pinia82
21.08.06, 17:58
Im blizej slubu tym coraz wiecej gosci od strony mojego M. sie wykrusza bez
powodu...dodam ze to najblizsza rodzina po linii prostej...z zaproszonych z
jego strony 50 osob zostało zaledwie 17 a i w koncu w nich nie wierze.....bo
pisalismy zeby potwierdzic do 15.08 ale jakos nikt sie nie fatyguje... szkoda
słow!!! nie wiem czy u Was takie cos tez miało miejsce ale zaczyna mnie to
denerwowac i zaluje ze ja jechałam do nich na wesele po 600 km a oni maja nas
gdzies...