Dodaj do ulubionych

a jesli w dniu slubu...

21.12.06, 11:50
...wyskoczy wam wielki, okropny pryszcz? hehe. smieje sie, ale bardzo
prawdopodobe, ze wlasnie mnie to spotka. zawsze mam takie niespodzianki,
kiedy sie denerwuje sad
Obserwuj wątek
    • monitchka1 Re: a jesli w dniu slubu... 21.12.06, 12:00
      Moja kuzynka miała na swoim weselu potężną opryszczkę na ustach. Zapudrowała to
      sobie, ale i tak było widać. Przed kościołem goście starali się nie dotykać
      tego (opryszczki) podczas składania życzeń, dziwnie to wyglądało.
    • monikaw81 Re: a jesli w dniu slubu... 21.12.06, 13:05
      Znając moje szczęście też mi coś wyskoczy, żeby to jeden. Też się zastanawiam
      jak tego uniknąć. Już biorę wyciąg ze skrzypu i pokrzywy, piję herbatkę ze
      skrzypu ale wątpię że to pomoże. Teraz zaczęłam bo Sylwester blisko, ślub w
      maju. Pozdrawiam.
      • gioseppe Re: a jesli w dniu slubu... 21.12.06, 15:57
        dziewczyny, są takie specyfiki szybko wysuszające - w aptece! popytajcie a na
        pewno wam doradzą wink nie trzeba nawet kupować, wystarczy pozbierać próbki
        x w tym dniu wink
    • olera24 ha ha 21.12.06, 14:37
      moj slub za 4 dni, a mi centralnie na dekolcie wylazł obrzudliwy czerwony syf,
      nijak nie mogę się go pozbyc... ja wiedziałam że tak będziesad
      • jola.pedagogspoleczny Re: ha ha 21.12.06, 14:43
        Ja zawszem miałam z tym problemy- teraz też walczę- może los mnie oszczędzi na
        ten jedyny dzień???
      • justeczka1 Re: ha ha 21.12.06, 14:44
        moze jeszcze zdazysz z tym pojsc do dermatologa? po masci z antybiotykiem
        powinien zejsc w ciagu 4 dni..
      • aska90 Re: ha ha 21.12.06, 14:50
        Olera i wszystkie pryszczate i opryszczką zagrożone z okazji ślubu, szorujcie
        do apteki (sklepu ze zdrową zywnością, naturalnymi kosmetykami itp.) po olejek
        z drzewka herbacinego. Smarować syf, pryszcz, opryszczkę kilka razy dizennie i
        najdalej po dwoch dniach sladu nie będzie.
        • gioseppe Re: ha ha 21.12.06, 15:58
          o! tego nie znałam, wypróbuję wink
    • kate21.07.07 Re: a jesli w dniu slubu... 21.12.06, 19:51
      ja to normalnie przełoże ślubsmile))
      • amelia00 Re: a jesli w dniu slubu... 18.01.07, 19:07
        ja tez już się obawiam takiej niemiłej niespodzianki w dniu ślubu, mi chodzi
        głównie o opryszczkę, bo moja to jest paskudna, warga mi puchnie i wyglądam jak
        murzynka ...
        Tak sobie pomyślałam, że 3-4 miesiące przed ślubem kupię sobie taki antybiotyk
        w tabletkach przeciwko opryszczce - herpes i mam nadzieję, że nie będę musiała
        obawiać się wyskuczenia tego paskuda w dniu ślubu ...
        • amelia00 Re: a jesli w dniu slubu... 18.01.07, 19:13
          ten antybiotyk to oczywiście heviran, a nie herpes, coś mi sie pomyliło ...
          • martysia-k ja biore heviran 18.01.07, 19:25
            4rty dzien i powoli pomaga, ale mam opryszczkowe zapalenie rogowki. Zdarza sie
            ze raz w roku cos mi sie z tym okiem dzieje. Od tygodnia mam spuchniete jak
            bania i tez sie boje, ze akurat wtedy mi sie cos takiego wydarzy...
            Zimno czy pryszcz to akurat maly problem. Ale co zrobic jak oko wyglada jak po
            starciu z zawodowym bokserem???
    • energiamysli Re: a jesli w dniu slubu... 18.01.07, 19:14
      hehe a nie boisz sie ze wbiegnie długonoga blondi i krzyknie nieee moj ci onwink
    • zytka08 Re: a jesli w dniu slubu... 18.01.07, 19:29
      w życiu nie miałam żadnych syfków na plecach i dekolcie. Do ślubu miesiąc a ja
      na plecach i dekolcie mam bolące czerwone pryszcze.Klasyka, czekam aż mi twarz
      wysypie.
    • ania_1609 Re: a jesli w dniu slubu... 18.01.07, 20:47
      he, he...
      Mi wyskoczył trzy dni przed ślubem olbrzymi syf na czole smile))
      Byłam w aptece, u kosmetyczki i w ogóle cuda bajery, nic nie pomogło. Znajoma,
      która mnie malowała przed ślubem nałożyła korektor, podkład, przypudrowała i
      prawie nie było widać. Nawet teraz, po czasie, jak oglądam zdjęcia, to tylko na
      nielicznych widać, że coś jest na czole.
      A w czasie ślubu i wesela - nawet o nim nie myślałam. Dopiero potem
      wystraszyłam się, że będzie go widać na zdjęciach plenerowych, ale fotograf
      umiejętnie go usunął.
      I zapomniałabym - mój mąż, dopiero jak zmyłam makijaż nad ranem tak mi się
      przygląda i mówi: patrz, to wesele taki stres, już ci coś wyskoczyło na
      czole. smile))))
      Pozdrawiam!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka