Dodaj do ulubionych

maskotki zamiast kwiatow

02.10.06, 13:43
wiele razy przewijal sie juz ten temat i za kazdym razem wiekszosc odpisuje na
ten pomysl jakie to nie potrzebne itp. tak sie sklada ze w ostatnim numerze
naszej lokalnej gazety zamieszczono dosc duze ogloszenie aby wlasnie mlodzi
poprosili o zabawki i przekazali dla domu dziecka oraz hospicjum (tak wlasnie
maskotki!) i co Wy na to?

p.s. osobiscie preferuje tradycyjne kwiaty ale wiem ze takie rozwiazania sa
dosc popularne
pozdr
Obserwuj wątek
    • mam6lat Re: maskotki zamiast kwiatow 02.10.06, 14:29
      poczytaj
      komentarze osób, dla których "dom dziecka" i "hospicium"
      to coś więcej niż ruszające serce słowa...ludzi, ktorzy pracuja w takich miejscach
      widza i rozumieją potrzeby tamtych dzieci....maskotka to taka "pusta zabawka"
      no oczywiście każde dziecko ma jedną ukochana i tyle....nadmiar maskotek to
      kurzołapki"
      robiace tłok w pokoju dziecka,
      dziecko potrzebuje zabawek, ktore je uaktywniaja, stymuluja rozwój: klocki, gry
      logiczne, materiały plastyczne...
      a dzieci w domach dziecka potrzebują nawet (!) mydła, skarpetek, zeszytów;
      moj brat nie posłuchał próśb, zeby z tych bzdurnych maskotek zrezygnować
      i np. zebrac pieniadze, albo nawet słodycze....i był bardzo zdziwiony, ze nie
      zagrały fanfary jak wór pluszaków zawiozł do DDziecka;
      a sama jestem teraz szczesliwie mama 2 maluchów - dzieci mają dużo zabawek,
      ale ja kupuje im zabawki "edukacyjne",
      nasi goście jesli nie wiedzą co kupić to proszą o podpowiedż;
      oczywiście czasem zdarza sie jakas maskotka, ktora nie cieszac sie najmniejszym
      zainteresowaniem dzieci trafia do pudła
      • mam6lat Re: maskotki zamiast kwiatow 02.10.06, 14:30
        natomiast zupełnie nie rozumiem - jakim argumentem ma byc ogłozenie w waszej
        lokalnej gazecie?
        • burzazpiorunami Re: maskotki zamiast kwiatow 02.10.06, 15:18
          takim, ze jesli nie chciano przyjac od kogos czegokolwiek to nie oznacza wcale
          ze tak bedzie wszedzie, trzeba po prostu najpierw zorientowac sie jaka jest
          sytuacja konkretnego miejsca jakiemu chce sie pomoc a nie pytac o takie
          rzeczy na forum i na tej podstawie podejmowac decyzje
    • umber82 Re: maskotki zamiast kwiatow 02.10.06, 14:58
      no to powiem tak, młoda para poprosiła o zabawki gry itp dla dzieci z domu
      dziecka, po ślubie poszli je przekazać do jednego z domów małego dziecka w
      Warszawie.

      Pani dyrektor powiedziała że nie może ich przyjać!!! muszą oddac je do pralni
      chemicznej i z paragonem z pralni przyjśc z zabawakmi.

      Lepiej jeżeli chcecie pomóc dzieciaczkom to idzcie do Dyr. i zapytajcie w jaki
      sposób aby nie bło potem problemów.
      • ozi29 brawo!!! 02.10.06, 15:58
        Jakas paranoja z ta Pani dyrektorsad pewnie przyjeta zostala jeszcze za czasow
        komunywink U mnie w osrodku ostatnimi czasy bardzo duzo wlasnie mlodych par
        przynosi wlasnie maskotki nie powiem zeby dzieciaki sie nimi nie cieszyly bo
        uwierzcie, ze dla takiego dziecka nawet snickers daje wiele radosci...Takze
        apeluje do wszystkich par, ktore maja dobre serduszko robcie tak dalej!!!Pomysl
        jest na prawde super!!!AHA chcialabym dodac ze slodycze to bardzo fajny pomysl -
        dziecikai je uwielbiajjasmile takze gry plansowe sa mile widziane! Doslownie
        wszystko sie przydawink

        Milo ze sa tacy ludzie jak np WY!!!!!
    • boni_76 Re: maskotki zamiast kwiatow 02.10.06, 16:08
      Kwiaty się zmarnują a ile z nimi zachodu. A tak dzieciaki się ucieszą. Sama tak
      zrobiłam i nikt z gości nie protestował. Były pluszaki, lalki i samochodziki.
      Do wyboru do koloru. Polceam gorąco.
    • a1ma a może coś potrzebnego? 02.10.06, 16:17
      Nasi znajomi poprosili o przybory szkolne i książeczki zamiast kwiatów - jestem
      przekonana, że przydadzą się dzieciakom w domu dziecka, szczególnie, że to
      początek roku szkolnego.

      My w czerwcu może poprosimy o jakiś sprzęt sportowy na wakacje? wink
      • aniatko Re: a może coś potrzebnego? 02.10.06, 16:49
        My też poprosiliśmy o przybory szkolne, po tym jak jedna z pań dyrektor domu
        dziecka stwierdziła, że po prostu ręce jej opadają jak przyjeżdża kolejny wór
        maskotek kiedy jej dzieci nie mają: zeszytów, teczek, ubranek itd.

        Generalnie to fajny pomysł, chociaż niektórzy są nastawieni dziwnie, ale prawdę
        mówiąc mam to gdzieś. Chcą kupią, nie chcą trudno...
        Zanim wybierzece co chcecie zbierać zamiast kwiatów może po prostu lepiej spytać
        w domu dziecka/hospicjum, któremu chcecie to przekazać, zeby uniknąć
        nieporozumień. Przecież gościom jest wszystko jedno czy kupują maskotki, gry,
        przybory szkolne itd. smile
        • kim5 Re: a może coś potrzebnego? 02.10.06, 16:56
          My zbieraliśmy drobne datki - potem przekazaliśmy je ośrodkowi preadopcyjny w
          Częstochowie.
    • lubna Re: maskotki zamiast kwiatow 02.10.06, 17:30
      jak to co, skoro zabawki są potrzebne, to kupowac ino mig! smile
    • lubna Re: maskotki zamiast kwiatow 02.10.06, 17:34
      jednak dom dziecka, w jakim miałam "nieprzyjemność" doglądać warunków, zabawki wrzucał w reklamówkach na strych, zabawki tam gniły, dzieci nigdy ich nie dostały, a z resztą naprawdę te dzieci bardziej cieszyły jakiś dobry krem, jakieś pyszne ciasto... chciałabym jedynie uprzedzić, że są takie miejsca, w których idea istnienia, tj. pomoc, pozostaje ideą, a rzeczywistość jest przerażająca, choćby poprzez zawłaszczanie darów lub nieprzekazywanie ich dzieciom. dobierajcie uważnie miejsca i UZGODNIJCIE WCZEŚNIEJ, CZY MISIE SĄ POTRZEBNE, CZY MOŻE KOLOROWE KOSZULKI ALBO PYSZNY TORT BEZ OKAZJI
      • i-rena Re: maskotki zamiast kwiatow 03.10.06, 13:35
        miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,3659449.html
        • ozi29 Re: maskotki zamiast kwiatow 05.10.06, 22:20
          No rzeczywiscie bardzo zabawne... niby co, zze pomaga sie na prawde
          potzrbujacym????
    • amoniaaa mnie to bawi 03.10.06, 13:52
      i wydaje się śmieszne. Ale to tylko moje zdanie...
    • dianam Re: maskotki zamiast kwiatow 06.10.06, 09:59
      Ja razem ze swoim narzeczonym uważamy że jest to świetny pomysł. My sami chcemy
      poprosić naszych gości, aby zamiast kwiatów dali nam maskotki albo słodycze.
      Kwiaty Ci zwiędną i wyrzucisz do kosza, a dzieki chociażby zabawkom możesz
      sprawidż, że dzieciaki z domu dziecka będą miały niespodziankę i napewno się
      ucieszą.
      Pozdrawiam smile
    • waderka Re: maskotki zamiast kwiatow 06.10.06, 11:31
      Ja się chyba narażę - nie podoba mi się taki zwyczaj. Oczywiście, jak ktoś mnie
      zaprasza na ślub i w zaproszeniu prosi o maskotki/zabawki/przybory szkolne/karmę
      dla zwierzaków (właśnie się wybieram na ślub koleżanki z takim prezentem...), to
      oczywiście je kupuję, bo takie jest życzenie gospodarzy. Natomiast na moim
      ślubie tego na pewno nie będzie - dla mnie to jest taka dobroczynność cudzymi
      rękami. Dużo bardziej podoba mi się wersja, że Młodzi z pieniędzy, które dostają
      w prezencie, odpalają jakąś sumkę na rzecz biednych...

      Ale oczywiście to tylko moje zdanie, każdy robi po swojemu.
      • ala-81 Re: maskotki zamiast kwiatow 24.10.06, 23:21
        zgadzam się z Toba Waderko
        nie odważyłabym się na taki pomysł, aby prosić gości o cokolwiek, co miałabym
        oddać np. dzieciom z domu dziecka. Dla mnie to takie okruchy z pańskiego stołu,
        dać z własnych pieniędzy to jest dopiero gest.
    • woi.mi Re: maskotki zamiast kwiatow 07.10.06, 19:26
      Popieram Cię,a jesli ktoś uwaza,że kwiaty i tak się zmarnują niech prosi,żeby
      nie przynosić kwiatów,ewentualnie po jednym kwiatku ale nic zamiast.
    • indra3 Re: maskotki zamiast kwiatow 13.10.06, 20:55
      ja to chciałabym prosić rodzinę, żeby zamiast kwiatów przyniosła karmę dla
      schroniskowych psiaków ale boję się, że nie potraktują tego poważnie.....w
      końcu prośba byłaby dość niecodzienna =p
    • kiitek Re: maskotki zamiast kwiatow 23.10.06, 17:13
      ja też wolę tradycyjne kwiaty..
    • jaszczurzyca babka pracujaca w domu dziecka powiedziala 24.10.06, 22:26
      że nie jest to dobry pomysł,

      Prowadziła ona z nami kursy małżeńskie i uzmysłowiła nam, że dom dziecka
      odsyłają takie pezenty do adresatów, gdyż ile dziecko potrzebuje w swoim życiu
      maskotek?

      Jak już polecała zbierać słodycze, zeszyty, przybory szkolne, które na pewno
      zostaną wykorzystane, a zabawki naprawdę w domach dziecka są.

      Ot tyle, taka drobna uwaga z ust fachowca.
      • krzysia2 Re: babka pracujaca w domu dziecka powiedziala 24.10.06, 22:46
        My z narzeczonym rozważamy to, by poprosić gości,by zamiast kwiatów dali
        drobne datki na pewną fundację. Byliśmy na kilku weselach, gdzie para młoda
        porosiła o coś takiego i gościom się ten pomysł podobał. Chociaż przemawia do
        mnie argument, że jest to dobroczynność cudzymi rękoma. Musimy to sobie jeszcze
        przemyśleć.
    • eyes69 I tak wole kwiaty 24.10.06, 23:29
      Ale maskotke dostalam jedna - slonia na szczescie.
      I sobie ja zostawialm. tongue_out
    • morgen_stern Re: maskotki zamiast kwiatow 25.10.06, 10:13
      Powiem tak - również zastanawialiśmy się nad takim rozwiązaniem. Chcieliśmy
      zebrać drobne datki na hospicjum lub organizację kombatancką (ze względu na
      historyczno-wojskowe zainteresowania Lubego), ale po namyśle zrezygnowaliśmy.
      Po pierwsze, nie będziemy nikogo "wychowywać" na siłę zmuszając go niejako tej
      dobroczynności, a po drugie widziałam reakcję znajomych na podobną prośbę innej
      pary, która brała ślub kilka miesięcy temu. Krótko mówiąc wyśmiano ich i koniec
      końców nie dostali ani kwiatów, ani pieniędzy na szczytny cel, bo te osoby po
      prostu nie poszły na ślub.. Oczywiście nie z tego powodu, ale ich prośba
      spotkała sie z kompletnym niezrozumieniem i miałam wrażenie, że te osoby, z
      którymi rozmawiałam były trochę zażenowane.
      Szczerze mowiąc, wolę sama, zupełnie prywatnie zająć się dobroczynnością, co
      zresztą robię smile niż, jak to napisały wcześniej dziewczyny, wysługiwać się
      czyimiś rękoma, w dodatku nie zawsze do tego chętnymi..

      W zaproszeniu juz mamy prośbę o nieprzynoszenie kwiatów, ale teraz trochę
      żałujemy, bo ładnym zwyczajem wydaje nam się składanie przez państwa młodych
      tych kwiatów pod np. pomnikiem - my pewnie zawieźlibyśmy kwiaty pod Pomnik
      Poległym i Pomordowanym na Wschodzie. Jesli się ktoś wyłamie smile i przyniesie
      kwiaty, na pewno je tam złożymy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka