Mam problem. Mieszkamy razem z moim narzeczonym. Ślub już niedługo...niedawno
dowiedzialma sie ze z piatku na sobote czyli tuz przed naszym slubem, w ta
jedyna noc i w ten jedyny i niepowtarzalny dzien u nas w domu bedzie spał
kolega ( wsraz ze sowja zona) mojego przyszlego meza.Kolega ten przylatuje z
zahgranicy na nasz slub i nei ma sie gdzie podzaic. Gdyby to nie był slub to
niech sobei nocuja u nas nawet tydzien, nie przeszkadza mi to, ale nei w
dzien slubu. Mysle ze bede dosc zdenerwowana faktem wychodzenia za
mąz....nei chce zajmowac sie jeszcze goscmi , przed wyjsciem do fryzjera
robic sniadanie itp. Zaproponowalam zeby spali w hotelu ( zapalce za to
osobiscie) Widze ze narzeczonemu jest przykro z tego powodu, bo to jego
bliski kumpel...Co robic?? Nie chce nikogo urazic, ale zdrugiej strony to
jest nasz dzien i chce miec spokoj. Jak sie zachowac?? Doradzcie.Pizdrawiam
PS Bisous pour ma copine KAPRYLDA81