Dodaj do ulubionych

jeszcze jedna moja uwaga

31.10.06, 15:41
Dziewczyny drogie, wybierajcie suknie ślubne dostosowując je a)do miejsca
wesela b)do przewidzianych kreacji gości. No sorki, ale karykaturalnie wygląda
obrazek z panną młodą (a często niemłodą) w sukni ala księżniczka ze świadkową
w różowej garsoneczce i czarnych rajstopkach + reszta rodziny wyglądająca jako
- tako z naciskiem na "jako". Wiem, tu jest Polska, zarabiamy jak zarabiamy i
trudno wymagać od gości kreacji Bóg wie jakich. Ale chodzicie na wesela w
rodzinie i widzicie, że raczej królują garsoneczki niż suknie u pań. I
wierzcie mi, że bardzo często panna młoda i goście to różne bajki. Niestety w
takiej sytuacji to panna młoda jest z innej. Marzenia, marzeniami a rozsądek
rozsądkiem. Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • justyna.e Re: jeszcze jedna moja uwaga 31.10.06, 15:43
      żartujesz sobie??? na jakich weselach bywasz???
      • krzysztof.kyrcz Re: jeszcze jedna moja uwaga 31.10.06, 15:49
        nie żartuję. Poprostu obejrzałem dziś zdjęcia jednej z forumowiczek. Świadkowa
        różowy kostium + czarne rajstopy. Poszperajcie trochę a znajdziecie. Nie będę
        wpisywał jej nicku , bo to trochę niegrzeczne
        • ashton Re: jeszcze jedna moja uwaga 31.10.06, 15:50
          A swoją drogą jakie rajstopy do różu? Chyba jak najbardziej cieliste?
          • mayagaramond Re: jeszcze jedna moja uwaga 31.10.06, 16:03
            za rajstopami srednio przepadam. Sa takie biurowe. Chyba ze maja jakis fajny
            wzorek/kolor i graja 1. skrzypce.

            Mam dwie rozowe spodnice, ale nosze je albo bez rajstop (lato) albo ta jedna
            ktora jest na 4 pory roku z brazowymi grubymi rajstopami i kozakami.
    • malbru Uhhh! ale daje do myślenia i kombinowania.... 31.10.06, 15:43

    • malbru Re: jeszcze jedna moja uwaga 31.10.06, 15:44
      Polecam wątek do poczytania

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=619&w=50936559&a=50944240
    • lubna ależ... 31.10.06, 15:50
      Drogi Krzysztofie,
      a ja stawiam na marzenia,
      ślubu i dobrej po nim zabawy nie szykuje się raczej pod kątem
      "jak to wyjdzie na zdjęciu", a żeby przeżyć go tak, jak według
      każdej z nas jest pięknie smile Rzadko mozna pozwolić sobie na marzenie.
      Pójście do ślubu w garsonce (fe), bo goście przyjdą w garsonkach
      wydaje mi się conajmniej dziwne smile Co ma tu do rzeczy rozsądek?
      Tego dnia Panna Młoda ma być kwitnąca, najpiękniejsza, wyróżniona,
      bo akurat tego dnia, jest właśnie kobietą z innej bajki.

      • krzysztof.kyrcz Re: ależ... 31.10.06, 15:51
        nie sugeruję kostiumów, ale suknia z iluśtammetrowym trenem .. no hmmm
        • lubna Re: ależ... co do trenu.. :) 31.10.06, 15:54
          A jeśli pannie marzy się tren, bo chce tego dnia być księżną i tyle,
          to nie miałaby nawet szans zgodnie z Twoim rozumowaniem go założyć,
          no chyba że jej goście w trenach poprzyłażą wink



          krzysztof.kyrcz napisał:

          > nie sugeruję kostiumów, ale suknia z iluśtammetrowym trenem .. no hmmm
    • kiitek Re: jeszcze jedna moja uwaga 31.10.06, 15:50
      Nie sil się tutaj na poprawianie wszystkiego. Dzieczyny bez względu na Twoje
      uwagi i tak zrobią po swojemu,nic to nie da że dziś napiszesz punkty
      od "a"do "d" ze swoimi uwagami.
    • isa_dora Lekka przesada 31.10.06, 15:52
      No wybacz, ale nie wyobrażam sobie żebym to JA w dniu MOJEGO ślubu dostosowywała się do strojów gośći!
      • malbru Re: Lekka przesada 31.10.06, 15:53
        To goście idą na ślub i wesele - to powinni wiedzieć jak się ubrać
    • justyna.e Re: jeszcze jedna moja uwaga 31.10.06, 15:53
      zastanawiam się tylko kiedy forumowiczki zaczną Cię wypytywać o dalsze rady i
      opinie a TY zaczniesz im podsyłac linki, reklamy, polecać zaufane firmy,
      kwiaciarnie, itp? Czyz nie?

      Pozdrawiam,
      J.
      • krzysztof.kyrcz Re: jeszcze jedna moja uwaga 31.10.06, 21:16
        mylisz się, gdyby tak było jak piszesz, jaki cel miałoby moje ukrywanie się pod
        "pseudonimem"? Podpisałbym się imieniem i nazwiskiem, a wszystkie Panie mogłyby
        zobaczyć moje zdjęcia. Mam już prawie cały rok zarezerwowany, więc nie szukam
        par do fotografowania. Z innymi firmami nie współpracuję. Uważam, ze dobra marka
        zawsze się "sprzedaje". A polecany jestem przez osoby, które fotografowałem i to
        w pełni wystarczy. pozdrawiam
    • lubna Re: jeszcze jedna moja uwaga 31.10.06, 15:58
      Myślę, że najpiękniej bawią się nie ci,
      którzy dobierają gustownie dodatki
      i "prawidłowym wyglądem" upiększają zdjęcia,
      a ci, którzy razem z Młodą Parą się PO PROSTU cieszą
      i po oczach im to na zdjęciach widać,
      choćby mieli żółty szalik,
      różówe garsonki i czarne rajstopy.
      Tyle mam tu do dodania.

      Do głowy by mi nie wpadło tak ludziom
      "dosrywać" za brak umiejętności wyboru ładnego stroju.
    • ozi29 Re: jeszcze jedna moja uwaga 31.10.06, 16:09
      Oj chyba przesadziłes;P Wybacz abym przy wyborze sukni kierowała sie ubiorem
      gosci weselnych-nieporozumienie jakies;P
      • ozi29 Re: jeszcze jedna moja uwaga 31.10.06, 16:31
        Dobra a to powiedz moze jak sobie to wyobrazasz...Ide dajmy do cioci Jadzi i
        pytam, ciocia a jaka bedziesz miala sukienke, wsiowa czy nie...;P? Bo ja bede
        miec kiecke za 4 tysiaki i mam problem;P :p ;P
        • isa_dora Re: jeszcze jedna moja uwaga 31.10.06, 16:38
          Może trzeba ustanowić nowy trend i przed weselem organizować PRZEGLĄDY STROJÓW WESELNYCH GOŚCI?
        • marti_ka82 Re: jeszcze jedna moja uwaga 31.10.06, 16:41
          ja tez sobie nie wyobrazam, zebym przed slubem chodzilo, po babciach, ciociach
          itp i pytala co zamierzaja zalozyc... od tego uzalezniajac, czy ide w bialej
          ksiezniczkowatej sukni czy w garsonce? przeciez to jest dzien pary mlodej...
          nie rozumiem, dlaczego ktos ma dopasowywac sie do gosci? i czy do kazdego z
          osobna? czy sa tu jakies kryteria wyboru? jakies wielkie nieporozumienie...
          najwazniejsze jest, zeby mlodzi sie dobrze czuli to ich dzien... i niech
          organizuja go jak tylko zechca... niech lacza wiejskie stoly z slawnymi tutaj
          czekoladowymi fontannami wink niech kobiety ciagna ilus tam metrowy tren... z
          jeszcze dluzszym welonem... to jest ich dzien niech go spedza, zorganizuja
          tak,jak chca, zgodnie ze swoimi marzeniami... zwykle rezygnujac z wlasnych
          planow... duzo sie w zyciu traci... wiele zaluje...
          • mayagaramond Re: jeszcze jedna moja uwaga 31.10.06, 18:05
            a ja sie po czesci zgadzam. Nie chodzi o to, zeby Panna Mloda dostosowywala
            sukienke do gosci (prosimy o potwierdzenie przybycia jak rowniez o zdjecie
            polaroidem waszych kreacji???), ale o dopasownie sukienki do
            1. Stylu, sylwetki panny mlodej
            2. lokalu, w ktorym odbywa sie wesele
            3. stylu wesela.
            (dotyczy to rowniez gosci)
            Inaczej ubieramy sie na przyjecie u kolezanki na dzialce a inaczej na zasiadana
            kolacje np. do szefa. O ile szpilki swietnie sprawdza sie w teatrze o tyle na
            pikniku beda smieszne.
            • krzysztof.kyrcz może niezbyt precyzyjnie się wyraziłem 31.10.06, 21:13
              ale chodziło mi o to, co w Twoim poście
    • nesicha Krzysztofie, czy to prowokacja?;) 31.10.06, 18:50
      absolutnie sie z tym nie zgadzam
      nie powinno sie myslec o tym jaka srednia wypadnie w ubiorze gosci
      bo wtedy rzeczywiscie pannie mlodej rozowa garsonka tez zostanie...smile)

      poza tym
      z definicji panstwo mlodzi sie wyrozniaja i sa najbardziej strojni
      na tym polega
      czesto problem panien mlodych - minimalistek, ze swiadkowa wygloda, jakby to
      byl jej slubwink

      pozdrawiam
      • mayagaramond Re: Krzysztofie, czy to prowokacja?;) 31.10.06, 21:08
        nesicha napisała:

        > poza tym
        > z definicji panstwo mlodzi sie wyrozniaja i sa najbardziej strojni
        > na tym polega
        > czesto problem panien mlodych - minimalistek, ze swiadkowa wygloda, jakby to
        > byl jej slubwink

        to nie problem panny mlodej tylko raczej nietakt swiadkowej, ktora powinna
        pomyslec zanim zakupi balowa kreacje z tafty i tiulu.
        • kasia-k Re: Krzysztofie, czy to prowokacja?;) 02.11.06, 10:23
          mayagaramond napisała:

          > nesicha napisała:
          >
          > > poza tym
          > > z definicji panstwo mlodzi sie wyrozniaja i sa najbardziej strojni
          > > na tym polega
          > > czesto problem panien mlodych - minimalistek, ze swiadkowa wygloda, jakby
          > to
          > > byl jej slubwink
          >
          > to nie problem panny mlodej tylko raczej nietakt swiadkowej, ktora powinna
          > pomyslec zanim zakupi balowa kreacje z tafty i tiulu.
          >


          o tutaj to się nie zgodzę
          często najzwyklejsza sukienka świadkowej wygląda lepiej niż suknia Panny Młodej

          i co jeżeli PM chce bardzo, bardzo skromną sukienkę lub najzwyczajniej na
          świecie niue ma kasy i idzie w "łaszku fatałaszku"
          czy świadkowa ma się dostosować ...?

          kiedyś miałam taką sytuację że świadkowałam raz koleżance ...
          nie obrażając jej:
          gust taki sobie
          sukienka z przed 6 lat odkupiona

          ja miałam zwykła długą spódnicę + gorset i zastanawiałam się czy mój strój nie
          będzie okazalszy niż PM
          skromniejsza sukienka nie wchodziłaby w grę bo takiej nie miałam i nawet trudno
          byłoby sobie znaleźć STOSOWNĄ do okazji i jednocześnie SKROMNIEJSZĄ.

          I powiem Wam szczerze że bez względu jak wygladałyśmy to i tak Panna Młoda była
          tego dnia gwiazdą bo to był jej dzień ...
          a to że ja też dobrze wyglądałam było na + PM gdyż to ją komplementowali że
          wszystko wygląda ok ( wtym i świadkowie )

          Byłam też na weselu gdzie świadkowa była ubrana bardzo, bardzo skromnie i
          znalazły się miłe osoby, które to skomentowały - niestety miały po części rację.


          • mayagaramond kreacja weselna 02.11.06, 10:34
            Moj post byl b. ogolny i nie dotyczyl sytuacji "panna mloda bez gustu", "pannie
            mlodej jest wszystko jedno" "panna mloda nie ma kasy". Swiadkowa jest osoba,
            ktora mloda zna i wie mniej wiecej co mloda zalozy. Wiec jesli wiem, ze mloda
            zaklada skromna biala sukienke ala Audrey Hepburn, to nie wypada mi wyskoczyc w
            balowej sukni na kole.
            Z drugiej strony jesli wesele odbywa sie np. na zamku albo w jakims palacyku to
            moge sobie pozwolic (a nawet powinnam)na cos bardziej wytwornego.
    • olera24 Re: jeszcze jedna moja uwaga 31.10.06, 19:49
      A ja sie poprostu z panem zgodzić nie mogę, argumentów logicznych i rzeczowych
      mi brak, a jednak mam przeczucie, gdzieś tam głeboko wierzę i uwazam, że to
      jedyny dzień kiedy kobiecie wolno wszystko i jak ma ochote mieć suknię jak
      disneyowski kopciuszek na swoim balu to ma do tego swięte prawo, choćby wesele w
      brzydkiej remizie sie odbywało.... to co? Ona ma byc jak ta remiza szpetna???
      • nesicha Re: jeszcze jedna moja uwaga 31.10.06, 19:50
        olera24 napisała:

        > A ja sie poprostu z panem zgodzić nie mogę, argumentów logicznych i rzeczowych
        > mi brak, a jednak mam przeczucie, gdzieś tam głeboko wierzę i uwazam, że to
        > jedyny dzień kiedy kobiecie wolno wszystko i jak ma ochote mieć suknię jak
        > disneyowski kopciuszek na swoim balu to ma do tego swięte prawo, choćby
        wesele
        > w

        ZGADZAM SIE Z TOBAsmile
        > brzydkiej remizie sie odbywało.... to co? Ona ma byc jak ta remiza szpetna???
        • mayagaramond Re: jeszcze jedna moja uwaga 01.11.06, 11:27
          olera24 napisała:

          >choćby wesele
          > w brzydkiej remizie sie odbywało.... to co? Ona ma byc jak ta remiza szpetn
          > a???

          Do remizy z zasady pasuja tylko strazacywink Chyba ze sie remize udekoruje. I tu
          jest pole do popisu: wytwornie, elegancko, nowoczesnie, czy moze w stylu
          wiejskim. I jak sie juz na taka a nie inna dekoracje zdecydujamy, to wypadaloby,
          zeby i sukienka z reszta grala.
    • linka12 Re: jeszcze jedna moja uwaga 31.10.06, 22:14
      buhaaaaaaaaa, ale Pan dowalił...
    • minerwamcg Re: jeszcze jedna moja uwaga 01.11.06, 12:54
      Myślę, że nasz ekspert jednak trochę przesadza. O ile z grubsza zgadzam się, że
      kreacja panny młodej(a i pana młodego też!)powinna pasować do stylu wesela, bo
      inaczej trzeba się ubrać, kiedy robi się bal na tysiąc par w pałacowych
      wnętrzach, a inaczej na rustykalną biesiadę w stylizowanej karczmie, o tyle ślub
      ma swoje prawa.
      Normalnie zasada jest taka: lepiej przyjść ubranym trochę za skromnie, niż
      trochę za elegancko. Sądzę jednak, że nie dotyczy to państwa młodych. Oni tego
      jednego jedynego dnia mają prawo być trochę "nadubierani" - panna młoda wkłada
      suknię, jakiej nie włożyłaby żadna inna pani, pan młody też powinien być
      najelegantszym z obecnych mężczyzn. Darowuje się nawet odrobinę ekstrawagancji.
      Więc nic to, że brat panny młodej ma na sobie skromny garnitur z przedzeszłego
      sezonu, a suknia ciotki pamięta lepsze czasy - dla państwa młodych nie jest to
      zobowiązujące.
      Jest powiedzenie, że na weselu nie wypada być lepiej ubraną od panny młodej - i
      to właśnie powinny sobie wziąć do serca wszystkie panie, zawieszając na tę
      okazję naturalne dążenie do zakasowania strojem całego świata i połowy okolicy smile)))
      Co się tyczy świadkowej i jej różowej garsonki, to problem jest inny. Pani, o
      której wspomniał Krzysztof po prostu zwyczajnie nie umiała się ubrać, i ze
      strojem panny młodej nie miało to wspólnego nic. Przy każdym stroju, z workiem
      po kartoflach włącznie, te czarne rajstopy do różowej garsonki wyglądałyby
      fatalnie i panna młoda nie miała tu nic do "dostosowywania". Mogła najwyżej
      odpowiednio wcześniej przyjrzeć się gustom świadkowej i to i owo dyskretnie jej
      zasugerować.
      W każdym razie nie widzę ze strony państwa młodych powodu do rezygnowania z
      pięknych strojów ze względu na skromnie ubranych gości. W ten jeden dzień mają
      prawo "odstawać" i pozwólmy im z tego prawa skorzystać.

      Chciałabym za to poruszyć jeden problem, którego Krzysztof nie dotyka, bo być
      może nigdy się z nim nie spotkał. Otóż o ile państwo młodzi mogą być z nieco
      innej bajki niż goście, o tyle bezwzględnie muszą być z tej samej bajki oboje.
      Widziałam młodą parę, gdzie panna młoda wystąpiła w prześlicznej skądinąd
      awangardowej sukni, pełnej skosów, asymetrii, ostrych kątów i odważnych
      zestawień materiałów różniących się odcieniem i fakturą, a pan młody włożył na
      siebie długi surdut z brokatową kamizelką, fular i koszulę z zagiętymi rożkami
      kołnierzyka. Każde z osobna wyglądało ładnie - razem okropnie. Jedno z XXI a
      nawet XXII wieku, drugie z XIX.

      ---
      Osobymrowie a mrowie
    • kalinazkalinowa Re: jeszcze jedna moja uwaga 01.11.06, 13:05
      o rany niech Pan wybaczy ale co za bzdrury Pan wypisuje w tym wątku co ma
      piernik do wiatraka
      Jeśli cioci się nie podoba to Panna Młoda ma iść w najskromniejszej sukni ?
    • inkageo Pytanie do Krzysztofa 01.11.06, 13:37
      Krzysztofie z postów wynika, że jestś fotografem i tu pytanie do Ciebie - jak
      Ty ubierasz się na uroczystości ślubne, przy których pracujesz? Bardzo razi
      mnie, gdy obsługa jest nieelegancko ubrana.. Ostatnio na ślubie koleżanki
      fotograf miał strój odpowiedni raczej na safari.. Do tego sportowe sandały i o
      zgrozo..skarpetki.. Pani kamerzystka też się nie popisała.. Na dodatek włazili
      mi zawsze w kadr i wygląda to strasznie na zdjęciach..sad Oboje okropnie
      prezentowali się na ołtarzu w trakcie mszy..
      • mayagaramond Re: Pytanie do Krzysztofa 01.11.06, 15:43
        nie jestem fotografem, ale mieszkam z fotografem-hobbista. Jesli jedziemy gdzies
        robic zdjecia, to juz z zasady moj chlopak nie zaklada najlepszych spodni, bo
        trzeba ukucnac, przykleknac, czasem polozyc (!) sie na ziemi. Ubranie musi byc
        wygodne, nie krepowac ruchow no i nie moze byc tak, ze fotograf powie "nie
        takiego ujecia nie zrobie, bo mi sie garnitur od armaniego pogniecie/pobrudzi."
        Mysle ze ciemne dzinsy, podkoszulek bez napisow i pasujace buty spokojnie
        wystarcza.
    • katkam81 Re: jeszcze jedna moja uwaga 02.11.06, 10:34
      I odezwał się fotograf.
      Nie rozumiem tylko jak można robić dobre zdjęcia nie rozumiejąc kompletnie
      młodych, tego czym się kierują i nie szanując ich marzeń, co właśnie tym postem
      dla mnie udowodniłeś! Chyba że teksty jaki dobry jesteś to same przechwałki.
      Może pokaż nam jednak kilka zdjęć to ocenimy czy naprawdę masz talent i gust czy
      jesteś samozwańczym dyktatorem jedynie słusznych w twej opini rad dla panien
      młodych? Bo ja stawiam na to drugie!
      • krzysztof.kyrcz Re: jeszcze jedna moja uwaga 02.11.06, 11:27
        wchodząc tutaj nie miałem zamiaru ani się reklamować, ani pokazywać zdjęć. Jak
        już pisałem fotografia ślubna to moja pasja; na życie zarabiam współpracując z
        czasopismami, "sprzedając" swoje zdjęcia z wojaży + sesje fotograficzne z
        modelkami. Nie jestem dyktatorm po prostu wyrązam swoje opinie.
        • katkam81 Re: jeszcze jedna moja uwaga 02.11.06, 15:50
          A ja myślę że nie pokazujesz zdjęć tylko dlatego że nie masz co!
          Albo nie jesteś fotografem albo są tak żenujące że wstyd się przyznać!
    • ivona79 Re: jeszcze jedna moja uwaga 02.11.06, 10:44
      Hmmm....Szczerze mówiąc, irytujący Pan jest z tymi swoimi uwagami i "dobrymi"
      radami. Więc wybaczy Pan, ale nie będę się przejmować tym, jak mi się goście
      poubierają albo czy mi sie będzie wylewał tłuszcz znad gorsetu ( swoją drogą,
      co za określenie!- a jakoś modne na tym forum).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka