aniatko
26.09.06, 21:58
... no właśnie, tak dla rozrywki. macie jakieś fajne przykłady albo takie
które Was rozkładają? A oto małe próbki:
- nie dostałem urlopu (na moją kontrę, że przecież wesele w sobotę), no tak,
ale to trzeba byłoby być w piątek, no i w niedzielę będę zmęczony, a w
poniedziałek praca...Nie przyjadę bo Twoje wesele zagraża mojej karierze
zawodowej... (najzabawniejsze jest to, że wiedział o ślubie pół roku
wcześniej i miał wziąć urlop...).
- zaczynam studia zaoczne i w tym dniu mam mieć inaugurację... Właściwie nic
ważnego ale wolałbym być...eee no to jeszcze zobaczę, ale wiesz ta inauguracja...