Dodaj do ulubionych

Brak pracy a wesele?

07.09.06, 12:17
Witamsmile
Już kilka razy pisałam na tym forum i bardzo lubię sobie poczytać wasze
opowieści i przeżycia. Mam salę i zespół na razie jest Oki! więc jestem
spokojna. Ale jestem też trochę załamana gdyż nie mam na razie pracy jest to
dla mnie duży problem gdyż jestem młodą dziewczyną wysyłam Cv chodzę na
rozmowy i nic... cały czas czekam. Więc dla mnie to jest nie zręczne gdyż już
powoli chciałabym odkładać pieniadzę i myśleć o przyszłości. Nie tracę
nadzieji! ale brak pracy i pieniędzy przesłania mi wszystkie przyjemności i
przygotowania do ślubu. Trzymajcie kciuki bo idę we wtrorek na rozmowę
kwalifikacyjną jest to dla mnie ważne. Pozdrawiam was gorąco
Magdasmile
Obserwuj wątek
    • emiliawo Re: Brak pracy a wesele? 07.09.06, 12:23
      No, ja planując ślub pracę miałam, aż 2 tyg przed klops - nie przedłużają
      umowy. Odebrało mi to sporo radości, niektóre plany się rypły. Szybko stanęłam
      na nogi, ale nikomu nie życzę takich atrakcji.
    • mysiak_warszawa Re: Brak pracy a wesele? 07.09.06, 12:23
      Trzymaj się dzielnie.Jesteś młoda i pełna zapału a to już dużo.Jeśli masz
      jeszcze odpowiednie kwalifikacje nie pozostaje życzyć niczego innego jak tylko
      wytrwałości i niezrażania się ^_^

      PS My mamy bardzo skromny fundusz jak na przyjęte standardy, ale i tak potrafimy
      świetnie go zagospodarować...
    • nives1 Re: Brak pracy a wesele? 07.09.06, 12:25
      trzymam kciuki
      W poniedzialek prace dostał mój narzeczony - szukał kilka miesięcy
      naprawde sie odstresowaliśmy
      powodzenia smilesmilesmile
      • ozi29 Re: Brak pracy a wesele? 07.09.06, 12:31
        Madziu nie martw sie pociesze ciesmile ja jeszcze pol roku temu kiedy zareczalam
        sie ze swoim misiakiem bylam bez przcy i on sad a teraz on pracuje od 4 miesiecy
        ja pracuje także od miesiaca na stale smile))) takze nie martw sie z czasem
        znajdziesz tylko potrzeba cierpliwosciesmile wiem co mowie bo sama czekalam
        czekalam czekalam a dobil mnie fakt iz skonczylam 5 letnie studia pedagogiczne
        i nadal czekalamsad ale oplacilo sie smile)) także glowa do gory na pewno sie uda
        Powodzonkasmile
    • marvy Re: Brak pracy a wesele? 07.09.06, 12:31
      Nie przejmuj się, najważniejsze to opanowanie i pewność siebie. Uda się, a jak
      nie tzn, że czeka na Ciebie jeszcze lepsza praca. Wiem, jaki okropny może byc
      brak własny pieniędzy. Dla mnie osobiście nie ma nic bardziej poniżającego niż
      bycie na czyimś utrzymaniu.
      Może spróbuj zając się czymś (jakieś szkolenia zawodowe itp), żeby nie dolować
      sie cały czas. Trzymam kciuki.
    • stokrottka2 Re: Brak pracy a wesele? 07.09.06, 13:42
      Nie martw się na pewno znajdziesz pracę. Ja na szczęście pracuję ale mój
      narzeczony dopiero będzie szukał pracy (w tej chwili kończy magisterkę) i tez
      czasami się martwię jak się to wszystko ułoży, ale najważniejsze to optymizm!
      Trzymam kciuki!
    • szara82 Re: Brak pracy a wesele? 07.09.06, 14:19
      Magda, my też jesteśmy na etapie szukania pracy, rozmów kwalifikacyjnych. W chwilach zwątpienia Kochany mówi mi największy banał "Ważne, że się kochamy". I jakoś tak trochę lżej. Znalezienie pracy to kwestia czasu.
      • marvy Re: Brak pracy a wesele? 07.09.06, 14:21
        Pytam z ciekawości: do ślubu zostały Ci 2 miesiące i oboje nie macie pracy, z
        czego żyjecie, za co robicie wesele?
        • szara82 Re: Brak pracy a wesele? 07.09.06, 14:47
          Brak pracy (od miesiąca) wynika z przeprowadzki, zmieniliśmy miasto. Wesele robimy z oszczędności (sporych na szczęscie), a na razie pomagają nam rodzice. Ciekawość zaspokojona?smile
          • marvy Re: Brak pracy a wesele? 07.09.06, 14:50
            Pytałam, bo napisałaś, że oboje szukacie pracy. Stąd moje zdziwienie, że nie
            mając żadnych dochodów bierzecie ślub.
            • szara82 Re: Brak pracy a wesele? 07.09.06, 14:52
              Ok, nie ma sprawy.
      • ozi29 Re: Brak pracy a wesele? 07.09.06, 14:42
        moj tez mi tak kiedys mowil.... cudowne to jestsmile
    • tofik78 Re: Brak pracy a wesele? 07.09.06, 14:33
      Nic sie nie martw... znajdziesz pracę.

      U mnie jest tak ze ja pracuję od 4 lat a moje kochanie dopiero w czerwcu
      przyszłego roku kończy studia i nie ma jeszcze pracy ( jest młodszy ode mnie o
      3 lata smile)),). Ślub mamy we wrześniu przyszłego roku więc będzie tez szukał
      pracy przed ślubem. Jak na razie to ja jestem "wołem roboczym" a moje kochanie
      luzackim studentem.... ale dorabia sobie w weekendy.
      • marvy Re: Brak pracy a wesele? 07.09.06, 14:46
        A skąd narzeczony bierze pieniądze na życie?
        • tofik78 Re: Brak pracy a wesele? 07.09.06, 14:56
          a skąd ty brałaś/łeś jak (o ile) studiowałaś/łeś?

          a czy to jest istotne?
          • marvy Re: Brak pracy a wesele? 07.09.06, 15:00
            Pracowałam podczas studiów. Z pewnością nie zaręczyłabym się gdybym nie
            pracowała. Ale każdy robi według własnego uznania.
            • tofik78 Re: Brak pracy a wesele? 07.09.06, 15:05
              ....a może ma tak zajebiście bogatych rodziców ze nie musi pracować smile) u niego
              w ogrodzie pieniądze rosną na drzewach.

              Następnym razem czytaj dokładnie.... napisałam ze dorabia w weekendy, ma tyle
              ze wystarcza mu na życie i na utrzymanie samochodu (BMW) i odłożenie kasy. Jak
              skończy studia to od ręki ma prace. Z tego co czytam twojhe posty to chyba masz
              jakiś kompleks na tle kasy. Nie oceniaj innych. Nie zaręczyłabyś sie nie mając
              pracy ok, Twój wybór. Ja znam wiele par które zaręczając sie a nawet biorąc
              ślub nie miały pracy a teraz ją mają i jest OK.

              • marvy Re: Brak pracy a wesele? 07.09.06, 15:13
                Tak mam obsesję na punkcie pieniędzy.
                • tofik78 Re: Brak pracy a wesele? 07.09.06, 15:16
                  Widać!!!!!!! Żal mi Ciebie ojj....
                  • marvy Re: Brak pracy a wesele? 07.09.06, 15:22
                    Skieruj żal w swoją stronę. To nie ja jestem zaręczona z bezrobotnym gó..arzem.
                    • tofik78 Re: Brak pracy a wesele? 07.09.06, 15:29
                      ojjj biedna ty...

                      Mój bezrobotny, jak twierdzisz gó..arz (po odzywkach widać ze to ty chyba
                      jesteś jeszcze gów...ą) ma moze więcej kasy niż ty, zapracowana kobieto.

                      • marvy Re: Brak pracy a wesele? 07.09.06, 15:39
                        To musi być nadzwyczaj hojny, skoro przy takich bogactwach dał Ci pierścionek
                        za całe 300 zł.
                        • tofik78 Re: Brak pracy a wesele? 07.09.06, 15:42
                          .... no widzisz kurde zaoszczędził na pierścionku, niedobry on, ojjj


                          smile))) buaha ha ha aha
    • inga34 powodzenia 07.09.06, 14:59
      Trzumam kciuki i życze powodzenia!!!smile
      • ozi29 Re: powodzenia 07.09.06, 15:37
        dziewczyny po co odrazu te nerwy... ja tez sie zareczalam jak obydwoje nie
        mielismy pracy i co z tego???kazdy robi jak uwaza ale fakt faktem slub bez
        pracy to juz trudna sprawa ....
        • tofik78 Re: powodzenia 07.09.06, 16:04
          Dokładnie, masz racje, kazdy robi jak uważa.
          Ja na studiach pracowałam bo chciałam, nie musiałam. Mój nie musi pracować, ale
          sobie dorabia. Ma zaklepane miejsce pracy po skończeniu studiów. Sytuacja jest
          fajna, nie przywiązujemy wagi do kasy bo tacy jesteśmy. Pytanie marvy skąd moj
          bierze kase na życie troche mnie podkurzyło, bo co to kogo obchodzi!!!! Niech
          patrzy na siebie i tyle.
          • marvy Re: powodzenia 08.09.06, 09:31
            tofik78 napisała:

            > Mój nie musi pracować, ale
            > sobie dorabia. Ma zaklepane miejsce pracy po skończeniu studiów.

            Na zakończenie dyskusji zapytam tylko: jak to nie musi pracować??? Zaręczył
            się, ale pracować nie musi? To zaklepane miejsce zapewne w rodzinnej firmie
            albo u znajomych? I proszę nie pisz więcej bzdur w rodzaju "dorabia w weekendy
            i z tego się utrzymuje", bo z tego rodzaju pracy wystarczyć mu może co najwyżej
            na rozrywki.

            > Sytuacja jest fajna, nie przywiązujemy wagi do kasy bo tacy jesteśmy.

            Napisz raczej, że macie bogatych rodziców i nie przywiązujecie wagi do
            pieniędzy, bo nie musicie. Człowiek utrzymujący się z pieniędzy zdobytych
            własną pracą (zdobytą samodzielnie, nie po znajomości) przywiązuje wagę do
            pieniędzy, bo szanuje własną pracę.

            > Pytanie marvy skąd moj
            > bierze kase na życie troche mnie podkurzyło, bo co to kogo obchodzi!!!!

            Skoro piszesz o nim na forum to chyba powinnaś się spodziewać, że mogą paść
            różne pytania.
            • tofik78 Re: powodzenia 08.09.06, 09:49
              Na zakończenie dyskusji zapytam tylko: jak to nie musi pracować??? Zaręczył
              > się, ale pracować nie musi? To zaklepane miejsce zapewne w rodzinnej firmie
              > albo u znajomych? I proszę nie pisz więcej bzdur w rodzaju "dorabia w weekendy
              > i z tego się utrzymuje", bo z tego rodzaju pracy wystarczyć mu może co najwyżej
              >
              > na rozrywki.

              Mylisz sie, wcale nie w rodzinnej firmie ani nie w firmie znajomych, ale nie bede Tobie tego tłumaczyć. Bzdur nie pisze bo też nie bedę akurat przed Tobą tlumaczyc tego gdzie i co robi mój M., uważam ze twoje pytanie skąd kto ma kase na życie jak nie pracuje i sie zaręcza lub planuje ślub jest nie na miejscu.Uwierz mi ze z weekendów ma więcej niż Ty może na miesiąc. smile)) Przepraszam bardzo, a co Ciebie to obchodzi. Pilnuj własnego nosa.

              Tak się składa ze liczymy na siebie a nie na rodzicow. Jak napisałam wcześniej to ja na studiach też pracowałam, mimo iz nie musiałam i wiem jak sie zarabia pieniądze. Pracy nie zdobyłam przez znajomości tylko bralam udział w rekrutacji, a wierz mi w firmie typu "kogucik" nie pracuję. Moze to ty zdobyłas prace po znajomości i źle ci z tym.

              Pytania mogą paść różne, owszem, ale Ciebie to chyba rodzice nie nauczyli kultury. Każdego pytasz skąd bierze kase na życie????

              Żałosna jesteś!!!!
              • marvy Re: powodzenia 08.09.06, 10:01
                tofik78 napisała:

                > Uwierz mi ze z weekendów ma więcej niż Ty może na miesiąc. smile)

                Kilka tysięcy z pracy w weekendy? To naprawdę nieźle. Ciekawe co to za pracasmile

                > uważam ze twoje pytanie skąd kto ma kase na
                > życie jak nie pracuje i sie zaręcza lub planuje ślub jest nie na miejscu.

                A kto Ci każe odpowiadać?
                • tofik78 Re: powodzenia 08.09.06, 10:13
                  Ciekawość to pierwszy stopień do piekła....

                  • szara82 Re: powodzenia 08.09.06, 11:15
                    Tofik, pewnie jest fotografem ślubnymsmilesmilesmile
                    Żartuję, ale nie mogłam się powstrzymaćwink Masz rację, że to Wasza sprawa.
                    Trzymam kciuki za wszystkich szukających pracy i pragnę tylko dorzucić, że do mnie dziś rano dzwonili - mam pracęsmile
                    • tofik78 Re: powodzenia 08.09.06, 11:26
                      Gratuluję.... smile))), nie fotografem moj luby nie jest smile)). Powodzenia w pracy!!!!!

                      smile)
    • agata781 Re: Brak pracy a wesele? 07.09.06, 16:10
      Ja tydzień przed slubem dowiedziałam sie że pracę mam tylko do 31 sierpnia(ślub
      1 września)nie przedłużyli mi umowy i jużsad
    • ursus_arctos Re: Brak pracy a wesele? 07.09.06, 16:17
      ja tez od 31.08 jestem bez pracy- mam nadzieje ze chwilowo (przynajmniej
      obiecywali ze zatrudnia mnie znowu pod koniec roku). mam taka popaprana
      profesje, ze chyba nigdy (no moze kolo 50tki) nie bede miala stalej pracy, tylko
      jakies zwariowane krotkoterminowe umowy. na szczescie narzeczony ma stala prace.
    • mysza_klapsiara Re: Brak pracy a wesele? 08.09.06, 09:36
      Tryzmam kciuki jak najbardziej! Daj znać, jak poszło. Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka