monalisa.pl
17.01.07, 10:58
"Magiczna data 07.07.07 - ślubne szaleństwo
"Dziennik": wiele osób uważa, że 7 lipca 2007 roku musi być szczęśliwy,
dlatego właśnie wtedy chcą rozpoczynać wspólne życie.
Urzędy stanu cywilnego i kościoły przeżywają oblężenie, zespoły muzyczne i
restauracje od dwóch lat mają na ten dzień rezerwacje.
Wiele młodych par wierzy, że związek zawarty 07.07.07 przyniesie szczęście.
"Chyba wydłużymy tego dnia dzień pracy" - mówi Bartosz Prószyński z USC w
Warszawie.
Sale i zespoły na ten dzień rezerwowane były rok co najmniej wcześniej."
a jak u Was z tym było? ustaliliscie tę date ze wzgledu na szczescie hehe
tych siódemek rzekomych (wg mnie to nie ma znaczenia czy to trzy siodemki czy
trzy jedynki itp)? czy jakies inne czynniki na to miały wpływ ze wlasnie ta
data

?
nam sie poprostu podobało ze to trzy siodemki i tyle - po za tym lubimy łamac
konwenanse i stad ten lipiec a nie mies. z literka R

po za tym to 5 -lecie nazej znajomosci (znaczy sie w 2007 mija 5 lat odkoad
sie znamy ) a ja w dn. slubu bede miala juz 27 lat wiec trzy siodemki zycia
za mną
PS czy faktycznie rezerwowalyscie wszystko na dwa lata przed (jak pisza w
artykule?)?
bo my zaczelismy na spokojnie w sierpniu 2006 skonczylismy w grudniu 2006 i
do tej pory mamy wszystko zaklepane i zaplacone tak jak chcielismy bez
zadnych problemów...(dodam ze jestesmy z wawy slub i wesele w centrum )