Dodaj do ulubionych

Najdziwniejsze wymówki gości...

26.09.06, 21:58
... no właśnie, tak dla rozrywki. macie jakieś fajne przykłady albo takie
które Was rozkładają? A oto małe próbki:

- nie dostałem urlopu (na moją kontrę, że przecież wesele w sobotę), no tak,
ale to trzeba byłoby być w piątek, no i w niedzielę będę zmęczony, a w
poniedziałek praca...Nie przyjadę bo Twoje wesele zagraża mojej karierze
zawodowej... (najzabawniejsze jest to, że wiedział o ślubie pół roku
wcześniej i miał wziąć urlop...).

- zaczynam studia zaoczne i w tym dniu mam mieć inaugurację... Właściwie nic
ważnego ale wolałbym być...eee no to jeszcze zobaczę, ale wiesz ta inauguracja...

Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: Najdziwniejsze wymówki gości... 26.09.06, 21:59
      O rany ale problem.wink
      Jak ktoś nie chce przyjść czy ma inne plany to jego sprawa.
      • aniatko Re: Najdziwniejsze wymówki gości... 26.09.06, 22:01
        żaden problem smile po prostu bawią mnie tego typu teksty.I ten topik jest czysto
        rozrywkowy. Do nikogo nie mam pretensji
        Po prostu bawi mnie jak bardzo ludzie motają się w wymówkach smile przecież nikt
        nikogo do niczego nie zmusza. smile No więc?
        • malenkajalenka Re: Najdziwniejsze wymówki gości... 26.09.06, 22:07
          zajrzyj do mojego watku "goscie nie przyjada".......
    • twitti Re: Najdziwniejsze wymówki gości... 27.09.06, 07:59
      bo nie bedzie kapeli...
    • aw122 Re: Najdziwniejsze wymówki gości... 27.09.06, 09:09
      moja rozmowa z jednym z gosci odnosnie przyjscia na wesele:
      - mnie nie bedzie
      - szkoda, ale dlaczego?
      - nie......., bo nie
      zatkało mnie, ale coz..........
    • kulac Re: Najdziwniejsze wymówki gości... 27.09.06, 09:57
      Dobrze, że przynajmniej uprzedzają, że ich nie będzie. Byłam ostatnio na weselu
      u znajomych. Młodzi z żalem mówili, że kilka osób nie przyszło, np. jeden ich
      kolega w dniu ślubu jeszcze mówił, że będzie, ale nie przyszedł.
      • amoniaaa Re: Najdziwniejsze wymówki gości... 27.09.06, 10:30
        mój chrzestny którego nie widziałam kilka lat,też tydzień przed weselem jeszcze
        dzwoił że przyjadą (mieszka jakieś 300 km ode mnie). W dzień ślubu przed mszą
        wszyscy się pojawili, a siostra do mnie przybiega i mówi że X nie ma. Baliśmy
        się że mieli jakiś wypadek po drodze... Ale co tam, w poniedziałek przyszedł
        przekaz pieniężny w ramach prezentu i ludzie myślą że mają problem z głowy...
        Szkoda gadać. Ale wesele choć bez nich i tak było zarąbiste smile)))
        • anabia Re: Najdziwniejsze wymówki gości... 27.09.06, 10:38
          Nie wiem czy przyjade bo żona mleko ma jeszcze w piersiach....i nie wiem jak to
          będzie...
          • amoniaaa Re: Najdziwniejsze wymówki gości... 27.09.06, 10:56
            mogłaś powiedzieć że Ty masz wodę w kolanach i cukier w kostkach <lol>
            • anabia Re: Najdziwniejsze wymówki gości... 27.09.06, 11:00
              Jakiś napój fajny by wyszedł smile)
              • malenkajalenka Re: Najdziwniejsze wymówki gości... 27.09.06, 11:01
                moj chrzestny powiedzial, ze jedzie na szparagi ...
                • ashton Re: Najdziwniejsze wymówki gości... 27.09.06, 11:07
                  U mnie było konwencjonalnie - chrzestni mojego Męża stwierdzili po prostu, że
                  za daleko (około 350 km)...
    • olcia2709 Re: Najdziwniejsze wymówki gości... 27.09.06, 11:34
      mamy slub 25 grudnia i moja babcia powiedziala ze nie przyjdzie bo psujemy jej swieta i ze to sa swieta rodzinne i ona nie przyjdzie, ciekawe z kim ona spedzi te swieta skoro wszyscy beda na weselu...
      • magdazielinska Re: Najdziwniejsze wymówki gości... 27.09.06, 11:51
        może nie dziwne, ale przykre: przyjaciel mojego męża powiedział na dzień przed
        weselem że nie przyjedzie bo jego dziewczyna ma sesję egzaminacyjną na studiach
        i ona nie da rady sad a samemu mu głupio.
        • wujo_prezio Re: Najdziwniejsze wymówki gości... 27.09.06, 13:58
          Czemu sie diwic, chyba wazniejsza jest sesja niz czyjes wesele, a bez dziewczyny to faktycznie slabo przyjsc, mogli choc na slubie byc.
    • zmianaklimatu Re: Najdziwniejsze wymówki gości... 27.09.06, 11:58
      Moja kolezanka jescze z liceum pol roku wczesniej zapewniala, ze bedzie na
      weselu a dwa tygodnie przed stwierdzila, ze nie, bo ma duzo innych 9 w domysle
      wazniejszych) wesel i jedno w przeddzien mojego (ja mialam w niedziele) i w
      ogole zasugerowala, ze sama jestem sobie winna bo po co wychodze za maz w
      niedziele! smile))
    • deodyma Re: Najdziwniejsze wymówki gości... 27.09.06, 11:59
      jedna z moich najlepszych przyjaciolek powiedziala tak NIE CHCE MI SIE ISC NA
      TO TWOJE WESELE! ZARAZ SPRAWDZE POGODE NA WAKACJE I POJDE POOPALAC SIE NA
      DZIALKE! najsmieszniejsze w tym wszystkim jest to, ze miala byc moja swiadkowa.
    • agnrek Re: Najdziwniejsze wymówki gości... 27.09.06, 12:02
      No to chyba juz wiesz, kogo ze swojego życia wykreślać i to grubą kreską?
      Nam wszyscy goście dopisali (poza osobą, która miałą ślub brata tego samego
      dnia i drugą osobą, która tego dnia prowadziła szkolenie na drugim końcu
      Polski). Przyszła nawet koleżanka w 7, miesiącu ciąży i mimo złego samopoczucia
      siedziała prawie do końca. Wszystko jest kwestią chęci.
    • nives1 Re: Najdziwniejsze wymówki gości... 27.09.06, 12:04
      Kuzyn - bo ja nie piję alkoholu.... (lat 22)

      No cóż do wesela 8 miesięcy - moze sie nauczy hie hie hie
      • ashton Re: Najdziwniejsze wymówki gości... 27.09.06, 12:05
        Dawaj tego kuzyna!!! Już ja go pić nauczę smile
      • amoniaaa Re: Najdziwniejsze wymówki gości... 27.09.06, 12:20
        nalejcie mu bo gupio godo <lol>

        a tak na marginesie to czy ktoś mu powiedział że na tym weselu musi pić
        alkohol??? <hahahah> co za deb!
        • nives1 Re: Najdziwniejsze wymówki gości... 27.09.06, 12:26
          mój Kochany sie zapowiedział ze jak się nie nauczy to go na kawalerski bierze -
          bo jeszcze przy okazji to jak widzi laskę to się rumieni , jak się któras do
          niego odezwie to sie jąka i ma mdłości
          przypomina mi tego z southparku big_grin
          • zetina Re: Najdziwniejsze wymówki gości... 27.09.06, 12:37
            Nie przyjadą bo psa nie ma z kim zostawić (dodam że pies całe życie zawsze był gdzieś podrzucany)
            na moja sugestię że przecież istnieją hotele dla psów, padła odpowiedź:
            -ale niestety w hotelu nie ma miejsc
            no tak październik to faktycznie środek sezonu urlopowego

            • anabia psa do hotelu?? 27.09.06, 12:45
              Ja napewno bym nie oddała psa do hotelu. Jeśli już to zostawiłabym u mamy czy
              sprawdzonego przyjacila. Bardzo jestem związana ze zwierzakami które mam.
              Obraziłabym się gdyby ktoś mi powiedział żebym oddała psa do hotelu, ale to
              tylko moje zdanie smile
              • zetina Re: psa do hotelu?? 27.09.06, 12:49
                Ja też sama mam 2 psy ( w dniu wesela do mojego domu przychodzi niania,wiem że to brzmi smiesznie ,ale nie chce dziewczyn stresować dodatkowo),ale akurat w tamtym domu ,oddanie psa do hotelu to nic strasznego , a napewno lepsze niż oddanie do teściowej która przywiązuje psa do drzewa, co by nie deptał rabatek.
                • anabia Re: psa do hotelu?? 27.09.06, 12:53
                  To że oni tak traktują zwierzaki nie znaczy że Ty powinnaś takie pomysły
                  podsuwać, bo wychodzi na to że podobna jesteś...do nich
                  • zetina Re: psa do hotelu?? 27.09.06, 12:59
                    dziewczyno nie histeryzuj,byłaś kiedyś w takim hotelu widziałaś jak to wygląda, nie pisze tego w kontekście swojej obrony,czy podsuniętego przezemnie pomysłu,uważam ze takie hotele to dobry pomysł,bo nie każdy ma możliwośc oddać psa do mamy.I nie każdy jest taki wrażliwy na tego typu propozycje jak Ty.

                    tak jestem podobna,eh..
                    • anabia Re: psa do hotelu?? 27.09.06, 13:19
                      Masz racje nie każda jest wrażliwa....
                      pozdrawiam
                      • a1ma Re: psa do hotelu?? 27.09.06, 14:33
                        Chyba raczej: przewrażliwiona.
                • izabela.16 Re: psa do hotelu?? 27.09.06, 12:53
                  hehe a ja psów nie lubie..poprostu mi nie smakująsmile a tak serio to nie
                  przywiazuje wagi do tego stworzonka..oddalabym np zaufanejsasiadce zeby go
                  wyprowadzala..i karmila oczywisci..ludzie pies to nie czlowiek no ale oczywiscie
                  jakas opieka mu sie nalezy...
                  • anabia Re: psa do hotelu?? 27.09.06, 12:57
                    Nie pozwoliłabym by ktoś uczył moje dzieci haseł " ludzie pies to nie
                    człowiek", bo dobrze o tym wiemy, ale takie hasła nakazują mi brać dystans do
                    autorów takich wypowiedzi. A ktoś kiedyś dawał szyneczke mojej suni i ja mówie
                    no przestań nie dawaj a on na to " No co pies też człowiek" i od razu milej się
                    robi smile
                  • amoniaaa Re: psa do hotelu?? 27.09.06, 13:39
                    masz rację... choć bardzo lubię psiaki, to uważam że tłumaczenie się że się nie
                    przyjedzie na wesele bo jest pies to jest szczyt wszystkiego... to jest
                    zupełnie poniżenie młodej pary sad szkoda słów...
            • agnrek Re: Najdziwniejsze wymówki gości... 27.09.06, 13:01
              Ja też mam psa (yorka),z którym w dniu ślubu nie miałam co zrobić. Mieliśmy
              restaurację z hotelem, więc zabraliśmy zwierzaka ze sobą. Spał sobie grzecznie,
              a podczas wesela co kilka godzin ktoś go wyprowadzał.
              Rano okazało się, że nie był to jedyny futrzak nocujący tam, bo jedna z par
              przytargała... rottwailera! Troszkę nieładnie, bo nas nie uprzedzili, a hotel
              zwierząt nie przyjmował, a tym bardziej tego rozmiaru zwierząt!
              Na szczęście nie odmówił przyjęcia gości.
              • zetina Re: Najdziwniejsze wymówki gości... 27.09.06, 13:07
                Ja mam dwa Westy i też były z nami na weselu w czerwcu (z tym ze grzecznie,pytaliśmy i uprzedziliśmy i hotel i młoda parę)
                No ale mały West to nie duży rottwailer,czy szlony sznaucer olbrzym jak w przypadku moich gości.
                Wracając do klu rozmowy,tematem topiku sa wymówki naszych gości ,więc miało być zabawnie i abstrakcyjnie i akurat do takich należała odmowa mioch gości, bo przecież doskonale znamy ludzi których zapraszamy.
              • nionczka Re: Najdziwniejsze wymówki gości... 27.09.06, 13:52
                Przypomnialo mi sie. Bylam swiadkiem rozmowy grupy przyjaciolek, z ktorych jedna
                wychodzila za maz i nie miala z kim zostawic psa. Pozostale byly zaprszne na
                slub. I dziewczyny wpadly na pomysl, ze pies bedzie przed kosciolem czekal a one
                sie beda zmieniac przy nim. Beda miec warty po 15 minut. I mloda na to
                powiedziala: "Swietny pomysl, ja tez moge wyjsca na 15 minut z kosciola!"
    • kasia_na_102 Re: Najdziwniejsze wymówki gości... 27.09.06, 13:06
      Pierwsza: (od przyjaciółki z liceum) Bowiesz, jest zlot motocyklowy na Ukrainie!
      fajnie, tylko ja slub raz w zyciu biorę, a zloty sa częsciej uncertain )
      Druga: Wyjezdżam z przyjaciółmi na długi weekend. Też super! Tym bardziej, że
      wiedział o ślubie pół roku wcześniej!
      Po prostu trzeba mieć dystans do takich osób. Nie ma co się nimi martwić. Jak to
      się mówi: "wyszło szydło z worka" wink
      • kasiszcz Re: Najdziwniejsze wymówki gości... 27.09.06, 13:45
        moi teściowie, niedługo przed ślubem zrobili sobie miesięczną podróż po całej
        rodzince. Wrócili do siebie na dwa tygodnie przed ślubem. Wyraźnie im się nie
        chciało przyjeżdżać. Teściowa coś przebąkiwała, że u nich taka tradycja, bo na
        ich ślubie też nie było rodziców teścia. Zasłaniali się stanem zdrowia (na
        miesięczną wycieczkę mieli zdrowie) i Bogiem (teksty w rodzaju: jak Bóg pozwoli
        to przyjadą). Mój mąż wykorzystał ich zaangażowanie w wiarę wysłał im sms-a z nr
        jakiejś przypowieści z Biblii. To postawiło ich na baczność. Na drugi dzień
        zadzwonili, że przyjadą. Dodam , że było to na 2 dni przed ślubem, więc prawie
        do samego końca nie wiedzieliśmy czy będą.
    • kamu2 Re: Najdziwniejsze wymówki gości... 27.09.06, 13:55
      W tą sobote było wesele mojego kuzyna i w taki sposób w jaki odmawiała moja
      rodzinka to popostu śmiech ogarniasmile)) 1 ciocia powiedziała ze nie przyjedzie
      bo mieszkania nie zostawi,ponewaz obok jest bar i są tam menele,jeszcze ją
      okradną i co bedzie,kolejna bo jest starą panną,następni bo urlopu nie
      dostaną,a wiedzieli duzo wczesniej o weselu
      *********************************************************************
      www.skrypty.bizneswesele.pl/Pamietniki/pamietniki.php?mod=show&id=124
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka