Dodaj do ulubionych

co za chamstwo!GOŚCIE...

21.08.06, 17:58
Im blizej slubu tym coraz wiecej gosci od strony mojego M. sie wykrusza bez
powodu...dodam ze to najblizsza rodzina po linii prostej...z zaproszonych z
jego strony 50 osob zostało zaledwie 17 a i w koncu w nich nie wierze.....bo
pisalismy zeby potwierdzic do 15.08 ale jakos nikt sie nie fatyguje... szkoda
słow!!! nie wiem czy u Was takie cos tez miało miejsce ale zaczyna mnie to
denerwowac i zaluje ze ja jechałam do nich na wesele po 600 km a oni maja nas
gdzies...
Obserwuj wątek
    • patina3 Re: co za chamstwo!GOŚCIE... 21.08.06, 18:32

      To że ktoś odmawia przyjścia na wesele to nie znaczy że jest hamem od razu,
      choć dziwna to sytuacja że aż tyle osób. A moze ta sprawa ma drugie dno. czemu
      nagle wszyscy? i z tej samej rodziny? Moze jest jakis inny powod? Pytaliscie o
      to? A moze gosci nie stac na wesele?
      • beata2802 chamem, a nie "hamem"! 22.08.06, 10:34

    • kalinazkalinowa Re: co za chamstwo!GOŚCIE... 21.08.06, 18:54
      no niestety teraz jest tak coraz częściej też wybieram się na wesele gdzie wielu
      gości się wykruszyło ale przyjaciele są niezawodni smile
      może to ma związek z tym że ludzie nie mają pieniędzy
      • wegeta23 Re: co za chamstwo!GOŚCIE... 21.08.06, 19:14
        na nasze wesele też nie dojechali goście od strony męża. Wymówki były różne.
        Zaprosiliśmy w ich miejsce znajomych i kompletnie nie żałujemy. Oprócz naszych
        wspólnych znajomych bawiła się niemal wylącznie moja rodzina. Przykład?? Wężyk
        na początku wesela na 70 osób na weselu 4 osoby z rodziny męża wężyku. Reszta
        twardo za stołem. I tak było niemal do końca. Jako panna młoda nie tańczyłam z
        żadnym mężczyzną ze strony męża. ( o przepraszam, 2 na oczepinach po 3 sekundy)
        Wniosek z tego, nie ubolewaj nad takimi ludźmi którym ewidentnie nie zależy aby
        twoarzyszyć wam w tym wyjątkowym dniu. Czasem lepiej że ktoś nie przyjdzie, niż
        jakby miał ci robić przykrość swoim zachowaniem.
    • szara82 Re: co za chamstwo!GOŚCIE... 21.08.06, 19:18
      Primo - niektórzy uważają, że nie trzeba potwierdzać, bo to oczywiste że przyjdą. Secundo - jeśli odmawia aż tylu to bym zbadała sprawę dlaczego. Może jakieś inne wesele w tym czasie? Albo żałoba jakaś?
    • pinia82 Re: co za chamstwo!GOŚCIE... 21.08.06, 20:47
      sprawa nie ma 2 dna, po prostu, czesc gosci jest z zagranicy i tak: (ci zza
      granicy):jeden nie przyjedzie bo akurat na majorke jedzie (4 osoby), druga nie
      jedzie, bo remont zrobiła (3 osoby), trzeci z kolei urlopu nie dostali (no to
      akurat rozumiem- 4 osoby), wujek nie chce jechac sam, bo jego zona jedzie do
      pracy za granice, jedni nie podali powodu -po prostu nie ida i juz, jeden jest
      w woju i ma poligon(rozumiem), natomiast inni - eeee, za starzy na
      wesela...hmm ..trudno...smutno mi, ale sprawdza sie przysłowie ze z rodzina
      dobrze wychodzi sie tylko na zdjęciu!!!natomiast wszyscy znajomi przyjeli
      zaproszeniasmile
      • patina3 Re: co za chamstwo!GOŚCIE... 21.08.06, 20:52


        No widzisz - czyli już wiesz. Wesele to dla mnie dzień na którym chce widzieć
        najbardziej życzliwe mi osoby. Szczerze mówiąc gdybym wiedziała że jest na nim
        ktoś kto przyszedł bo ^jest w rodzinie i nie wypada mu nie iść^ to gdyby osoby
        z takim podejściem nie przyszły - szczególnie bym się nie zmartwiła smile

        Wazne tylko zeby wiedziec wczesniej. Mozna na to miejsce albo kogos zaprosic
        albo zaoszczedzic zbednych koszów.
      • dwazera Re: co za chamstwo!GOŚCIE... 21.08.06, 22:50
        pinia82 napisała:

        > sprawa nie ma 2 dna, po prostu, czesc gosci jest z zagranicy

        podróż też kosztuje,pomyślałaś o tym?

        i tak: (ci zza
        > granicy):jeden nie przyjedzie bo akurat na majorke jedzie (4 osoby),

        nie wiem na ile dobrze orientujesz się w sprawach pracy,ale bywa że urlop się
        zaklepuje z kilkumiesięcznm wyprzedzeniem.Jeśli ktoś ma zaklepany wyjazd i nagle
        na ten sam termin pojawia się zaproszenie na ślub,to raczej nie zrezygnuje z
        wypoczynku,na który czekał rok

        druga nie
        > jedzie, bo remont zrobiła (3 osoby),

        rozumiem że argumentem na nie są koszty?

        i tak dalej i tak dalej
        rada na nową drogę życia:nie doszukuj się personalnych afrontów tam,gdzie ich
        nie ma albo niekoniecznie muszą być.Czyjaś nieobecność na twoim ślubie nie jest
        od razu chamstwem.Tak jak ty nie dostosowałabyś się całkowicie do czyiś
        planów,tak i oni ne muszą do twoich
        • pinia82 Re: co za chamstwo!GOŚCIE... 22.08.06, 10:30
          to nie jest zaden afront, po prostu znam sytuacje materialna tych ludzi wiem ze
          przy odrobinie chęci mogliby przybyc, zwłaszcza ze to jest jedyna i najblizsza
          rodzina ze strony mamy mojego M. Poza tym zaproszenia zostały wysłane z bardzo
          dużym wyprzedzeniem dla gości z zza granicy.Wiem tez ze wyjazd na wakacje nie
          pokrywa sie z naszym weselem. Zawsze mi sie wydawało, ze zostać zaproszonym na
          ślub to zaszczyt, ja zawsze robiłam wszytsko zeby sie pojawic, mimo nawet tego,
          ze moja sytuacja materialna pozostawiała wtedy wiele do zyczenia. Bo nie chodzi
          o prezenty tylko o sama obecnosc. Jesli im nie zalezy trudno...
      • an372 Re: co za chamstwo!GOŚCIE... 22.08.06, 10:02
        u mnie na weselu było podobnie - tylko że z mojej strony rodzinka zawiodła
        bo jeden wujek w czwartek przed weselem wychechał do pracy do Niemiec niby miał
        coś ważnego ale każde z jego dzieci mówi zupełnie coś innego >>....
        brat mojej mamay nieprzyszedł bo w jego firmie była wymiana służbowych
        samochodów i musiał sobie przypilnować ...........(????????>>>wink
        a jego żona powiedziała juz po weselu że PANI MŁODA POWINNA TAK ZAPRASZAC ŻEBY
        WSZYSCY BYLI W DOMU!!!!!! (jej akurat niebyło) ale przecież to jest niemożliwe
        jeździć po 2 razy do tych samych domów!!!

        z ze strony Męża to jego chrzestna matka w już w drzwiach powiedziała że niema
        pieniędzy jak tylko weszliśmy z zaproszeniem@@@@ (i nieprzyszła)

        a reszta się wykruszyła bo jego babcię o 5 rano zabrało pogotowie do szpitala
        i wszystko wisiało w powietrzu KATASTROFA

    • kleo51 Re: co za chamstwo!GOŚCIE... 21.08.06, 21:07
      To może dziwnie zabrzmi, ale zazdroszczę Ci! Nam z narzeczonym zależy, żeby
      było jak najmniej gości, ale niestety, w jego rodzinie jest mnóstwo wujków,
      ciotek, kuzynów etc. i "nie wypada" ich niezaprosić. Znając ich, mam
      przeczucie, że wszyscy przyjdą, choć wcale tego nie chcę...
      • happyness3 Re: co za chamstwo!GOŚCIE... 22.08.06, 11:13
        skąd ja to znam big_grin
    • maya28 Re: co za chamstwo!GOŚCIE... 21.08.06, 21:49
      Nam goście na początku potwierdzali, ze będa, a na 2 tyg przed zaczeli
      odmawiac. Bez powodu, albo z kretyńskich powodów. Dziś na domiar złego, na 4
      dni przd odmówiła siostra cioteczna mojego M, która wczesniej narobiła nam mase
      zamieszania ze swoimi dziećmi, które planowała zabrać, w tym jedno roczne. Na
      roczne nie zgadzalismy sie na sali, co wydawało sie,ze rozumiała, ale za
      kolejne 2 tyg z uporem maniaka, mówiła, zedziecko będzie na sali, i była
      zdziwiona ze nie chcemy tak małych dzieci ( jej 6 letnie dziecko miało być)
      teraz już załatwilismy dla niej opiekunke dla dziecka na miejscu, pokoje
      hotelowe mieli wynajete, to na teraz w ogóle raczyła zadzwonić i powiedzieć ze
      nie pojada bo jej sie przypomniała ze co 2 h karmi to roczne dziecko ( ?!?)
      Szkoda, ze od kilku miesiecy zapewniała, ze będa, robiła tyle zamieszania swoją
      osobą, zeby na 4 dni przed powiedzieć ze ich nie będzie.
      Generalnbie ja rozumiem, ze ktoś nie chce przyjśc z różnych powodów, może nie
      ma ochoty. Ale powinien o tym poinformować wcesniej. Zaprosilibyśmy naszych
      znajomych, z których zrezygnowaliśmy na rzecz tzw . rodzinki, a teraz nam
      blisko 20 osób odpadło w ciagu ostatniego tygodnia! nikogo już w to miejsce nie
      zaprosimy, prawdopodobnie trzeba bedzie juz za nich zaplacić, bo ostateczny
      termin podawania liczby osób minął. Ręce mi opadły normalnie. Do tej magicznej
      20 dołożyli sie jeszcze znajomi, którzy sa samotni, zapewniali, ze będa z
      osobami towarzyszącymi, ale 7 z nich ostaecznie przyjdzie samo. Więc 7 osób
      towarzyszacych plus 14 blizszej i dalszej rodziny = szok. Na kilka dni przed
      weselem..
      • justm Re: co za chamstwo!GOŚCIE... 22.08.06, 07:50
        doliczcie jeszcze do tego osoby, które się potwierdzą i do ostatniej chwili
        będą mówić, że będą....a nie przyjdą.
        u nas nie przyszła 1 osoba w ogóle, 3 mimo, że zapewniały, że będą z osobami
        tow. przyszły same, 2 wyszły ok godz 20.
        suma sumarum spokojnie za 4 - 5 osób mogliśmy nie płacić lub zaprosić dodatkowo
        znajomych.
        wujostwo, które jedzie na majorkę zamiast na ślub - rozumiem. u mnie urlop
        planuje się w grudniu, styczniu max. moja mama wykupuje zawsze first minute i
        ciężko byłoby wymagać od niej, żeby rezygnowała z urlopu, który kupiła 8 mcy
        wcześniej
    • agacciam Re: co za chamstwo!GOŚCIE... 22.08.06, 08:33
      Jeśli chcesz ten dzień przeżyć tak naprawdę całą sobą, przestań przejmować się
      głupotami. U mnie było tak. Nie robiliśmy wesela tylko przyjęcie na 20 osób,
      rodzice, rodzeństwo chrzestni i dziadkowie. Rodzina mojego, teraz już męża
      stawiła się w komplecie, nawet dziadek 94 letni. Natomiast z mojej strony nie
      pojawił się nikt. Byli tylko rodzice i siostra z mężem. Nie powiedzieli nam że
      nie przyjdą, więc nakrycia stały. My z rodziną tak nie trzymamy jak rodzina
      mojego męża. Jednak nie żałuję, bawiliśmy się super smile)

      Dlatego nie przejmuj się drobnostkami bo i tak będziesz się dobrze bawiła.
    • inga34 Re: co za chamstwo!GOŚCIE... 22.08.06, 10:35
      piniu, nie martw sięsmile u mnie ybyło podobniesmile teściowa dała listę gości to
      byłam przerażona (70, a wesele planowaliśmy na 60) a jak dowiedziłam się ile
      przyjedzie przeżyłam szok nr 2 - od strony męża z teściami był AŻ 9 osób!!!
    • beata2802 Re: co za chamstwo!GOŚCIE... 22.08.06, 10:40
      > Im blizej slubu tym coraz wiecej gosci od strony mojego M. sie wykrusza bez
      > powodu...dodam ze to najblizsza rodzina po linii prostej...z zaproszonych z
      > jego strony 50 osob zostało zaledwie 17 a i w koncu w nich nie wierze.....bo
      > pisalismy zeby potwierdzic do 15.08 ale jakos nikt sie nie fatyguje... szkoda
      > słow!!! nie wiem czy u Was takie cos tez miało miejsce ale zaczyna mnie to
      > denerwowac i zaluje ze ja jechałam do nich na wesele po 600 km a oni maja nas
      > gdzies...

      Obdzwoń wszystkich gości, którzy ani nie potwierdzili ani nie odmówili.
      Będziesz wiedziala na czym stoisz. Moi znajomi tak robili i dobrze na tym
      wyszli, bo mieli szansę zmienić listę nakryc w restauracji - nie placili za
      puste talerze.
    • nionczka Re: co za chamstwo!GOŚCIE... 22.08.06, 11:07
      No fajnie nie jest kiedy zapraszasz gosci i tyle sie wykrusza. Ale jesli nie sa
      to bliskie Wam oosby (bliskie emocjonalnie, niekoniecznie rodzina) to ja bym
      sie nie przejmowala. Udzial w weselu to wydatek dla goscia, nie kazdemu musi
      chciec isc czy jechac na takie imprezy.
      Ale bliskie osoby beda zawsze i to jest wazne. Niektore rodziny sa bardzo
      zzyte, inne mniej. U mnie beda przyjaciele, nawet kolezanki i koledzy z pracy a
      nie rodzina. Z tymi ludzimi spedzam po 8 i wiecej godzin dziennie, rozmawiam o
      moich problemach, znaja mojego narzeczonego. Rodzina (oprocz tej najblizszej)
      jest dla mnie raczej daleka. Nasze stosunki sa poprawne, ale nie ma zazylosci.
      Wiec nie bede sie martwic kiedy nie przyjada. Zapraszam ich glownie por forma.
      Chamstwem nie jest nieprzychodzenie na wesele, chamstwem jest jedynie
      niepotwierdzanie przybycia.
    • pinia82 Re: co za chamstwo!GOŚCIE... 22.08.06, 12:58
      wiem ze chamstwem nie jest nieprzyjscie na wesele, ale jak przypomne sobie z
      jakim usmiechem na ustach mowili ze przyjada na 100% a teraz mowia poprostu NIE
      bez uzasadnienia, to to jest przykre, zwlaszcza, ze rok temu u kuzyna mojego M.
      stawili sie wszyscy...coz przynajmniej nasi znajomi nas nie
      zawiedlismile..naraziesmile
      • beataj1 Re: co za chamstwo!GOŚCIE... 22.08.06, 13:24
        Powiem tak..
        Nienawidze wesel - jak moge to sie zawsze z nich wykręcam wymyślając każdypowód
        jaki tylko jestmi w stanie przyjść do głowy. ALe zawsze jak dostaje zaproszenie
        to sie szeroko uśmiecham i udaje zadowolonąze sie nieby tak starsznie ciesze i
        ze taki zaszczyt.
        Sama tez mam niedlugo wesele i na samą myśl robi mi sie słabo. Wcale nie mam na
        to ochoty ale robie to dla mojego faceta bo on z tych rodzinnych i tradycyjnych.
        Może twoi gośćie też nie lubią takich imprez...
    • kitty79 Re: co za chamstwo!GOŚCIE... 25.08.06, 09:14
      Miałam podobny problem. Narzeczony pochodzi ze Szczecina, ja z Łodzi i wesele
      też jest w Łodzi. Rodzina narzeczonego pochodzi z całej Polski (Gorzów, Poznań,
      Tarnów, Zielona Góra) także gdziekolwiek byłoby to wesele to i tak mieliby
      daleko. No i zaczęły się schody: najpierw przyszli teściowie zrobili listę
      gości - ok 40 osób, ale już z góry założyli kto na pewno nie przyjedzie. Potem,
      kiedy zaczeliśmy prosić coraz więcej gości odmawiało - mimo, że my bylismy na
      ich weselach, niby tłumaczyli się pracą, niby dziećmi, nie potrafili powiedzieć
      wprost czy będą czy nie. W końcu na liście zostały 22 osoby i tak naprawdę to
      nadal nie wiem czy one przyjadą czy nie (do wesela 3tyg).Już zamówiliśmy dla
      nich hotel, zapłaciliśmy za przyjęcie i boje się że w większości będą to
      wyrzucone pieniądze. Najbardziej wkurza mnie postawa teściów, którzy
      bagatelizują całą sprawę, stoją po stronie gości i cały czas powtarzaja, że od
      strony młodej zawsze jest więcej gości. Gdybym wiedziała, że tak będzie nigdy
      nie zgodziłabym się na tak duże wesele (110 osób). Szału już dostaję!!!
      • pinia82 Re: co za chamstwo!GOŚCIE... 25.08.06, 14:11
        kitty79 u nas jest podobnie, ja z pomorza narzeczony ze slaska, zaprosilismy w
        sumie ode mnie i od M. 100 osob, z czego od niego jedzie 17! z nim i rodzicami
        20, ode mnie tez jakos nie spiesza sie z potwierdzeniem i tez denerwuje mnie
        to, ze nie potrafia tesciowie podac listy!bo hotel wstepnie zarezerwowany ale
        trzeba potwierdzic, ale jak tu potwierdzic?!ach...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka