hej, właśnie złapałam lekkiego doła... w styczniu się zaręczyłam i wstępnie
zaplanowaliśmy ślub na sierpień 2008 ( w sumie to ja tak zaplanowałam, a on
się zgodził

) ale teraz woli 2009... a ja nie chcę tak długo czekać, jak dla
mnie to ślub mógłby być już w sierpniu tego roku! dodam, że nie mieszkamy
razem, on pracuje w niemczech ale widujemy się co 2 tyg i oboje jesteśmy
pewni, że chcemy się pobrać, tylko on jakoś to odwleka... trochę mi smutno bo
chociaż wiem, że będziemy razem, to chciałabym już mieć ustaloną jakąś datę w
bliższej przyszłości, a nie dopiero za 2,5 roku... buu... a jak było u was?
ile trwały zaręczyny? i czy panowie też tak zwlekali

)) ?