Dodaj do ulubionych

Sprzedałam sukienkę:)

18.01.07, 18:20
Po półtora roku od ślubu udało mi się sprzedać sukienkęsmile
Chwalić się nie chwalę, ale jedynie dodaję otuchy tym wszystkim, które już
może tracą nadzieję na pomyślną sprzedaż.

Kurcze, nie spodziewałam się, a że jestem w trakcie przeprowadzki, pieniążki
będą jak znalazłsmile

Szukałam kupca osobiście, odpowiadałam na każde pasujące ogłoszenia i się
udałosmile
Obserwuj wątek
    • kalinazkalinowa Re: Sprzedałam sukienkę:) 18.01.07, 18:32
      super, ja na swoją już nie mogłam patrzeć gdy wisiała w domu wink nie wiem
      dlaczego kobiety trzymają je na pamiątkę
      ale dużo na sprzedaży nie zarobiłam bo poszła tylko za 300 zł a kupiłam ją
      chyba za 1600 zł

      --------------------
      www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=1504759
      • martabg Re: Sprzedałam sukienkę:) 18.01.07, 19:52
        Jestem podobnego zdania, jeśli chodzi o trzymanie sukienek na pamiątkę.
        Ja jestem jednak wysoce zadowolona ze sprzedaży, nieskromnie powiem, że
        straciłam wobec wyjściowj ceny nowej sukienki jakieś 120złsmile
        • ogrryzka Re: Sprzedałam sukienkę:) 25.01.07, 14:17
          Gratuluję i dzięki za dodanie otuchy. Ja próbuje już od kilku miesięcy i nie
          wychodzi. Przeraża mnie to, że najbardziej modne są ostatnio sukienki
          falbaniaste i bardzo odważne. Ale dzięki Twojej wiadomości nie będę traciła
          nadziei.
          Pozdrawiam
          • mam6lat Re: Sprzedałam sukienkę:) 25.01.07, 14:48
            a my 2 lata po slubie sprzedaliśmy letni, beżowy garnitur...mąż nabrał ciałka
            i niestety nie wygladało na to, ze schudnie....
            ponieważ był to jeden z bardziej udanych modeli Pronuptii (do tej pory jest we
            francuskich katalogach) sprzedał się chwile po zamieszczeniu ogłoszenie - młodzi
            ślubowali dokładnie 2 lata po nas;
            żeby było smiesznie zgadaliśmy sie i M robił młodym reportaż ślubny,
            nadal utrzymujemy koleżenski kontakt,
            a M poproszono o reportaż z chrztu potomka smile
            garnitur poszedł "w dobre ręce" i na pewno (jako rzecz uzywana) przyniósł
            szczescie kolejnej parze wink
            do nas wróciła 1/3 wartości garnituru, akurat tyle ile potrzeba było na zakup
            nowego garnituru;
            a nowy własciciel - przypaek sprawił miał identyczne wymiary jak mój M -
            garnitur bez przeróbek leżał na nim idealnie...
            • mam6lat Re: Sprzedałam sukienkę:) 25.01.07, 15:02
              acha:
              kamizelkę pozostawioną "na pamiątkę"
              jednak sprzedam.......choc byłam w niej "zakochana" wink
              www.dwukropek.pl/2,74376,3100469,22363064,Warszawa_Moda_i_uroda___Slub_i_wesele,4-33.html
              • dr_kaczusia Re: Sprzedałam sukienkę:) 25.01.07, 17:18
                Czesc Kasia! smile))
                oryginalna ta kamizelka smile

                a ja sie pochwale, ze moja suknia tez juz poszla w dobre rece smile
                po ok 4 m-cach i to za wiecej niz sie spodziewalam! Nie ukrwyam, ze udalo sie to
                z ogromna pomoca pani z salonu za co jestem jej niesamowicie wdzieczna.
                Pomijajac kwestie finansowe to juz sie balam, ze zostane z tym "balastem",
                ktorego nie mam gdzie trzymac i ktorego bym sama nie sprzedala bo wyjezdzam...
                • mam6lat Re: Sprzedałam sukienkę:) 26.01.07, 13:08
                  cześć Kasia smile
                  no, suknie miałaś b. ładną i pamiętam , ze na forum było zainteresowanie nią -
                  pomysł na sygnaturkę z linkiem chyba jest dobry?
                  fajnie, ze zwrociły ci się częściowo koszty sukni smile
                  mam nadzieję, ze moja siostra sie "zbierze" kiedys do ślubu - wtedy będę ja
                  namawiała na zakup używanej - niedawno widziałam przepiękną za 600 zł...
                  na chwile, czy "na życie" wyjeżdzacie? dobrze pamiętam - Karol pracuje za granicą?
                  • zkat Re: Sprzedałam sukienkę:) 26.01.07, 19:48
                    No wlasnie ja juz stracilam nadzieje ze ja sprzedam, a nie mam jej gdzie
                    trzymac.
                  • dr_kaczusia Re: Sprzedałam sukienkę:) 26.01.07, 22:03
                    no, suknie miałaś b. ładną i pamiętam , ze na forum było zainteresowanie nią -
                    > pomysł na sygnaturkę z linkiem chyba jest dobry?

                    pomysl z sygnaturka jest dobry, bylo nawet zainteresowanie z Dwukropka, ale nie
                    wiem ile z tych osob pojechalo zobaczyc i przymierzyc suknie bo wisiala w
                    salonie. W koncu kupila jakas dziewczyna (wlasnie via salon), ale nie wiem czy
                    trafila tam przypadkiem czy z mojego ogloszenia.


                    > fajnie, ze zwrociły ci się częściowo koszty sukni smile

                    tez sie ciesze smile


                    > mam nadzieję, ze moja siostra sie "zbierze" kiedys do ślubu - wtedy będę ja
                    > namawiała na zakup używanej

                    slusznie! madry Polak po szkodzie, ale juz widze, ze kolezanki, ktore maja
                    strasze siostry i widza ta nieszczesna suknie od 4 lat w szafie, decyduja sie
                    wypozyczyc lub odkupic za mniejsze pieniadze. Na prawde gdybym nie sprzedala to
                    obawaiam sie, ze skonczyla by marnie i z myszami w roli glownej wink


                    > na chwile, czy "na życie" wyjeżdzacie?
                    - odp wyslalam Ci na priva wink
                    • martabg Kaczusiu 27.01.07, 11:48
                      Tak, jak piszesz.... Mądry Polak po szkodzie.
                      Chociaż ja od początku nie przewidywałam super drogiej sukienki, to jednak
                      zdecydowałam się na szycie za 1200zł.
                      Gdybym była mądrzejsza, to poszłabym do wypożyczalni i podobny fason miałabym
                      za 500zł.
                      Czasami przykro patrzeć, jak dziewczyny próbują sprzedać sukienkę z przed 5 lat
                      np.
                      Widać, że fason nie ten, że moda inna... Ale one uparcie trzymają się swojej
                      dość wysokiej ceny...

                      BloguBlogu
                      • dr_kaczusia Re: Kaczusiu 27.01.07, 12:23
                        > Widać, że fason nie ten, że moda inna... Ale one uparcie trzymają się swojej
                        > dość wysokiej ceny...

                        a to juz mnie dziwi niesamowicie... wydaje mi sie,ze jesli czlowiek chce
                        sprzedac suknie to musi to zrobic poki dana moda jeszcze nie przebrzmiala, a
                        wiadomo z kazdym dniem moda sie zmienia i po 2 sezonach byc moze nikt juz nie
                        bedzie chcial na nia patrzec. No chyba, ze ktos posiada ponadczasowy model wink
                        Dlatego ja mialam oczywiscie cene wywolawcza, ale z zaznaczeniem, ze do
                        negocjacji... zachecalam do ogladania osoby, ktore chcialy mi dac nawet o 200zl
                        mniej i bylabym sklonna sie zgodzic na ich cene. Zycie tak sie ulozylo, ze
                        dziewczyna kupila ta suknie po proponowanej cenie i bylam mile zaskoczona!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka