Dodaj do ulubionych

Oświadczyny-gdzie co jak?

20.09.06, 13:49
Witam was wszystkie miłe Panie i proszę o radę!!!
Jestem z kobietą, którą strasznie kocham i jest mi z nią naprawdę dobrze, w
związku z czym chcę poprosić o jej rękę-prostesmile
Chcę by był to dla niej moment, który z ogromną radością i nostalgią będzie
wspominała przez całe swoje życie, co pewnie, choć trochę, pomoże przetrwać
trudniejsze chwile, a takie z pewnością tez nadejdą, bo małżeństwo to nie
tylko miesiąc miodowy Chce by, oprócz pierścionka nad którym ciągle jeszcze
pracuję i szukam, dostała piękną chwilę nie tylko romantyczną ale i
wyjątkową, taką o której marzy chyba każda kobieta. Ważne jest by był w tym
również element zaskoczenia, choć np. zabierając ją gdzieś w świat ciężko
będzie ukryć fakt iż prawdopodobnie cos się w sprawie ew. oświadczyn wydarzy,
zwłaszcza że się tego powoli zaczyna spodziewać.

Pytam was zatem, jakie są wasze marzenia/pomysły/doświadczenia w kwestii
oświadczyn?
Mam oczywiście kilka pomysłów ale liczę że może któraś wypowiedź zainspiruje
mnie do czegoś innego jeszcze bardziej wyjątkowego, do czegoś co jest JEJ
naprawdę warte i co da jej ogromną radość a nie będzie tylko prostym
klęknięciem przy niedzielnym obiadku u przyszłych teściów i wyklepaniem
formułki czy wierszyka - ble!

Pozdrawiam Bartek
Obserwuj wątek
    • nives1 Re: Oświadczyny-gdzie co jak? 20.09.06, 13:52
      Mojej koleżance jej chłopak ówczesny oświadczył się podczas masażu stóp
      wkładają jej pierścionek na mały palec u stopy - gdzies to przeczytał chłopak smile
      Podobno było miło smile
      Moje były tak jak chciałam - w domku bez swiadków ale z zaskoczeniem bo nie
      wiedziałam kiedy
      • justm Re: Oświadczyny-gdzie co jak? 20.09.06, 13:57
        uwielbiam knajpy z klimatem, hiszpańską muzyką itp.

        ale mimo to, wolałabym oświadczyny bez świadków, zwłaszcza, że swego czasu do
        knajp chadzaliśmy często, z różnych okazji.

        najbardziej marzył mi się jakis fajny piknik rowerowy (dużo jeździmy) np na
        naszej ukochanej plaży.

        jednak mąż oświadczył mi się po ekstremalnej wspinaczce na świnicę - i nie
        zamieniłabym tych oświadczyn na żadne inne wink
        zwłascza, że pierwszy raz pokonałam aż taką odległość jeśli chodzi o tatry.
        schodziłam już płacząć bo wysiłek był ogormny i potem zamiast pięknej kolacji
        była zupa pomidorowa w barze wink, smak tej zupy zapamiętam do końca życia.

        dopiero potem był szampan.
      • ashton Re: Oświadczyny-gdzie co jak? 20.09.06, 14:01
        Nives - u mnie było tak samo. Przyznam, że czasem zazdrościłam parom
        celebrującym ten moment w jakimś fajnym miejscu w fajnej formie - jednak z
        perspektywy czasu, jaki minął od oświadczyn stwierdzam, że tak własnie
        najlepiej jest. Zastanawiam się, czy gdyby mój już teraz Mąż oświadczył mi się
        powiedzmy na plaży w tłumie pań odsłaniających swe wdzięki czy na koncercie
        rockowym (a propos koncertu - byłam mimowolnym świadkiem takich zaręczyn
        właśnie) nie byłabym bardziej zawstydzona i zmieszana aniżeli szczęśliwa.
        Do autora wątku - najważniejsza jest spontaniczność i dobre chęci. Z pewnością
        znasz swoją dziewczynę na tyle, że wiesz co może sprawić jej przyjemność.
        Zresztą wiadomo, że najważniejsza jest treść, nie forma smile
        • justm Re: Oświadczyny-gdzie co jak? 20.09.06, 14:04
          równiez wydaje mi się, że najważniejsza jest znajomość tej drugiej strony
          niektórym paniom odpowiadają zaręczyny z pompą, innym wręcz przeciwnie smile

          powodzenia i daj znac o wynikach!
          • ashton Re: Oświadczyny-gdzie co jak? 20.09.06, 14:06
            Aaa, no i do teściów to już z gotowym iść najlepiej, znaczy oświadczyć się
            wcześniej, a rodziców po prostu o fakcie poinformować smile
      • ozi29 Re: Oświadczyny-gdzie co jak? 20.09.06, 14:48
        Moj misio oswiadczyl mi sie u siebei na dzialce tzn u niego jak kosilam
        trawkesmile)) strasznie buczala kosiarka a on zapytal -myslslal ze nie slysze a
        jednak....smile))))))))a potem to juz oficjalnie przy rodzicach...duzo by pisacsmile
      • angy78 Re: Oświadczyny-gdzie co jak? 20.09.06, 15:45
        U nas było to bardzo nietypowo ale bardzo romantycznie. Otóż mój przyszły mąż
        oświadczył mi sie podczas naszej wspólnej wycieczki na Saharę. Kiedy mieliśmy
        nocleg na pustyni, wyciągnął mnie pod pretekstem spaceru i oglądania gwiazd, a
        klęknął na piaseczku i poprosił mnie o rękę. Mówię Wam aż mi się łezka w oku
        zakręciła
    • mariaszara Re: Oświadczyny-gdzie co jak? 20.09.06, 14:54
      Ej dziewczyny te pomysły są miłe i pewnie tak jak pisałyście żadna z was nie
      zamieniła by tej waszej chwili na żadną inną i wcale się nie dziwię, ale przed
      nami jeszcze bardzo wiele.
      Ja myślę o czymś naprawdę wielkim może być tu w Polsce, może być na
      Fidżi/Mauritiusie/Gdziekolwiek już nawet mam pewien pomysł jak ją tam
      dostarczyć bez podejrzeń. Problem polega na tym że potrzeba jeszcze czegoś
      więcej. W sprawę chcę zaangażować trochę odłożonych środków i kilka osób ale
      mimo wszystko szukam pomysłów!

      Ruszcie wyobraźnię i pomyślcie jak by to mogło wyglądać.
      • nives1 Re: Oświadczyny-gdzie co jak? 20.09.06, 15:16
        hmm - wiesz na zawsze zapamietujemy głownie emocje...
      • justm Re: Oświadczyny-gdzie co jak? 20.09.06, 15:23
        nie wiem jak wysilić wyobraźnię jak nie znam osób - ani ciebie, ani jej, ani
        waszego związku.
        na dominikanie na której byłam można było zamówić kolację na brzegu moża przy
        niesamowicie pięknie przystrojonym stole - właśnie w takim celu, przy blasku
        świec, droga do stolika oświetlona z obu stron tylko przez świecie, kwiaty,
        owoce itp.
        było to bajecznie piękne i romantyczne - ale taka kolacja kosztowała chyba
        100usd i my z tego powodu nie mogliśmy sie na nią zdecydować.
        • ashton Re: Oświadczyny-gdzie co jak? 20.09.06, 15:24
          Moim skromnym zdaniem Świnica tak czy tak przebija wszelkie Dominikany wink
          • adrianna79 Re: Oświadczyny-gdzie co jak? 20.09.06, 15:28
            zgadzam sie z ashton!!! Na Dominikanie tez bylam i nic specjalnego i ciesze sie
            ze moj narzeczony sie tam nie oswiadczyl, bo to takie oklepane. Moj oswiadczyl
            sie na wzgorzu w jego rodzinnym miescie. Najlepsze bylo to ze ja sie niczego
            nie spodziewalam - uczucie ktore nie moze przebic niczego, nawet wyjazdju na
            Fiji. A wiesz jak masz tak kase, to zamiast wydac ja na jakas tam podroz, to
            doloz do ladniejszego pierscionka! takie jest moje zdanie smile
            • justm Re: Oświadczyny-gdzie co jak? 20.09.06, 15:34
              ładny pierścionek pewnie kolega juz ma.

              ja tez wolę świnicę.
              teraz chyba najbardziej marzyłby mi się weekend / tydzień w jakimś prześwietnym
              ośrodku spa. też bardzo droga impreza.
              albo w jakimś super hotelu - nie wiem w zakopcu czy sopocie, gdzie nocleg wraz
              z atrakcjami kosztuje tyle co 1/3 imprezy.
              tylko oboje z mężem jesteśmy realistami, nie mamy takich pieniędzy, a jak je
              mamy to wkładamy we wspólne mieszkanie lub organizację wesela.

              dla nas takie szaleństwo pozostaje zbyt drogie, może kiedyś
          • malbru Re: Oświadczyny-gdzie co jak? 27.09.06, 13:20
            A co powiesz na strzelnicę hi, hi, hi... Mój mnie tam podstępem zabrał (bo
            trenuje strzelanie z broni myśliwskiej - długiej - tak to się chyba nazywa) i
            poprosił, żebym strzeliła - dodam, że pierwszy raz w życiu... i tu się zaczęłam
            domyślać... A jak wymierzyłam do celu to zobaczyłam kartkę z sercem i pytaniem
            czy wyjdę za niego!!! Potem oddałam strzał w... dziesiętkę (czyli serce - udało
            mi się!) Potem został wyciągnięty pierścionek (IDEALNIE WYMARZONY) oraz szampan
            i dwa kryształowe kieliszki! Płacz śmiech emocje i wzruszenie! Rodzicom
            oznajmiliśmy na kolacji ... w sensie jak mi pierwszy raz poszło strzelanie...
        • justm Re: Oświadczyny-gdzie co jak? 20.09.06, 15:29
          jakiś czas temu był w tv reportaż o nietypowych oświadczynach - np lecąc
          balonem, kolacja na którą pan odwozi przyszła narzeczoną piękną limuzyną,
          oświadczyny na wynajętym jachcie.
          • nives1 Re: Oświadczyny-gdzie co jak? 20.09.06, 15:33
            Z całym szacunkiem dla osób o lepszej niż ja wyobraźni, lepiej sytuowanych, lub
            odważniejszych zapytam tylko - PO CO ?
            Dla mnie najważniejszy był moment zaskoczenia i emocje i założę się że pierwsze
            co Wam dziewczyny przychodzi do głowy jak myślicie o zaręczynach to uczucie smile
            Ale każdy robi jak lubi - każdemu wolno smile
            Pozdrawiam smile
            • justm Re: Oświadczyny-gdzie co jak? 20.09.06, 15:35
              dla mnie też. emocje, których się nigdy nie zapomina.
              ja się spodziwałam, ja byłam niemal pewna, że to będzie ten moment, ten dzień,
              a mimo tego całkowicie odebrało mi głos.
              no i się popłakałam wink
              • ashton Re: Oświadczyny-gdzie co jak? 20.09.06, 15:39
                Cóż, moja pierwszą myślą w chwili tych "pierścionkowych" oświadczyn było "a
                dlaczego tak późno" wink fakt że miałam obiecany pierścionek na konkretny
                wcześniejszy dzień i się nie doczekałam.
                I po zaręczynach, i po weselu widzę, że u mnie to nigdy nie może nic wypaść tak
                jak bym chciała, co nie znaczy że nie jest fajnie...
      • greene3 Re: Oświadczyny-gdzie co jak? 20.09.06, 21:44
        A może skoro tyle Pań napisało już Tobie, że liczy się uczucie a nie oprawa to
        posłuchaj. I rusz serce a wyobraźnia sama się odezwie smile
        Powodzenia
    • greene3 Re: Oświadczyny-gdzie co jak? 20.09.06, 20:48
      Efekt zaskoczenia faktycznie jest itotny
      Ale pieniądze nie grają tu roli - ani te na przygotowanie oświadczyn ani te na
      sam pierścionek.
      Ja wiedziałam, że mój P już o tym myśli, że pewnie już ma pierścionek i każde
      jego zaproszenie gdzieś było podejrzane...
      Aż w końcu... Miałam obronę. Wyszłam z niej ogromnie szczęśliwa. Nie zdziwiło
      mnie jak zamiast zaraz zabrać mnie na obiad (tak ustaliliśmy) powiedział, że
      muszę ochłonąć i najpierw idziemy do parku. Nie podpadło mi nawet, że tak
      elegancko ubrał się na moją obronę. Tak byłam zaaferowana moim magistrem, że
      nic nie zauważyłam. Dopiero jak w pewnym momencie przystanął i tak mocno mnie
      przytulił, wiedziałam o co chodzi. Wręczył mi pierścionek. Powiedział... Nie
      pamiętam co powiedział. To nie było wtedy ważne...

      Ale jak chcesz spektakularnie to wystrój ogród świecami w nocy albo kwiatami w
      dzień. Najlepiej taki ogród z gorącym jacuzzi i z szampanem.
    • mia1986 Re: Oświadczyny-gdzie co jak? 20.09.06, 21:11
      Mnie mój przyszły mąż zabrał do neszej ulubionej restauracji, zawsze tam
      świętowaliśmy rózne okazje, i tam się oświatczył, było to dla mnie zaskoczenie
      bo nic nie wiedziałm wcześniej.

      Ale jak byś zabrał swoją ukochaną na romantyczny weekend np nad morze, napewno
      nie będzie sie niczego spodziewała, a najlepiej to zarezerwuj weekend w jakims
      miejscu i godzine przed wyjazdem powiedz "Kochanie pakuj się wyjeżdżamy na
      weekend odpocząć" zawsze chcialm żeby mój Misek tak zrobił ale to ja musze
      wszystko organizowacsmile. Nawet podróz poslubna na mojej głowie, ale co zrobić. A
      jak jką gdzies zabierzesz to później urochom wodze wyobraźni, Powodzenia
    • lubna Re: Oświadczyny-gdzie co jak? 21.09.06, 08:28
      Moj oznajmil mi pewnego dnia, ze nie musze sie juz tak do sem. magisterskiego przygotowywac, bo jutro o samym swicie jedziemy do Lancuta smile Oczywiscie, juz wyczuwalam Rzecz Wielka, ale szybciutko sie spakowalam, potem tluklismy sie pare godzin pociagiem, a potem zamieszkalismy w Lancucie w Zamku i tam w krolewskich ogrodach nad malym jeziorkiem posadzil mnie na kamieniu, przykucnal i zapytal smile A pierscionek dostalam tak piekny, ze wszyscy ciagle chca, zeby znowu mogli sie mu z bliska przyjrzec smile
    • mysza_klapsiara Re: Oświadczyny-gdzie co jak? 21.09.06, 09:25
      Ja nie miałam żadnych marzeń. Narzeczony zaskoczył mnie i to była ogromnie miła
      niespodzianka. Pozdrawiam.
    • ilekobietamalat Re: Oświadczyny-gdzie co jak? 21.09.06, 09:29
      ogladales moze moje wielkie greckie wesele? bardzo mi sie podobala scena
      oswiadczynsmile byla calkiem.. uroczasuspicious
    • nombrilek Re: Oświadczyny-gdzie co jak? 21.09.06, 09:37
      Mój ukochany oświadczył się kiedy nad morzem poznym wieczorem siedzielismy
      sobie na plaży i oglądalismy piekne gwiazdy nad nami, i mimo, że wokoło
      spacerowało pełno ludzi, pomimo poznej godziny, to czułam jakbysmy wtedy byli
      sami na swiecie smile))
    • milka_kalibanka Re: Oświadczyny-gdzie co jak? 21.09.06, 09:58
      wszystko zależy od tego, jakie usposobienie ma Twoja sympatia. Ja dostałam
      pierścionek podczas pokazywania mi mieszkania, które mój mężczyzna właśnie
      zakupił.Oczywiście wzmianki pojawiały się wcześniej,bo podsyłano mi emailem
      propozycje pierścionków,moja zgoda też jakby pojawiła się wcześniej, ale
      oficjalnie, zamiast kwiatków i romantycznej kolacji, dostałam pierścionek i
      mieszkanie. Efekt zniewalający.Nie było żadnego klękania, formułek, a ślub już
      30 września.
      • mariaszara Re: Oświadczyny-gdzie co jak? 21.09.06, 14:35
        Kurcze!
        Wszystkie podpowiedzi są fajne ale to jednak nie tosad
        Cholera mój pomysł wymaga sporych przygotowań i sztabu zaufanych ludzi(dawnych
        znajomych/przyjaciół), których ONA nie znasmile Chcę by to bylo naprawdę mocne
        choć wiem że odwalenie prostej formułki przy niedzielnym obiadku też by
        przyjęłasmile Wszystko przypomina organizację Mamy Cię i to też jest w tym fajnesmile
        • adrianna79 Re: Oświadczyny-gdzie co jak? 21.09.06, 17:36
          a wiesz co.. ty mozesz tak naprawde to nie chcesz sie oswiadczac bo probujesz
          znalezc jakis pretekst ze to nie miejsce nieodpowiednie, to nie w jej stylu...
          fakt jest w tym ze sam nie wiesz czego chcesz... a z takim facetam to ja bym
          nie chciala sie zareczac i wychodzic za maz.
          tak na marginesie to przyjaciel mojego narzeczonego wlasnie tak probowal sie
          oswiadczac wymyslajac jakies extra miejsca na koncu swiata zeby bylo inaczej,
          pierscionek za kilkadziesiat tysiecy dolarow i wiesz co z tego wyszlo, nici..
          dziewczyna miala dosyc takiego czekania bo nie wiedziala czy chlopak chce sie
          zenic czy tylko sie przymierza i powiedziala adios! tak wiec najzwyklejsze
          uklekniecie przed przyszla narzeczona i wypowiedzenie slow ze chce sie z nia
          byc do konca zycia nie przebije zadengo innego sposobu na zareczyny!
    • mariaszara Re: Oświadczyny-gdzie co jak? 21.09.06, 14:35
      --------------------------------------------------------------------------------
      Kurcze!
      Wszystkie podpowiedzi są fajne ale to jednak nie tosad
      Cholera mój pomysł wymaga sporych przygotowań i sztabu zaufanych ludzi(dawnych
      znajomych/przyjaciół), których ONA nie znasmile Chcę by to bylo naprawdę mocne
      choć wiem że odwalenie prostej formułki przy niedzielnym obiadku też by
      przyjęłasmile Wszystko przypomina organizację Mamy Cię i to też jest w tym fajnesmile
      • inkageo Re: Oświadczyny-gdzie co jak? 21.09.06, 16:11
        Super, że tak się staraszsmile Warto unikać "bylejakości" w życiu bo jedno i takie
        krótkie..wink Życzę pięknych zaręczynsmile Ciekawa jestem jaki masz plan.. Mi ciągle
        po głowie chodzi Wenecja, może banalnie ale klasyczniewink Pozdrawiamsmile
        • woi.mi Re: Oświadczyny-gdzie co jak? 22.09.06, 12:01
          Najbardziej chyba wspomina się chwilę zaręczyn jeśli są one niespodzianką,jeśli
          dziewczyna zauważy że cos knujesz i tak przygotowujesz to się zorientuje.Mój syn
          zaprosił dziewczynę na wieczorny spacer i rozmawiał z nią o ślubach,że po co te
          śluby,że bez ślubu też jest im fajnie,ona przytakiwała i na koniec dał jej
          pierścionek .Po 4 miesiacach wzięli ślub.
    • f.lamer Oświadczyny 22.09.06, 12:46
      ja najpierw zastanowiłbym się, czy zależy ci na tym, żeby TWOJE zaręczyny były
      wyczesane w kosmos (tak, by każdy je podziwiał), czy na tym by spędzić resztę
      życia z ukochana osobą.
      jeśli sobie odpowiesz na to pytanie to resztę podpowie ci serce.
      • anabia Ty jesteś ble 22.09.06, 14:30
        Jakoś zirytował mnie Twój post.

        może to że napisałeś że obiad i klękanie u rodziców jest ble, u mnie też tak
        nie było,co nie znaczy że uważam że moje i męża zaręczyny były bardziej
        szokująco-szałowe od klękania u rodziców.

        A skoro nie chcesz regułek to nie pytaj nas co masz swojej kobiecie powiedzieć.
        Skoro jesteś taki oryginalny to do dzieła...

        pozdrawiam
      • mariaszara Re: Oświadczyny 24.09.06, 11:49
        Nie no - ważne aby widziała że się staram! Na resztę życia(które może się
        różnie potoczyć) przyjdzie pora więc uważam że jeśli jest okazja to trzeba się
        starać żeby potem mieć co wspominać-pompy nie będziesmile Będziemy samismile))
        • anabia Re: Oświadczyny 25.09.06, 11:42
          Ważne żeby było miło a nie żeby wiedziała że się starasz...
          Pokazy sztucznych ogni ogląda się w sylwestra wink
          • inkageo Re: Oświadczyny 25.09.06, 11:56
            A ja bardzo lubię i doceniam, gdy mój narzeczony się starasmile Dzisiaj ma wolne,
            a ja pracuję w domu, więc umył mi okno, a teraz odkurzasmilesmile Fajerwerki w
            sylwestra, a rosół w niedzielę..wink Czemu nie chcecie pomóc i trochę
            pofantazjować tylko krytykujecie autora wątku?smile Przecież nie ma złych
            zamiarów..smile Miłego dniasmile Pozdrawiamsmilesmile
            • adrianna79 Re: Oświadczyny 25.09.06, 15:19
              Mnie tez sie podoba idea Wenecji. Na przyklad u mnie czesto jest taka reklama
              diamentow - The diamonds are forever... Gdzie 30-paro letni facet zaprasza
              swoja juz zone do Wenecji na plac Swietego Marka. Jak zwykle jest tam wielki
              tlum. Kobieta nie wie, ale jej rodzice stoja w oddali. Po kilku minutach ich
              spostrzega i w tym momencie jej maz kleka na kolanie i wklada na reke piekny
              pierscionek z trzema diamentami ktore symbolizuja Past (Przeszlosc) Present
              (Terazniejszosc) Future (Przyszlosc). Uwielbiam te reklame i pomsyl na
              zareczyny!
              Ale koledze wyjazd tylko do Wenecji moze byc za malo tworcze... Ja po prostu
              nie lubie ludzi ktorym zawsze jest cos za malo smile...
              • ashton Re: Oświadczyny 25.09.06, 15:25
                Niezłe!
                Co znaczą trzy diamenty to już wiem... a kto mi wyjaśni symbolikę pięciu
                cyrkonii w moim pierścionku zaręczynowym? wink
                • malbru Re: Oświadczyny 27.09.06, 13:30
                  Może zaprzeszłość, przeszłość, teraźniejszość, przyszłość bliższa, prztyszłość
                  dalsza...
            • anabia Re: Oświadczyny 27.09.06, 10:58
              Ja też doceniam męża, co nie znaczy że podoba mi się tekst autora, jest jakiś
              naciągany, pyta co ma zrobić dla swojej kobiety, a udaje pomysłowego i nie
              lubiącego tradycji.
              to może pomysł z tymi sztucznymi ogniami- wybuchowymi. Może w pudełeczko je
              zapakować i kazać otworzyć wybrance...

              p.s wiem że się go doczepiłam smile)
    • mimilka001 Re: Oświadczyny-gdzie co jak? 27.09.06, 12:53
      Mój mężczyzna zadzwonił do mnie do pracy i powiedział, że znajomi zaprosili nas
      na wernisaż na Stare Miasto. Więc ubrałam się stosownie do okazji. Zamówiliśmy
      taksówkę, która zawiozła nas pod kolumną gdzie byliśmy umówieni. Ponieważ, że
      znajomych jeszcze nie było mój ukochany do nich zadzwonił i powiedział mi, że
      zaraz będą (rozmawiał z wyłączonym telefonem, ale ja tego nie wiedziałam) smile
      Jak się później okazało to dał tylko sygnał na tel. zupełnie komuś innemu smile A
      mi zaproponował spacer zanim „znajomi przyjadą”. Szliśmy w kierunku Zamku
      Królewskiego a w naszą stronę jechała bryczka, która zatrzymała się tuż przed
      nami, w środku czekały przepiękne czerwone róże. Mój mężczyzna wziął je
      wyciągnął pierścionek i powiedział, że chce się ze mną zestarzeć. Później
      wsiedliśmy do bryczki, która obwiozła nas po Nowym i Starym Mieście, Krakowskim
      Przedmieściu, Nowym Świecie, aż na PL. Trzech Krzyży gdzie zatrzymała się przed
      restauracją „Ale Gloria”, w której to zjedliśmy wykwintną kolację.
      Zupełnie się niespodziewałam, że to właśnie wtedy mi się oświadczy smile To był
      jak dotąd najpiękniejszy dzień w moim życiu! Teraz czekamy na ślub, który ma
      się odbyć 07.07.2007 roku.
    • kamu2 Re: Oświadczyny-gdzie co jak? 27.09.06, 14:12
      Ja bardzo miło wspominam jak się oświadczył mój narzeczony,koleżanki tez były
      zachwycone.Pojechaliśmy w Góry,mój D zaciągnął mnie na najwyższy szczyt w
      okolicy,ja osobiście nie miałam siły ani ochoty ale po dłuich namowach sie
      zgodziłam,w momencie kiedy podziwiałam przepiękne widoki i sie rozmarzałam mój
      D klęknłą i wyciągną pierścionek i to taki o jakim zawsze marzyłam,naprawde
      zrobił mi ogrmną a przedewszystkim wspaniałą niespodzianke następnie jak
      wróciliśmy do domu kupił mojej mamie przepiękny bukiet tacie dobry alkohol i
      poprosił ch o moją rękesmile))

      ********************************************************************************

      www.skrypty.bizneswesele.pl/Pamietniki/pamietniki.php?mod=show&id=124&logout=1
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka