Nie sądziłam, że odwołanie wesela może tak boleć.
Tak się cieszyłam, że będę smigać w białej sukni na pięknej sali... (sala do
oddania 23.06.07 Siedliska k. Piaseczna - k/Warszawy) i będzie mi przygrywać
super zespół też do oddania

.
To marzenie prysło szybciej niż bańka mydlana

I teraz kazałam się zastanowić czy aby ślub kościelny na góra 15 osób ma
jakiś jeszcze sens

Kupowac białą sukienkę...
Ech... alkohol już kupiony i zastanawiam się co z nim teraz zrobić...
Nie wiem... jestem w strasznym dole psychicznym - ten dół nie jest związany z
odwołaniem tych rzeczy, ale innego powodu - powodu dla którego muszę
zrezygnować z tego wszystkiego...