niej

      dalas jej do zrozumienia ze dzieci nie chcesz a ona robi awanture jak by to jej

      dzieci byly najwazniejsze tego dnia.zero inteligencji-sama sie osmiesza a Ty

      nie przejmuj sie,bo szkoda zdrowia dla takich ludzi.

      A moja rodzine spotkala jeszcze bardziej"chora"sytuacja...jak mialam

      ja15lat,moja siostra14--->to siostra mojego taty(moja chrzestna)zaprosila tylko

      moich rodziców na slub swojej corki.I to by przeszlo bez szumu,ale dopisala

      drobnym drukiem,ze dzieci czyli ja z siostra jestesmy za male zeby brac udzial

      w takiej uroczystosci,ale na tyle duze zeby zostac same w domu przez 2dni.No

      centralnie tak napisala ta "inteligentna" dyrektorka liceum.Juz by sie tak

      idiotycznie chociaz nie tlumaczyla.
    • beata2802 Re: Obrazili się 10.08.06, 09:32
      Awantura, która niechcący wywołałaś jest strasznie małomiasteczkowa.
      Postępujesz w porządku i możesz nie zaprosić podlotków na swoje wesele.

      ...ale na Twoim miejscu - skoro już dwa podlotki ze strony narzeczonego się
      wprosiły, to zaprosiłabym i te, o które jest awantura. Niech się poznają i
      pobawią razem. A może się nawet w sobie pozakochują? smile
    • monia76 Re: Obrazili się 10.08.06, 09:33
      moim zdaniem postapilas niegrzecznie. uwazam, ze nieladne jest rozdzielanie
      rodzin podczas tak waznej uroczystosci jak wesele. rodzice maja prawo sami
      zdecydowac czy to jest impreza dla ich dzieci czy nie. dzieci to w koncu nie
      tredowaci i korona Wam z glowy nie spadnie jak sie pobawia na Waszym weselu.
      • andrzejkowo Re: Obrazili się 10.08.06, 09:39
        Z koroną to ja sobie radzę. Jedną ręką przytrzymuje ją na swojej głowie a drugą
        wykonuję wszystkie niezbędne czynności życiowe. Nuczyłam już tego moje
        przyszłego męża.
        Znaczy się jestem jednak bezczelna. Mieli rację.
        • monia76 Re: Obrazili się 10.08.06, 09:43
          nie powiedzialam, ze jestes bezczelna, ale ze postapilas niegrzecznie. moglas
          przeciez uczynic to nieswiadomie. poza tym to jest MOJE zdanie, z ktorym Ty
          oczywiscie nie musisz sie zgadzac, ani nawet brac go pod uwage.
          • andrzejkowo Re: Obrazili się 10.08.06, 09:49
            Naprawdę MUSZĘ w tym dniu oglądać podlotków udających starych-maleńkich? Nie
            kwestionuję Twojego zdania. Mam po prostu inne. A bezczelna jestem zdaniam
            kuzynki i jej matki o tym pisałam wcześniej, nie było to do Ciebie Monia76.
        • martha82 Re: Obrazili się 10.08.06, 10:22
          hahaha big_grin
      • arieska Re: Obrazili się 10.08.06, 14:27
        monia76 napisała:

        > moim zdaniem postapilas niegrzecznie. uwazam, ze nieladne jest rozdzielanie
        > rodzin podczas tak waznej uroczystosci jak wesele. rodzice maja prawo sami
        > zdecydowac czy to jest impreza dla ich dzieci czy nie.

        A ja naiwna myslalam,ze to panstwo mlodzi decyduja o tym,kto bedzie na ich weselu...
    • umber82 Re: Obrazili się 10.08.06, 09:38
      No dobrze, zgadzam się z tym cio piszecie że to WASZ dzień, że wy decydujecie
      kogo zapraszacie itd.

      Ale spróbujcie też zrozumieć innych, dla gości to też ważny dzień zapewne jak
      by nie był to pewnie by nie chcieli przyjść, z reguły cała rodzina bardzo
      przeżywa takie uroczystości i chcą zabrać ze sobą swoje dzieci aby też w tym
      uczestniczyły bo też są członkami rodziny, dzieci rosną chcą zobaczyć jak to
      się odbywa itd.

      A druga kwestia jest taka, spróbuj postawić się na ich miejscu, zakładamy że
      masz 10 letnie dzieci, wiecie wszyscy że w rodzinie będzie wesele i zostajesz
      poinformowana że Wy to tak oczywiście jesteście mile widziani ale wasze dzieci
      NIE.

      to przykre i trochę rozumiem że ktoś może czuć się urażony.
      • esmeralda_pl Re: Obrazili się 10.08.06, 09:41
        ja jakoś nie widzę problemu??? a jak idziesz do knajpy, żeby się napić ze
        znajomymi to też dziecko zabierasz, bo nie masz go z kim zostawić?
        • nionczka Re: Obrazili się 10.08.06, 09:47
          Pewnie, ja tez uwazam, ze wesele to nie jest impreza dla dzieci. Uroczystoscia
          rodzinna jest slub i to dla nieletnich wystarczy.
      • andrzejkowo Re: Obrazili się 10.08.06, 09:44
        Ja nie zabrałabym dziecka na wesele. To nie jest miejsce dla dzieci. Moim
        zdaniem.
        Zgadzam się ze stwierdzeniem, że to małomiasteczkowe podejście.
        Ciekawe co usłyszę dzwoniąc za dwa tygodnie i potwierdzając obecność.
        • esmeralda_pl Re: Obrazili się 10.08.06, 09:46
          ja ostatnio byłam na weselu... pijani wujkowie, którzy rzucali takie tekty, że
          ja czulam się skrępowana... niby na weselu było ich chyba ze 3 na 100 osób, ale
          i tak będę twierdzić, że to nie jest widok dla dzieci...
    • umber82 Re: Obrazili się 10.08.06, 09:49
      ale co Wy gadacie! argumenty jakie podajecie w ogóle do mnie nie przemawiają
      ale widać to moje podejście do życia jest zupełnie inne smile

      jest jedno mądre powiedzenie jak chcesz uderzyć psa to zawsze kija znajdziesz
      • andrzejkowo Re: Obrazili się 10.08.06, 09:58
        Jest też powiedzenie o nożycach i stole.
        "Et, żyzń".
        Choćby nie wiem co robić wszystkim się nie dogodzi.
        • esmeralda_pl Re: Obrazili się 10.08.06, 10:03
          pewnie - a ty zrób tak jak uważasz - nie przejmuj się innymi
          • monia76 Re: Obrazili się 10.08.06, 10:04
            chyba niezbyt ladnie radzisz, Esmeraldo. wesele robi sie w koncu takze dla
            gosci i wlasnie nimi powinno sie przejmowac.
            • esmeralda_pl Re: Obrazili się 10.08.06, 10:05
              dlaczego? uważasz, że tylko twoja wersja wydarzeń jest jedyna słuszną? w końcu
              to jest jej wesele, nie twoje - ty zrobiłaś tak, a ona zrobi tak smile
              • monia76 Re: Obrazili się 10.08.06, 10:10
                jasne, ze zrobi tak jak uzna za stosowne, nikomu reki wykrecac nie zamierzam.
                daje jedynie gosciom prawo wyboru, bo to w koncu oni tez sa wazni, nie tylko
                para mloda.
                • esmeralda_pl Re: Obrazili się 10.08.06, 10:13
                  ale dlaczego ona ma się martwić o to, że rodzice nie maja z kim dziecka
                  zostawić? to nie jest jej problem... tak samo jak ja nie chciałabuym na swoim
                  weselu dziecka, które rzekomo ma ADHA (choć częściej to nie żadna choroba,
                  tylko brak dyscypliny)... Wolałabym nie mieć nadpobudliwego dziecka na weselu...
                  • monia76 Re: Obrazili się 10.08.06, 10:14
                    dlatego ma sie martwic, ze to sa jej goscie i zakladam, ze chce ich ugoscic jak
                    najlepiej. oznacza to, ze zwraca uwage na ich zyczenia, problemy i trudnosci.
                    • esmeralda_pl Re: Obrazili się 10.08.06, 10:19
                      samo wesele wymaga od młodych dużego zaangażowania - szkoda, zeby jeszcze się
                      problemami innych zajmowali... ale rozumiem - u Ciebie najważniejsze było "co
                      ludzie powiedzą" i żeby nie obrazili się np. z powodu zapraszania bez osób
                      towarzyszących - twój wybór smile Pozdrawiam
                      • monia76 Re: Obrazili się 10.08.06, 10:21
                        mylisz sie, ale Twoje prawo.
                        dla mnie najwazniejsze bylo by moi goscie czuli sie komfortowo na moim weselu i
                        dobrze sie bawili. nie wiem czy mi sie to udalo w 100%, ale przynajmniej sie
                        staralam i nie stawialam im warunkow na jakich maja uczestniczyc w mojej
                        imprezie.
                        • esmeralda_pl Re: Obrazili się 10.08.06, 10:25
                          obawiam się, że rodzice, którzy muszą zerkać na dzieci nie bawią się
                          komfortowo... i dlatego stwierdzam, ze to ty się mylisz sądząc, ze masz monopol
                          na prawdę
                          • monia76 Re: Obrazili się 10.08.06, 10:27
                            absolutnie tego nie twierdze, nie wiem gdzie to wyczytalas.
                            twierdze jedynie, ze ładnie jest dac gosciom wybor z kim chca przyjsc na
                            wesele.
                            • daria_nowak Re: Obrazili się 11.08.06, 14:04
                              no jasnewink Może mają pieska, którego nie mają z kim zostawić? A moze kotka?
                              Albo rybki? Wesele jest uroczystością, na którą państwo mmłodzi zapraszają
                              osoby, z którymi chcą świętować ten dzień. To nie goście mają wybierać. Goście
                              mogą przyjść lub nie na imprezę, którą organizują młodzi - organizują tak jak
                              im odpowiada.
                              Ja akurat nie lubę dzieci na weselach. Ale sa osoby, które lubia, lub którym
                              dzieci nei przeszkadzają. Więc robi się jak się chce. Niemniej jednak "skład
                              osobowy" wybierają organizatorzy, a nie goście.
    • justyna.pie Re: Obrazili się 10.08.06, 10:10
      My tez nie zapraszamy dzieci (wyjątek-dzieci szwagra: 5 i 6 lat), ale oni o
      20.00 opuszczają imprezę. Nikt na szczęście się nie obraził, a przynajmniej nic
      o tym nie wiemysmile
      Myślę,że mądry zawsze zrozumie, a głupi zawsze dorobi sobie teorię.
      Nie przejmuj się, szkoda nerwów na takie problemy niemądrych ludzi
    • civi1 Re: Obrazili się 10.08.06, 10:11
      U nas nieststey bedzie 2 dzieci i nie wiem jak to wyjdzie. spia u moje rodziny
      (rodzina pana mlodego/) i nie wiem kto z tymi dziciakami pojedzie o 22 by one
      poszły spac. dosc niezreczna sytuacja sad
      • umber82 Re: Obrazili się 10.08.06, 10:20
        nie sądziłam że aż tak wiele osób jest anty-dzieciowe, jestem w szoku!

        nie chcę dzieciaków!
        niestety będą!

        ludzie przecież to tylko dzieci one nic złego Wam w tym dniu nie zrobią! czego
        się obawiacie? bardziej bała bym się że się goście upiją i zepsują imprezę, a
        nie dzieci które uwielbiają biegać po sali smile bawić się balonami smile ect. z
        doświadczenia wiem że nie przeszkadzają smile

        naprawdę jest to dla Was aż taki problem? Obecność 2-ki czy 3 –ki dzieci na
        przyjęciu ?
        • esmeralda_pl Re: Obrazili się 10.08.06, 10:24
          no właśnie dlatego, że goście się upiją...
          może u was w domach to było normalne, że dzieci na imieninach siedziały ze
          starymi, którzy chlali wódkę, a często się upijali... U mnie nie - dlatego
          chciałabym dzieciom, których rodzice o tym nie pomyślą, zaoszczędzić widoku
          podpitych rodziców i wujków
          A sama widziałam jak takie biegające dziecko wpadło na kelnera i zostało oblane
          gorącym rosołkiem...
          • umber82 Re: Obrazili się 10.08.06, 10:33
            Esmeralda co ty wygadujesz? dziewczyno weź ty się opamiętaj, i przestań
            atakować tych którzy mają inne podejście do tych spraw.

            Dla twojej wiadomości - tak zawsze uczestniczyłam z siostrą w rodzinnych
            przyjęciach i dlatego mam zdrowe podejście do tych spraw.
            Nikt nigdy w moim otoczeniu jak to ujęłaś nie chał wódy! W ogóle jak możeszp
            isać takie nonsensy!

            pić trzeba umieć, ale skoro w twojej rodzinie na weselach zalewają się w trupa -
            a widzę ze masz pewne doświadczenie w tych sprawach to współczuję ! i
            podzielam twoje zdanie NA TWOIM WESELU NIECH NIE BĘDZIE DZIECI bo to jakaś
            patologia!

            Nigdy nie widziałam aby biegające dziecko oblano czymkolwiek, wymyślasz
            dziewczyno!
            • esmeralda_pl Re: Obrazili się 10.08.06, 10:47
              no jasne wymy slam, bo ty tak powiedziałaś smile
              Cytuję ciebie: dziewczyno weź ty się opamiętaj, i przestań atakować tych którzy
              mają inne podejście do tych spraw.
              U mnie w rodzinie wesel nie ma - bo to malutka rodzina jest - pierwsze było rok
              temu - mojego brata ciotecznego - dzieci na nim nie było smile Kuzyni moich
              rodziców nie wzięli swojej 14-letniej córki... dlaczego? Stwierdzili, że chcą
              się swobodnie bawić, a Magda jeszcze na wesela się nachodzi
        • andrzejkowo Re: Obrazili się 10.08.06, 10:33
          Nie, jak zauważyłaś dla mnie to nie jest problem, bo wiem, że jeżeli będą
          chcieli to i tak dzieci przywiozą ze sobą. Dla nich jest to problem, że dzieci
          nie dostały zaproszenia. Ktoś tu wcześniej pisał, że wygląda to tak jakby nasze
          wesele było imprezą mającą na celu "reklamę" dwójki dzieciaków mojej kuzynki.
          • umber82 Re: Obrazili się 10.08.06, 10:38
            ok andrzejkowo, masz prawo zapraszać kogo chcesz, ale musisz się też liczyć z
            tym że ktoś może czuć się urażony, to wszystko, i nie dziw się rodzicom to ich
            dzieci - kochają je a nie lubimy jak pomija się kochane przez nas osoby -
            prawdasmile

            życzę Ci aby całe to zamieszanie jakoś się spokojnie rozeszło po kościach smile
            i niech to nie zepsuje twojego DNIA ! smile
            • andrzejkowo Re: Do Umber82 10.08.06, 10:51
              Nie napiszę dziekuję, żeby nie zapeszać smile
        • maya28 Re: Obrazili się 10.08.06, 10:34
          tak, przeszkadzają, dlatego właśnie,ze rodzice sie nimi nie zajmują tylko
          puszczają luzem na sale. Nie będzie baloników, nie będzie wódki, chciałabym
          stworzyć warunki, dla pozostalych gości aby dobrze sie bawili, a nie
          przejmowali,ze dziecko , puszczane be zopieki na sale, za chwile spadnie ze
          schodów, albo ściągnie obrus z zastawą. Poza tym, dzieci sie nie zabiera na
          nocne przyjęcia. Czy to tak trudno zrozumieć?
    • maya28 Re: Obrazili się 10.08.06, 10:29
      U nas będzie córeczka mojej siostry, miesięczna. Jest wynajęta niania, która
      będzie z nią w pokoju, oczywiście wcześniej będzie zdjęcie rodzinne i Amelka ma
      już nawet pięną białą kreację na tą okoliczność. Ale z dziećmi chce przyjechać
      jeszcze siostra cioteczna mojego M. Coreczka 9 miesięczna i synek 6 lat. Jak
      wręczalismy im zaproszenia mieliśmy właśnie pokaz możliwości synka, który kopał
      wszystko co popadło ( za dużo TV - diagnoza rodziców) i córeczka która po
      prostusie zanosiła płaczem. I oni są lekko obrażeni, ze powiedziałam, ze
      maleńka, jeżeli chca ja zabrać, to tez powinni zorganizować sobie opiekunke (
      pokój im wynajmujemy), ponieważ przyjęcie nie jest miejscem dla takiego
      szkraba. O synku az nie wypada mi mowić, bo to duzy chłopczyk, ale paskudnie
      wychowany. Rodzicom chyba nic nie przeszkadza w jego zachowaniu. Moja siostra
      cioteczna tez ma synka w tym wieku, bardzo grzecznego, ale ze względu na
      charakter imprezy, gości i alkohol, zostawia go w domu z teściową. Znajomi tez
      znajdują opiekunów dla dzieci na ten dzień. A akurat Ci, którzy maja takiego
      łobuziaka, zabierają go ze sobą. Zawsze mi sie wydawało, ze goście dostosowują
      sie do zaproszenia i formy przyjęcia, nie widzę powodu, aby zwłaszcza przyjęcie
      weselne traktować inaczej, bo to jedna jedyna taka okoliczność, a nie np.
      powtarzające sie urodziny. Dla mnie to zwyczajna impertynencja, zeby wiedząc,
      ze sa zapraszani bez dzieci, na siłe je ciągnąć. Jeżeli nie mają jak sobie
      zorganizować opieki, to niech nie przychodzą. A jak czytam jeszcze rady na
      forum, "zaprosili Was bez dzieci, to ich postawcie przed faktem dokonanym, i
      zabierzcie dzieci, wytłumaczycie na miejscu, ze nie mieliscie z kim zostawić" -
      ale klasa.
      • civi1 Re: Obrazili się 10.08.06, 10:35
        ja byłam na weselu gdzie były takie "słodkie dzieci" wszyscy sie o nie potykali,
        bo rodzice ich nie umieli/ nie chcieli upilnowac. U nas bedzie tylko kłopot ze
        spaniem, bo ktos musi te dzieciaki zawiesc na nocleg (2km) i z nimi zostac -
        zostanie pewnie mama z nimi, ale wlasciciele domu musza icch zawiesc i pewnie
        tez ktos z nich zostanie. Za duzo zamiesznai jak dla mnie. ja tez nigdy nie
        bylam zabierana na wesela, to nie miejsce dla dzieci. na weselu beda 2 szkraby
        1,5 roczne, ale one juz rodzice powiedzieli po godzinie zabiertane sa gdzie indziej
        • anabia Goście mają tupet. 10.08.06, 11:44
          Wiem już to bo sama mam przejścia z nimi.
          Jak można stawiać warunki Młodej Parze? Mi by to nigdy do głowy nie przyszło!
    • misia_2309 Re: Obrazili się 10.08.06, 11:43
      To jest jednak wasz ślub i wesele i macie prawo zaprosić kogo zechcecie. przede
      wszystkim Wy musicie się czuć dobrze na własnym ślubie i weselu.
      • andrzejkowo Re: Obrazili się 10.08.06, 11:55
        Mnie też nie przyszłoby do głowy strzelanie focha ze względu na dzieci.
        Starałabym się zrozumieć, że to dodatkowe 2 nakrycia i 2 miejsca do spania.
        Ale - macie rację - ludzie mają po prostu tupet. Najbardziej to przeżywa moja
        Mama, niestety. Nie wtrąca się bo jestem dorosła i sama finansuję moje wydatki
        na ślub i wesele.
        Czuję, że gdyby Mama mi finansowała wesele to dopiero byłaby jazda.
        Na szczęście jestem za duża.
        • maya28 Re: Obrazili się 10.08.06, 12:06
          Nie przejmuj sie. Tak bardzo Ci zalezy na ich obecności? To na prawdę sczyt
          jechac do kogoś i stawiac warunki. Nie warto sobie w taki ważnym dniu zajmować
          głowę goścmi, którzy nie potrafią sie zachować. Postrzelaja, pokrecą osem, jak
          zobaczą, ze nie rusza Cie to to beda si emusieli dostosować. My jasno stawiamy
          sprawe. Tez miałam fochy, teraz jakos sie dostosowuja. Martwi mnie tylko ten
          chłopczyk, który wszystko kopie... Ale w razie czego poprosze mame, zeby
          zwróciła uwage, zeby go wyprowadzili z przyjecia ( bo mi osobiście nie będize
          wypadało). Wtedy dopiero sie obrażą, ale i tak mi na nich nie zależy.
          • andrzejkowo Re: Obrazili się 10.08.06, 12:17
            Mnie po tej całej sytuacji to już naprawdę tak średnio zależy. Zaprosiłam
            kuzynkę, bo moja Mama utrzymuje ścisły kontakt z nią i jej matką. Nasze
            kontakty dawno się rozluźniły (odległość ponad 300 km). Niestety od około
            trzech lat zauważyłam, że kuzynka zachowuje się z dużym dystansem. Dała mi
            odczuć kilkakrotnie że "straciłyśmy kontakt sprzed lat". Nie sądziłam, że
            zaczną nas terroryzować, że jeżeli bez dzieci to nie będzie ani kuzynki z mężem
            ani jej matki z mężem.
            Pozostaje niesmak.
            Dzięki za wszystkie wypowiedzi.
        • justm Re: Obrazili się 10.08.06, 12:19
          esmeralda....
          zapewne ty znasz te dzieci, o których piszę, znasz ich rodziców, sytuację
          rodzinną itd. i zapewne w twojej gestii jest stwierdzenie choroby czy raczej
          braku dyscypliny dziecka.
          widzę, że jesteś - przynajmniej w tym wątku nieomylna....

          w moim przypadku akurat to dziecko bawiło się świetnie na moim weselu, tańcząc
          min ze mną, z panem młodym, z rodzicami i nnymi goścmi. nikt nie narzekał.
          a na 'chlanie' prędzej napatrzy się w domu, gdzie miałoby być pozostawione niż
          na moim weselu, naktórym nikt nie spił się do nieprzytomności....
          to nie była biba na 'chlanie' tylko wesele na poziomie, ale najwidoczniej u
          ciebie, wśród twoich znajomych czy rodziny cel imprezy jest inny....

          skoro zapraszamy najbliższych to dajmy im możliwość bawić się razem. razem ze
          swoją rodziną i z naszą, nowo założoną.
          i tu zgadzam się z monią.... dla mnie - powiedzieć rodzicom, że ma nie być
          dzieci to prawie tak, jakby powiedzieć mężowi, żeby żony nie zabierał....
          oczywiście inna sytuacja jest kiedy dzieci są niemal dorosłe i najczęściej same
          nie mają ochoty iść.

          __________________________________
          nie korzystam z maila gazeta.pl
          jestem już panią I.
          • maya28 Re: Obrazili się 10.08.06, 13:43
            To dla Ciebie dziecko powinno wszędzie być zabierane jak małżonek? No ja sobie
            nie wyobrażam, na przyjęciu całonocnym dzieci. Na Sylwestra też uważasz ze sie
            chodzi z dziećmi?
            • justm Re: Obrazili się 10.08.06, 13:48
              nie, ale wesele jest przyjęciem rodzinnym a nie imprezą sylwestrową i w wielu
              miejscach różni się d sylwestra.
              na wesele zaprasza się rodzinę a dzieci to też rodzina, chyba, że się mylę.

              poza tym dzieci są na ogół bardziej wytrzymałe niż rodzice, jest to dla nich
              też ogromna frajda.
              u mnie wesele miało być całonocne a skończyło się po drugiej, dzieci nie miały
              dość.
              • maya28 Re: Obrazili się 10.08.06, 13:55
                no ewidentnie, każdy ma inną wizję wesela. Ale uważam, za szczyt wyszmuszanie
                brania dzieci, jezeli młodzi sobie tego nie życzą. Dla mnei wesele jest
                przyjęciem rodzinym, ale tez sa znajomi. Dzieci to bywają na przyjeciach
                rodzinnych, ale organizowanych w ciagu dnia, po 20:00 dzieci w normalnych
                rodzinach idą spać.
    • kattty Re: Obrazili się 10.08.06, 13:00
      wiesz..nie przejmuj sie...u mnie kuzynka (co ma 2 letnie dziecko) najpierw
      powiedziala ze przyjdzie..jak sie okazalo ze bez dziecka -co zaznaczylam w
      zaproszeniu-proszeni byli dorosli a dziecko nie bylo wymienione-moja sala nie ma
      warunkow -nie ma zadnego pokoju gdzie tego szkraba mozna by potem polozyc..to
      ..stwierdzila ze w takim razie oni nie wiedza czy przyjda...ich sprawa...skoro
      rozpuszczony do granic mozliwosci dzieciak jest wyznacznikiem ich byc czy nie
      byc..ich sprawa...(a wiem ze maja z kim dziecko zostawic)...ja stwierdzialam ze
      sie nie przejmuje..nie warto (tym bardziej ze ona-bliska rodzina nie zaprosila
      mnie nawet na swoj wlasny slub)
      • anna7755 Re: Obrazili się 10.08.06, 13:26
        moja dobra kolerzanka zobaczywszy na zaproszeniu swoje imie i męża, zapytała
        (niby pół żartem) a piotruś?? więc ja jej też (niby pół żartem): jak będę robić
        kinder party, to w pierwszej kolejności zaproszę piotrusia surprised))))
        p.s. przyjdą i mają zamiar się dobrze bawić (bez dziecka!)
      • kamelia7 Re: Obrazili się 10.08.06, 13:30
        U mnie było sporo aż 14 dzieci w wieku od 3 do 14 lat.

        Bawiły się na prawdę super. Większość z nich była po raz pierwszy na weselu i
        były pod wrażeniem.
        Dla nich było to przeżycie.

        Bez problemu wytrzymały dośc długo i niektóre nie chciały wracać do domu jak
        ich rodzice zabierali.

        Myśmy przygotowali specjalny stolik z różnymi książeczkami, kolorowankami
        bańkami mydlanymi, samochodzikami itp.
        Był też pokaz iluzjonisty oraz tańce.

        Bardzo się cieszyłam, ze te dzieci bawiły się świetnie.
        • anulkaz Chyba nie zależy Wam na Waszych gościach... 10.08.06, 13:49
          Ja nie rozumiem tylko jednego - chyba nie zależy Wam aby goście uczestniczyli w
          Waszym weselu... Skoro wolcie by wcale nie przyszli, niż mieli zabrać ze sobą
          dziecko (a czasami nie mają innego wyboru...)

          To po co ich zapraszacie - jeśli potem mówicie "lepiej niech nie przychodzą"
          • maya28 Re: Chyba nie zależy Wam na Waszych gościach... 10.08.06, 14:42
            Nie chce aby dziecko popsuło uroczystość, i przyjęcie innym gościom A niestety
            rodzicom sie wydaje ze dziecko plączące sie miedzy nogami, i dawanie go na
            głowe jakimś ciociom , kiedy oni chca potaczyc to wielka frajda dla nich. Sa
            miejsca dla dzieci, i są okoliczności, kiedy to nie jest zabawa dla nich.
            Generalnie dzieci nie sa zapraszane na uroczystosci całonocne. Jeżeli goście ne
            czują potrzeby uszanować mojej woli w takim dniu, to faktycznie wolę zeby
            takich osób nie było na uroczystośći. To co widziałam, jak te maluszki sie
            zachowuja ( normalnie do swojego wieku) to nie jest odpowiednie na takei
            przyjecie. Sam nam kuzyn mówił, z ejak poszedł z półtoraroczną córeczka do
            lekarza to biegał w kółko, bo albo zrzucała karteczki z biurka, z achwile
            leciał na nią wieszak stojący z płaszczami, pozbierał płaszcze to właśnie
            wyciągała wtyczki z gniazdka. i oni chca zabrac córeczke na całonocne wesele,
            120 km od domu. Dziecko, które nie zostanie ani z opiekunką, ani samo w pokoju.
            Dlatego nie chce dzieci na weselu.
    • arieska Re: Obrazili się 10.08.06, 13:59
      Wspolczuje,ale obawiam sie,ze nie ma rady na ludzi, ktorzy uwazaja,ze nalezy
      gosci zapraszac z "dobrodziejstwem inwentarza". Sa nawet tacy, ktorzy widzac
      tylko swoje nazwiska na zaproszeniu i tak przyjda z dziecmi, bo uznaja za
      oczywiste,ze jak oni to i "ogony". Czasami rece opadaja.
    • mrowka05052007 www.dzieci.na weselu.abc.pl 10.08.06, 14:08
      Nie chce nikomu mówić co jest słuszne, a co nie... to co napisze to tylko moje
      zdanie (fajnie byłoby, gdybyście je uszanowąły tak jak ja Wasze)
      U nas na weselu będa dzieci. Z kilku powodów:
      - sama jako dziecko chodziąłm na wesela - było to dla mnie ogromną frajdą
      - mój M. nie chodził - i teraz bardzo tego żałuje
      - uważam, że ten dzień chcę spędzic razem z rodziną, a do niej należą również
      dzieci
      - ostateczna decyzja będzie należała do rodziców

      Nie chce nikogo przekonywać - kazy ma swoje rację.
      Dla tych niezdecydowanych: ostatnio w jakiejś gazecie ślubnej natknęłam się na
      reklamę strony: www.dzieci.na.weselu.abc.pl
      Szczerze mówiąc to na nią nie zaglądałam, ale podsunęła mi ona inny pomysł:
      jeżeli jednak zdecydujecie sie na dzieci na weselu i będzie ich kilkoro - moż
      ewarto pokusic się o to aby zatrudnić osobę, która się nimi zaopiekuje.
      Niekoniecznie właśnie z takiej firmy jak podałam, zle np. jakąs studentke
      pedagogiki. Rodzice będa zadowoleni - bo ktos zaopiekuje się dziećmi, a i
      dzieci tez będa miały fajnie zorganizowaną zabawę.

      To tyle.
      P.S. - Chyba bede się bała zajrzec tutaj drugi raz i przeczytać odpowiedzi.

      Pozdrawiam wszystkie Panny Młode!! Bez wyjątku!
      • esmeralda_pl Re: www.dzieci.na weselu.abc.pl 10.08.06, 14:30
        ale dlaczego to młodzi mają ponosić dodatkowe koszty - takie koszty to problem
        rodziców...
        zresztą pamiętam jak tu kiedyś jedna dziewczyna pisała, że zapraszała z dziecmi
        i potem była wiela pretensja, ze dlaczego nie było oddzielnie opiekunki
        zatrtudnionej
        • justm Re: www.dzieci.na weselu.abc.pl 10.08.06, 14:36
          esmeralda - bez przesady. sugeruejsz, że zapraszając gości z dziećmi powinnam
          ich porposić o dofinansowanie?
          z mojej rodziny - tam gdzie jest ta dwójka dzieci, a trzecie w drodze, jest
          jeszcze niechodząca babcia i dziadek na rencie.
          na 6 osób zarabia jedna. niecały 1000pln. ja im proponowałam, że im za benzynę
          zapłacę, żeby nie ponosili dodatkowych kosztów!!!! + mieli oczywiście nocleg i
          sniadanie.
          nie wyobrażam sobie tego, co piszesz! po co w ogóle robisz wesele?
          pewnie nie zapraszasz dzieci, bo to ci się 'nie zwróci' - czy tylko taki cel ci
          przyświeca?
          opuszczam ten wątek bo przestaję wierzyć w ludzi....
          • esmeralda_pl Re: www.dzieci.na weselu.abc.pl 10.08.06, 14:41
            nigdy nie myslałam o weselu w kategorii "zwróci się" - co więcej nie liczyłabym
            na coś takiego... ale uważam, ze wesela to nie miejsce dla dzieci - mam prawo
            czy nie? dlatego uważam, ze zabieranie tam dzieci i jeszcze wymaganie, żeby
            była opiekunka to jakieś dziwne jest...
            co więcej - sama jestem niania i zdarza się, że moi pracodawcy (akurat
            Francuzi) jadą na wesele, a dzieci/dziecko zostawiaja w domu i jest to dla nich
            nadzwyczaj normalne... od tego są w końcu nianie...
            • justm Re: www.dzieci.na weselu.abc.pl 10.08.06, 14:41
              ale tu jest polska a nie francja.
              u nas wesela nadal spędza się w gronie rodzinnym i nadal, z dziećmi.
              • esmeralda_pl Re: www.dzieci.na weselu.abc.pl 10.08.06, 14:43
                kochana, ale pracuję w Polsce - w Warszawie... może ludzie pwoinni wreszcie
                normalnie zacąć życ i w weekendy wychodzić do knajpy, zebormalnie pobyć ze
                sobą... a dzieci zostawiać z nianią...
              • skubaniutka Re: www.dzieci.na weselu.abc.pl 10.08.06, 19:48
                a nie jest czasem tak:
                moje wesele będzie wyglądało tak, jak JA chcę???
                niezależnie od tego, gdzie je urządzam?

                jestem po studiach dot. tradycji i kultury polskiej...
                żyjemy teraz, a nie na XIX i XX wiecznej wsi...
                dzieci nie muszą być zapraszane na wesele!
          • daria_nowak Re: www.dzieci.na weselu.abc.pl 11.08.06, 14:19
            Jak sądzę Esmeraldzie chodziło o to, ze opiekunkę (ciocię, babcię)do dziecka
            zatrudniają rodzice. To ich obowiązek, jesli na wesele zdecydowali się iść. I
            młodzi nie muszą finansować rozrywek progenitury gości. Ja to tak odczytałam i
            wydaje mi się, ze jest to zupełnie logiczne.
        • arieska Re: www.dzieci.na weselu.abc.pl 10.08.06, 14:36
          esmeralda_pl napisała:

          > ale dlaczego to młodzi mają ponosić dodatkowe koszty - takie koszty to problem
          > rodziców...
          > zresztą pamiętam jak tu kiedyś jedna dziewczyna pisała, że zapraszała z dziecmi
          >
          > i potem była wiela pretensja, ze dlaczego nie było oddzielnie opiekunki
          > zatrtudnionej

          Dokladnie-jesli rodzice koniecznie chca wlec ze soba dzieci to jest ich
          problem,zeby ich pilnowac i ponosic tego koszty i konsekwencje,a nie mlodych tym
          obciazac. Dla mnie to proste-nie zamierzasz miec oczu wokol glowy i pilnowac
          wlasnego dziecka to go nie zabieraj.
          • esmeralda_pl Re: www.dzieci.na weselu.abc.pl 10.08.06, 14:38
            arieska - nie znasz się - nie mamy racji - jedyna słuszna wersja to dzieci na
            weselu, do tego zorganizowanie opiekunki
            • justm Re: www.dzieci.na weselu.abc.pl 10.08.06, 14:39
              na koniec powiem wam tak - życzę wam conajmniej trójki dzieci i mnóstwa
              zaproszeń na różne wesela, ale bez dzieci.
              może własne doświadczenie trochę wam otworzy oczy na coś więcej niż wasza osoba
              i wasze, dobre samopoczucie.
              a dzieci to potrafią.
              • esmeralda_pl Re: www.dzieci.na weselu.abc.pl 10.08.06, 14:42
                ja będę miała nianię i nawet gdyby dzieci były zapraszane, to nie brałabym ich
                ze sobą... Więc dziękuję za życzenia smile
                Widzę, ze dla Ciebie posiadanie co najmniej trójki dzieci to jakaś kara? Dla
                mnie błogosławieństwo
                • justm Re: www.dzieci.na weselu.abc.pl 10.08.06, 14:44
                  nie, nie kara, możliwości nie takie, chęci nie takie, i wiek juz nie ten.
                  + możliwości min mieszkaniowe. + doświadczenie właśnie w/w rodziny - z dwójką
                  dzieci w disiejszych czasach nie jest łatwo. może gdybym miała większą
                  stabilność pracy, inne możliwości finansowe, 100% zdrowie. na razie będę się
                  cieszyć jak bóg obdarzy przynajmniej jednym i będzie zdrowe.

                  między jednym a drugim chciałabym conajmniej 1,5 - 2 lata przerwy - conajmniej,
                  a 30tka na karku.
              • arieska Re: www.dzieci.na weselu.abc.pl 10.08.06, 14:48
                justm napisała:

                > na koniec powiem wam tak - życzę wam conajmniej trójki dzieci i mnóstwa
                > zaproszeń na różne wesela, ale bez dzieci.
                >
                Nie chce miec dzieci, wiec mi to nie grozi. A nawet gdybym postanowila sie
                rozmnozyc to na podstawie wlasnych weselnych doswiadczen nigdzie bym ich nie
                wlokla,a juz na pewno nie na imprezy nocne dla doroslych. Nie bede ich wedzic w
                dymie i oparach wodki ani ogluszac halasem. Jestem na to zbyt dobroduszna i
                humanitarna. I nie pisze tego zlosliwe, rozumiem opisywany przez Ciebie
                przypadek Twojej rodziny. Ja pisze o tych, ktorym sie wydaje,ze to zawsze dla
                dziecka frajda,a ja uwazam,ze czesto meka i dla pociechy i dla rodzicow i dla
                innych gosci, jesli nieznosny dzieciak daje wszystkim popalic.
                • justm Re: www.dzieci.na weselu.abc.pl 10.08.06, 14:52
                  arieska - ale czemu widzisz tylko taką opcję wesela???
                  u mie wcale tak nie było. palenie - owszem - ale na dworzu - sama palę -
                  biegałam na dwór, hałas był przeciętny, bo na weselu oprócz dzieci były osoby
                  starsze, nikt się nie spił.
                  było naprawdę kulturalnie i na poziomie!
                  • maya28 Re: www.dzieci.na weselu.abc.pl 10.08.06, 14:55
                    I w jakim wieku były dzieci u Ciebie? Bo ja nie widze możliwości spokojnego
                    posiedzenia przez 2 min kolo półtorarocznego dziecka. Ściąga wszystko, wkłada
                    do buzi jedzenie i nastepnie zostawia gdzie popadnie (świetnie usiąść w taką
                    wyślininoną delicje). Ja lubie sie z nimi pobawic, jak ich odwiedzamy, ale wiem
                    czego sie spodziewac. Wesele to nie jets iejsce dla takiego dziecka, nie ma sie
                    co oszukiwać. Sama mama jednej dziewczynki uskarża sie ze nawet nie usiądzie
                    przy niej,z e wszystko wywali, sama sie poobija, ale na wesele koniecznie chce
                    ja brac.
                    • justm Re: www.dzieci.na weselu.abc.pl 10.08.06, 14:59
                      od samego początku wątek nie dotyczył noworodków i b. małych dzieci.
                      jedno 3 latka, drugie 4. trzecie ok 7, a czwarte nie wiem
                      + dziewczyny w wieku szkolnym.
                      +jedno w drodze
                  • arieska Re: www.dzieci.na weselu.abc.pl 10.08.06, 15:10
                    justm napisała:

                    > arieska - ale czemu widzisz tylko taką opcję wesela???
                    > u mie wcale tak nie było. palenie - owszem - ale na dworzu - sama palę -
                    > biegałam na dwór, hałas był przeciętny, bo na weselu oprócz dzieci były osoby
                    > starsze, nikt się nie spił.
                    > było naprawdę kulturalnie i na poziomie!

                    Niestety zwykle trafialam na odwrotnosc, czyli na niesforne dzieci, ktore moze 2
                    godzinki wysiedzialy grzecznie, potem zaczynaly szalec, platac sie kelnerom pod
                    nogami (co juz jest niebezpieczne), biegac i zwalac co nieco po drodze. Gdy nie
                    poswiecalo sie im wystarczajacej uwagi zaczynaly stroic fochy, pyskowac i
                    generalnie odstawiac histerie. Jak rodzice chcieli potanczyc to "uszczesliwiali"
                    sasiadow przy stole opieka na dzieckiem. Niby na chiwle, a znikali na jakies pol
                    godziny (chyba,zeby odetchnac), co wkurzalo osoby, ktorym dzieci powierzono itd.
                    itp. No i w koncu pary z dziecmi szybko wracaly do domu, kiedy pociechy stawaly
                    sie juz marudne nie do zniesienia. Sami sie nie pobawili tylko umeczyli i sporo
                    osob dookola przy okazji tez. Trafiam na weselicha terroryzowane przez
                    rozwydrzone "pociechy" sad
              • skubaniutka Re: www.dzieci.na weselu.abc.pl 10.08.06, 19:44
                uwielbiam takie baby, które MUSZĄ napisać
                "życzę wam..."
                to jest dopiero głupie i podłe
                myślenie w stylu:
                "jak nie masz tego zdania co ja, niech ci się źle wiedzie"
                katastrofa
            • arieska Re: www.dzieci.na weselu.abc.pl 10.08.06, 14:42
              esmeralda_pl napisała:

              > arieska - nie znasz się - nie mamy racji - jedyna słuszna wersja to dzieci na
              > weselu, do tego zorganizowanie opiekunki

              O Boziu, ale osobna sala balowa z zabawkami i niania wystarczy,czy skapa jestem? wink
              • esmeralda_pl Re: www.dzieci.na weselu.abc.pl 10.08.06, 14:44
                nie wystarczy smile do tego dmuchana zjeżdzalnia i clown z kucykiem
                • maya28 Re: www.dzieci.na weselu.abc.pl 10.08.06, 14:51
                  jestem w SZOKU!!! Nie wiem jak dorosłe osoby mogą mieć sytuacje ze nie mają z
                  kim zostawic dziecka! W takiem razie NIECH NIE IDA na wesele. Organizowanie
                  klauna i zabawianie dzieci??? I co jeszcze?? I gdzie ten klaun ma byc, w kąciki
                  pięknie przystrojonej sali?? To nie przedszkole. 6 letnie dziecko to moim
                  zdaniem minimalny wiek, zeby dziecko zostało zabrane, pod warunkiem, ze jest
                  dobrze wychowane ( rodzice doskonale wiedza czego sie mozna spodziewac po
                  dziecku i jezeli kopie wszystko co popadnie, to nie widze szansy,zeby akurat na
                  weselu zachowywał sie inaczej), musi byc zapewniony nocleg, i jedno z rodzicow
                  musi NIE PIĆ!!! A i tak uważam, ze to nie jest dla takiego dziecka miejsce. Dla
                  jego własnego dobra. a juz ciągniecie 1,5 roczne dziecko, 2, 3 latka - szok. To
                  tylko umęczanie go.
                  • beata2802 Re: www.dzieci.na weselu.abc.pl 10.08.06, 20:30
                    > I gdzie ten klaun ma byc, w kąciku
                    > pięknie przystrojonej sali??

                    Jak ktoś ma tyle pieniędzy, żeby wynająć jeszcze jedną salę - dość oddaloną od
                    sali weselnej (to jest łatwe do wyobrażenia przy weselu, które odbywa sie na
                    terenie całego zespołu pałacowego na przykład), to prosze bardzo.
                    Można wynając opiekunki (jedna opiekunka na jedno dziecko), które o 20.00
                    położa dzieci spać i będą przy nich siedziały w nocy dopóki rodzice nad ranem
                    nie wróca z balu.

                    Ja nie mam na to pieniedzy, i dzieci nie zapraszam. Zresztą prawde mówiąc jest
                    tylko jedno dziecko w rodzinie i pewnie by sie tylko zmeczylo i znudzilo.
      • 123martaw Re: www.dzieci.na weselu.abc.pl 11.08.06, 13:37
        Sprawa dzieci na weselu jest bardzo indywidualna. my zapraszamy gości z dziećmi
        bo w mojej najbliższej rodzinie jest sporo dzieci, które bardzo się cieszą na
        mój ślub a poza tym jestem z nimi bardzo związana. ale rozumiem sytuację, kiedy
        ktoś z wiadomych względów finansowo-ekonomicznych nie chce zapraszać rodziny z
        dziećmi kiedy w dodatku zdarzają się naprawdę rozwydrzone "szkodniki-słodkie
        kruszyny". co wiec zrobić kiedy są w rodzinie dzieci które zdecydowanie chcecie
        zaprosić i takie których nalezy się strzec. w dodatku np. chętnie zaproszę
        "miejscowe" osoby z dziećmi ale zapewnienie noclegu rodzinie z trójką dzieci
        budzi mój sceptycyzm.

        aha w dodatku ostatnio 15 letnia kuzynka mojego przyszłego męża zapytała mnie
        czy dostanie zaproszenie z osobą towarzyszącą bo nie wie co zaplanować...
        zamurowało mnie!
    • babka33 Re: Obrazili się 10.08.06, 14:47
      dlaczego trzeba uszanowac decyzje gosci, o zabraniu dzieci, a goscie nie
      potrafia uszanowac decyzji Mlodych... Mnie przy wreczaniu zaproszenia kuzynka
      (przeczytawszy zaproszenie) powiedziała, że trzeba pręciutko (!) dopisac córkę,
      bo się obrazi. Ręce mi opadły, zatkało mnie i nic nie powiedziałam...
      • esmeralda_pl Re: Obrazili się 10.08.06, 14:49
        mam nadzieję, że nie dopisałaś???
        co to za wymagania??? Ja ja jestem zapraszana, to może powinnam wymagać, żeby
        moja Mama też była zapraszana?
      • justm Re: Obrazili się 10.08.06, 14:49
        esmeralda, w wwie to jest możliwe - sama być moze będe korzystała z takich
        możliwości, ale moja rodzina takich możliwości nie ma.
        te szczegóły chcę pominąc, ale uwierz mi w końcu, na słowo.
        maya - żadne z dzieci na moim weselu nie płakało, wszystkie bawiły sie super.
      • andrzejkowo Re: Obrazili się 10.08.06, 14:56
        Mam świże doniesienia z frontu.
        Telefon dostała moja Mama i matka kuzynki spytała ją wprost, kto jeszcze jest
        proszony, z kim itd. z ich rodziny. Bo "rozumiesz, że dzieci się obraziły, a
        mojej córce jest tak przykro, że nie mogą jechać razem".
        Ja się poddaję. Uciekamy z kościoła zaraz po ślubie......
        • arieska Re: Obrazili się 10.08.06, 15:13
          andrzejkowo napisała:

          > Mam świże doniesienia z frontu.
          > Telefon dostała moja Mama i matka kuzynki spytała ją wprost, kto jeszcze jest
          > proszony, z kim itd. z ich rodziny. Bo "rozumiesz, że dzieci się obraziły, a
          > mojej córce jest tak przykro, że nie mogą jechać razem".
          > Ja się poddaję. Uciekamy z kościoła zaraz po ślubie......

          To kuzynka juz posrednikow wynajmuje do zalatwiania swojej sprawy? Niech ta
          kobieta dorosnie, bo sama zachowuje sie jak dziecko ignorujac prosby mlodych i
          udajac,ze nie slyszy, co sie do niej mowi.
          • andrzejkowo Re: Obrazili się 10.08.06, 15:19
            Ja to się zastanawiam nad tupetem. Dzwonić i pytać kto jest zaproszony.
            Daje na luz.
    • moniakaa Re: Obrazili się 10.08.06, 14:56
      od siebie tylko dodam ze w mojej rodzinie jest bardzo duzo dzieci i zawsze sa
      zapraszane, osobiscie mam chrzesniaka 7lat i nie wyobrazam sobie go nie
      zaprosic. pamietam z wlasnego doswiadczenia inne wesela w rodzinie gdzie zawsze
      bylo pelno dzieciakow i wszystko bylo ok. u mnie bedzie okolo 8 maluszkow
      ponizej 6, i cala czereda nastolatkow od 11-nastu zaczynajac smile
      chce tylko dodac ze na swoim weselu nie bede sponsorowac gsciom pokoi- bo to
      juz nie do wesela nalezy a do wlasnej organizacji. a jak ktos ma male dziecko
      sam powinien wiedziec jak sie nim zaopiekowac. przeciez to nie podroz na 2
      tygodnie ale na 1 wieczor bez dziecka.
      a tak swoja droga to rob jak uwazasz- TWOJE WESELE!! i nie ogladaj sie na
      rodzine i jej opinie!
    • wanderluster Re: Obrazili się 10.08.06, 16:51
      Ja sie strasznie ciesze, ze u mnie beda dzieci. Wesele to zjazd rodzinny i
      dzieci do rodziny naleza, a poza tym wierze, ze przynosi to szczescie. Mam
      fajna rodzine i dzieci tez sa fajne. A poza tym dzieci to gosci, ktorzy
      przychodza, bo sie ciesza, a nie dlatego, ze wypada, to tez sie liczy. I jakie
      sa spontaniczne! A co do watku - ja bym sie nie obrazala, ale to zalezy, jak
      sie takie wydarzenie traktuje. Slub zmienia w zyciu rodziny wiecej niz w
      Waszym, zwlaszcza tuz po uroczystosci. Wiec jesli ktos to odebral jak
      wyrzucenie spoza klanu, to moze z nim pogadaj i szczerze powiedz co i jak.
      Jesli nie maja z tymi dziecmi co robic, to niech przyjda. Zwlaszcza, kiedy tych
      dzieci nie jest tak duzo i nie bedzie to kosztowne z punktu widzenia
      organizacji. Warto inwestowac w rodzine smile
      • esmeralda_pl Re: Obrazili się 10.08.06, 16:54
        a znajomych też z dziećmi zapraszacie?
        • wanderluster Re: Obrazili się 11.08.06, 13:15
          esmeralda_pl napisała:
          > a znajomych też z dziećmi zapraszacie?

          Byle jakich znajomych nie zapraszamy, a przyjaciol - z dziecmi. Ale to nie ma
          wiele do rzeczy, prawda? Chodzi mi o to, ze dzieci to nie jest taki wielki
          klopot
      • arieska Re: Obrazili się 10.08.06, 19:15
        wanderluster napisała:

        > Ja sie strasznie ciesze, ze u mnie beda dzieci. Wesele to zjazd rodzinny

        A kto tak powiedzial-nierzadko jest wiecej znajomych niz rodziny. Zjazd rodzinny
        to komunie,chrzciny lub urodziny/imieniny, ale wesele niekoniecznie.
        • beata2802 Re: Obrazili się 10.08.06, 20:23
          > > Wesele to zjazd rodzinny.
          > - A kto tak powiedzial - nierzadko jest wiecej znajomych niz rodziny.


          Nie ma co szukać jedynie słuszengo szablonu co do tego.
          Każda rodzina ma swoją specyfikę. Wszystko zależy od ludzi.

          Najbardziej mi szkoda, że ludzie sa w Polsce tak przewrażliwieni na swoim
          punkcie. Wystarczy, że się żyje po swojemu - i już dla nich jest to Wielka
          Obraza Honoru. I robią wokół siebie szum, całą Rodzinną Awanturę oraz nie
          szczędzą docinków swoim "Wrogom". To jest dla mnie kwintesencja
          małomiasteczkowości oraz małostkowości.

          Droga autoro wątku: masz moje pełne poparcie. Nie przejmuj się czyimś brakiem
          kultury i brakiem dystansu do siebie. Rób swoje po swojemu.

          [Z dziećmi czy bez - decydują Państwo Młodzi. Podobnie, jak decydują, czy z
          wódką, czy bez, czy w kościele, czy usc, albo czy bukiet różowy czy np.
          niebieski...]
          • andrzejkowo Re: Obrazili się 11.08.06, 08:24
            Dziękuję za miłe słowa.
            Udało mi się widzę rozpętać dużą dyskusję także na forum.
            Na szczęście popiera mnie w pełni moja przyszła Teściowa. Tylko mojej Mamie
            będzie przykro gdy nie przyjadą, ale jak sama powiedziała - bez nich czy z nimi
            wesele się odbędzie i mam się nie przejmować.
            Już mi lepiej (a odrobinę mnie to gryzło bo sytuacja niezręczna).
            Dziękuję wszystkim za wypowiedzi.
            Pozdrawiam ciepło
            • anulka_1 Re: Obrazili się 11.08.06, 11:46
              Ja się do tej pory nie wypowiadałam. U nas na weselu były dzieci, bo chcielismy
              dzieci zaprosić! Miejsca hotelowe były w tym samym zajedzie co przyjecie
              weselne, wiec warunki ku temu byly. Dzieci bawily sie super i bardzo jestem
              zadowolona z ich uczestnictwa... Zreszta niezla jest frajda jak cie 9- letni
              kawaler do tanca poprosi wink Najmlodszy gosc mial 4 m-ce. Nie zapewnialismy
              nikomu opiekunki, rodzice sami o pilnowanie dzieci dbali (np. wymieniali się
              przy czuwaniu przy mlodszych dzieciach) - ta kwestia w ogole nas nie
              obchodzila.

              A tak odnosnie tematu: tak sobie mysle, że Ty masz prawo zapraszać bez dzieci,
              a Rodzinka hmmm.......... ma prawo się za to obrazić...(szczegolnie jezeli do
              tej pory przyjete bylo zapraszanie na wesela z dziecmi i ty sama tez jako
              dziecko na wesela chodziłaś)

              A tak z innej beczki, moja ciotka na wesele córki zaprosiła swojego brata (bez
              żony) Była z nią w kiepskich relacjach wiec zupelnie nie patrzyla na to co
              wypada a co nie wink
              • beata2802 Re: Obrazili się 11.08.06, 13:37
                > moja ciotka na wesele córki zaprosiła swojego brata bez żony

                he he, a to dobre.
                nie przyszło mi nawet do głowy, ze tak można:
                1- żeby zaprosić połowę małżeństwa
                2- żeby na moje wesele wybierala gości i zapraszała moja mama, a nie ja...
        • wanderluster Re: Obrazili się 11.08.06, 13:18
          Jak juz wczesniej pisalam - wesele to swieto rodzinne, rodzina sie powieksza. I
          dla mlodych zmiany nie nastepuja tak szybko, jak dla rodziny. To dla nich obcy
          facet / obca dziewczyna staja sie kims "swoim". Wesele to swietowanie tego, ze
          zaklada sie rodzine i ta niedzisiejsza wartosc ma tu swoje miejsce, jak nigdzie
          indziej.
    • rozsadnie_myslaca Re: Obrazili się 11.08.06, 13:56
      Ktos kto ma dzieci czuje sie za nie odpowiedzialny.Jezeli nie ma ich z kim
      zostawic,nie nalezy sie dziwic,ze nie chce przyjechac na wesele,gdzie dzieci
      nie sa brane pod uwage. jak sama będziesz matka,zrozumiesz postepowanie innych
      rodziców
      • beata2802 Re: Obrazili się 11.08.06, 14:28
        > Jezeli nie ma ich z kim
        > zostawic,nie nalezy sie dziwic,ze nie chce przyjechac na wesele,gdzie dzieci
        > nie sa brane pod uwage.

        Dorosły człowiek myśli sobie: mam ochtę pojsc na to wesele, ale niestety nie
        moge zostawić dzieci samych. Pytalem juz babci i dziadka, nie moga nam pomoc,
        więc musimy z odmówić przyjścia.
        Po czym dzwoni do Młodych i mówi:
        "czesc... Chciałbym/chciałabym Ci bardzo podziękować za zaproszenie. Niestety
        nie możemy przyjść, choć mamy na to ochotę, chodzi o problemy organizacyjne.
        Nie mamy z kim zostawć dzieci. Życzymy Wam wszystkiego najnajnajlepszego!!!"
      • andrzejkowo Re: Obrazili się 11.08.06, 14:41
        do: Rozsadnie_myslaca.
        Gdy zakładałam ten wątek wyraźnie napisałam, że MAJĄ Z KIM ZOSTAWIĆ DZIECI.
        Poza tym, jak każdej kobiecie znane mi jest uczucie empatii.
        Jeżeli bedę miała dzieci nie będę zabierać ich na wesela bo to nie jest zabawa
        dla nich. Sama też nie byłam brana i jestem moim Rodzicom ogromnie wdzięczna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka