Dodaj do ulubionych

Po co ten pośpiech???

09.12.06, 12:51
Tak sie zastanawiam. Dlaczego dziewczyny tak się spieszycie???Chodzi o to ze
np. niektóre dziewczyny, które mają ślub w sierpniu, czy we wrzesniu juz od
dłuższego czasu mają suknie ślubną w domu . Przecież w sklepach nie ma jeszce
nowej kolekcji(poza niektórymi). Nie wspomne nawet że niektóre to już mają
kupione zaproszenia.
Teraz wszystko kupicie, a co bedziecie kupowac w maju czy w czerwcu???.
Przeciez wiadomo że przez ponad pół roku się schudnie lub przytyje pod wpływem
stresu.
Obserwuj wątek
    • nantu Re: Po co ten pośpiech??? 09.12.06, 13:10
      masz racje, mam slub dopiero w sirepniu, a suknia juz kupiona..a dlaczego?
      -kupilam na wyprzedazy dieki czemu zaoszczedzilam 800zl
      - jezeli zmieni mi sie figura, to suknia zostanie przed samym slubem dopasowana
      - zauwazylam, ze nowe kolekcje nie roznia sie bardzo od tych starszych( jest
      kilka podstawowych fasonow sukien slubnych np.rybki, w liereA, ksiezniczkowate
      itp, zmienia sie tylko kolorystyka i dodatki)
      - w czerwcu bede zajeta obrona mojej pracy magistersiej
      nie widze nic zlego w tym, ze suknie kupuje sie nawet kilka miesiecy pezd slubem!
      • lubna Re: Po co ten pośpiech??? 09.12.06, 13:25
        U nas w grę wchodzą podobne czynniki (ślub w maju):
        - suknia jest z wyprzedaży, nie patrzyłam na rodzaj kolekcji - nowa czy stara - patrzyłam na to, jak w niej wyglądam, czy jest śliczna - a przeceniona była z 2500 na 900 zł...
        - restauracje przy zamawianiu miejsca w tym roku liczą menu na osobę tańsze o 10-20 zł, poza tym skoro tak wiele osób rezerwuje sale wcześniej, to nie chceliśmy zostać w lutym czy w marcu bez możliwość przebierania
        - zaproszenia robimy teraz, bo zapraszamy wiele osób z zagranicy, akurat na święta ci ludzie zjeżdżają do Polski i możemy zaprosić ich osobiście, na czym nam zależy
        - inne drobiazgi, jak wybór obrączek itp też załatwiamy teraz, bo piszemy oboje prace mgr i z czasem potrzeba będzie na to coraz więcej czasu i energii - nie będziemy wtedy mieli ochoty latać cały dzień po jubilerach
    • inkageo Re: Po co ten pośpiech??? 09.12.06, 13:24
      Może to dlatego, że w niektóych salonach sprzedawczynie są bardzo nachalne. W
      sierpniu wybrałam się na wstępny rekonesans (ślub wrzesień 2007), chciałam się
      zorientować co mi się podoba i jaką kwotę muszę zaoszczędzić, a sprzedawczynie
      tak nas skołowały, straszyły wielkimi podwyżkami, że nawet moja rozsądna mama
      dała się nabrać i chciała już wpłacać zaliczkę..
    • a.bc Re: Po co ten pośpiech??? 09.12.06, 13:26
      Hmm ekonomiasmile
      czyli rozłożenie wydatków w czasie...
      • magdiii Re: Po co ten pośpiech??? 09.12.06, 13:44
        No dobrze, wyprzedaże (zgadzam się). Ale chodzi mi o to że jak np. kupiłyscie
        suknie np. w listopadzie, zaproszenia... to pózniej nie ma tego podniecenia,
        tylko jestescie juz wypalone. Tak samo jest ze świętami kiedys było tak ze
        prezenty kupowało sie tydzień czy 2 tygodnie przed świetami, czuło sie ten
        klimat, a teraz, kupuje sie od razu po wszystkich świetych i pozniej sie nie
        czuje ze jest ten wspaniały czas przedswiąteczny...
        • karhar Re: Po co ten pośpiech??? 09.12.06, 13:54
          ja tez mam dużo czasu do ślubu ale już powoli załatwiamy wszystkie sprawy. Kto
          wie co nasz czeka w przyszłym roku?? Zresztą jestem tak podekscytowana weselem,
          że już nikt nie może mnie słuchaćsmile) ja teraz powoli pozałatwiam sobie koleje
          sprawy bo może przed ślubem będę tak przejęta ze zapomnę o czymśsmilemyślę, że mój
          zapał się nie zmniejszy coś czasami chciałabym przestać myśleć o weselu, ale
          jakoś nie potrafięsmile) to chyba fajnie, że przeżywa się te wszystkie
          przygotowania i oczywiście sam ślub??
        • nantu Re: Po co ten pośpiech??? 09.12.06, 14:49
          wybacz, ale czy najwazniejsze jest wybieranie zaproszen???? dla mnie
          najwazniejsze, ze bore sobie za meza czlowieka, ktorego kocham i wspolnie
          decydujemy sie na spedzienie reszty zycia..a ta cala otoczka, pewnie jest tez
          wazna, ale co za roznica kiedy wybiore i kupie suknie i zaproszenia...i tak to
          jest jakies przezycie, a czy w listopadzie czy w maju..to nie ma dla mnie
          roznicy..przed samym slubem i tak bedzie pelno innych rzeczy do "przezywania"wink
          • nantu Re: Po co ten pośpiech??? 09.12.06, 14:51
            moja wypowiedz ozywiscie apropos komentarza magdiiwink
        • lubna Re: Po co ten pośpiech??? 09.12.06, 19:12
          Nie tak łatwo się wypalić w oczekiwaniu na ten cudowny dzień - potem można - jeśli już ktoś musi mieć zewnętrzne wyznaczniki aby przeżywać - oczekiwać potwierdzenia od gości, załatwainie potwierdzonym hoteli, ustalanie menu.. i ta dramatyczna decyzja - ścinać włosy czy nie wink Ale ja osobiście do poczucia klimatu mam inne podejście smile Prezenty świąteczne mogę i w listopadzie kupować, rozciągana radość nie gaśnie, a w moim wypadku się maksymalizuje, spodziewam się więc w dniu ślubu eksplozji ze szczęścia wink
    • ronja9 Re: Po co ten pośpiech??? 09.12.06, 15:13
      To zależy w duzej mierze od charakteru człowieka- są ludzie, którzy zawsze
      załatwiają wszystko na ostatnią chwilę, spontanicznie ale i ryzykownie, i tacy,
      którzy wolą mieć wszystko zaplanowane i dopięte "na ostatni guzik"
      Ślub jest takim specyficznym wydarzeniem w życiu każdej panny młodej, które ma
      być idealne- a już jak ma ten ideał wyglądać zależy od konkretnych osób. Nie
      ma co generalizować, każdy w efekcie ma to, czego chciał i tak jest dobrze.
      Pozdrawiam
      • a.bc Re: Po co ten pośpiech??? 09.12.06, 16:40
        Moim zdaniem każdy załatwia swoje sprawy wtedy kiedy mu pasuje...
        I wydaje mi się ,że czekanie na ślub i myślenie o ceremoni bez latania z
        wywieszonym jęzorem za sukienką,zaproszeniami i salą jest zdecydowanie
        przyjemniejszesmile
    • agnrek Re: Po co ten pośpiech??? 09.12.06, 18:48
      Oj, wiem coś o zamawianiu zaproszeń wiosną i o tłoku w salonach ślubnych smile
      Sama się przekonasz, że im wcześniej, tym lepiej.
    • nombrilek Zgadzam sie.. 09.12.06, 23:13
      ...przede wszystkim jesli chodzi o suknie, bo jak niektóre juz maja w szafie to
      przeciez do sierpnia czy czerwca ta kiecka zżołknie i tyle
      • agnrek Re: Zgadzam sie.. 10.12.06, 11:06
        Nieeee, nie zżółknie w tak krótkim czasie smile
        Moja siostra 3 lata trzyma hiszpańską suknię i jest jak nowa.
    • dama_jedna A co Ci do tego 10.12.06, 10:38
      bezmyslna panno??
      • nombrilek Re: A co Ci do tego 10.12.06, 10:48
        Hehh a czemu bezmyslna??? zwykłe pytanie, a bezmyslne jest kupowanie na tyle
        wczesniej
    • siog Re: Po co ten pośpiech??? 10.12.06, 10:56
      kazdy ma wlasny rytm i wszystko zalatwia tak jak mu odpowiada.nie widze problemusmile
      • alekas Re: Po co ten pośpiech??? 10.12.06, 12:07
        Zgadza sie ze kazdy ma wlasny rytm i zalatwia wszystko w dobrym dla siebie
        tempie. My mamy juz duza czesc rzeczy zalatwiona, powod jest prosty-koszty sie
        inaczej rozkladaja, nie trzeba wydawac kasy na raz. Niektore rzeczy tak jak
        sukienka mozna teraz kupic taniej (wyprzedaze lub przedsprzedaze. Poza tym to ze
        teraz sie kupuje nie znaczy ze przed slubem nie bedzie dopasowywana.
        Poza tym w naszym przypadku wyglada to tak..teraz mamy czas, a im blizej slubu
        tym tego czasu bedzie mniej, wiecej rzeczy do robienia do kupienia itd
        Planowalismy slub z 9 miesiecznym wyprzedzeniem miedzi innymi dlatego zeby na
        spokojnie wszytsko przygotowac.
    • kfiatuszek1903 Re: Po co ten pośpiech??? 10.12.06, 13:51
      slub w lipcu sukienka zamowiona dwa dni temu,chociazby z tego wzgledu ze musze
      czekac jakies 3,5 miesiaca az ja przysla,potem poprawki zktorymi sie zejdzie bo
      sukienke zamowilam w rodzinnym miescie w ktorym narazie rzadko bywam bo ucze sie
      w innym i bedzie problem z czasem i wolalabym uniknac sytuacji kiedy na tydz
      przed slubem i nie mam sukni
      zaproszenia wybrane bo robie sama
      mozliwosc rozlozenia kosztow w czasie
      w czerwcu bronie dyplomu i nie bede miala glowy do tego zeby o wszystkim myslec
      bez stresu na spokojnie wszystko mozna przemyslec i przygotowac
      dlatego smile
    • iizabelaa Re: Po co ten pośpiech??? 10.12.06, 14:12
      Moja sukienka tez juz wisi w szafie od 3 tyg smile))I wcale nie uważam tego za
      pośpiech. Nie chce 3 miesięcy przed ślubem załatwiać wysztko na ostatią chwilę.
      Mam jakiś swoj kalendarz przygotowań do ślubu i powoli go realizuje.
      I jak moża npisać o wypaleniu się slub to dla mnie takie cudowne wydarzenie że
      nie mam mowy o wypaleniu się.
      • szara82 Re: Po co ten pośpiech??? 10.12.06, 20:11
        A ja powiem jedno - choćbyście nie wiem ile rzeczy przygotowały na pół roku przed ślubem, to i tak jak zostanie miesiąc do niego to będzie nerwówka i cała ta "atmosfera"smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka