Dodaj do ulubionych

moj wymarzony slub...

16.08.06, 11:26
Uwaga opis bedzie troszke dlugi.prosze o komentarze ale nie chamskei,no i
oporady co ijak..ico byscie ulepszyly.Jako ze mieszkamy razem to chcialabym
zeby moj chlopak i nasz syn+jakas mloda dziewczynka przyjechali po mnie
samochodem w domu.Zabieraja mnie i najblizsza rodzine do domu
weselnego(remizy?)tam witamy wszytskich gosci,blogoslawienstwo rodzicow,i
podroz do kosciola...albo korowodm samochodow albo pieszo ale to zalezy od
wyboru sali ikosciola.Syn pzryniesie nam obraczki a dziewczynka poniesie
welon...Uslyszymy Ave maria wwykonaniu naszego kuzyna,ikilka innych ladnych
piesni.Moze zaspiewa moja kolezanka..po wyjsciu z kosciola i obsypani
pieniedzmi i ryzem..chcemy wypuscic golebie na znak pokoju i szcescia(moj
chlopak hoduje golebie).Ipotem jedziemy na wesele..z puszkami uczepionymi na
haku samochodu..(taki zwyczaj na szczescie)..tradycyjne wnoszenie przez
prog(po schodach hehe) kieliszki rozbite i podczas pierwszego tanca zeby
obsypalo nas konfetti ,balony lub platki roz...kilka zabaw typu tradycyjnie
"kaczuszki",pociag,chusteczka i nowa zbieranie na wozek ale w naszym wypadku
na cos innego i pozniej zabawa wracanie meza z wyplata.. i moze jeszcze
jakas.potem tort oczepiny-rzucanie podwiazka..i krawatem.a potem odczytanie
Listu od kolegow z klubu starego kawalera z wloch dla pana mlodego.Strasznie
smieszne.w miedzyczasie tak ok 4-7 lub 8 sesja zdjeciowa z kolega
fotografem..pojedziemy do miejsc gdzie chodzilismy raezm..moze nie z tak
pieknych ale szcegolnych dla nas..potem podziekowanie rodzicom..no isama tez
owybieram troche piosenek waznych dla nas..takich symbolicznych.chcemy tez
powiedziec pzrysiege malzenska sami bez podpowiedzi ksiedza,.muzyke na kasete
weselna tez wybiore sama,a na jej poczatku beda nasze zdjecia i wyznanie
milosne mojej tworczosci..aha no i zapomnialam...unas jest taki zwyczaj:tzn
bramy.Gdy jedzie sie do kosciola lub gdy pan mlody jedzie po panne mloda to
znajomi niezaproszeni na wesele robia smieszna scenke lub blokade i pan mlody
wykupuje sie wodka.jak sobie cos przypomne to dopisze.

Prosze was o rade co byscie zmienily lub co dodaly..slub gzdies za ok2lata..
Obserwuj wątek
    • misumi Re: moj wymarzony slub... 16.08.06, 11:33
      Listu od kolegow z klubu starego kawalera z wloch dla pana mlodego.
      Możesz szerzej opisać ta zabawę? Bo pierwszy raz o niej słysze...
      dzięki
      • izabela.16 list z wloszech..hehe 16.08.06, 12:06
        Nie każdy wie, że Pan Młody przed ślubem należał do Klubu Starych
        Kawalerów. Cały klub przebywa teraz we Włoszech i przesyła telegram
        z życzeniami. Żeby udowodnić, że naprawdę przebywają we Włoszech
        będziemy czytać w oryginale i tłumaczyć.

        Dzień dobry drogi Tomaszu!
        Bongiorno Tomaszo frajeri!

        bardzo nas cieszy
        Kontato schizofrenio

        że się ożeniłeś
        Liberta kaput

        w tym uroczystym dla Ciebie dniu
        Akademio kabaretto

        życzymy Ci wiele radości i szczęścia
        La dyscyplina dyktatore

        pojąłeś piękną żonę
        Paloma maszkarone

        po weselu rozpoczniesz normalne życie
        Katorga, batoga, mordęga

        wasz związek będzie pełen miłości
        Finito amore...

        potem może przyjdą dzieci
        Cinquecento bambini

        zostaniesz ojcem
        non padre wymigatto

        będziesz się cieszyć tą perspektywą
        pamperso bambino, browarro kaput

        dbaj o teściową
        mamma arszenikos cyjankare

        i o teścia
        pappa piwencjo kuflozo

        a zostaniesz doceniony
        Vizitato prokuratore

        życzymy Ci
        Gratulacjone

        słodkiego miłego życia
        lachona finito, weekendo szlabano e basta!

        dużo pieniędzy
        Forsa finito

        pięknego ogromnego domu
        Apartamento sutereno, una kabina

        dobrego samochodu
        grato sireno

        udanych wakacji co roku
        arrivederci Italia, bongiorno ogródek, sekator, działka

        Tego wszystkiego życzą Ci koledzy ze słonecznej Italii
        Cavalieros Sicilianos Italianos opalone

        podpisano koledzy z Klubu Starych Kawalerów
        Kumplos smutatos

        P.S. Pozdrowienia dla gości weselnych
        Bongiorno stonka inwazione
        • anka786 Re: list z wloszech..hehe 16.08.06, 12:13
          fajny ten list hahaha,dla mnie jeszcze smieszniejszy bo mieszkam wlasnie we
          wloszech.
          • izabela.16 o to milo 16.08.06, 12:13
          • izabela.16 a masz jakies doswiadczenia 16.08.06, 12:14
            jakies pomysly lub inspiracje z wloskich wesel.no tylko nie za bardzo
            extrawagabnckie bo mieszkam pod krakowem w malym miasteczku..
        • athandavan Ten list jest naprawde zabawny... :-)))) 16.08.06, 12:14
          • izabela.16 a jakies rady sugestie?? 16.08.06, 12:15
            jakies komentarze??
            • anka786 Re: a jakies rady sugestie?? 16.08.06, 12:18
              joasia jesli chodzi o sluby we wloszech to nie moge ci dac zadnego pomyslu bo
              tutaj nic nie robia!!!przyjda ,zjedza i ida do domu...No ale na moim bedziemy
              tanczyc,beda tez polskie piosenki no i ok 10sztuk polakow to powinno sie udac,a
              wlosi niech widza ze my umiemy sie bawic!
              • izabela.16 do anka... 16.08.06, 12:21
                ja mam na imie jak w nicku:izabela..tylko liczba latek sie nie zgadza..a moze
                masz cos co zaobserwowalas na innych weselach lub slubach..
                • anka786 Re: do anka... 16.08.06, 12:46
                  slyszalam ze jest taka zabawa w "pociag" ale musi byc muzyka na zywo.Ludzie
                  tworza pociag no i co jakis czas osoba ktora spiewa mowi np.przystanek italia i
                  ludzie zaczynaja spiewac lasciate mi cantare,albo felicità,potem jada jada i
                  jest kolejny przystanek hiszpania itd.
                  Wydaje mi sie ze na weselu jesli ktos chce takie zabawy to wystarczy 1lub 2 bo
                  potem juz jest za duzo!ale nich kazdy na wlasnym weselu robi co chce!!!!
                  pozdrawiam iza!
                  • izabela.16 Re: do anka... 16.08.06, 12:50
                    no slyszalam cos takiego..ale to chyab sobie odpuszcze.no i kilka zabaw
                    tez..zobacze..jak mozecie to wklejcie swoje dekoracje suknie typy fryzur ijakies
                    cenne rady...
              • izabela.16 Re: a jakies rady sugestie?? 16.08.06, 12:23
                a tu propozycje zabaw tez sciagniete z internetu i zastanawiam sie nad niektorymi..


                ŚWISTAKI
                W tym konkursie niezbędna jest znajomość gwizdania. Uczestnicy dostają do
                wypicia kieliszek 100 gram, po którego uprzednim opróżnieniu muszą zagwizdać.
                Zawartością kieliszka powinna być drobno zmielona bułka tarta. Pierwszy, któremu
                ta sztuka się uda dostaje nagrodę.


                WÓZEK
                Tej zabawy chyba nikomu nie trzeba opisywać, ale dla formalności niech będzie.
                Zabawa ma swoje miejsce najczęściej po oczepinach. W zabawie bierze udział Para
                Młoda, Świadkowie i wszyscy chętni goście. Świadkowie dostają miseczki i siadają
                sobie pod sceną, Para młoda rozpoczyna taniec. Goście biorący udział w tej
                zabawie mogą tańczyć tylko z Parą Młodą, aby zatańczyć z Panem lub Panią Młodą
                należy uiścić opłatę u świadków. Zebrane pieniądze para młoda przeznacza na
                wózek dla swojego dziecka.


                Ja to widze tak : dmuchamy baloniki w których ukryte beda wróżby miłosne na
                najblizszy rok...po oczepinach każda z panien i kazdy z kawalerów przekłówa
                balonik i odczytuje na głos wróżbę:
                Przykładowe wróżby :

                1. Zakocha się w Tobie ktoś w typie Roberta Redforda, Mela Gibsona, Brada Pitta
                Antonio Banderasa, Leszka Millera (niepotrzebne skreślić). Jeśli zaś jesteś
                mężczyzną - to w tym roku zakocha się w Tobie ktoś w typie: Cindy Crowford,
                Naomi Campbell, Sharon Stone, (żadnej nie skreślaj).
                2. Rok zapowiada się rewelacyjnie w sprawach sercowych - uwiedziesz szesnaście
                małolat i jedną dużolatę. Jeśli jesteś kobietą - odwrotnie: jednego małolata i
                szesnastu pierników.
                3. W miłości dobry okres - 2 marca między 14.00 a 16.00.
                4. W miłości - duże zmiany - zmienisz kochankę na kuchenkę.
                5. W życiu prywatnym ostrożnie, Skorpion o wyglądzie niegroźnej jełopy okaże się
                wyrachowaną świnią z księgowości.
                6. Miłość - w listopadzie zgłoś się do “Randki w ciemno" - będzie program dla
                nietypowych.
                7. Jeśli chodzi o miłość - bądź ostrożny. Unikaj dyskotek. Ma na Ciebie ochotę
                stara panna spod Panny.
                8. Miłość - szkoda czasu na zaloty, lepiej wybierz się na siłownię. Zmęczysz się
                tak samo, ale bez konsekwencji.
                9. W miłości los Ci sprzyja i dzięki szczęśliwym zbiegom okoliczności osiągniesz
                sukces. Za trzy lata.
                10. Miłość - nie narzekaj, lepiej już nie będzie - cztery kochanki to i tak jak
                na ciebie za dużo.
                11. Szczęśliwy dzień - już był.

                * Wreszcie upragniony, luksusowy samochód stanie się Twoją własnością. Wszyscy
                znajomi popękają z zazdrości! Ale pamiętaj, abyś w trakcie pilnowania go
                przywiązał się łańcuchem do koła na wypadek zaśnięcia. Bądź też przezorny i kup
                broń, bo mafia potrafi być teraz bardzo brutalna.

                * Wygrasz w totka trzy i pół miliarda. Bardzo, ale to bardzo ucieszy to bliską
                Ci osobę, która odziedziczy te pieniądze, jako że ty dostaniesz zawału zaraz po
                losowaniu.

                * Awansujesz w pracy. Od tej chwili będziesz tak ciężko pracować, że
                zorientujesz się o co tak właściwie chodzi w życiu dopiero wtedy, kiedy już
                będzie za późno. Nie przejmuj się, twoi szefowie zarobią na tobie pieniądze i
                pełni wdzięczności będą Ci przysyłali z Florydy kartki z pozdrowieniami.

                * W tym miesiącu zakocha się w Tobie osoba o jakiej tylko marzą inni. Kiedy
                zdecydujesz się już z nią zostać i spalisz za sobą wszystkie mosty okaże się, ze
                ta zjawa jest, niestety, bezdennie głupia i na dodatek nie sposób jej się teraz
                pozbyć.

                * Doskonały czas na założenie własnego interesu. Właśnie teraz jestes pod
                wpływem szczęśliwej gwiazdy. Warto pożyczyć z banku dziesięć miliardów i
                zainwestować je. W przyszłym miesiącu natomiast kłopoty finansowe - bank poprosi
                o spłatę odsetek.

                * Bedzie to spokojny miesiąc - tak jak poprzedni i tak jak następny. Trochę
                emocji pod koniec marca, kiedy uświadomisz sobie, że najbliższa zmiana w ich
                życiu, to emerytura i to bez względu na lata, jakie im jeszcze do niej zostały.

                * Tak długo oczekiwany wyjazd na wczasy wreszcie się urealni. Pojedziesz tam,
                gdzie zawsze chciałeś. Po powrocie pamiętaj, żeby robić zakupy tuz przed
                zamknięciem sklepu, bo wtedy czerstwy chleb jest przeceniany.

                * Wiele miłych wizyt. Każdego dnia odwiedzi Cię ktoś z dobrych znajomych. Nawet
                pieniędzy nie będziesz musiał wydawać, bo goście przychodzą z własnym alkoholem
                i zakąskami. Pod koniec miesiąca poproś lekarza, żeby Esperal wszył ci w
                pośladek, a nie pod pachą - pod pachą strasznie uwiera.

                * Przejdziesz metamorfozę. Bliska już wiosna całkowicie Cię odmieni - zarówno
                psychicznie, jak i fizycznie. Patrząc rano w lustro nie krzycz za głośno: "Tato,
                a co ty robisz w mojej łazience!", bo obudzisz rodzinę i ona też zacznie krzyczeć.

                * Wreszcie uwolnisz się od problemu, jaki towarzyszy Ci już od dłuższego czasu.
                Dlatego lepiej, żebyś już teraz zaczął uczyć się grypsery. Przypomnij swojemu
                obrońcy, aby wyraźnie podkreślał, że uwalniałeś się od problemu w afekcie i
                będąc chwilowo niepoczytalnym.
                ----------------------------------------------------------
                Zabawa odbywa się po 'tańcu za pieniądze...'...
                Na podłodze rozstawia się puste butelki po wódce.
                Pani młoda siada sobie na krzesełku za poustawinoymi butelkami,
                A Pan Młody stoi przed butelkami.
                Zawiązuje mu się oczy i daje koszyk zebranych pieniedzy.
                Obkręca się Go i ma On trafić do żony.
                Jest to powrót z wypłąta do domu,
                a każda przewrócona butelka....
                to zaliczona knajpa u.

                Goście ćzęsto są 'mili' i podkłądają butelki pod nogi Pana Młodego...
                choc u mojego brata jesgo teściowa zabierała mu butelki spod stóp !

                Jak już Pan Młody dotrze do swojej ukochanej
                oddaje jej koszyk i składa przysięgę...
                że każdego ostatniego (nie 31ego tongue_out )
                bedzie jej oddawal wszeystkie zarobione legalnie
                i nielegalnie pieniadze smile.
                i oddaje jej koszyk.

                A jako ze oddal koszyk z pieniedzmi i jest 'splukany'
                zeby wchlubic sie w laski zony i dostac
                np. na piwo....
                musi zaspiewac dla niej piosenke !
                ale tekstu tej piosenki teraz nie pamietam.....
              • izabela.16 Re: a jakies rady sugestie?? 16.08.06, 12:25
                o albo jeszcze cos ciotka ktora przyjechala z ameryki z oprezentami:
                oczepiny, wesele
                to je taki zwycza
                że się z prezentami
                młodych wita zazwyczaj

                oj dana oj dana oj dana oj dana....


                masz tu pani młoda słoiczek musztardy
                jak mu posmarujesz zawsze będzie twardy

                oj dana...

                masz tu pani młoda kieliszeczek soli
                żebyś pamiętała jak pierwszy raz bili

                oj dana

                masz tu pani młoda kawałek tasaka
                jak cię będzie zdradzał to mu utnij ptaka

                oj dana

                ten to mały kluczyk znalazłem na sznurce
                jak sie bedzie szlajał zamknij go w komórce

                oj dana

                masz tu panie młody kawałek łańcuszka
                jak ci bedzie wiała przywiąż ją do łóżka

                oj dana

                masz tu pani młoda piekne łoficery ( w tym momencie na salę wjechały
                kalosze-gumofilce)
                żebyś w nich latała do łobory na spacery

                oj dana

                paćcież się tu młodzi co tu do was leci

                toż to jest instrument do robienia dzieci ( nie musze tłumaczyć co dostaliśmy u )

                oj dana....

                no ijak niektorzy pomysla ze to tabndetne zabawy ale widzialam takie wesele z ta
                ciocia ismiechuy bylo mnustwo..

                • monalisa.pl Re: a jakies rady sugestie?? 16.08.06, 12:27
                  o boze co za festyn - no sorry ale napewno nie chcialabym takich wiekskich
                  przyspiewek u siebie ani uczestniczyc w czyms takim u innych!

                  ale to moej zdanie!prosze sie nie obrazacsmile
                  • izabela.16 Re: a jakies rady sugestie?? 16.08.06, 12:32
                    wiekm wiem.szanuje to.ale znam niektorych jajcarskich no i troszke sprosnych
                    wujkowsmileiwiem ze im to sie bedzie podobac..no i reszcie chyba tez..a ze
                    festyn..hmm ja lubie festyny niektore..a macie cos jeszcze?
        • mauveflower Re: list z wloszech..hehe 16.08.06, 21:10
          Ale śmieszne! Dawno sie tak nie usmiałam!!!!!!!! smile))))))))
    • monalisa.pl Re: moj wymarzony slub... 16.08.06, 12:25
      nie bede komentowac tego listu bo to nie w moim stylu to co napisalas,
      o pewnych obyczajach 1 slysze w ogole
      ale moze w mniejszych miastach tak sie wlasnie ludzie bawią

      wg mnie to lekko sztuczne to wszystko a samego slubowania i zdawania sobie
      sprawy z tego w czym uczestniczycie - chyba zeszlo co najwazniejsze na boczny
      tor! tak jakby wszystko mialo byc na pokaz a nie dla was - ale to moje zdanie

      pozdrawiam
      • izabela.16 Re: moj wymarzony slub... 16.08.06, 12:29
        No my juz zyjemy ze soba..i zdajemy sobie sprawe zebycie w malzenstwie to nie
        tylko radosci ale i poswiecenie..islub to dopelnienieprzysiegi bo nasza
        przysiega byla nasza milosc i narodziny synka..wspolne i obietnica dla was
        wszystko!!!w kosciele chce dopelnic nasza przysiege i slowa muzyka..a wesele
        jest po to by goscie sie wybawili no i my tez..a takie wydarzenie jest raczej
        raz w zyciu i kazdy chce byc w tedy wcentrum uwagi cieszac sie szczesciem...
        • monalisa.pl Re: moj wymarzony slub... 16.08.06, 12:49
          no to ja proponuje rozeznanie wsrod zaproszonych gosci w czym czuja sie
          najlepiej i w co chca sie bawic o ile w ogole beda chcili a poznie organizuj
          zabawy takie czy takie bo moze byc tak ze wiekszosc nie bedzie chciala w tym
          uczestniczyc i ze np beda zazenowani poziomem tych zabaw
          • izabela.16 Re: moj wymarzony slub... 16.08.06, 12:52
            dobra uwaga .dzieki.ale bywalam juz na kilk\u weselach i imprezach z wyzej
            wspomniana rodzinka.itakie ma poczucie humoru.
            • izabela.16 macie jakis swoje zdj?i pomysly? 16.08.06, 13:06
    • stolberg aby slub byl udany... 16.08.06, 13:12
      hej.my tez jestesmy po slubie cywilnym w 2008 planujemy koscielny:



      Aby ślub był udany
      Każda para stając na ślubnym kobiercu wierzy, że ich ślub będzie udany. W tym
      szczególnym dniu nawet Ci, którzy zapewniają, że nie wierzą w przesądy, na
      wszelki wypadek podporządkowują się zaleceniom mającym zapewnić szczęście.

      W czasie przygotowań
      - najlepszymi miesiącami aby się pobierać są te, w nazwach których pojawia się
      litera "r":
      czerwiec, wrzesień, grudzień itp., najszczęśliwsze będą te pary, które datę
      ślubu wyznaczą na święta Bożego Narodzenia, okres karnawału, czy czas
      Wielkanocy
      - Ślubną kreację należy kupować lub wypożyczać wyłącznie w towarzystwie mamy
      lub przyjaciółki
      - wedle zwyczaju anglosaskiego Panna Młoda tak powinna kompletować swój strój,
      aby mieć na sobie: coś białego – znak czystości, coś niebieskiego – gwarantuje
      wierność małżonka, coś pożyczonego – zapewnia życzliwość nowej rodziny, coś
      nowego – zapewnia dostatek i coś starego – wsparcie przyjaciół i bliskich w
      trudnych chwilach, nie należy zapomnieć także o groszu na szczęście wkładanym
      do pantofelka, okruszku chleba i cukru zaszytego w bieliznę przez Pannę Młodą,
      - Pan Młody powinien mieć w kieszeni pieniądze, które zagwarantują dostatnie
      życie
      - Panna Młoda powinna wkładać swoją suknię ślubną tylko podczas przymiarki,
      - przyszły mąż nie powinien oglądać swej wybranki w sukni aż do dnia ślubu,
      - młodsze, niezamężne siostry Panny Młodej nie powinny przymierzać jej sukni,
      gdyż ryzykują staropanieństwem
      - zakładając suknię ślubną należy to robić niezmiernie ostrożnie, aby niczego
      nie rozpruć lub rozerwać, gdy jednak do tego dojdzie nie należy nic zszywać
      mając suknię na sobie, ponieważ wróży to łzy i nieszczęście

      W dniu ślubu
      - nie należy zakładać, przymierzać obrączek przed ceremonią,
      - welon powinna założyć przyszłej żonie druhna, która musi być panną,
      - dobry znak to padający w dniu ślubu deszcz - niektórzy twierdzą, że
      przeciwnie, bo oznacza dużo łez w przyszłym życiu,
      - w drodze do kościoła nie należy zawracać ani robić postojów – może to
      oznaczać nieudane małżeństwo,

      Podczas ceremonii
      - idąc do ołtarza Młoda Para powinna się uśmiechać, bo taka będzie ich droga
      przez całe życie,
      - trzeba uważnie stąpać - potknięcie to zła wróżba,
      - stojąc na ślubnym kobiercu, Panna Młoda nie powinna się oglądać, gdyż
      świadczyłoby to, że z mąż wychodzi niechętnie i obawia się nowego życia,
      - podczas ślubu warto, by Panna Młoda nakryła brzegiem sukni but Pana Młodego -
      będzie on wówczas "pod pantoflem",
      - jeśli świece płoną przed ołtarzem jasnym płomieniem w górę - to dobra wróżba,
      gdy kopcą i migotają - wróżą problemy w związku, jeśli zgasną - rychłe
      rozstanie,
      - Panna Młoda może płakać, oznacza to, że nie będzie we wspólnym życiu powodu
      do łez,

      Obrączki
      - gdy podczas ceremonii upadnie obrączka to zła wróżba, ale można ją odwrócić,
      wystarczy, że po obrączkę nie schyli się żadne z nowożeńców (gdyż podnieśliby
      zły los), lecz uczyni to ksiądz lub ministrant,
      - nie należy nakładać obrączki na środkowy palec, bo wróży to zdradę,
      - nie należy ich zdejmować od dnia ślubu, są bowiem gwarancją trwałości
      związku,
      - zgubienie obrączki oznacza stratę współmałżonka na zawsze,
      - Panna Młoda nie powinna pozwolić, by mąż założył jej obrączkę do końca palca,
      w przeciwnym razie zostanie zdominowana przez współmałżonka,
      - po złożeniu przysięgi małżeńskiej, mąż powinien czule pocałować żonę,
      zapewnia to jego dozgonną wierność,
      - wróżba mówi, że ta osoba, która pod stułą położy dłoń na dłoni partnera
      będzie kierować także w małżeństwie
      - kto pierwszy powstanie z klęczek przy ołtarzu, będzie górą w małżeństwie

      Po ceremonii
      - najlepiej, aby pierwszą osobą składającą życzenia młodej parze był mężczyzna
      np. świadek,
      - pieniądze, którymi obsypywana jest Para Młoda przez gości oznaczają
      powodzenie, kto uzbiera więcej ten będzie później rządzić domowymi finansami,
      - ryż - symbol płodności i rychłego, udanego potomstwa,
      - Pan Młody powinien przenieść świeżo upieczoną żonę przez próg, aby uchronić
      ją przed potknięciem, które by źle wróżyło nowemu małżeństwu
      - rzucone za siebie opróżnione kieliszki jeśli się rozbiją wróżą długie lata
      szczęśliwego i dostatniego życia,
      - podczas pierwszego wspólnego tańca młodzi nie mogą pomylić kroków, bo
      oznaczałoby to, że nie będą iść zgodnym krokiem przez życie
      • izabela.16 Re: aby slub byl udany... 16.08.06, 13:17
        tez czytalam o tych przesadach ale chodzi mi tez o to czy macie jakies
        rady,triki lub ciekawostki o slubach o oprawie.czy na waszych weselach bylo cos
        zaskakaujacego..
        • stolberg Re: aby slub byl udany... 16.08.06, 13:22
          moze na samej sali (przy pierwszym tancu )oczywiscie jezeli wam pozwola kup
          taki balon strzelajacy a w nim 100 malych i przy pierwszym tancu
          balony "wyskocza"

          aukcjewp.wp.pl/show_item.php?item=120115233
      • monalisa.pl Re: aby slub byl udany... 16.08.06, 13:27
        głupie zabobony ktore nie maja NIC wspolengo ze szczesliwym pozyciem smile
        • izabela.16 Re: aby slub byl udany... 16.08.06, 13:31
          ja tez w zabobony nie wierze ale podobaja mi sie niektore tradycje..no i zawsze
          marzylam o szalonej sesji w dziwnych mkiejscach -naszych miejscach..typu boisko
          sportowe..dyskoteka..goscie na chwile pobawia sie sami a my udamy si na plenery ..
    • mareszka Re: moj wymarzony slub... 16.08.06, 13:23
      Wesele i takie zabawy są zupełnie nie w naszym klimacie. Z regóły nawet przy
      tego typu szopkach byłam raczej zażenowana. Na weselu u koleżanki była jednak
      bardzo sympatyczna zabawa. Świadkowie wyprodukowali dużą ilość karteczek (chyba
      ze 30), po czym młodzi na zmianę losowali z worka. Na karteczkach były zdania w
      stylu:
      "śmieci będę wynośić ja"
      "ja będę zarządzać naszymi finansami"
      "ze znajomymi na piwo będę chodzić ja"
      "ja będę kompać dzicko"
      "ja będę wyprowadzać psa"
      "ja będę ścielić łóżko"
      "ja będę planować nasze wakacje"
      "ja będę gotować"
      Itd. Wszystko zależy od kreatywności autorów karteczek. Można wpisać dowolne
      przywileje i obowiązki małżeńskie. Kupa śmiechu była, bo tak się złożyło, że
      wszstkie "dobre" rzeczy losowała ona, a wszystkie "cięższe obowiązki" on.
      • izabela.16 Re: moj wymarzony slub... 16.08.06, 13:26
        dzieki mareszka za cenna i nie chamska uwage no i stolberg za tan balon.tez o
        nim muysklalam ale znalazlam taki za200 czy 300zl.a tak to chyba go zamowie no i
        ten probny tez dolacze do dekoracji i bede liczyc na cud zeby je dobrze
        uruchomic.hhehehe
      • ewa741 Re: moj wymarzony slub... 16.08.06, 15:06
        > "ja będę kompać dzicko"
        A ktore z nich nauczy się ortografii...?
        • mareszka Re: moj wymarzony slub... 16.08.06, 15:35
          Bardzo przepraszam wszystkich, których uraziłam, też mi strasznie głupio i
          zazwyczaj nie robię błędów i u innych błędy mnie rażą. Tym bardziej wstyd. Kajam
          się. Dzięki Ewuś za krytykę (serio!)
    • stolberg Re: moj wymarzony slub... 16.08.06, 13:35
      ja sobie wymyslilam ze tak mniej wiecej ok.22 zatanczymy taniec a goscie w
      kolku beda trzymac zapalone swiece....i oczywiscie wtedy tylko beda swiece
      • izabela.16 Re: moj wymarzony slub... 16.08.06, 13:38
        no niezle niezle...ale to nie dla mnie akurat jakos to mis ie nie podoba ale
        masz cos jeszcze?
        • izabela.16 prosze jeszcze ojakies podpowiedzi...lub opinie co 16.08.06, 15:57
          byscie zmienily
    • oxygen100 Re: moj wymarzony slub... 16.08.06, 19:19
      Izabelo jestem pewna ze bedzie przeuroczo!! smile) Tyle cudnych pomysłow!!
      Pomyslcie jeszczce o coreczce do kompletu. 2 lata to sporo czasu a taka para
      bękarciątek niosąca obrączki wszytskich gości chwyci za serce i rozczuli!!
      powodzenia. papatki!!!
      • izabela.16 Re: moj wymarzony slub... 16.08.06, 19:42
        wyczuwam tu duzo zlosliwosci.a takich bękarciatek jest więcej niz nasz
        syn.Niechce zeby ktokolwiek zazywal tak mojego syna...tak samo jak nieslubne
        dziecko..moze i spoza zwiazku MALZENSKIEGO ale ze zwiazku 2kochajacych sie(no
        czasem deberwujacych sie anwzajemsmile)ludzi..chce zeby bylo przeuroczoo...
        • oxygen100 Re: moj wymarzony slub... 16.08.06, 19:48
          na pewno bedziesmile) ale de facto to bękartsmile)
          • izabela.16 Re: moj wymarzony slub... 16.08.06, 19:55
            Bękart -wychodzi juz z obiegu.ale jak lubisz tak nazywac zjawiska to
            ok...ciekawe jak ktos cie w przyszlosci nazwie kaleka...ale to nie o tym watek..
          • kosheen4 Re: moj wymarzony slub... 16.08.06, 19:55
            oxygen100 napisała:

            > na pewno bedziesmile) ale de facto to bękartsmile)

            ano bękart... dziś prawdziwych b a s t a r d ó w już nie ma, chciałoby się
            zanucić wink
            chociaż czeski 'lewoboczek' brzmi o niebo lepiej smile
            • tullipanna Re: moj wymarzony slub... 16.08.06, 20:02
              teraz to sie nie bekart an bankrut nazywa hue hue
              • izabela.16 Re: moj wymarzony slub... 16.08.06, 20:10
                a powracajac do watku:czyli uwarzacie ze bękart(orzchczony)nie moze niesc obraczek?
                • oxygen100 Re: moj wymarzony slub... 16.08.06, 20:15
                  a jak orzchczony to moze niesc!! Byle ten owoc grzechu za bardzo sie po
                  swiatyni nie miotal, bo ksiedzu tez moze sie jaka zlosliwosci po Waszym adresem
                  wymsknactongue_outtongue_out
                  • izabela.16 do oxygen100 16.08.06, 20:18
                    skończ...iwróć do tematu
      • emilkab2 Re: moj wymarzony slub... 16.08.06, 20:20
        oxygen100 napisała:

        > Izabelo jestem pewna ze bedzie przeuroczo!! smile) Tyle cudnych pomysłow!!
        > Pomyslcie jeszczce o coreczce do kompletu. 2 lata to sporo czasu a taka para
        > bękarciątek niosąca obrączki wszytskich gości chwyci za serce i rozczuli!!
        > powodzenia. papatki!!!

        Czyżbym wyczuwała szczyptę ironii smile) ?
        • izabela.16 do emilka 16.08.06, 20:23
          tam bylo duuuzo ironii ale niecghce kontynuowac tego iwplatywac sie w takie rzeczy
    • bacha1979 Coś mi się wydaje, że to podpucha... 16.08.06, 20:13

      • izabela.16 Re: Coś mi się wydaje, że to podpucha... 16.08.06, 20:15
        nie tylkoz now odbiegamy od tematu...aja naserio chce sie dowiedziec waszych rad...
        • bacha1979 Re: Coś mi się wydaje, że to podpucha... 16.08.06, 20:18
          No i Ty tak na poważnie zadajesz pytanie jak w przedostatnim poście???
          • izabela.16 do bacha.. 16.08.06, 20:21
            nie na powaznie rzecz jasna,ja mam wieksze problemysmilea masz jakies slubne
            doswiadczenia.widze ze jestes w miaresmilezyczliwa
            • izabela.16 Wątek niech trwa dalej>>>>>>>>> 16.08.06, 20:31
    • vzorka Re: moj wymarzony slub... 16.08.06, 20:51
      Jak można mówic na dziecko bękard!!! Ciekawe jak ty bys sie czuła jak byś była
      nieslubnym dzieckiem i nazywali by Cię bękartem? Bo mnie by było przykro. Dla
      mnie chore jest tez to ( i tu troche nie na temat ) że ludzie mówią np: co za
      dałn ( nie wiem jak sie poprawnie pisze więc napisałam tak) na kogoś zupełnie
      zdrowego i tu do wszystkich co uzywaja tego słowa nie w stosunku do choroby że
      jakby im sie urodziło dziecko z zespołem dałna to nadal by używali tego słowa?
      bo chyba wtedy (mysle) że by zmądrzeli i dorośli!!!
      IZABELA życze Ci jak najbardziej udanego i wymażonego ślubu i wesela a niech
      twoje dziecko niesie obraczki.
      • izabela.16 do vzorka 16.08.06, 20:58
        dzieki za otuche i dobre slowo..a moze ty masz jakies szczegolnePRZEPISYsmile na
        slub..bo na zycie nikt nie ma przepisuw iec nawet o nie nie proszesmile
      • chicarica Re: moj wymarzony slub... 17.08.06, 00:08
        A jakby to matka wasza była... i tylko mi nie mówcie, że nie macie matki! wink
      • oxygen100 Re: moj wymarzony slub... 17.08.06, 08:30
        jakby im sie urodziło dziecko z zespołem dałna to nadal by używali tego słowa?
        > bo chyba wtedy (mysle) że by zmądrzeli i dorośli

        Mongoł. Wtedy mowi sie mongoł smile)
        • izabela.16 oxygen 17.08.06, 08:56
          daruj sobie i odp na temat...albo wogole sie nieodzywaj.nie obchodza mnie twoje
          wywody psychologiczne
    • mychakrzycha Re: moj wymarzony slub... 17.08.06, 09:24
      Szczerze, to zaskoczyło mnie ostatnie zdanie w Twoim poście - ślub za ok 2
      lata.. My bierzemy ślub 9.09.06 i nie mamy jeszcze wszystkiego aż tak
      zaplanowane jak Wy..
      Zabawy ustalimy z dj'em jak się z nim spotkamy (prawdopodobnie jeszcze w
      sierpniu, a może dopiero we wrześniu). Wiemy tylko, że on jest zwolennikiem
      nagród w zabawach typu słoik majonezu czy coś takiego (tanie i "z jajem").
      Mój N uwielbia motocykle (czy motory - zawsze mylęsmile), więc planujemy być
      eskortowani spod kościoła na salę przez kilka jednośladów - ogólnie mam
      nadzieję, że przejazd (ok 7 km) będzie głośny i z pompą. Jeszcze nie wiemy czym
      my pojedziemy - N chciałby na motorze, ale wybiłam mu to z głowysmile.
      Poza tym nie pamiętam, żebyśmy mieli coś specjalniego już przygotowanego.
      Jeszcze tort będzie na fajnej podstawie - rowereksmile, a to dzięki temu, gdzie
      pracuję.
      • marta.kunc Proponuje Autorce Watku 17.08.06, 10:51
        po piorku pawim w dupie swej jak i pana mlodego w charakterze ozdobnej kropki
        nad i.
        • izabela.16 Re: Proponuje Autorce Watku 17.08.06, 11:56
          alez to bylo zabawne!Aty tak zrobiłaś?świetny pmysł.Możesz mi pzryslac zdj jak
          wygladaliscie?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka